Mityczna Krzywa Laffera

W arty­ku­le Systemowe pod­sta­wy oce­ny wyna­gro­dzeń i podat­ków w eko­no­mii pisa­łem o mecha­ni­zmie ste­ro­wa­nia wyna­gro­dze­nia­mi z pomo­cą podat­ków. Dzisiaj kolej­ny wpis z tego obsza­ru, czy­li pań­stwo i podat­ki to sys­tem a krzy­wa Laffera to mit… ?1?

Wstęp

Marek Belka uznał teo­rię Laffera za ?kurio­zal­ny epi­zod z pogra­ni­cza myśli eko­no­micz­nej i poli­ty­ki?. Z kolei Leszek Balcerowicz na pyta­nie o opi­nię eko­no­mi­stów na temat krzy­wej Laffera odpo­wie­dział, że ?na swo­ich krań­cach krzy­wa Laffera jest w spo­sób ewi­dent­ny praw­dzi­wa: zarów­no zero­wa, jak i stu­pro­cen­to­wa sto­pa podat­ko­wa powo­du­je, że przy­cho­dów z podat­ków nie ma. Problem leży w empi­rycz­nym okre­śle­niu, w jakim punk­cie tej krzy­wej się znaj­du­je­my?. Janusz Jankowiak utrzy­mu­je, że krzy­wa Laffera jest ?wie­lo­krot­nie mody­fi­ko­wa­ną kon­struk­cją teo­re­tycz­ną?, a eko­no­mi­ści ?z utę­sk­nie­niem wypa­tru­ją teraz moż­li­wo­ści wery­fi­ka­cji hipo­te­zy badaw­czej, że wpły­wy podat­ko­we wca­le nie male­ją, a wręcz odwrot­nie, potra­fią nawet rosnąć wraz z reduk­cją sto­py pro­cen­to­wej opo­dat­ko­wa­nia.? Krzysztof Dzierżawski twier­dził zaś, że ?Krzywa Laffera nie jest żad­ną kon­struk­cją teo­re­tycz­ną, lecz wywie­dzio­ną z empi­rii, banal­ną kon­sta­ta­cją, iż przy staw­kach podat­ku 0% i 100% nie będzie żad­nych wpły­wów do Skarbu, oraz że mię­dzy tymi gra­nicz­ny­mi wiel­ko­ścia­mi jakieś podat­ki jed­nak się zbie­ra. Musi prze­to ist­nieć w prze­dzia­le 0% ? 100% eks­tre­mum (może ich być kil­ka), dla któ­re­go wpły­wy są więk­sze niż w jego sąsiedz­twie. W takim razie oczy­wi­ście musi ist­nieć taki zakres stóp podat­ko­wych, w któ­rym mamy do czy­nie­nia z odwrot­ną zależ­no­ścią mię­dzy wyso­ko­ścią sto­py podat­ko­wej, a wiel­ko­ścią wpły­wów z podat­ku. Krzywa Laffera nie jest opi­sa­na ści­słym języ­kiem mate­ma­ty­ki, zale­ży bowiem od wie­lu nie­mie­rzal­nych zmien­nych: oby­cza­ju, tra­dy­cji, men­tal­no­ści ludzi, od pozio­mu roz­wo­ju kra­ju, od spraw­no­ści apa­ra­tu fiskal­ne­go itd.? (źr. Robert Gwiazdowski KRZYWA LAFFERA, www​.zpp​.net​.pl?2?)

?Nie ma dowo­dów, że niż­sze staw­ki podat­ko­we dla naj­bo­gat­szych (albo niż­sze podat­ki spad­ko­we lub mająt­ko­we) pro­wa­dzą do wyż­sze­go wzro­stu gospo­dar­cze­go? ? twier­dzą auto­rzy rapor­tu, odno­sząc się do zna­ne­go argu­men­tu na rzecz niskich podat­ków. ?3??*?

Krugman wręcz oskar­żył Laffera, że żaden z fak­tów, któ­re ten podał na popar­cie swo­jej tezy, nie jest praw­dzi­wy (Najbogatsi w USA mogą pła­cić nawet 73 ? proc. poda­tek | Obserwator Finansowy: eko­no­mia, deba­ta, Polska, świat)

Kluczowe pojęcia

Na począ­tek klu­czo­we pojęcia:

teo­ria: ?cało­ścio­wa kon­cep­cja zawie­ra­ją­ca opis i wyja­śnie­nie okre­ślo­nych zja­wisk i zagad­nień; też: czy­ja­kol­wiek kon­cep­cja na okre­ślo­ny temat?

kon­cep­cja: ?pomysł, projekt?

spe­ku­la­cja: ?myśle­nie nie­opie­ra­ją­ce się na doświad­cze­niu lub ode­rwa­ne od życia?

