Wprowadzenie

Ten arty­kuł powstał w odpo­wie­dzi na wie­le pytań o regu­ły biz­ne­so­we, defi­ni­cje pojęć w słow­ni­kach pojęć i regu­ły decyzyjne.

W arty­ku­le Tablice decy­zyj­ne a regu­ły biz­ne­so­we pisa­łem o róż­ni­cy pomię­dzy regu­łą a decy­zją. Przypomnę jesz­cze raz defi­ni­cje ze słow­ni­ka j.polskiego (PWN):

regu­ła: <zasa­da postę­po­wa­nia usta­lo­na przez kogoś lub przy­ję­ta na mocy zwyczaju>

decy­zja: <posta­no­wie­nie będą­ce wyni­kiem doko­na­nia wyboru>

idzie­my dalej:

zasa­da: <pra­wo rzą­dzą­ce jaki­miś pro­ce­sa­mi, nor­ma postępowania>

wybór: <wybra­nie jed­nej z kil­ku możliwości>

Kluczem jest tu to, że regu­ła to zasa­da postę­po­wa­nia a decy­zje to kon­kret­ne posta­no­wie­nie, doko­na­nie kon­kret­ne­go wybo­ru w okre­ślo­nej kon­kret­nej sytu­acji. Można więc napi­sać, że regu­ła biz­ne­so­wa to usta­lo­na zasa­da postę­po­wa­nia, zaś decy­zja biz­ne­so­wa to doko­na­nie wybo­ru jed­nej spo­śród dostęp­nych moż­li­wo­ści w kon­kret­nej okre­ślo­nej sytuacji.

Reguły, pojęcia i decyzje biznesowe

We wczo­raj­szym arty­ku­le o zarzą­dza­niu zorien­to­wa­nym na regu­ły biz­ne­so­we poda­łem pewien przykład:

Np. w ramach two­rze­nia Polityki Obsługi Klientów, moż­na stwo­rzyć regu­łę biznesową:

AKME Sp. z o.o. udzie­la odpo­wie­dzi na każ­de otrzy­ma­ne pismo nie zakla­sy­fi­ko­wa­ne jako spam.

Kursywą zazna­czo­no nazwę wła­sną nie wyma­ga­ją­cą defi­ni­cji. Podkreśleniem ozna­czo­no fak­ty (pre­dy­ka­ty), pogru­bie­niem ozna­czo­no poję­cia w słow­ni­ku. Określenie każ­de” jest pre­dy­ka­tem, ele­men­tem zda­nio­twor­czym (doda­nie pre­dy­ka­tu do poję­cia lub połą­cze­nie nim dwóch pojęć two­rzy z nich zda­nie: np. pies to poję­cie, ale pies szcze­ka” lub pies szcze­ka na listo­no­sza” to zda­nia, szcze­ka na” to predykat). 

Jak widać np. sło­wo spam jest pew­nym kla­sy­fi­ka­to­rem, defi­ni­cja tego poję­cia powin­na być w słow­ni­ku, będzie narzę­dziem odróż­nia­nia (kla­sy­fi­ka­cji) pism war­to­ścio­wych od bez­war­to­ścio­wych. Definicja poję­cia to okre­ślo­ne cechy (atry­bu­ty) pozwa­la­ją­ce uznać dane coś” za przy­na­leż­ne do tego poję­cia, np. spam to każ­dy list mają­cy mają­cy w polu nadaw­ca war­tość rekla​my​.pl” (defi­ni­cja poję­cia może być dłu­gą listą war­to­ści atry­bu­tów – cech). Tak zwa­na atry­bu­to­wa (real­na) defi­ni­cja poję­cia to cechy jakie musi speł­nić coś by zosta­ło uzna­ne za to coś”. Reguły biz­ne­so­we to sądy czy­li dania. Sądem jest np. uzna­nie cze­goś za zgod­ne z defi­ni­cją (że ma okre­ślo­ne cechy). Przypominam, że regu­ła biz­ne­so­wa opi­su­je zacho­wa­nia a nie poję­cia, te są tu jedy­nie narzę­dziem ele­men­ta­mi rze­czy­wi­sto­ści opi­sy­wa­nej przez to zdanie.

