Wpadła mi w ręce cie­ka­wa książ­ka z obsza­ru ana­liz. Co praw­da spo­dzie­wa­łem się cze­goś inne­go ale myślę, że zain­te­re­so­wa­ni ana­li­zą tren­dów i mode­lo­wa­niem na tej pod­sta­wie znaj­dą tu wie­le dla siebie.

Nate Silver wyja­śnia, dla­cze­go jed­ni eks­per­ci są nie­mal jasno­wi­dza­mi, a inni for­mu­łu­ją zupeł­nie bez­u­ży­tecz­ne pro­gno­zy, oraz dla­cze­go musi­my two­rzyć pla­ny na wpa­dek nie­prze­wi­dzia­nych wyda­rzeń. (Źródło: helion​.pl)

Co praw­da z tymi jasno­wi­dza­mi bym tu jed­nak nie prze­sa­dzał :). Jako komen­tarz od sie­bie przy­to­czę frag­ment jed­ne­go z moich wpi­sów na tym blogu:

W jed­nej z ksią­żek z psy­cho­lo­gi (PODSTAWY KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ Griffin Em) jest cie­ka­wa teza: bada­nia i naukow­ców moż­na podzie­lić na dwie gru­py: 1. inte­pre­ta­cjo­ni­ści, 2. bada­cze sys­te­mo­wi. Ci pierw­si to ludzie, któ­rzy bada­jąc zja­wi­sko wyko­nu­ją dzie­siąt­ki, set­ki a nie raz i tysią­ce pomia­rów (ankiet) twier­dząc, że to one (te bada­nia) pozwa­la­ją i potwier­dza­ją swą duża ilo­ścią zara­zem udo­wod­nić ?praw­dzi­wość twier­dze­nia?. Ci dru­dzy to ludzie, któ­rzy bada­ją zja­wi­sko tyl­ko tyle razy by móc posta­wić tezę w posta­ci mode­lu tego zja­wi­ska. Model jest uzna­wa­ny za popraw­ny tak dłu­go jak dłu­go ?zacho­wu­je się? tak jak bada­ny przedmiot.

Różnica pole­ga na tym, że inte­pre­ta­cjo­nizm to tyl­ko bada­nie histo­rii, na pyta­nie o coś nie­zna­ne­go z histo­rii ?a co będzie gdy? inter­pre­ta­cjo­ni­sta odpo­wie ?to trze­ba zba­dać?. Jest tak dla­te­go, że inte­pre­ta­cjo­nizm pozwa­la co naj­wy­żej odpo­wie­dzieć na pyta­nie z jakim praw­do­po­do­bień­stwem histo­ria się może powtó­rzyć. Na to samo pyta­nie badacz sys­te­mo­wy odpo­wie pro­gno­zą pole­ga­ją­cą na tym, że potrak­tu­je stwo­rzo­ny model ?tym czymś? z pyta­nia i powie jak zare­ago­wał model i jaką da odpo­wiedź nawet wte­dy gdy będzie to nowy bodziec nie zna­ny z historii.Jaka jest tu róż­ni­ca? Ci pierw­si zawsze zada­ją pyta­nie ?kto prze­pro­wa­dził bada­nie potwier­dza­ją­ce to co mówisz? (moim zda­niem nie zawsze mają­ce sens bo np. jak fir­ma wdra­ża jakieś opro­gra­mo­wa­nie to robi to pierw­szy raz i tyl­ko mode­le dają szan­se odpo­wie­dzi co będzie gdy?). Ci dru­dzy zaś, ana­li­ty­cy sys­te­mo­wi sto­su­ją­cy nauko­we meto­dy, potra­fią z dużym praw­do­po­do­bień­stwem prze­wi­dy­wać. (Źródło: Technokracja i wdro­że­nia sys­te­mów – mode­lo­wa­nie | Jarosław Żeliński IT-Consulting)

sygnaliszumKsiazkaSygnał i szum. Sztuka pro­gno­zo­wa­nia w erze tech­no­lo­gii. Nate Silver (helion​.pl)

Jarosław Żeliński

BIO: Od roku 1991 roku, nieprzerwanie, realizuję projekty z zakresu analiz i projektowania systemów, dla urzędów, firm i organizacji. Od 1998 roku prowadzę także samodzielne studia i prace badawcze z obszaru analizy systemowej i modelowania (modele jako przedmiot badań: ORCID). Od 2005 roku, jako nieetatowy wykładowca akademicki, prowadzę wykłady i laboratoria (ontologie i modelowanie systemów informacyjnych, aktualnie w Wyższej Szkole Informatyki Stosowanej i Zarządzania pod auspicjami Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Oświadczenia: moje badania i publikacje nie mają finansowania z zewnątrz, jako ich autor deklaruję brak konfliktu interesów.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.