Wprowadzenie

Temat wyna­gro­dzeń i ich wyso­ko­ści regu­lar­nie wra­ca do deba­ty publicz­nej. Dyskutowane są w prze­strze­ni publicz­nej wyso­ko­ści wyna­gro­dzeń, podat­ków, usta­wo­we wyna­gro­dze­nia mini­mal­ne itp. W arty­ku­le tym sta­ra­łem się poka­zać sys­te­mo­we, opar­te na fak­tach i dostęp­nych bada­niach, podej­ście do tego tema­tu. Starałem się podać moż­li­we wyja­śnie­nie tego jakie to powin­ny być (mogły by być) kwo­ty, i dodać od sie­bie głos do tej deba­ty publicznej.

Metoda

W ana­li­zie tej bazu­ję tu na poję­ciu wyko­nal­no­ści i ide­ali­za­cji jako meto­dy . W arty­ku­le na temat stu­dium wyko­nal­no­ści pisałem:

Studium wyko­nal­no­ści to ana­li­za moż­li­wo­ści wyko­na­nia cze­goś. Jest to defi­ni­cja wyni­ka­ją­ca wyłącz­nie ze zna­czeń [słow­ni­ko­wych] tych słów, co cie­ka­wa jest ona zgod­na z ogól­ną teo­rią sys­te­mów i ana­li­zą sys­te­mo­wą (ana­li­za systemowa).

W arty­ku­le tym pisa­łem mię­dzy inny­mi, że wyko­nal­ność cze­goś” wyma­ga do swej oce­ny zbu­do­wa­nia poję­cia ide­ali­za­cji. Jest ono bar­dzo potrzeb­ne, gdyż real­na moż­li­wość osią­gnię­cia cze­goś zawsze leży pomię­dzy sta­nem ide­al­nym a zero­wym (począt­ko­wym):

studium_wykonalnosci

Ideał nie zawsze jest osią­gal­ny, ale zro­zu­mie­nie ist­nie­nia i oce­na wiel­ko­ści dystan­su do ide­ału , jest klu­czo­wym ele­men­tem ana­li­zy wyko­nal­no­ści. Idealizacja w ana­li­zach jest bar­dzo wygod­na, nie tyl­ko ze wzglę­dów filo­zo­ficz­nych. Pozwala wska­zać klu­czo­we ele­men­ty mają­ce wpływ na sys­tem, okre­ślić lub osza­co­wać real­nie osią­gal­ny stan na tle ide­ału, i jako narzę­dzie oce­ny moż­li­wo­ści roz­wo­ju jest bar­dzo przy­dat­ne . Niektórzy twier­dzą, że

Społeczeństwo nie­zdol­ne do wyda­wa­nia na świat uto­pii i do poświę­ca­nia się jej zagro­żo­ne jest skle­ro­zą i ruiną. (E. M. Cioran).

Badanie takich uto­pii (ide­ali­za­cji, nie nale­ży mylić uto­pii z ide­ali­za­cją, ide­ali­za­cją jest np. ide­al­ne waha­dło czy cia­ło dosko­na­le czar­ne w fizy­ce) sta­no­wi tak­że dosko­na­łe narzę­dzie do two­rze­nia mode­li . Często popraw­ny model zja­wi­ska two­rzo­ny do celów ana­li­zy, jest pro­stym ide­ałem pozwa­la­ją­cym lepiej je zro­zu­mieć, tak jak nie­ist­nie­ją­ce w natu­rze cia­ło dosko­na­le czar­ne, pozwa­la na łatwe ana­li­zy i wyli­cze­nia w opty­ce, zło­żo­ność z regu­ły tkwi w kon­tek­ście zja­wi­ska a nie w nim samym. W obsza­rze zarzą­dza­nia ide­ali­za­cję, jako klu­czo­we narzę­dzie ana­li­zy sys­te­mo­wej opi­sy­wał tak­że Ackoff .