Aby upo­rząd­ko­wać nie­co powyż­sze, bo w tej for­mie fak­tycz­nie może to być nie­ja­sne, posłu­ży­my się defi­ni­cja­mi poda­ny­mi na począt­ku. Popatrzmy jesz­cze raz na zdanie:

AKME Sp. z o.o. udzie­la odpo­wie­dzi na każ­de otrzy­ma­ne pismo nie zakla­sy­fi­ko­wa­ne jako spam.

Jest to spo­sób postę­po­wa­nia, pomię­to kwan­ty­fi­ka­tor zawsze” bo regu­ła z zasa­dy jest gene­ral­na, więc doty­czy każ­de­go pisma. Więc regu­ła ta znaj­dzie zasto­so­wa­nie i w dzia­le sprze­da­ży w sto­sun­ku np. do napły­wa­ją­cych zapy­tań ofer­to­wych czy rekla­ma­cji, jak też w dzia­le księ­go­wym do obsłu­gi pism z urzę­dów czy innych firm. Ta regu­ła usta­la zacho­wa­nia w całej orga­ni­za­cji, jest napi­sa­na na tyle ogól­nie, by nie zamy­kać” się np. tyl­ko w dzia­le sprze­da­ży, ale na tyle kon­kret­nie, by nie było wąt­pli­wo­ści kie­dy musi być uży­ta. To dla­te­go regu­ły biz­ne­so­we są regu­ła­mi postę­po­wa­nia” a nie regu­ła­mi podej­mo­wa­nia decy­zji”. Decyzja to kon­kret­ne posta­no­wie­nie, zacho­wa­nie się w kon­kret­nej sytu­acji i kon­kret­nych warun­kach. Podejmowanie decy­zji może być opi­sa­ne pro­ce­du­rą, sekwen­cją kro­ków, moż­na je zapi­sać w posta­ci tabli­cy decyzyjnej.

Bardzo waż­ne jest poję­cie ter­min”, jest to defi­ni­cja pozwa­la­ją­ca na zakla­sy­fi­ko­wa­nie cze­goś jako tego co okre­ślo­no nazwą ter­min” (ter­min czy­li poję­cie w słow­ni­ku ter­mi­nów, pojęć). Słownik pojęć to lista ter­mi­nów będą­cych kla­sy­fi­ka­to­ra­mi. Np. ter­min pismo musi mieć defi­ni­cję pozwa­la­ją­ca odróż­niać pisma od nie­pism” a spam od nie­spa­mu”.

Prosty przy­kład:

tabo­ret: mebel mają­cy czte­ry nogi, o wyso­ko­ści nie prze­kra­cza­ją­cej 50 cm

ta defi­ni­cja nie jest może szczy­tem pre­cy­zji ale jej cel jest inny: poka­zać, że złą defi­ni­cją jest

tabo­ret: coś na czym moż­na usiąść

jak nie trud­no się domy­śleć, że usiąść moż­na tak­że na kocu (na sto­le też). Pojęcia z zasa­dy defi­niu­je­my z pomo­cą cech bo kla­sy­fi­ka­cja cze­goś jako cze­goś” musi być nie­za­leż­na od oto­cze­nia i dzia­łań. Taboret jest tabo­re­tem nawet wte­dy gdy nikt w danym przy­pad­ku nie podej­mu­je prób sia­da­nia na nim. Na tej samej zasa­dzie pismo to nie jest coś na co moż­na odpi­sać”, pismo to treść zawie­ra­ją­ca dane nadaw­cy, z któ­rej to tre­ści wyni­ka, że nadaw­ca ocze­ku­je okre­ślo­nej odpo­wie­dzi od adre­sa­ta”. Definicja powsta­ła ad-hoc więc i tu nie sądzę by był to szczyt pre­cy­zji ale zno­wu cho­dzi tu tyl­ko o zasadę.

Gdyby teraz pró­bo­wać spi­sy­wać zasa­dy dobre­go zacho­wa­nia, a zasa­dy postę­po­wa­nia to wła­śnie regu­ły biz­ne­so­we”, to moż­na by napi­sać, że

aby zjeść posi­łek nale­ży usiąść na taborecie”.

