Coraz czę­ściej spo­ty­kam się w ?pra­sie inter­ne­to­wej? czy­li w blo­gach i komen­ta­rzach na temat ich war­to­ści z przy­pad­ka­mi mani­pu­lo­wa­nia ich tre­ścią. Dotyczy to z jed­nej stro­ny koniunk­tu­ral­nej zmia­ny tre­ści wpi­sów czy wręcz usu­wa­nia chwi­lo­wo nie­wy­god­nych (szcze­gól­nie doty­czy to blo­gów poli­ty­ków ale nie tyl­ko) a z dru­giej usta­la­nia autor­stwa tre­ści gdzie w zasa­dzie łatwo to okre­ślić po pierw­szeń­stwie publi­ka­cji (na szczę­ście mani­pu­lo­wa­nie data­mi wpi­sów jest już dość trudne).

Na niwie wła­sne­go biz­ne­su jak i takich jak powyż­sze wyda­rzeń mam wra­że­nie ( i prze­po­wia­dam” :)), że docze­ka­my cza­sów gdy wia­ry­god­ność ope­ra­to­ra ISP np. blo­gu będzie pole­ga­ła na tym, że:
– każ­dy wpis będzie opa­trzo­ny praw­dzi­wą datą i cza­sem (nie­mo­dy­fi­ko­wal­nym przez auto­ra blogu)
– wpi­sy będą wer­sjo­no­wa­ne a usu­nię­cie będzie moż­li­we wyłącz­nie przez admi­ni­stra­to­ra (np. na wnio­sek) a nie przez auto­ra wpisu.

Powyższe speł­ni dwie role społeczne:

- ochro­na praw autor­skich (będzie wia­ry­god­ne źró­dło pierw­szeń­stwa publi­ka­cji i samej treści)
– pod­nie­sie­nie wia­ry­god­no­ści źró­dła (unie­moż­li­wie­nie lub znacz­ne utrud­nie­nie mani­pu­lo­wa­nia treścią)

I cale szczę­ście, że mamy tego namiast­kę wła­śnie w posta­ci archi­wum Google’a.…. któ­re już chy­ba powo­li zaczy­na peł­nić taką funk­cję (nie wiem czy taki byl cel Google’a ale, jak widać, uda­ło się)

Ktoś mógł­by powie­dzieć a kto będzie chciał blo­ga, któ­ry wszyst­ko pamię­ta i nie pozwa­la usu­wać?” Ja zapy­tam: a kto będzie chciał trzy­mać pie­nią­dze w ban­ku, któ­ry zapi­su­je wszyst­kie na nich operacje?”

Na koniec dodam, że tak wła­śnie (nie wol­no mani­pu­lo­wać) funk­cjo­nu­ją dobre sys­te­my zarzą­dza­nia tre­ścią w fir­mach, tak zwa­ne sys­te­my ECM (Enteprice Content Management), o któ­rych jesz­cze pew­nie będę pisał bo mam za sobą kil­ka pro­jek­tów ana­li­zy wyma­gań na takie rozwiązania…

Mamy rok 2012, Styczeń

W kon­tek­ście kon­te­sta­cji zama­chu na wol­ność w sie­ci”… ten arty­kuł nabie­ra chy­ba nowe­go zna­cze­nia… wol­ność a anar­chia to skraj­nie róż­ne pojęcia…

Jarosław Żeliński

BIO: Od roku 1991 roku, nieprzerwanie, realizuję projekty z zakresu analiz i projektowania systemów, dla urzędów, firm i organizacji. Od 1998 roku prowadzę także samodzielne studia i prace badawcze z obszaru analizy systemowej i modelowania (modele jako przedmiot badań: ORCID). Od 2005 roku, jako nieetatowy wykładowca akademicki, prowadzę wykłady i laboratoria (ontologie i modelowanie systemów informacyjnych, aktualnie w Wyższej Szkole Informatyki Stosowanej i Zarządzania pod auspicjami Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Oświadczenia: moje badania i publikacje nie mają finansowania z zewnątrz, jako ich autor deklaruję brak konfliktu interesów. Masz pytania to treści artykułu? Kliknij tu i umów się na krótkie konsultacje.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.