Teoria może być praw­dzi­wa lub nie, w nauce teo­ria praw­dzi­wa to teo­ria popar­ta fak­ta­mi, któ­ra nie zosta­ła oba­lo­na??? (tu nie uży­wa­my poję­cia fał­szu – rozu­mia­ne­go potocz­nie jako kłam­stwo – zna­ne­go z logi­ki: 1 to praw­da a 0 to fałsz, zda­nie w rachun­ku zdań jest lub nie jest prawdziwe).

Sama więc kon­cep­cja, jako taka, nie jest jesz­cze uzna­wa­na za praw­dzi­wą teo­rię w rozu­mie­niu nauki, a aby była hipo­te­zą, powin­na powstać jako odpo­wiedź na okre­ślo­ne fak­tycz­ne obser­wa­cje.??? Operowanie pomy­sła­mi, nawet bar­dzo intu­icyj­ny­mi, nie popar­ty­mi żad­ny­mi fak­ta­mi, to zwy­kłe spe­ku­la­cje. Tak więc kolej­ność” pra­cy to: zebra­nie fak­tów (rela­tyw­nie krót­ka obser­wa­cja), opra­co­wa­nie teo­rii (model) wyja­śnia­ją­cej te fak­ty i pozwa­la­ją­cej tak­że prze­wi­dy­wać kolej­ne. Pierwszym testem teo­rii jest wyka­za­nie, że tłu­ma­czy wszyst­kie dotych­cza­so­we obser­wa­cje, dru­gim to, czy popraw­nie prze­wi­du­je przy­szłe sta­ny mode­lo­wa­ne­go zja­wi­ska (teo­ria jest pre­dyk­cyj­na): doświad­cze­nia lub kolej­ne obser­wa­cje, potwier­dza­ją popraw­ność teorii.

Poprawna teo­ria wyja­śnia i bez­błęd­nie prze­wi­du­je fak­ty, a nie tyl­ko opi­su­je ich histo­rycz­ną statystykę!

Obalenie teo­rii wyma­ga wska­za­nia fak­tów (obser­wa­cja lub doświad­cze­nie) nie dają­cych się wyja­śnić z uży­ciem danej teo­rii. Nazywamy to fal­sy­fi­ka­cją teo­rii. Teoria nauko­wa to prak­tycz­nie zawsze pewien model. To, tak zwa­ne nauko­we podej­ście, jest bar­dzo prag­ma­tycz­ne, wie­lu ludzi go nie lubi z uwa­gi na to, że żad­ne spe­ku­la­cje nie speł­nia­ją tych zasad, nauka to przede wszyst­kim obiektywizm.

Gospodarka jako system

Gospodarka to bar­dzo zło­żo­ny sys­tem, a eko­no­mia podej­mu­je pró­by opi­sa­nia gospo­dar­ki prawami:

gospo­dar­ka ?całość mecha­ni­zmów i warun­ków dzia­ła­nia pod­mio­tów gospo­dar­czych zwią­za­na z wytwa­rza­niem i podzia­łem dóbr i usług?

eko­no­mia ?nauka o pra­wach rzą­dzą­cych pro­duk­cją, wymia­ną i podzia­łem dóbr w spo­łe­czeń­stwie; też: nauka o racjo­nal­nym gospodarowaniu?