Jakie wynagrodzenia

W arty­ku­le o tak zwa­nych umo­wach śmie­cio­wych pisa­łem, że:

Dzisiejsza rela­cja pra­co­daw­ca-pra­co­bior­ca jest bar­dzo nie­sy­me­trycz­na. Pracy zawsze jest mniej niż ludzi (utrzy­mu­ją­ce się na jakimś pozio­mie bez­ro­bo­cie) więc pra­co­daw­ca ma zawsze prze­wa­gę, moż­li­we jest więc, że w nie­uczci­wy spo­sób ją wyko­rzy­sta. Pracownik to nie tyl­ko siła robo­cza ale tak­że czło­wiek z jego potrze­ba­mi, koszt jego ?funk­cjo­no­wa­nia? da się okre­ślić. (Źródło: Tak zwa­ne umo­wy śmie­cio­we | | Jarosław Żeliński IT-Consulting)

Kluczowe defi­ni­cje:

(źr. http://biurose.sejm.gov.pl/teksty_pdf_01/i-781.pdf)
(źr. , aktu­al­ne dane: Wysokość mini­mum socjal­ne­go)

1

Minimum socjal­ne:

Według defi­ni­cji IPSS powin­no ono (mini­mum socjal­ne) zapew­nić takie warun­ki, aby umoż­li­wić repro­dukcję sił życio­wych czło­wie­ka, wycho­wa­nie potom­stwa oraz utrzy­ma­nie wię­zi spo­łecz­nych w cza­sie pra­cy, nauki i wypo­czyn­ku. Oznacza to zaspo­ka­ja­nie potrzeb kon­sump­cyjnych na relaty­wnie niskim pozio­mie, ale uwzględ­ni­a­ją­cym zalece­nia nauki (np. w zakre­sie wyży­wienia), odpowiada­ją­cym powszech­nie przyj­mowanym nor­mom oby­cza­jowym i kul­tur­owym (rekre­acja, uczest­nictwo w kul­turze) oraz obow­iązu­ją­cym nor­mom praw­nym (m.in. w zakre­sie oświa­ty, ochro­ny zdro­wia). (Źródło: 2)

W przy­pad­ku gospo­dar­stwa 1‑osobowego (jeden doro­sły) docho­dy pozwa­la­ją­ce na zaspo­ko­je­nie pod­sta­wo­wych potrzeb wynio­sły­by 1916 zł na oso­bę, umoż­li­wia­ją­cy życie na śred­nim pozio­mie – 2850 zł. Natomiast dostat­nie życie zapew­nią docho­dy w wyso­ko­ści 3954 zł. (Źródło: Money​.pl). 

Oznacza to, że mini­mum socjal­ne to naj­niż­szy akcep­to­wal­ny poziom dobro­sta­nu czło­wie­ka funk­cjo­nu­ją­ce­go w spo­łe­czeń­stwie (dobro­stan: psy­chol. subiek­tyw­nie postrze­ga­ne przez oso­bę poczu­cie szczę­ścia, pomyśl­no­ści, zado­wo­le­nie ze sta­nu życia, źr. sł. j.polskiego).

Mamy więc okre­ślo­ne dwie dol­ne gra­ni­ce pozio­mu życia: egzy­sten­cji czy­li fizycz­ne­go prze­trwa­nia, oraz god­ne­go życia, czy­li mini­mal­ny akcep­to­wal­ny poziom zaspo­ko­je­nia tak zwa­nych potrzeb wyż­szych (tu moż­na sko­rzy­stać z tak zwa­nej pira­mi­dy potrzeb Maslowa).