Oznacza to, że zjeść kul­tu­ral­nie (regu­ła ta jest tu czę­ścią poli­ty­ki kul­tu­ral­ne­go zacho­wa­nia) to zjeść na sie­dzą­ca a nie na sto­ją­co. Zachowanie opi­sa­ne tą regu­łą ozna­cza koniecz­ność sie­dze­nia na tabo­re­cie. Reguła jest dość restryk­cyj­na: nic poza tabo­re­tem nie wcho­dzi w grę. Lepsza była reguła:

dopusz­cza­my wyłącz­nie kul­tu­ral­ne spo­ży­wa­nie posiłków”

tak zabrzmi ona w języ­ku potocz­nym i na razie nie budzi obaw, bo chy­ba każ­dy czło­wiek rozu­mie­ją­cy język pol­ski wie jak ma się tu zacho­wać. Wie bo zna pew­ne ste­reo­ty­py, np. z grzecz­no­ści nie sia­da się na dywa­nie. Jednak logi­ka oraz potrze­ba jed­no­znacz­no­ści wyma­ga­ją by zapis był peł­ny”, to zna­czy że odrzu­ca­my domy­sły (nie liczy­my na nie). Powyższe zawiera:

  1. poję­cie posi­łek” (zakła­da­my, że nie jest nim np. lizak)
  2. fakt spo­ży­wa­nia”, czy­li to co się wydarzy
  3. funk­cję zda­nio­wą wyłącz­nie”
  4. poję­cie kul­tu­ral­ny spo­sób” (bo moż­na niekulturalnie)

Największy pro­blem będzie z ostat­nim czy­li poję­ciem kul­tu­ral­ny”. W życiu codzien­nym zda­my się na decy­zje intu­icyj­ną, być może bazu­ją­ca na opa­słym porad­ni­ku savo­ir vivre. Jednak w biz­ne­sie będzie­my dąży­li do moż­li­wo­ści wyko­na­nia kon­tro­li, będzie­my chcie­li mieć moż­li­wość zde­cy­do­wa­nia czy kon­kret­ne zacho­wa­nie jest kul­tu­ral­ne czy nie. Może to być np. jeże­li ktoś, ma na sobie gar­ni­tur jeże­li jest męż­czy­zną, lub sukien­kę jeże­li jest kobie­tą, sie­ci przy sto­le, lub stoi gdy stół jest wyso­ki przy­sto­so­wa­ny do spo­ży­wa­nia posił­ków na sto­ją­co, w trak­cie spo­ży­wa­nia nie uży­wa rąk tyl­ko sztuć­ców, w trak­cie spo­ży­wa­nia nie wyda­je dźwię­ków powszech­nie nazy­wa­nych mla­ska­niem i nie ude­rza sztuć­ca­mi o talerz, to zna­czy że ten ktoś spo­ży­wa posi­łek kul­tu­ral­nie”. Ta defi­ni­cja tak­że dale­ka jest od ide­ału ale i tu ma ona za zada­nie zilu­stro­wać tyl­ko spo­sób jej two­rze­nia. Mamy więc do spraw­dze­nia, wie­le czę­sto alter­na­tyw­nych, zda­rzeń (fak­tów) i uznać ich kon­kret­ny zestaw za wła­ści­we. Tych zesta­wów jest wię­cej niż jeden (np. kobie­ta lub męż­czy­zna albo sie­dząc lub sto­jąc). Taką pro­ce­du­rę moż­na udo­ku­men­to­wać tabli­cą decy­zyj­ną. Forma tabli­cy jest znacz­nie czy­tel­niej­sza i znacz­nie łatwiej wychwy­ty­wać wszel­kie powtó­rze­nia i sprzecz­no­ści w porów­na­niu do for­my w posta­ci opi­su słownego.

