Niezmiennie od lat emo­cje budzą dys­ku­sje na temat sen­sow­no­ści i ren­tow­no­ści wdro­żeń opro­gra­mo­wa­nia. Szczególnie gorą­ce są one w toku skła­da­nia ofert przez dostaw­ców opro­gra­mo­wa­nia. Jedenaście lat temu napi­sa­łem, że…

Nie zawsze podo­ba­ją mi się wskaź­ni­ki ROI, TCO, NPV. Dlaczego? Bo one nie raz nie­wie­le mówią! […] …bada­nia lide­rów gospo­dar­czych w poszcze­gól­nych kra­jach pro­wa­dzo­ne na całym świe­cie wska­zu­ją jasno, że nie ma żad­nej kore­la­cji pomię­dzy miej­scem na liście lide­rów ryn­ku a tym jakich sys­te­mów IT ci lide­rzy uży­wa­ją. Za to jest zwią­zek z tym jak są te fir­my zarzą­dza­ne. Liderzy ryn­ku nie naśla­du­ją kon­ku­ren­cji i nie ści­ga­ją się z nią tyl­ko two­rzą. Zresztą kogo lider miał­by gonić sko­ro jest lide­rem. I tu oka­zu­je się, że ist­nie­je para­doks: lider czę­sto pozo­sta­je lide­rem mimo, że niko­go nie naśla­du­je, nie kopiu­je naj­lep­szych prak­tyk, nie uży­wa bench­mar­kin­gu do roz­wo­ju, co naj­wy­żej do kon­tro­li tego jak dale­ko jest za nim kon­ku­ren­cja. A co to ma do sys­te­mów IT? Okazuje się, że dużo. Otóż lide­rzy ryn­ku mają stra­te­gię i ją wdra­ża­ją, sys­tem IT zaś jest narzę­dziem reali­za­cji tej stra­te­gii. Jeżeli dla kogoś stra­te­gią ryn­ko­wą jest wdro­że­nie sys­te­mu np. ERP jako takie­go to ma kło­po­ty bo to nie jest to stra­te­gia fir­my tyl­ko plan inwe­sty­cji. Inwestycje może­my trak­to­wać taki­mi wskaź­ni­ka­mi jak ROI, TCO, NPV ale czym zmie­rzyć sto­pień reali­za­cji stra­te­gii? [1]

Przede wszyst­kim posta­wić nale­ży pyta­nie: czy zakup opro­gra­mo­wa­nia to inwe­sty­cja a jeże­li tak to jaka lub w co?

Słownik języ­ka pol­skie­go mówi:

inwe­sty­cja 1. ?prze­zna­cze­nie środ­ków finan­so­wych na powięk­sze­nie lub odtwo­rze­nie zaso­bów mająt­ko­wych? 2. ?część dóbr wytwo­rzo­nych, któ­ra nie jest prze­zna­czo­na do bez­po­śred­niej kon­sump­cji? 3. ?przed­miot będą­cy efek­tem inwe­sto­wa­nia? 4. ?prze­zna­cze­nie środ­ków finan­so­wych i cza­su na (czy­jeś) kształ­ce­nie z myślą o korzy­ściach w przy­szło­ści? [2]

Innymi sło­wy, każ­dy wyda­tek powięk­sza­ją­cy mają­tek to inwe­sty­cja, samo sło­wo inwe­sty­cja nie ozna­cza korzy­ści (ta może być nietrafiona).

Literatura eko­no­micz­na podaje:

Inwestycje- to wyko­rzy­sta­nie środ­ków finan­so­wych w celu naby­cia skład­ni­ków mająt­ko­wych, finan­so­wych środ­ków mająt­ko­wych oraz nie­ma­te­rial­nych war­to­ści akty­wów trwa­łych. To tak­że akty­wa naby­wa­ne w celu uzy­ska­nia korzy­ści eko­no­micz­nych, któ­re są efek­tem przy­ro­stu z ich war­to­ści, uzy­ska­nia odse­tek, dywi­dend lub innych źró­deł w tym tak­że z trans­ak­cji han­dlo­wych. Inwestycje to zaan­ga­żo­wa­nie finan­so­we w dane przed­się­wzię­cie w celu uzy­ska­nia korzy­ści pole­ga­ją­ce przede wszyst­kim na prze­zna­cze­niu zaso­bów finan­so­wych, [3]