Pozostaje okre­śle­nie gór­nej gra­ni­cy szczę­ścia i dostat­ku”. Tu przy­wo­łam wyni­ki pra­cy D.Kahnemana, psy­cho­lo­ga któ­ry otrzy­mał Nagrodę Nobla z ekonomii:

Nasze bada­nia wyka­za­ły, że czło­wiek osią­ga peł­nię szczę­ścia, gdy jego rocz­ny dochód wyno­si w przy­bli­że­niu 75 tys. dola­rów ? twier­dzą Daniel Kahneman oraz Angus Deaton, pomy­sło­daw­cy ana­li­zy. Czy to ozna­cza, że oso­ba, któ­ra zara­bia przy­kła­do­wo 100 tys. dola­rów rocz­nie jest nie­szczę­śli­wa? Naukowcy zada­li sobie trud, żeby roz­róż­nić dwie kwe­stie, któ­re czę­sto wrzu­ca­ne są do jed­ne­go wor­ka: zado­wo­le­nie z życia oraz dobre samo­po­czu­cie, na któ­re skła­da się wszyst­ko to, co prze­ży­li­śmy w cią­gu dnia. I wła­śnie owo dobre samo­po­czu­cie moż­na utoż­sa­miać z byciem szczę­śli­wym. (źr. Źródło: pie­nią­dze szc3zęście na sprze­daż – Newsweek​.pl – Styl Życia – Newsweek​.pl)

Tak więc mamy już klu­czo­we ele­men­ty potrzeb­ne do zbu­do­wa­nia mode­lu ide­ali­za­cji wyna­gra­dza­nia i jego pozio­mu (trzy pro­gi na tle pira­mi­dy Maslowa):

Wzrost wynagrodzenia a wzrost dobrostanu

Krzywa poka­zu­je zwią­zek pomię­dzy przy­ro­stem dóbr a zado­wo­le­niem z nich . Kahneman (nagro­da Nobla z eko­no­mii w 2002) wyka­zu­je, że powy­żej pew­ne­go pro­gu pozy­ski­wa­nie dóbr przez czło­wie­ka, prze­sta­je sta­no­wić popra­wę jako­ści życia a sta­je się zwy­kłym gro­ma­dze­niem (chci­wość, ego­izm, …) w 1979 roku wyli­czał, że próg ten to docho­dów (wyna­gro­dze­nie) o war­to­ści 75 tys. docho­dów rocz­nie (USA) suge­ru­jąc tę kwo­tę jako gór­ny próg opo­dat­ko­wa­nia .

Model ten jest ide­ali­za­cją, a bio­rąc pod uwa­gę mię­dzy inny­mi poli­ty­kę, jest tak­że pew­ne­go rodza­ju uto­pią (ale tyl­ko pozor­nie nie­osią­gal­ną: w USA podat­ki dla naj­bo­gat­szych docho­dzi­ły do 94% w naj­wyż­szym pro­gu). Ma jed­nak, ten opis, pew­ną cechę jako model: peł­ni tu funk­cję wyjaśniającą.

Użyto tu porów­na­nia z tak zwa­ną Piramidą Maslowa:

5

[uzu­peł­nie­nie 2018 r.]Czy jest kon­cep­cja dol­ne­go pro­gu dochodu? 

Na szczę­ście ist­nie­je wła­śnie taka kon­cep­cja. Nazywa się ona bez­pie­czeń­stwem mate­rial­nym. Psycholog Abraham Masłow uwa­żał, że bez­pie­czeń­stwo wśród ludz­kich potrzeb ustę­po­wa­ło tyl­ko jedze­niu i schro­nie­niu. Ktoś, kto dziś ma co jeść i dach na gło­wą, ale nie wie, czy będzie to miał jutro, powi­nien być uzna­wa­ny za bied­ne­go. (źr.: Ubóstwo w USA jest dużo więk­sze, niż wska­zu­ją sta­ty­sty­ki. Oto dla­cze­go [OPINIA] – Forsal​.pl ? Biznes, Gospodarka, Świat)

Co wyja­śnia powyż­szy model?