Tak więc decy­zja to posta­no­wie­nie. Decyzje podej­muj­my uzna­jąc, że coś speł­nia defi­ni­cję poję­cia, decy­zje podej­mu­je­my tak­że wybie­ra­jąc wła­ści­we zacho­wa­nie spo­śród wszyst­kich moż­li­wych. Uznanie, że coś jest czymś to sto­so­wa­nie słow­ni­ka pojęć, tu jest tyl­ko jed­na decy­zja wła­ści­wa (jeden sąd: przed­miot któ­ry widzę to tabo­ret bo jest to [przed­miot mają­cy czte­ry nogi, nie wyż­szy niż 50cm]”). Jednak kie­ru­jąc fak­tu­rę kosz­to­wą do akcep­ta­cji we wła­ści­we miej­sce w fir­mie, mamy wybór, np. bez­po­śred­ni prze­ło­żo­ny lub samo­dziel­na decy­zja (ina­czej dodat­ko­wa akcep­ta­cja nie jest wyma­ga­na): jeże­li fak­tu­ra ma war­tość prze­kra­cza­ją­cą 1000 zł nale­ży ją prze­ka­zać do prze­ło­żo­ne­go, jeże­li jest to jed­nak fak­tu­ra na kwo­tę więk­szą ale doty­czą­cą zaku­pu środ­ka trwa­łe­go, na któ­ry to zakup wyda­no zgo­dę, fak­tu­ra nie wyma­ga dodat­ko­wej akcep­ta­cji, jeże­li jed­nak war­tość fak­tu­ry jest niż­sza niż 1000 zł a doty­czy ona wydat­ków zwią­za­nych z dele­ga­cją, musi być prze­ka­za­na prze­ło­żo­ne­mu do akcep­ta­cji”. Taki zapis zaczy­na być trud­ny w uży­ciu, łatwo coś prze­oczyć i może być nie­spój­ny a nawet sprzecz­ny co będzie bar­dzo trud­ne do wychwy­ce­nia. W takich przy­pad­kach bar­dzo dobrym roz­wią­za­niem jest uży­cie tabli­cy decyzyjnej:

TablicaDecyzyjnaKoszty

Tablica taka zawiera:

  1. skoń­czo­ną listę warun­ków (zda­rzeń) jakich nale­ży się spo­dzie­wać (lub tyl­ko takich na któ­re chce­my reagować)
  2. skoń­czo­ną listę dzia­łań (podej­mo­wa­nych zacho­wań, akcji)
  3. skoń­czo­ną listę reguł, to jest kom­bi­na­cji na któ­re chce­my zare­ago­wać (pod­jąć okre­ślo­ne działanie)

Powyższa tabli­ca pozwa­la wychwy­cić np. to, że nie wprost” kosz­ty dele­ga­cji wcze­śniej zabu­dże­to­wa­ne moż­na roz­li­czyć samo­dziel­nie (to może wyni­kać z nie opi­sa­nych tu reguł zwią­za­nych z pro­ce­sem budże­to­wa­nia czy­li zgo­dy na wyda­tek a prio­ri), Tablica ta może zostać zop­ty­ma­li­zo­wa­na, np. jeże­li wyda­tek jest zabu­dże­to­wa­ny, to pozo­sta­łe warun­ki igno­ru­je­my (tu nie poka­za­no). Tablica taka jest bar­dzo czy­tel­na, czy­tel­niej­sza niż zawi­łe zda­nie opi­su­ją­ce zasa­dy zatwier­dza­na fak­tur kosz­to­wych. Inny przy­kład uży­cia tabe­li decy­zyj­nej tu na stro­nie Visual-Paradigm.

Przyjmowanie faktur kosztowych

Powyższy dia­gram:

  1. zawie­ra ele­men­tar­ne aktyw­no­ści (ato­mo­we pro­ce­sy) czy­li two­rzą­ce pro­dukt biz­ne­so­wy (w odpo­wie­dzi na wej­ścio­we informacje),
  2. każ­da aktyw­ność jest reali­zo­wa­na zgod­nie z wie­dzą posia­da­ną przez wyko­naw­cą, jego zakre­sem obo­wiąz­ków lub wg. pro­ce­du­ry, jeże­li zosta­ła spi­sa­na (pro­ce­du­ra to osob­ny doku­ment, lista kro­ków do obo­wiąz­ko­we­go wyko­na­nia, taka nie­po­dziel­na aktyw­ność to ato­mo­wy pro­ces biz­ne­so­wy), ele­men­tem takiej pro­ce­du­ry jest tu obo­wią­zek odno­to­wa­nia fak­tu­ry i jej sta­tu­su w Rejestrze fak­tur (któ­ry zobra­zo­wa­no na mode­lu jako coś co jest” w fir­mie), tu pod­ję­cie decy­zji o tym czy prze­ka­zać fak­tu­rę prze­ło­żo­ne­mu czy nie, jest opi­sa­ne tabli­cą decy­zyj­ną Zatwierdzanie fak­tur kosz­to­wych, tabli­cę zobra­zo­wa­no powyżej.
  3. Każdy nośnik danych (tu Faktura i Rejestr fak­tur) ma swój wzór tre­ści i jej struk­tu­ry, spo­sób wypeł­nie­nia takie­go nośni­ka może wyni­kać z defi­ni­cji pojęć (np. w polu sta­tus doku­men­tu wpi­su­je­my etap zatwier­dza­nia faktury”)