Tu poja­wia się poję­cie korzy­ści eko­no­micz­nych” co suge­ru­je, że per sal­do inwe­stor będzie na plu­sie” czy­li wydat­ki ponie­sio­ne na inwe­sty­cje zwró­cą się w jakimś okre­ślo­nym cza­sie. Pojęcia zwro­tu z inwe­sty­cji i wskaź­ni­ka tego zwro­tu defi­nio­wa­ne są tak:

Wskaźnik ren­tow­no­ści inwe­sty­cji ROI (z ang. return on inve­st­ment) to sto­su­nek zysku ope­ra­cyj­ne­go opo­dat­ko­wa­ne­go do nakła­dów inwe­sty­cyj­nych (w nie­któ­rych opra­co­wa­niach: sto­su­nek zysku net­to do akty­wów ogó­łem). Wartość ROI poka­zu­je, jaki jest dla naszej fir­my mak­sy­mal­ny koszt dłu­gu (opro­cen­to­wa­nie), przy któ­rym opła­ca się z nie­go korzy­stać, zakła­da­jąc, że siła zarob­ko­wa akty­wów nie ule­gnie zmia­nie. Jako meto­da pro­sta, ROI ma zasto­so­wa­nie głów­nie pomoc­ni­cze na wstęp­nym eta­pie oce­ny pro­jek­tu inwe­sty­cyj­ne­go. [4]

Wzór na wyli­cze­nie ROI:

a) wynik w procentach
ROI = (P-I)/I * 100%
b) wynik w stosunku liczbowym
ROI = P / I
Gdzie: P ? zysk ; I ? inwestycje

To wyli­cze­nie wyma­ga zało­że­nia okre­ślo­ne­go cza­su po jakim ten zwrot ma nastą­pić (dla­te­go bar­dziej mia­ro­daj­nym wskaź­ni­kiem jest NPV [5] ). 

Takie defi­nio­wa­nie inwe­sty­cji ma jed­nak pew­ną wadę: odno­si się wyłącz­nie do przed­mio­tu inwe­sty­cji co jest moim zda­niem ogrom­nym uprosz­cze­niem i zawę­że­niem pro­ble­mu. Każda orga­ni­za­cja to sys­tem zło­żo­ny z wie­lu ele­men­tów, któ­re razem dopie­ro sta­no­wią całość. Dział HR to koszt, czy ktoś roz­sąd­ny podej­mie pró­bę oce­ny pro­stej ren­tow­no­ści wydat­ków na ten dział? Podobnie księ­go­wość. Oprogramowanie to jed­no­ra­zo­wy wyda­tek na zakup i wdro­że­nie ale potem tak­że na utrzy­ma­nie i roz­wój. Jakie licz­by wsta­wi­my do wzo­ru na ROI” sko­ro wydat­ki są sta­łe czy­li nie koń­czą się dopó­ki mamy to oprogramowanie?

Czy zakup opro­gra­mo­wa­nia to inwe­sty­cja? Jak widać z defi­ni­cji chy­ba jed­nak nie! To koszt sta­ły poprze­dzo­ny pew­ną kwo­tą zwią­za­ną z pier­wot­nym uruchomieniem. 

W swo­im arty­ku­le opi­sa­łem pro­sty przy­kład tego co nazy­wa się (pole­cam lek­tu­rę całe­go tego artykułu):

…sce­na­riu­szo­we meto­dy oce­ny ren­tow­no­ści. Inwestycje oce­nia się nie po jej kosz­tach jed­nost­ko­wych w sto­sun­ku do sta­no­wisk pra­cy ale w kon­tek­ście cał­ko­wi­tych skut­ków reor­ga­ni­za­cji fir­my po wdro­że­niu. Te skut­ki to np. skró­ce­nie cza­su przy­go­to­wy­wa­nia ofert, obni­że­nie ryzy­ka, nowy inter­ne­to­wy kanał sprze­da­ży. Drugi bar­dzo waż­ny i jesz­cze rzad­ko zauwa­ża­ny czyn­nik to war­tość doda­na do pro­duk­tu fir­my jaką wpro­wa­dza wdro­żo­ny sys­tem. [1]