  1. Podejmowane są na świe­cie pró­by wdra­ża­nia docho­du gwa­ran­to­wa­ne­go, gdyż wyli­cze­nia poka­zu­ją, że sumę roż­ne­go rodza­ju zasił­ków socjal­nych moż­na spro­wa­dzić do jed­ne­go celu: pań­stwo chro­ni oby­wa­te­li przed śmier­cią z nie­do­stat­ku (linia czer­wo­na). Celem jest zabez­pie­cze­nie każ­de­mu reali­za­cji potrzeb niż­sze­go rzędu.
  2. Podejmowane są pró­by ure­al­nie­nia mini­mal­ne­go usta­wo­we­go wyna­gro­dze­nia, zakła­da się, że czło­wiek pra­cu­ją­cy (na tak zwa­ny peł­ny etat) to czło­wiek, któ­re­mu pra­co­daw­ca – na któ­re­go przy­chód pra­cu­je jego pra­cow­nik – powi­nien zagwa­ran­to­wać co naj­mniej mini­mal­ny poziom socjal­ny (wyna­gro­dze­nie za naj­prost­sze pra­ce) czy­li reali­za­cję jego potrzeb spo­łecz­nych (to moty­wa­cja by iść do pra­cy”). Wyższe wyna­gro­dze­nie to moty­wa­cja by reali­zo­wać pozo­sta­łe potrze­by wyż­sze­go rzędu.
  3. Podejmowane są, z pomo­cą bar­dzo wyso­kie­go podat­ku w naj­wyż­szym pro­gu (np. 90%), pró­by ogra­ni­cze­nia zawłasz­cza­nia ponad potrze­by. Innymi sło­wy, nikt nie powi­nien być wyna­gra­dza­ny ponad poziom, któ­re­go nie jest już w sta­nie spo­żyt­ko­wać (skon­su­mo­wać, mak­sy­mal­ny poziom dobro­sta­nu), gdyż sta­no­wi to odbie­ra­nie należ­nych zaso­bów innym, zawłasz­cza­nie (np. w celach spe­ku­la­cyj­ne­go nimi dys­po­no­wa­nia) jest szko­dli­we społecznie.

Trzeci punkt budzi wie­le emo­cji jed­nak nauka raczej nie znaj­du­je uza­sad­nie­nia dla wyna­gro­dzeń prze­wyż­sza­ją­cych poziom opi­sa­ny przez Kahnemana. Inny nobli­sta poka­zu­je, że nie da się uza­sad­nić aż tak wyso­kich” docho­dów samym zarzą­dza­niem” bo nikt, kor­po­ra­cje tak­że, nie jest samowystarczalny:

Noblista Herbert Simon osza­co­wał, że 90% docho­dów ludzi biz­ne­su pocho­dzi z innych źró­deł niż przed­się­bior­czość indy­wi­du­al­na, talent, pomy­sło­wość itd. Jedynie pozo­sta­łe 10% moż­na uznać za ich oso­bi­stą zasłu­gę. A zatem 90% zysków powin­no wró­cić do spo­łe­czeń­stwa. Tyle wyno­sił po woj­nie poda­tek od naj­więk­szych for­tun w USA, zresz­tą w Szwecji wyno­si on obec­nie ok. 70%. Mark Zuckerberg pła­ci znacz­nie niż­sze podat­ki, przy­własz­cza­jąc sobie bogac­two wytwo­rzo­ne dzię­ki spo­łecz­nej pra­cy uzbro­jo­nej w nowo­cze­sną tech­ni­kę. Trzeba też pamię­tać, że Zuckerberg zawdzię­cza swój suk­ces pań­stwu, pla­ców­kom nauko­wym. To one, finan­so­wa­ne z budże­tu, wyko­na­ły prze­cież bada­nia pod­sta­wo­we, z nich mno­ży­ły się inno­wa­cyj­ne tech­no­lo­gie, a pań­stwo uła­twia­ło ich komer­cyj­ne wyko­rzy­sta­nie. Własność i docho­dy kapi­ta­li­stów są zatem wytwo­rem nie tyl­ko zatrud­nia­nych przez nich pra­cow­ni­ków, lecz tak­że całe­go spo­łe­czeń­stwa i dotych­cza­so­we­go roz­wo­ju. O tym pisał jesz­cze w koń­cu XIX w. angiel­ski myśli­ciel, teo­re­tyk, zresz­tą libe­ral­ny eko­no­mi­sta, John Hobson, któ­re­go inspi­ro­wał m.in. John Keynes. (Źródło: Świat urz6ądzo­ny według potrzeb kor­po­ra­cji | Przegląd)