Popatrzmy na gospo­dar­kę jak na sys­tem gospo­dar­czy” czy­li na zespół oddzia­ły­wa­ją­cych na sie­bie bytów”. By mówić o jakim­kol­wiek pro­gno­zo­wa­niu czy wręcz o teo­rii opi­su­ją­cej gospo­dar­kę”, musiał­by ist­nieć jej model oraz moż­li­wość jego prak­tycz­ne­go uży­cia (i testo­wa­nia). Czy tu jest to moż­li­we? Poparzmy na tabe­le opi­su­ją­ca zło­żo­ność systemów:

General System Theory: Foundations, Development, Applications (Revised Edition) (Penguin University Books) Paperback ? March 17, 1969 by Ludwig Von Bertalanffy
General System Theory: Foundations, Development, Applications (Revised Edition) (Penguin University Books) Paperback ? March 17, 1969 by Ludwig Von Bertalanffy

Gospodarka to prak­tycz­nie nie­po­li­czal­na licz­ba oddzia­ły­wa­ją­cych na sie­bie bytów, zacho­wa­nie każ­de­go z nich raczej rzad­ko opi­su­je pro­ste rów­na­nie linio­we”, dla­te­go gospo­dar­ka jako sys­tem jest zali­cza­na do kate­go­rii nie­moż­li­wych do zamo­de­lo­wa­nia”. Obecne, tak zwa­ne pra­wa eko­no­mii”, to raczej spe­ku­la­cje lub kon­cep­cje ale nie nauko­we teo­rie. Wykazał to na przy­kła­dach Daniel Kahneman (nagro­da Nobla z eko­no­mii) w swo­jej książ­ce Pułapki myśle­nia. O myśle­niu szyb­kim i wol­nym”. To dla­te­go w wie­lu śro­do­wi­skach odbie­ra się eko­no­mii mia­no nauki, jest ona bliż­sza naukom spo­łecz­nym. Tu drob­na uwa­ga, a mia­no­wi­cie poję­cie nauka jest uży­wa­ne w dwóch zna­cze­niach: wąskie opi­sa­łem powy­żej, szer­sze i popu­lar­ne to słownikowe:

nauka ?ogół wie­dzy ludz­kiej uło­żo­nej w sys­tem zagad­nień; też: dys­cy­pli­na badaw­cza odno­szą­ca się do pew­nej dzie­dzi­ny rzeczywistości?

System eko­no­micz­ny, gospo­dar­kę, w pew­nych obsza­rach moż­na mode­lo­wać z okre­ślo­nym przy­bli­że­niem, spro­wa­dza­jąc ją do okre­ślo­nej ilo­ści makro­ele­men­tów. W teo­rii sys­te­mów nazy­wa się to reduk­cją zło­żo­no­ści. Polega to np. na wydzie­le­niu, her­me­ty­zo­wa­niu i ana­li­zie okre­ślo­nych frag­men­tów cało­ści, tak zwa­nych pod­sys­te­mów. Podsystemy te moż­na, uprosz­cza­jąc ich opis (ide­ali­za­cja) do kom­po­nen­tów, ana­li­zo­wać jako czar­ne skrzyn­ki”, opi­su­jąc ich klu­czo­we wła­sno­ści, zamiast deta­licz­nej wewnętrz­nej struk­tu­ry. (pole­cam tak­że: jak świa­to­po­gląd przy­sła­nia twar­de dane” (Forsal…).

Krzywa Laffera

Po tym wpro­wa­dze­niu weź­my na tape­tę popu­lar­ną, przy każ­dej dys­ku­sji o podat­kach, krzy­wą Laffera (nie przy­pad­kiem nazy­wa­nej: kon­cep­cja teo­re­tycz­na):

Krzywa Laffera ? kon­cep­cja teo­re­tycz­na, któ­ra za pomo­cą krzy­wej ilu­stru­je zależ­ność mię­dzy staw­ką opo­dat­ko­wa­nia docho­dów a docho­da­mi budże­to­wy­mi pań­stwa z tytu­łu podat­ków; opra­co­wa­na w poło­wie lat 70. XX wie­ku (1974) przez ame­ry­kań­skie­go eko­no­mi­stę Arthura Laffera; jest czę­sto uży­wa­na jako argu­ment za zmniej­sze­niem podatków[2]. Kształt krzy­wej jest nie­okre­ślo­ny i wzbu­dza kontrowersje.