W skró­cie oce­na zasad­no­ści zaku­pu powin­na pole­gać na porów­na­niu dwóch cało­ścio­wych sta­nów rze­czy: mamy to opro­gra­mo­wa­nie oraz nie mamy tego opro­gra­mo­wa­nia. Jedna z metod reali­zo­wa­nia takich ana­liz jest budo­wa­nie budże­tu fir­my dla oby­dwu tych sce­na­riu­szy. Możemy nie mieć moż­li­wo­ści bez­po­śred­nie­go wska­za­nia, któ­ra część zysków to efekt wdro­że­nia opro­gra­mo­wa­nia, ale jeste­śmy w sta­nie oce­nić czy EBITDA fir­my się popra­wi czy pogor­szy po takim wdro­że­niu. Wdrażanie opro­gra­mo­wa­nia i oce­na korzy­ści z tego, to pro­blem zbli­żo­ny do tego, któ­ry opi­su­je sta­ra aneg­do­ta o kosz­tach rekla­my: wie­my że poło­wa pie­nię­dzy na rekla­mę to pie­nią­dze wyrzu­co­ne w bło­to, rzecz w tym, że nie wie­my któ­ra to. W naszym przy­pad­ku wdra­ża­jąc opro­gra­mo­wa­nie w takiej ska­li jak to ma miej­sce w przy­pad­ku ERP, doty­ka­my od razu wie­lu sfer i obsza­rów dzia­ła­nia fir­my i prak­tycz­nie nie ma moż­li­wo­ści oce­ny któ­ra z nich daje korzy­ści a któ­ra nie.

I tu poja­wia się dru­gi pro­blem: czy ma sens kom­plek­so­we wdro­że­nie jakie­go­kol­wiek zin­te­gro­wa­ne­go opro­gra­mo­wa­nia? Pierwsza wada: ogro­my jed­no­ra­zo­wy wyda­tek. Druga wada: im bar­dziej cało­ścio­we wdro­że­nie tym bar­dzie nie wie­my co się zwró­ci­ło” a co nie… 

Powyższe pro­ble­my zilu­stru­ję, pew­ną opi­nią, któ­ra jest w moich oczach repre­zen­ta­tyw­na dla takich dyskusji:

Opinie odno­śnie sza­co­wa­nia zwro­tu z inwe­sty­cji w sys­tem ERP są podzie­lo­ne. Niektórzy dostaw­cy wprost poka­zu­ją klien­tom wyli­cze­nia mają­ce dowieść kon­kret­nych oszczęd­no­ści, jakie fir­ma uzy­ska po wdro­że­niu sys­te­mu wspie­ra­ją­ce­go zarzą­dza­nie przed­się­bior­stwem. Firmy, któ­re korzy­sta­ją z ERP mają jed­nak na kwe­stię ROI odmien­ny pogląd. […]
Aby wyli­czyć ROI, fir­my posłu­gu­ją się zazwy­czaj dwie­ma meto­da­mi. Najprostszym roz­wią­za­niem jest poli­cze­nie, w jakim cza­sie zwra­ca się inwe­sty­cja w sys­tem. Im dłuż­szy jest ten czas, tym inwe­sty­cja sta­je się bar­dziej ryzy­kow­na i mniej atrak­cyj­na. Podobnie, im więk­sza inwe­sty­cja począt­ko­wa, tym dłuż­szy czas zwro­tu z inwe­sty­cji. Według danych Panorama Consulting tyl­ko w co 4 przy­pad­ku koszt wdro­że­nia zwró­cił się w cią­gu pierw­szych dwóch lat. Dlatego Wojciech Różalski z DEFRO zale­ca na począt­ku wdro­że­nie stan­dar­do­wych modu­łów sys­te­mu, dopie­ro wów­czas, gdy fir­ma dobrze pozna jego moż­li­wo­ści, war­to pomy­śleć o rozbudowie.