Owszem, jest to pew­na for­ma ide­ału, co do tego czy jest to uto­pia zda­nia są podzie­lo­ne :). Warto jed­nak mieć świa­do­mość, że pro­ble­my bie­dy i roz­war­stwie­nia na świe­cie, są już na tyle dotkli­we i widocz­ne, że powyż­sze pró­by są podej­mo­wa­ne, a opi­sa­ne powy­żej trzy pro­gi są mecha­ni­zmem two­rze­nia pod­staw docho­du gwa­ran­to­wa­ne­go, mini­mal­ne­go wyna­gro­dze­nia i naj­wyż­sze­go pro­gu podat­ko­we­go (naj­wyż­szy poda­tek peł­ni funk­cję regu­la­cyj­ną a nie źró­dło docho­du Państwa). Mimo nadal dość powszech­nej kry­ty­ki idei mini­mal­nych wyna­gro­dzeń, Państwa podej­mu­ją pró­by i to nie raz uwień­czo­ne pozy­tyw­ny­mi efektami:

Ile mają wspól­ne­go z praw­dą ostrze­że­nia, że wpro­wa­dze­nie godzi­no­wej pła­cy mini­mal­nej spo­wo­du­je eks­plo­zję bez­ro­bo­cia dobrze poka­zu­je przy­kład Niemiec, któ­re w 2015 r. wpro­wa­dzi­ły ją w całej fede­ra­cji w kwo­cie 8,5 euro za godzi­nę. Była to nad Renem bez mała rewo­lu­cja, gdyż do tej pory nie funk­cjo­no­wa­ła tam ogól­no­kra­jo­wa pła­ca mini­mal­na, tym­cza­sem wpro­wa­dzo­no ją od razu na wyso­kim pozio­mie. W prze­li­cze­niu na mie­sięcz­ne zarob­ki pła­ca ta wyno­si­ła w Niemczech 1473 euro, co przy uwzględ­nie­niu pary­te­tu siły nabyw­czej ozna­cza­ło, że jest ona w Niemczech dru­gą naj­wyż­szą w UE, po Luksemburgu. Mimo to nie nastą­pił wró­żo­ny przez eks­per­tów wzrost bez­ro­bo­cia ? wręcz prze­ciw­nie, spa­dło ono o pół punk­tu pro­cen­to­we­go. Pod koniec 2014 r. wyno­si­ło 5 proc., a pod koniec 2015 r., czy­li po roku obo­wią­zy­wa­nia nowych prze­pi­sów, wynio­sło 4,5 proc., co ozna­cza, że obec­nie nie­miec­kie bez­ro­bo­cie jest… naj­niż­sze w UE. Trzeba w koń­cu jasno i wyraź­nie powie­dzieć, że ?biz­nes­me­ni? ofe­ru­ją­cy ?miej­sca pra­cy? za 6 zł na godzi­nę bez­czel­nie żeru­ją na całym spo­łe­czeń­stwie, a więc nie są żad­ny­mi boha­te­ra­mi kapi­ta­li­zmu. Firmy, któ­re mogła­by zarżnąć godzi­no­wa staw­ka mini­mal­na wyso­ko­ści pro­po­no­wa­nych przez rząd 12 zło­tych, nigdy nie powin­ny powstać, gdyż nie sta­no­wią żad­nej war­to­ści doda­nej dla pol­skiej gospo­dar­ki. (Źródło: Mini7mal­na gra­ni­ca przy­zwo­ito­ści)