Dokumentacja tego pro­ce­su zawie­ra: dia­gram (poka­za­ny model pro­ce­su) oraz (nie poka­za­ne) załą­czo­ne pro­ce­du­ry, zakre­sy obo­wiąz­ków, wzo­ry doku­men­tów, regu­ły biz­ne­so­we i słow­nik pojęć. Powyższy model pro­ce­su, w tej posta­ci, pozwa­la na mapo­wa­nie aktyw­no­ści na przy­pad­ki uży­cia. W innej posta­ci (bar­dziej szcze­gó­ło­wej) jest to prak­tycz­nie nie­moż­li­we. Wyobraźmy sobie ten dia­gram z nanie­sio­ny­mi deta­licz­nie kro­ka­mi” podej­mo­wa­nia decy­zji o tym czy daną fak­tu­rę prze­ka­zać prze­ło­żo­ne­mu czy nie… nie mia­łem nawet ambi­cji poka­zać tu takie­go przy­kła­du. Widuję jed­nak takie regu­lar­nie w wie­lu audy­to­wa­nych doku­men­tach i to co rzu­ca się od razu w oczy to błąd pole­ga­ją­cy na «wry­so­wy­wa­niu” w model pro­ce­sy całych drzew decy­zyj­nych, kto­re albo nale­ży zastą­pić tabli­cą decy­zyj­ną albo udo­ku­men­to­wać osob­no jako drze­wo decy­zyj­ne a nie pro­ces biz­ne­so­wy (sto­so­wa­nie drzew decy­zyj­nych w do mode­lo­wa­nia decy­zji biz­ne­so­wych jest jed­nak bar­dzo nieefektywne).

Swego cza­su zosta­łem zapytany:

Dlaczego oddzie­la Pan regu­ły biz­ne­so­we od reguł decy­zyj­nych, regu­ła biz­ne­so­wa nie powie mi jak ma to zro­bić”? Jakie zna­cze­nie ma regu­ła biz­ne­so­wa bez kry­te­riów decy­zyj­nych? (pyta­ją­cy jest programistą).

Powód jest bar­dzo pro­sty: to co tu opi­sa­no to nie model opro­gra­mo­wa­nia” a model orga­ni­za­cji a w tej pra­cu­ją ludzie. Reguła biz­ne­so­wa może być reali­zo­wa­na (i naj­czę­ściej tak jest) przez czło­wie­ka mają­ce­go okre­ślo­ne umie­jęt­no­ści i kom­pe­ten­cje, ten do dzia­ła­nia potrze­bu­je wyłącz­nie reguł biz­ne­so­wych. Dopiero tam gdzie jest ryzy­ko popeł­nie­nia błę­du lub tam gdzie regu­łę ma reali­zo­wać maszy­na (algo­rytm) nale­ży udo­ku­men­to­wać spo­sób (pro­ce­du­rę) podej­mo­wa­nia decy­zji. To natu­ral­ny podział: na sta­no­wi­sko opie­ku­na klien­ta pry­zmu­je­my oso­bę mają­ca za sobą kurs savo­ir vivre, dopie­ro gdy chce­my udo­ku­men­to­wać to jak kie­dy się zacho­wać, opi­sze­my regu­ły decy­zyj­ne, na co dzień decy­zje podej­mu­je czło­wiek sam i robi wedle swo­jej naj­lep­szej wie­dzy co w ogrom­nej więk­szo­ści wypad­ków wystar­czy. Patrz powyż­szy przy­kład z kul­tu­ral­nym spo­ży­wa­niem posił­ków. Oddzielanie zasad postę­po­wa­nia od spo­so­bu podej­mo­wa­nia decy­zji ma głę­bo­ki sens.