Według innej i bar­dziej cza­so­chłon­nej meto­dy, ROI wyli­cza się roz­wa­ża­jąc alter­na­tyw­ne meto­dy inwe­sty­cji. Przychody gene­ro­wa­ne po wdro­że­niu sys­te­mu ERP porów­nu­je się z inny­mi roz­wią­za­nia­mi, któ­re w tym cza­sie fir­ma mogła zasto­so­wać ? choć­by ban­ko­we­go depo­zy­tu, czy inwe­sty­cji w park maszy­no­wy. Ta meto­da też jed­nak ma swo­je ograniczenia. […]

W fir­mach, któ­re roz­wi­ja­ją się bar­dzo szyb­ko ? tak jak Defro ? trud­no jest odwzo­ro­wać, jakie fak­tycz­nie ERP przy­nio­sło korzy­ści. Oczywiście, łatwo stwier­dzić co się zmie­ni­ło na lep­sze, trud­no jed­nak to prze­kuć na licz­by ? zwra­ca uwa­gę Sławomir Kuźniak z fir­my BPSC, któ­ra ma na swo­im kon­cie ponad 700 zre­ali­zo­wa­nych wdro­żeń sys­te­mu ERP. […]

opi­nia Konrada Krychowiaka ? Nie wyobra­żam sobie rapor­to­wa­nia i pro­wa­dze­nia tak duże­go przed­się­bior­stwa jak DGS bez ERP opar­te­go o rela­cyj­ną bazę danych. Bez sys­te­mu nawet pro­sta ana­li­za cze­go­kol­wiek była­by nie­moż­li­wa. ERP to rów­nież fun­da­ment do budo­wy roz­wią­zań kom­ple­men­tar­nych, np. ety­kie­to­wa­nia towa­rów w opar­ciu o dane z ERP ? tłu­ma­czy Konrad Krychowiak z Guala Closures DGS Poland. (Źródło: ERP a zwrot z inwe­sty­cji – czy w ogó­le war­to liczyć ROI?)

Teraz na zakoń­cze­nie kil­ka uwag i komentarzy:

  1. Skoro: Najprostszym roz­wią­za­niem jest poli­cze­nie, w jakim cza­sie zwra­ca się inwe­sty­cja w sys­tem. Im dłuż­szy jest ten czas, tym inwe­sty­cja sta­je się bar­dziej ryzy­kow­na i mniej atrak­cyj­na. Podobnie, im więk­sza inwe­sty­cja począt­ko­wa, tym dłuż­szy czas zwro­tu z inwe­sty­cji.” to zna­czy, że im droż­sze i bar­dziej kom­plek­so­we roz­wią­za­nie tym więk­sze sta­no­wi ryzyko.
  2. Metody sce­na­riu­szo­we to wła­śnie roz­waż­ne alter­na­tyw­ne meto­dy inwe­sty­cji. Przychody gene­ro­wa­ne po wdro­że­niu sys­te­mu ERP porów­nu­je się z inny­mi roz­wią­za­nia­mi”, pro­blem w tym, że taka ana­li­za wyma­ga posia­da­nia wdro­żo­ne­go sys­te­mu kon­tro­lin­gu i budżetowania. 
  3. Twierdzenia, że W fir­mach, któ­re roz­wi­ja­ją się bar­dzo szyb­ko ? tak jak Defro ? trud­no jest odwzo­ro­wać, jakie fak­tycz­nie ERP przy­nio­sło korzy­ści. ” to w moich oczach jaw­ne przy­zna­nie się, że decy­zja o sen­sow­no­ści zaku­pu to czy­ste spekulacje. 
  4. Niestety ostat­nie z przy­to­czo­nych zdań: Nie wyobra­żam sobie rapor­to­wa­nia i pro­wa­dze­nia tak duże­go przed­się­bior­stwa jak DGS bez ERP opar­te­go o rela­cyj­ną bazę danych. ” to już czy­stej wody, niczym nie popar­ta rekla­ma i spe­ku­la­cja. Opieranie opi­nii eks­perc­kich na wyobraź­ni” mnie oso­bi­ście kłu­je w oczy. Tezy, że musi to (roz­wią­za­nie) być koniecz­nie rela­cyj­na baza danych” to w dzi­siej­szych cza­sach raczej obro­na skan­se­nu. Z powo­dów nie tyl­ko, wska­za­ne­go wyżej, ogrom­ne­go ryzy­ka jakim jakim jest wdro­że­nie od razu cało­ścio­we­go mono­li­tu jakim są ERP, wdro­że­nia są coraz czę­ściej roz­kła­da­ne w cza­sie na zakup odręb­nych dzie­dzi­no­wych pod­sys­te­mów. Wynika to tak­że z tego, że nie da się w obec­nych cza­sach przy­jąć zało­że­nia, że w okre­sie 3 do 5 lat wdro­że­nia (typo­we dla wdro­żeń zin­te­gro­wa­nych ERP) nie ule­gnie zmia­nie sytu­acja ryn­ko­wa i tak­ty­ka ryn­ko­wa firmy…