Tu dodam kolej­ną waż­ną kon­se­kwen­cję tego mode­lu, wyja­śnie­nie pew­nych mecha­ni­zmów: podat­ki jako dochód Państwa i jako regulator:

  1. tyl­ko pod­sta­wo­wa staw­ka podat­ku docho­do­we­go sta­no­wi głów­ne źró­dło przy­cho­du budże­tu państwa,
  2. kolej­ne pro­gi podat­ko­we peł­nią funk­cję regu­la­cyj­ną (a nie – jak gło­si wie­lu – gra­bią­cą bogatych),
  3. kwo­ta wol­na od podat­ku to (powin­ny to być) rocz­ne przy­cho­dy rów­ne pro­go­wi egzy­sten­cji pomniej­szo­ne o mini­mal­ny wspól­ny udział w utrzy­ma­niu Państwa (zero­we opła­ty na rzecz Państwa demo­ra­li­zu­ją pozostałych).

Celem arty­ku­łu było opi­sa­nie mecha­ni­zmu two­rze­nia opi­sa­nych tu pro­gów wyna­gra­dza­nia. Osobnym zagad­nie­niem jest wyzna­cze­nie okre­ślo­nych pro­go­wych kwot. Dwie dol­ne publi­ku­je u nas GUS, trze­cią – gór­ną, wyli­czył dla USA cyto­wa­ny wyżej D.Kahneman (w Polsce dopusz­czal­ny dochód mak­sy­mal­ny sza­co­wa­ny jest na ok. 500 tys. rocz­nie, ale reali­ści suge­ru­ją raczej 3 mln.). 

Niby pie­nią­dze szczę­ścia nie dają, jed­nak naukow­cy z Uniwersytetu Princeton udo­wod­ni­li, że moż­na kupić. Przynajmniej w Ameryce. O dzi­wo, ma ono swo­ją cenę. Maksymalnie 75 tysię­cy dola­rów rocz­nie. (źr. Ile kosz­tu­je szczę­ście? Otóż 75 tys. dola­rów)

Wnioski

Mając powyż­szy opis mecha­ni­zmu wyja­śnia­ją­ce­go celo­wość defi­nio­wa­nia skraj­nych pozio­mów wyna­gra­dza­nia, moż­na wycią­gnąć pew­ne wnioski:

  1. ma sens wypła­ta (pomi­jam for­mę) okre­ślo­ne­go mini­mal­ne­go świad­cze­nia socjalnego,
  2. szko­dli­we spo­łecz­nie jest dopusz­cza­nie wyna­gro­dze­nia za pra­cę poni­żej mini­mum socjal­ne­go, bo pro­wa­dzi do degra­da­cji społeczeństwa,
  3. ist­nie­je powód uza­sad­nia­ją­cy bar­dzo wyso­kie podat­ki dla naj­wię­cej zara­bia­ją­cych (kara za chciwość).

Mam świa­do­mość tego, że zagad­nie­nia te budzą wie­le emo­cji, mam też świa­do­mość, że tezy powyż­sze sta­no­wią przed­miot wie­lu spo­rów, są to jed­nak spo­ry ide­olo­gicz­ne a cza­sem wręcz dok­try­nal­ne, leżą­ce poza nauką 🙂 jako taką. Wykonalność jakiej­kol­wiek for­my spra­wie­dli­wo­ści spo­łecz­nej i ega­li­ta­ry­zmu” (co nie tyl­ko Polska ma zapi­sa­ne w Konstytucji) to już temat dla eko­no­mi­stów i socjo­lo­gów. Podobno nauka jest jed­nak lewi­co­wa :), lep­sze lub gor­sze ale pró­by są podej­mo­wa­ne… i jak widać z cyta­tów powy­żej nie są to pró­by nieudane.

