[Redakcja MSI] Jak wyglą­da czo­łów­ka ryn­ku ERP w Polsce (dane za 2006 r.)? Kto ma szan­sę zostać na rynku?

[Jarosław Żeliński] Myślę, że lide­ra­mi na ryn­ku ERP zosta­ną trzy czo­ło­we mar­ki, o czym dalej, potem będzie gru­pa śred­niej kla­sy z dość zmien­nym skła­dem w cza­sie (w tym TETA, IFS, BAAN, Commarch, inne) pozo­sta­li dostaw­cy będą obsłu­gi­wa­li niszo­we seg­men­ty rynku.

Rankingi sys­te­mów ERP to bar­dzo wir­tu­al­ne zesta­wy pro­duk­tów i ich dostaw­ców. Dane do ran­kin­gów naj­czę­ściej poda­ją sami zain­te­re­so­wa­ni (fir­my noto­wa­ne w ran­kin­gach udzie­la­ją same o sobie infor­ma­cji w prze­ka­zy­wa­nych im ankie­tach) i ran­kin­gi te wyglą­da­ją tak jak chcą oso­by odpo­wie­dzial­ne za PR i rekla­mę w tych fir­mach. Dlatego na swój wła­sny uży­tek posłu­gu­ję się bar­dzo subiek­tyw­nym kry­te­rium: o kim naj­wię­cej sły­chać i co. Myślę, że do czo­łów­ki dostaw­ców tej kla­sy sys­te­mów w Polsce zali­czyć nale­ży fir­my: BPSC, Microsoft, SAP. Sądzę tak­że, że sytu­acja ta nie zmie­ni w naj­bliż­szych latach. Powodem takiej pro­gno­zy jest obser­wo­wa­ny prze­ze mnie duży zwią­zek decy­zji o wybo­rach pro­duk­tów z ryn­ko­wym wize­run­kiem tych pro­duk­tów. Dzieje się tak z pro­ste­go powo­du: zarzą­dza­nie ryzy­kiem. Dochodzi do tego postę­pu­ją­ca kon­so­li­da­cja ryn­ku w ska­li glo­bal­nej co doty­czy SAP i Microsoft . BPSC jako czo­ło­wa moim zda­niem pol­ska fir­ma z tra­dy­cja­mi i dobry­mi refe­ren­cja­mi ma moim zda­niem bar­dzo sil­ną mar­kę na naszym rynku.

Wdrożenia sys­te­mów ERP są rzad­kim zja­wi­skiem w fir­mie (wdra­ża się tego typu sys­te­my nie czę­ściej niż raz na kil­ka lat) dla­te­go trud­no mówić tu o doświad­cze­niu kupu­ją­ce­go w wybo­rze sys­te­mu. Skoro nie ma doświad­cze­nia a decy­zje nale­ży pod­jąć wybór pada czę­sto na pro­dukt ?bez­piecz­ny? w opi­nii ryn­ku. Niezależnie od tego co sądzi­my o racjo­nal­no­ści takich decy­zji w bar­dzo wie­lu przy­pad­kach są one wła­śnie tak podejmowane.

Są i inne prze­słan­ki by uznać, że sku­tecz­ność tak podej­mo­wa­nych decy­zji jest wystar­cza­ją­ca. Bardzo cie­ka­we są wyni­ki badań fir­my Forrester w 2004 roku (nie tyl­ko ona do takich wyni­ków doszła): nie ma kore­la­cji pomię­dzy pozy­cją fir­my w ran­kin­gu naj­lep­szych firm na ryn­ku a jej budże­tem na IT. Kolejna waż­na infor­ma­cja to opi­nia, któ­rą usły­sza­łem od pew­ne­go kon­sul­tan­ta wdra­ża­ją­ce­go w swo­im życiu róż­ne sys­te­my w tym ERP. Otóż na jed­nej z kon­fe­ren­cji poświę­co­nych sys­tem MRPII/ERP stwier­dził on, że nie­mal­że nie ma zna­cze­nia jaki sys­tem wdra­ża­my, waż­ne jak go wdrażamy.

W kon­tek­ście tych danych moim zda­niem nale­ża­ło by zasta­no­wić się nad ran­kin­giem wdro­żeń zakoń­czo­nych suk­ce­sem ale nie fir­my wdra­ża­ją­cej a tej, któ­ra u sie­bie wdro­ży­ła sys­tem ERP. Znaczyło by to, że hipo­te­za mówią­ca, że wdro­że­nie nowej tech­no­lo­gii pod­nie­sie kon­ku­ren­cyj­ność była by wery­fi­ko­wal­na bo to jest (powin­no być) głów­nym moto­rem takich projektów.