Podsumowanie

Analizując i mode­lu­jąc orga­ni­za­cję war­to roze­brać ją” na odręb­ne kloc­ki”, są nimi poję­cia biz­ne­so­we, regu­ły biz­ne­so­we, pro­ce­du­ry postę­po­wa­nia. Te ostat­nie to usta­lo­ne sekwen­cje kro­ków lub tabli­ce decy­zyj­ne. Każde zacho­wa­nie kogoś w orga­ni­za­cji to jakaś aktyw­ność”. Ale aktyw­ność to: zacho­wa­nie się zgod­nie z obo­wią­zu­ją­cą regu­łą, wyko­na­nie pro­ce­du­ry, pod­ję­cie okre­ślo­nej decy­zji. Jeżeli uzna­my, że mode­lo­wa­nie zacho­wa­nia orga­ni­za­cji w posta­ci mode­lu pro­ce­sów pole­ga wyłącz­nie na two­rze­niu dia­gra­mów zawie­ra­ją­cych kolej­no wyko­ny­wa­ne deta­licz­ne czyn­no­ści, to zna­czy że wszel­kie powy­żej opi­sa­ne zacho­wa­nia znaj­dą się jako rów­no­praw­ne” aktyw­no­ści na tych dia­gra­mach. Powstają mon­stru­al­ne nie­czy­tel­ne sche­ma­ty blo­ko­we, zawie­ra­ją­ce set­ki deta­li, trud­ne do inter­pre­ta­cji, trud­ne i kosz­tow­ne w utrzy­ma­niu (aktu­ali­za­cja), i przede wszyst­kim nie pozwa­la­ją­ce na wypro­wa­dze­nie wprost z nich wyma­gań na opro­gra­mo­wa­nie. Można w zasa­dzie zary­zy­ko­wać tezę, że tak two­rzo­ne mode­le, w któ­rych cała wie­dza o orga­ni­za­cji zosta­ła zapi­sa­na jako łań­cu­chy deta­licz­nie zobra­zo­wa­nych czyn­no­ści, tak na praw­dę do nicze­go nie są przydatne.

Tu przy­to­czę frag­ment inne­go moje­go artykułu:

licz­ba moż­li­wych sce­na­riu­szy par­tii sza­chów dla czło­wie­ka jest nie­wy­obra­żal­na jed­nak zasa­dy gry w sza­chy decy­du­ją­ce o tych sce­na­riu­szach miesz­czą się na dwóch stro­nach A4. Podobnie ma się rzecz z więk­szo­ścią gier. Czemu o tym piszę? To co się z dnia na dzień dzie­je w fir­mach i orga­ni­za­cjach to kolej­ne roz­gryw­ki tej samej gry. Reguły są sta­łe: pra­wo i wewnętrz­ne regu­la­cje, licz­ba moż­li­wych sce­na­riu­szy nie­skoń­czo­na? Czemu więc słu­żą żmud­ne wywia­dy, warsz­ta­ty, burze mózgów w toku ana­liz firm? Zaryzykuję, tezę, że nicze­mu nie słu­żą. (Źródło: SBVR czy­li regu­ły biz­ne­so­we i słow­nik | Jarosław Żeliński IT-Consulting)

Dodatek

[2022 – 08-02]

Padają pyta­nia o to jak sobie radzić, bo tych reguł są .. i tu jakaś ogrom­na licz­ba. Gdyby te regu­ły spi­sać jed­na pod dru­gą fak­tycz­nie było by ich dużo, wiec jak zarzą­dzać regu­ła­mi biz­ne­so­wy­mi? Tak samo jak zarzą­dza się Prawem w Państwie: dzie­li­my je na dzie­dzi­no­we gru­py, a w ramach dzie­dzin, na tre­ści któ­rych doty­czą, a są nimi doku­men­ty: for­mu­la­rze i szablony. 

Tu zazna­czę, że for­mu­larz to doku­ment zbu­do­wa­ny z pól czy­li ety­kiet i miej­sca­mi na wpi­sa­nie war­to­ści (może zawie­rać komen­ta­rze). Szablon ma mniej sfor­ma­li­zo­wa­ną struk­tu­rę. Przyjmuje się, że for­mu­larz to w 100% ustruk­tu­ry­zo­wa­ne dane: zawar­tość nazwa­nych pól (ety­kie­ty) to okre­ślo­ne war­to­ści. Natomiast sza­blon to nie­co ogól­niej­sza struk­tu­ra, gdzie w pola, a raczej obsza­ry doku­men­tu, wpi­su­je się okre­ślo­ne nie­struk­tu­ral­ne tre­ści. Oczywiście doku­ment może zawie­rać oba rodza­je pól, np. for­mu­larz opi­su szko­dy będzie zawie­rał pola typu «imię», «nazwi­sko» ale tak­że pole «opis zdarzenia». 