Warto tak­że zwró­cić uwa­gę na skut­ki trans­for­ma­cji, któ­ra zanie­dba­ła powyż­sze kwestie:

Ubóstwo i wykluczenie. Wymiar ekonomiczny, społeczny i polityczny.
(źr. SGH, 14 – 15 paź­dzier­ni­ka 2010, str. 61) 

Nie poru­sza­łem tu kwe­stii dzie­dzi­cze­nia (spa­dek) gdyż obec­nie w świe­cie tego typu ana­liz naj­czę­ściej są pro­po­no­wa­ne dwie dro­gi: 1. uzna­nie spad­ku za daro­wi­znę czy­li zwy­kły dochód do opo­dat­ko­wa­nia, 2. likwi­da­cja insty­tu­cji spad­ku (pozo­sta­wio­ny przez zmar­łe­go mają­tek prze­cho­dzi na skarb pań­stwa ana­lo­gicz­nie jak do tej pory mają­tek nie mają­cy spad­ko­bier­cy). Więcej na ten temat w np. arty­ku­le: Inherited wealth is an inju­sti­ce. Let’s end it (James Butler, The Guardian, 2014).

[2020 – 06-13]

Ciekawa pra­ca na temat kwo­ty wol­nej od podat­ku oka­za­ła się w 2018 roku . Autorzy wią­żą kwo­tę wol­ną od podat­ku z mini­mum kosz­tów utrzy­ma­nia, pro­wa­dzą dys­ku­sję o meto­dzie jej wyli­cze­nia na bazie docho­du podat­ni­ka. Problem w tym, że kwo­ta wol­na od podat­ku jako poję­cie, zakła­da ist­nie­nie docho­du do opo­dat­ko­wa­nia (podat­nik pra­cu­je i ma docho­dy). Ta kon­cep­cja, jako wspar­cie podat­ni­ka, cał­ko­wi­cie upa­da w star­ciu z ist­nie­niem bez­ro­bot­nych, Ci nie mają żad­ne­go docho­du i kwo­ta wol­na od podat­ku nie sta­no­wi dla nich żad­ne­go wspar­cia. Dlatego kwo­ta wol­na od podat­ku powin­na być raczej skut­kiem obni­że­nia kosz­tów roz­li­czeń podat­ko­wych, trak­to­wa­nie jej jako jakiej­kol­wiek ulgi trud­no obro­nić (o czym auto­rzy tak­że wspo­mi­na­ją cytu­jąc lite­ra­tu­rę). Spotykana w deba­cie publicz­nej teza, że nie­pra­cu­ją­cy to lenie i raczej powin­ni sie brać do pra­cy”, to liber­ta­riań­skie wish­ful thin­king” (życze­nio­we myśle­nie), bez­ro­bo­cie jest i będzie, tym bar­dziej że postę­pu­je auto­ma­ty­za­cja i robo­ty­za­cja, więc raczej bez­ro­bo­cie będzie rosło niż malało. 