Kto zosta­nie? Wydaje mi się, że wymie­nio­na trój­ka pozo­sta­nie a zmniej­szać się będzie licz­ba dostaw­ców śred­niej kla­sy (tu spo­dzie­wam się kon­so­li­da­cji w Polsce), niszo­wi zawsze będą.

[MSI] Jakie są pro­gno­zy na naj­bliż­sze lata? Jakie bran­że prze­my­sło­we będą naj­lep­szy­mi klien­ta­mi dostaw­ców sys­te­mów ERP?

[JŻ] Trudne pyta­nie, trud­ne gdyż jak już wspo­mnia­łem wdro­że­nia to sztu­ka zarzą­dza­nia fir­mą (mowa o kupu­ją­cych), to oni decy­du­ją jak chcą uzy­ski­wać prze­wa­gę ryn­ko­wą. Nikt nie udo­wod­nił też tezy że IT to jedy­nie słusz­ny spo­sób na wzrost konkurencyjności.

Wydaje mi się, że moto­rem popy­tu na ryn­ku są pre­ce­den­sy i bench­mar­king pro­wa­dzo­ny przez fir­my będą­ce w ogo­nach ran­kin­gów. Precedensy to nagło­śnio­ne przy­pad­ki suk­ce­sów firm, któ­re jako pierw­sze zain­we­sto­wa­ły w jakąś tech­no­lo­gię lub roz­wią­za­nie orga­ni­za­cyj­ne. Widać to po suk­ce­sach sprze­da­żo­wych ?lide­rów ryn­ku ERP? oraz firm wdra­ża­ją­cych nor­my jako­ści. Benchmarking to coś co ja nazy­wam ?owczym pędem?. Wielu decy­den­tów nie zna lub nie rozu­mie źró­dła suk­ce­su swo­je­go kon­ku­ren­ta wiec pró­bu­je go mał­pio naśla­do­wać wie­rząc, że robiąc to co naj­lep­si powtó­rzą ich suk­ces lub co naj­mniej się do nich zbli­żą co moim zda­niem jest błę­dem. Dowód na błęd­ność tej tezy jest pro­sty: nie zna­na jest żad­na recep­ta, któ­ry uczy­ni­ła by z kogo­kol­wiek lide­ra ryn­ku. Ja nie znam przy­pad­ku, w któ­rym np. kto­kol­wiek po prze­czy­ta­niu książ­ki o mar­ke­tin­gu czy czymś takim stał by się po roku lub pię­ciu liderem.

W efek­cie nie prze­wi­du­ję spe­cjal­nych nagłych zmian na ryn­ku ERP. Ani wśród dostaw­ców ani wśród odbior­ców. Trend na jaki war­to zwró­cić uwa­gę to rosną­cy popyt w sek­to­rze MSP. Jest to powo­dem dwóch fak­tów: dostaw­cy ofe­ru­ją tań­sze pre­kon­fi­gu­ro­wa­ne wer­sje swo­ich pro­duk­tów, fir­my sek­to­ra MSP widzą, że nie uciek­ną od kon­ku­ro­wa­nia z duży­mi fir­ma­mi a jed­nym z kry­te­riów kon­ku­ren­cji jest jakość obsłu­gi współ­pra­cy z dostaw­ca­mi i odbior­ca­mi. Ta zaś zale­ży w dużym stop­niu od tego co sta­ło się już nor­mą: zarzą­dza­nie infor­ma­cją w fir­mie i szyb­kość jej prze­twa­rza­nia. Nie ma zna­cze­nia czy fir­ma jest duża czy mała: np. czas wysta­wie­nia fak­tu­ry nie może prze­kro­czyć kil­ku minut lub fir­ma wypad­nie z rynku.

[MSI] Jak dłu­go ma szan­sę prze­trwać rynek kla­sycz­nych sys­te­mów ERP? Czy przed­się­bior­stwa nie potrze­bu­ją teraz cze­goś więcej?