Bibliografia

[1]
J. Zelinski, ?ROI, TCO, NPV czy zawsze mówią praw­dę? Może jed­nak sce­na­riu­sze?,? Jarosław Żeliński IT-Consulting, 09-Jan-2006. [Online]. Available: https://it-consulting.pl//2006/01/09/roi-tco-npv-czy-zawsze-mowia-prawde-moze-jednak-scenariusze/. [Accessed: 21-Aug-2017]
[2]
S. SJP, ?inwe­sty­cja – defi­ni­cja, syno­ni­my, przy­kła­dy uży­cia,? SJP. [Online]. Available: https://​sjp​.pwn​.pl/​s​z​u​k​a​j​/​i​n​w​e​s​t​y​c​j​a​.​h​tml. [Accessed: 21-Aug-2017]
[3]
?Inwestycje,? Encyklopedia Zarządzania. [Online]. Available: https://​mfi​les​.pl/​p​l​/​i​n​d​e​x​.​p​h​p​/​I​n​w​e​s​t​y​cje. [Accessed: 21-Aug-2017]
[4]
?Wskaźnik ren­tow­no­ści inwe­sty­cji,? Encyklopedia Zarządzania. [Online]. Available: https://mfiles.pl/pl/index.php/Wska%C5%BAnik_rentowno%C5%9Bci_inwestycji. [Accessed: 21-Aug-2017]
[5]
?NPV,? Encyklopedia Zarządzania. [Online]. Available: https://​mfi​les​.pl/​p​l​/​i​n​d​e​x​.​p​h​p​/​NPV. [Accessed: 21-Aug-2017]

Jarosław Żeliński

BIO: Od roku 1991 roku, nieprzerwanie, realizuję projekty z zakresu analiz i projektowania systemów, dla urzędów, firm i organizacji. Od 1998 roku prowadzę także samodzielne studia i prace badawcze z obszaru analizy systemowej i modelowania (modele jako przedmiot badań: ORCID). Od 2005 roku, jako nieetatowy wykładowca akademicki, prowadzę wykłady i laboratoria (ontologie i modelowanie systemów informacyjnych, aktualnie w Wyższej Szkole Informatyki Stosowanej i Zarządzania pod auspicjami Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Oświadczenia: moje badania i publikacje nie mają finansowania z zewnątrz, jako ich autor deklaruję brak konfliktu interesów. Masz pytania to treści artykułu? Kliknij tu i umów się na krótkie konsultacje.

Ten post ma 2 komentarzy

  1. KarolM

    Na począt­ku roku będzie­my przy­stę­po­wać do wdro­że­nia i obec­nie poszu­ku­je­my fir­my con­sul­tin­go­wej. Pierwszy nasz wybór moż­na zoba­czyć na stro­nie i zasta­na­wia­my kogo jesz­cze moż­na roz­wa­żyć z Wrocławia. Jakieś pomy­sły albo pod­po­wie­dzi na co zwra­cać uwagę?

    1. Jarosław Żeliński

      Firmy dostar­cza­ją­ce i wdra­ża­ją­ce opro­gra­mo­wa­nie to nie są fir­my kon­sul­tin­go­we. Przede wszyst­kim uwa­gę trze­ba zwró­cić na sie­bie i na to by dostaw­ca opro­gra­mo­wa­nia pra­co­wał pod nad­zo­rem, bez tego – jako zama­wia­ją­cy – stra­ci­cie cał­ko­wi­cie pano­wa­nie nad zakre­sem i budże­tem. Po dru­gie: na jakiej pod­sta­wie uwa­ża­cie, że MS Dynamix AX jest dla Was wła­ści­wym wyborem?

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.