  1. Aktualne dane: Wysokość mini­mum socjal­ne­go. Biuro Sejmowe. .
  2. Minimum socjal­ne (próg ubó­stwa) rośnie mimo defla­cji. Forbes. https://​www​.for​bes​.pl/​f​i​n​a​n​s​e​/​m​i​n​i​m​u​m​-​s​o​c​j​a​l​n​e​-​p​r​o​g​-​u​b​o​s​t​w​a​-​r​o​s​n​i​e​-​m​i​m​o​-​d​e​f​l​a​c​j​i​/​2​g​g​e​lvm.
  3. pie­nią­dze szczę­ście na sprze­daż – Newsweek​.pl – Styl Życia – Newsweek​.pl. Newsweek Polska. http://​www​.new​swe​ek​.pl/​s​t​y​l​-​z​y​c​i​a​/​p​i​e​n​i​a​d​z​e​-​s​z​c​z​e​s​c​i​e​-​n​a​-​s​p​r​z​e​d​a​z​-​n​e​w​s​w​e​e​k​-​p​l​,​a​r​t​y​k​u​l​y​,​2​8​6​6​6​3​,​1​.​h​tml.
  4. Teoria i pira­mi­da potrzeb ludz­kich według Maslowa. Zarzyccy. http://​www​.zarzyc​cy​.pl/​p​_​p​i​r​a​m​i​d​a​-​p​o​t​r​z​e​b​-​m​a​s​l​o​w​a​.​h​tml.
  5. Świat urzą­dzo­ny według potrzeb kor­po­ra­cji. Tygodnik Przegląd. https://​www​.tygo​dnik​prze​glad​.pl/​s​w​i​a​t​-​u​r​z​a​d​z​o​n​y​-​w​e​d​l​u​g​-​p​o​t​r​z​e​b​-​k​o​r​p​o​r​a​c​ji/.
  6. Minimalna gra­ni­ca przy­zwo­ito­ści. Obywatel. https://​nowy​oby​wa​tel​.pl/​2​0​1​6​/​0​1​/​2​6​/​m​i​n​i​m​a​l​n​a​-​g​r​a​n​i​c​a​-​p​r​z​y​z​w​o​i​t​o​s​ci/.
  7. Ile kosz­tu­je szczę­ście? Otóż 75 tys. dola­rów (https://​www​.new​swe​ek​.pl/​s​t​y​l​-​z​y​c​i​a​/​p​i​e​n​i​a​d​z​e​-​s​z​c​z​e​s​c​i​e​-​n​a​-​s​p​r​z​e​d​a​z​-​n​e​w​s​w​e​e​k​p​l​/​m​0​c​c​c6m)

Źródła

Renkas, J. (2016). Ekonomia pra­cy. Teoria godzi­wych wyna­gro­dzeń. Prace Naukowe Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, 439, 284 – 301. https://​www​.ceeol​.com/​s​e​a​r​c​h​/​a​r​t​i​c​l​e​-​d​e​t​a​i​l​?​i​d​=​4​2​5​441
McMullin, E. (1985). Galilean ide­ali­za­tion. Studies in History and Philosophy of Science Part A, 16(3), 247 – 273. https://​doi​.org/​1​0​.​1​0​1​6​/​0​039 – 3681(85)90003 – 2
Kahneman, D., & Tversky, A. (1979). Prospect Theory: An Analysis of Decision under Risk. Econometrica, 47(2), 263 – 291. https://​doi​.org/​1​0​.​2​3​0​7​/​1​9​1​4​185
Wasilewski, J., Werner, A., Kimla, K., & Kostrzewa, A. (2018). Kwota wol­na od opo­dat­ko­wa­nia. 13.
Ackoff, R. L., Magidson, J., Addison, H. J., & Ehrlich, A. (2007). Projektowanie ide­ału: kształ­to­wa­nie przy­szło­ści orga­ni­za­cji. Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego : Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne.
Tyszka, T. (2004). Psychologia eko­no­micz­na. [Cz. 1 – 2] [Cz. 1 – 2 (Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Ed.). Gdańskie Wydaw. Psychologiczne.
Wheeler, B. (2018). Idealization and the Laws of Nature. Springer.
Liu, C. (2004). Laws and Models in a Theory of Idealization. Synthese, 138(3), 363 – 385.

Jarosław Żeliński

BIO: Od roku 1991 roku, nieprzerwanie, realizuję projekty z zakresu analiz i projektowania systemów, dla urzędów, firm i organizacji. Od 1998 roku prowadzę także samodzielne studia i prace badawcze z obszaru analizy systemowej i modelowania (modele jako przedmiot badań: ORCID). Od 2005 roku, jako nieetatowy wykładowca akademicki, prowadzę wykłady i laboratoria (ontologie i modelowanie systemów informacyjnych, aktualnie w Wyższej Szkole Informatyki Stosowanej i Zarządzania pod auspicjami Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Oświadczenia: moje badania i publikacje nie mają finansowania z zewnątrz, jako ich autor deklaruję brak konfliktu interesów.

Ten post ma 3 komentarzy

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.