Nie raz poja­wia się wątek filo­zo­ficz­ny” w pro­ce­sie ana­li­zy (a kon­kret­nie w roz­mo­wach o niej…;)). Jednym z klu­czo­wych ele­men­tów, celem, każ­dej ana­li­zy jest jej efekt czy­li pozna­nie cze­goś i prze­ka­za­nie tej wie­dzy komuś (naj­czę­ściej zle­ce­nio­daw­cy tej ana­li­zy). Rzecz w tym, że liczy się to czy zle­ce­nio­daw­ca nie tyl­ko otrzy­mał wyni­ki ana­li­zy a tak­że czy je sobie przyswoił…

W kwe­stii ana­li­zy poja­wia się poję­cie epistemologii:

Epistemologia (od gr. ????????, epi­ste­me ? ?wie­dza; umie­jęt­ność, zro­zu­mie­nie?; ?????, logos ? ?nauka; myśl?) teo­ria pozna­nia lub gno­se­olo­gia ? dział filo­zo­fii, zaj­mu­ją­cy się rela­cja­mi mię­dzy pozna­wa­niem, pozna­niem a rze­czy­wi­sto­ścią. Epistemologia roz­wa­ża natu­rę takich pojęć jak: praw­da, prze­ko­na­nie, sąd, spo­strze­ga­nie, wie­dza czy uza­sad­nie­nie. (za Epistemologia ? Wikipedia, wol­na ency­klo­pe­dia).

Kluczowe poję­cia to spo­strze­ga­nie (zbie­ra­nie infor­ma­cji) oraz rze­czy­wi­stość, czy­li umie­jęt­ność opi­sa­nia tego-co-ma-miej­sce. Całość to wie­dza o czymś (ana­li­zo­wa­nym przed­mio­cie). Dlaczego o tym piszę? Bardzo czę­sto spo­ty­kam się z wyni­ka­mi ana­li­zy sta­no­wią­cy­mi tyl­ko zapis tego-co-zoba­czo­no i tego-co-usły­sza­no. Nazywam to ana­li­za dyk­ta­fo­nem”. Sam zapis zebra­nych infor­ma­cji nie jest żad­na ana­li­zą, tak­że upo­rząd­ko­wa­nie zebra­nych danych w okre­ślo­ne struk­tu­ry tak­że nie jest ana­li­zą. To dopie­ro kolek­cjo­no­wa­nie danych.

Teraz pora na sto­so­wa­nie sfor­ma­li­zo­wa­nych mode­li poję­cio­wych. Należą do nich for­mal­ne nota­cje np. BPMN, UML, BMM czy ArchiMate. Analiza to nie tyl­ko zebra­nie danych ale tak­że ich poszu­flad­ko­wa­nie, zakwa­li­fi­ko­wa­nie każ­dej infor­ma­cji o czymś do skoń­czo­nej licz­by pojęć dane­go sys­te­mu poję­cio­we­go (nota­cji).

Przyjmując, że dany sys­tem poję­cio­wy jest kom­plet­ny (pozwa­la na zapi­sa­nie każ­dej infor­ma­cji z danej dzie­dzi­ny), ana­li­za pole­ga tu na roz­ło­że­niu tek­stu (danych) pozy­ska­nych np. z wywia­dów czy doku­men­tów, na skoń­czo­ną licz­bę pojęć i związ­ków pomię­dzy nimi. W efek­cie uzy­sku­je­my np. dia­gram pro­ce­su BPMN (jeże­li celem był model pro­ce­su biz­ne­so­we­go) lub dia­gram klas UML (jeże­li celem była np. ana­li­za poję­cio­wa i zbu­do­wa­nie taksonomii).

Tu doty­ka­my pro­ce­su komu­ni­ka­cji, czy­li prze­ka­za­nia pozy­ska­nej wie­dzy i wyni­ków ana­li­zy innej oso­bie. Przekaz nara­żo­ny jest zakłó­ce­nia (szum w kana­le infor­ma­cyj­nym) oraz błę­dy kodo­wa­nia i dekodowania.

Kodem jest wła­śnie sys­tem poję­cio­wy (nota­cja). Tak więc np. każ­de odstęp­stwo od reguł sto­so­wa­nia danej nota­cji to dro­ga w kie­run­ku pogor­sze­nia jako­ści (sku­tecz­no­ści) przekazu.

Więcej innym razem 😉

Jarosław Żeliński

BIO: Od roku 1991 roku, nieprzerwanie, realizuję projekty z zakresu analiz i projektowania systemów, dla urzędów, firm i organizacji. Od 1998 roku prowadzę także samodzielne studia i prace badawcze z obszaru analizy systemowej i modelowania (modele jako przedmiot badań: ORCID). Od 2005 roku, jako nieetatowy wykładowca akademicki, prowadzę wykłady i laboratoria (ontologie i modelowanie systemów informacyjnych, aktualnie w Wyższej Szkole Informatyki Stosowanej i Zarządzania pod auspicjami Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Oświadczenia: moje badania i publikacje nie mają finansowania z zewnątrz, jako ich autor deklaruję brak konfliktu interesów.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.