Wzrost stopy opodatkowania początkowo skutkuje wzrostem wpływów budżetowych z podatków, ale po przekroczeniu pewnego poziomu wpływy te spadają. T ? dochód dla budżetu państwa; t ? stawka opodatkowania; t* ? stawka opodatkowania maksymalizująca wpływy do budżetu; stopy t1 i t3 dają takie same wpływy budżetowe
Wzrost sto­py opo­dat­ko­wa­nia począt­ko­wo skut­ku­je wzro­stem wpły­wów budże­to­wych z podat­ków, ale po prze­kro­cze­niu pew­ne­go pozio­mu wpły­wy te spa­da­ją.
T ? dochód dla budże­tu pań­stwa; t ? staw­ka opo­dat­ko­wa­nia;
t* ? staw­ka opo­dat­ko­wa­nia mak­sy­ma­li­zu­ją­ca wpły­wy do budże­tu; sto­py t1 i t3 dają takie same wpły­wy budżetowe

Laffer w swo­jej kon­cep­cji oparł się na nastę­pu­ją­cych założeniach:

  1. Przy staw­ce opo­dat­ko­wa­nia rów­nej t=0% podat­ni­cy nie pła­cą żad­nych podat­ków, zatem budżet pań­stwa nie odno­to­wu­je żad­nych przy­cho­dów z podatków.
  2. Wzrost staw­ki opo­dat­ko­wa­nia wyzwa­la dwa prze­ciw­staw­ne efekty: 
    1. zwięk­sze­nie udzia­łu budże­tu pań­stwa w docho­dach pod­mio­tów gospodarczych
    2. zmniej­sze­nie dekla­ro­wa­ne­go do opo­dat­ko­wa­nia docho­du pod­mio­tów gospodarczych.

Ten dru­gi efekt pod­nie­sie­nia staw­ki opo­dat­ko­wa­nia Laffer wyja­śnia poprzez:

  1. zmniej­sze­nie moty­wa­cji do podej­mo­wa­nia pra­cy i dzia­łal­no­ści gospo­dar­czej ? ogra­ni­cze­nie korzy­ści, jaką pod­mio­ty gospo­dar­cze odno­szą ze swo­jej pra­cy i dzia­łal­no­ści gospo­dar­czej skła­nia je do ogra­ni­cze­nia swo­jej aktyw­no­ści w tej dziedzinie,
  2. zwięk­sze­nie skłon­no­ści pod­mio­tów gospo­dar­czych do ukry­wa­nia swo­ich docho­dów i wcho­dze­nia w sza­rą stre­fę ? przy wyż­szej staw­ce opo­dat­ko­wa­nia pod­mio­ty gospo­dar­cze odno­szą więk­sze korzy­ści z nie­pła­ce­nia podatków,
  3. zwięk­sze­nie skłon­no­ści, zwłasz­cza dużych przed­się­biorstw, do delo­ka­li­za­cji dzia­łal­no­ści gospo­dar­czej, prze­nie­sie­nia cało­ści lub znacz­nej czę­ści czyn­ni­ków pro­duk­cji za gra­ni­cę, na przy­kład do tzw. rajów podatkowych.

Przy pozio­mie opo­dat­ko­wa­nia docho­dów t=100% usta­ją wszel­kie bodź­ce do pra­cy i pro­wa­dze­nia dzia­łal­no­ści gospo­dar­czej pod­le­ga­ją­cej opo­dat­ko­wa­niu. Nie mając moty­wa­cji do pra­cy i pro­wa­dze­nia dzia­łal­no­ści gospo­dar­czej, pod­mio­ty zaprze­sta­ją dzia­łal­no­ści i żad­ne docho­dy nie są wytwa­rza­ne (albo wytwa­rza­ne są w sza­rej stre­fie). W ten spo­sób prze­sta­je ist­nieć przed­miot opo­dat­ko­wa­nia i przy­cho­dy z tego tytu­łu mają war­tość zerową.

(Źródło: )?4?

Pierwsza pod­sta­wo­wa uwa­ga: zmniej­sze­nie dekla­ro­wa­ne­go do opo­dat­ko­wa­nia docho­du pod­mio­tów gospo­dar­czych” to nic inne­go jak łama­nie pra­wa. I dalej:

  1. przy­ję­cie zało­że­nia o jed­nej staw­ce podat­ku jest nie­re­ali­stycz­ne, bo nigdzie na świe­cie nie ma i nie było sys­te­mu podat­ko­we­go o 100% staw­ce podat­ko­wej (a nawet bli­skiej tej war­to­ści), czy­li nie ist­nie­ją fak­ty, dają­ce pod­sta­wę do budo­wy takiej teo­rii, to spekulacje,
  2. nie ist­nie­je pań­stwo o zero­wym i 100% opo­dat­ko­wa­niu, nie poda­no żad­ne­go wzo­ru ani mecha­ni­zmu, któ­ry by ją tłu­ma­czył i uwiarygodnił.