Słownik j. polskiego:

for­mu­larz: blan­kiet doku­men­tu z miej­sca­mi do wypełnienia

sza­blon: for­ma, wzór, według któ­rych wyra­bia się seryj­nie przed­mio­ty (przed­mio­tem może być też dokument)

Oba te poję­cia w języ­ku pol­skim sto­so­wa­ne są czę­sto zamien­nie w sto­sun­ku do doku­men­tów, jed­nak ja będę uży­wał poję­cia for­mu­larz w sto­sun­ku do doku­men­tów któ­rych treść jest sfor­ma­li­zo­wa­na w 100%, oraz sza­blon w sto­sun­ku do pozostałych.

W pro­jek­tach z obsza­ru ana­li­zy biz­ne­so­wej moż­na bez­piecz­nie przy­jąć zało­że­nie, że regu­ły biz­ne­so­we słu­żą wyłącz­nie do stwier­dza­nia popraw­no­ści tre­ści doku­men­tów biz­ne­so­wych, gdyż to osta­tecz­nie jedy­ne pro­duk­ty pro­ce­sów biznesowych. 

Procesy biz­ne­so­we rozu­mia­ne jako model wyko­na­ny z uży­ciem BPMN to prze­pły­wy pra­cy ste­ro­wa­ne albo tre­ścią doku­men­tów (bram­ka danych) albo fak­ta­mi (bram­ka zda­rze­nio­wa) przy czym fak­ty są odno­to­wy­wa­ne (jako treść nowe­go lub ist­nie­ją­ce­go dokumentu). 

Opisane w pierw­szej czę­ści regu­ły biz­ne­so­we to zda­nia twier­dzą­ce (sądy). Jeżeli zgo­dzi­my się, że ety­kie­ty pól doku­men­tów i ich war­to­ści to nazwy (zde­fi­nio­wa­ne poję­cia) to regu­ły biz­ne­so­we są zasa­da­mi okre­śla­nia ich popraw­no­ści (potocz­nie zwa­ne walidacjami).

Algorytm kon­tro­li popraw­no­ści tre­ści doku­men­tu – mecha­nizm kon­tro­li reguł biz­ne­so­wych (regu­ła może łączyć ze sobą róż­ne pola, np. dla klien­tów z Warszawy [pole adres nabyw­cy] upust [pole w linii pro­duk­tu] nie może prze­kra­czać 3%). 

Cechą reguł biz­ne­so­wych jest więc ich nie­za­leż­ność od doku­men­tów i pro­ce­sów. To pro­ce­sy i doku­men­ty są zależ­ne od reguł. Dlatego lista reguł biz­ne­so­wych to for­mal­nie jed­na tabe­la”, jed­nak dla wygo­dy dzie­li­my ją na dzie­dzi­no­we obsza­ry, a na mode­lach może­my, dla wygo­dy czy­ta­ją­ce­go” zobra­zo­wać te, któ­re doty­czą dane­go pro­ce­su biz­ne­so­we­go (BPMN) lub struk­tu­ry doku­men­tu (UML). Wymagana jest tu zade­kla­ro­wa­na kon­wen­cja ich zobra­zo­wa­nia zgod­nie z rozdz. 2.2.3. spe­cy­fi­ka­cji BPMN v.2.0.2. lub pro­fil dla UML. Jest to stan­dar­do­we podej­ście, zgod­ne z MOF (OMG​.org) a np. Visual Paradigm ma wbu­do­wa­ne narzę­dzia do tego.

Jako kon­ty­nu­acje tego wąt­ku pole­cam arty­kuł Reguły biz­ne­so­we i poli­ty­ki jako mecha­nizm dzia­ła­nia orga­ni­za­cji.

Jarosław Żeliński

BIO: Od roku 1991 roku, nieprzerwanie, realizuję projekty z zakresu analiz i projektowania systemów, dla urzędów, firm i organizacji. Od 1998 roku prowadzę także samodzielne studia i prace badawcze z obszaru analizy systemowej i modelowania (modele jako przedmiot badań: ORCID). Od 2005 roku, jako nieetatowy wykładowca akademicki, prowadzę wykłady i laboratoria (ontologie i modelowanie systemów informacyjnych, aktualnie w Wyższej Szkole Informatyki Stosowanej i Zarządzania pod auspicjami Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Oświadczenia: moje badania i publikacje nie mają finansowania z zewnątrz, jako ich autor deklaruję brak konfliktu interesów.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.