[JŻ] Pojawiają się tech­no­lo­gie skra­ca­ją­ce pro­ces powsta­wa­nia dedy­ko­wa­nych sys­te­mów. SOA (ang. Architektura Zorientowana na Usługi), MDA (Architektura [apli­ka­cji] Sterowana Modelem), roz­bu­do­wa­ne sys­te­my work­flow to tyl­ko nie­któ­re tech­no­lo­gie skra­ca­ją­ce czas i obni­ża­ją­ce koszt powsta­wa­nia sys­te­mów. Coraz czę­ściej nazwy meto­do­lo­gii pro­jek­to­wa­nia, wdra­ża­nia, zarzą­dza­nia noszą przed­ro­stek Agile (ang. zwin­ny) w nazwie. Dawna zale­ta sys­te­mu kom­plet­ne­go i zin­te­gro­wa­ne sta­je jego zmo­rą. Konia z rzę­dem temu kto oce­ni ren­tow­ność sys­te­mu ERP w kon­tek­scie poszcze­gól­nych pro­ce­sów biz­ne­so­wych. Po wdro­że­niu sys­te­mu moż­na pró­bo­wać oce­nić jego koszt w rela­cji do wyni­ku finan­so­we­go całej fir­my ale czy da się spraw­dzić na ile przy­słu­żył się on poszcze­gól­nym komór­kom organizacyjnym?

Co zro­bić jeże­li posia­da­ny kom­plek­so­wy sys­tem nadal sku­tecz­nie wspie­ra pro­ces pro­duk­cji nowych pro­duk­tów ale w wyni­ku zmian na ryn­ku jest zupeł­nie już nie­sku­tecz­ny w pro­ce­sie logi­sty­ki ich dys­try­bu­cji? Najlepiej było by ?odpiąć? sta­rą logi­sty­kę i kupić, być może u inne­go dostaw­cy, ?lep­szą? i now­szą logi­sty­kę. Tego jed­nak nie da się zro­bić w przy­pad­ku typo­we­go zin­te­gro­wa­ne­go sys­te­mu ERP. To jest jeden z klu­czo­wych powo­dów rosną­cej popu­lar­no­ści idei osob­nych spe­cja­li­zo­wa­nych kom­po­nen­tów wspie­ra­ją­cych poszcze­gól­ne pro­ce­sy biz­ne­so­we czy­li archi­tek­tu­ry SOA. Wydaje mi się, że kla­sycz­ne sys­te­my zin­te­gro­wa­ne mają przed sobą naj­wy­żej pięć lat. Moim zda­niem za pięć lat na ryn­ku sys­te­mów ERP nastą­pi to co sta­ło się na ryn­ku PC dwa lata temu: licz­ba sprze­da­nych note­bo­oków prze­kro­czy­ła licz­bę sprze­da­nych desk­to­pów. Prawdopodobnie w 2012 roku licz­ba wdro­żeń sys­te­mów w archi­tek­tu­rze SOA prze­kro­czy licz­bę wdro­żeń zin­te­gro­wa­nych sys­te­mów ERP (może ERPII).

Moim zda­niem roz­sąd­ni pro­du­cen­ci roz­bi­ją swo­je zin­te­gro­wa­ne sys­te­my na zdol­ne do samo­dziel­ne­go funk­cjo­no­wa­nia kom­po­nen­ty. Wraz z postę­pu­ją­ca stan­da­ry­za­cją (cho­dzi o komu­ni­ka­cje pomię­dzy kom­po­nen­ta­mi) fir­ma poszu­ku­ją­ca dla sie­bie roz­wią­za­nia będzie mogła skom­po­no­wać z takich kom­po­nen­tów dopa­so­wa­ny do swo­ich potrzeb sys­tem. Uważam, że nigdy nie uciek­nie­my też od dedy­ko­wa­nych roz­wią­zań: w koń­cu prze­wa­gę kon­ku­ren­cyj­ną budu­je się na różnicach.

(wywiad dla Systemy ERP dla pro­duk­cji Raport MSI, uka­zał się w czerw­co­wym nume­rze MSI Polska, WWW​.msi​pol​ska​.pl)

? Jarosław Żeliński, wywiad dla MSI, Maj 2007

Jarosław Żeliński

BIO: Od roku 1991 roku, nieprzerwanie, realizuję projekty z zakresu analiz i projektowania systemów, dla urzędów, firm i organizacji. Od 1998 roku prowadzę także samodzielne studia i prace badawcze z obszaru analizy systemowej i modelowania (modele jako przedmiot badań: ORCID). Od 2005 roku, jako nieetatowy wykładowca akademicki, prowadzę wykłady i laboratoria (ontologie i modelowanie systemów informacyjnych, aktualnie w Wyższej Szkole Informatyki Stosowanej i Zarządzania pod auspicjami Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Oświadczenia: moje badania i publikacje nie mają finansowania z zewnątrz, jako ich autor deklaruję brak konfliktu interesów.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.