Tak więc krzy­wa Laffera to czy­sta spe­ku­la­cja. Owszem, jest intu­icyj­na ale za uży­wa­niu intu­icji w nauce już nie­jed­ne­go psa powie­szo­no” 🙂 (daw­no temu zro­bił to David Hume, nie­daw­no Kahneman i nie tyl­ko). I chy­ba tyl­ko jej intu­icyj­ność two­rzy taką popu­lar­ność tej krzy­wej. Używanie więc w dys­ku­sjach o gospo­dar­ce i podat­kach jako argu­men­tu, krzy­wej Laffera jest poważ­nym, dema­go­gicz­nym nadużyciem.

Podatki

Realnie (fak­ty) może­my mówić o tak zwa­nym podat­ku pogłów­nym (sta­ła kwo­ta podat­ku bez wzglę­du na docho­dy), podat­ku linio­wym (poda­tek sta­no­wi sta­ły odse­tek docho­du) i nie­li­nio­wym (pro­gre­syw­nym, odse­tek podat­ku rośnie pro­go­wo ze wzro­stem docho­du, ale UWAGA! wyż­szy podat­ke jest pła­co­ny wyłącz­nie od pozo­sta­łej kwo­ty ponad progiem).

Podatek pogłów­ny to raczej relikt prze­szło­ści :). Podatek linio­wy uza­sad­nia się uzna­niem, że osią­ga­ny dochód zale­ży od jako­ści funk­cjo­no­wa­nia pań­stwa i jego oby­wa­te­li więc wyso­kość dani­ny jest pro­por­cjo­nal­na do osią­ga­ne­go docho­du. Podatek pro­gre­syw­ny ma funk­cję regu­la­cyj­ną: znie­chę­ca do spe­ku­la­cji i zara­bia­nia powy­żej potrzeb. Uzasadnienie ma tutaj dwa pod­ło­ża: od dołu wydaj­ność od góry kara za chci­wość. Zdolności czło­wie­ka do moż­li­wej ilo­ści wyko­na­nej przez nie­go pra­cy i wytwa­rza­nia war­to­ści są ogra­ni­czo­ne (tak samo jak mini­mal­ny czas w bie­gu na 100 m), a sko­ro wyna­gro­dze­nie jest ekwi­wa­len­tem war­to­ści dóbr wytwo­rzo­nych, to tak­że ma ono gra­nicz­ną gór­ną war­tość. Od pew­ne­go pozio­mu rosną­cy zaro­bek” prze­sta­je być dobrem wypra­co­wa­nym, a zaczy­na być zawłasz­cza­niem, przy­cho­dem ze spe­ku­la­cji (przy­cho­dy z zawy­ża­nych cen, przy­cho­dy bez świad­cze­nia pra­cy, bier­ne przy­cho­dy) z regu­ły jest to korzy­sta­nie z mono­po­lu lub quasi mono­po­lu. Aspekt ogra­ni­cza­ją­cy od góry to potrze­by: czło­wiek ma skoń­czo­ne moż­li­wo­ści skon­su­mo­wa­nia” docho­du, więc zamiast gro­ma­dzić (np. zawłasz­czać w celach spe­ku­la­cyj­nych) to z cze­go nie jest w sta­nie sko­rzy­stać (nie pod­no­si to jego dobro­sta­nu, pisa­łem o tym w arty­ku­le o pod­sta­wach sys­te­mo­wych wyna­gro­dzeń i podat­ków) powi­nien oddać to potrze­bu­ją­cym (pamię­taj­my, że Państwo to pewien rodzaj soli­dar­no­ści i współ­od­po­wie­dzial­no­ści) albo po pro­stu powstrzy­mać się od zabie­ra­nia dóbr innym.

Tak więc funk­cję docho­do­wą Państwa peł­ni poda­tek w swej stan­dar­do­wej staw­ce, kolej­ne staw­ki (pro­gi podat­ko­we) słu­żą znie­chę­ca­niu do zawłasz­cza­nia. Nie jest tak­że praw­dą, że rosną­cy poda­tek (pro­gre­syw­ny) w jakim­kol­wiek momen­cie spo­wo­du­je spa­dek docho­du kwo­ty net­to (na rękę) podat­ni­ka, popa­trz­my na docho­dy w Polsce (2014 r.) i poglą­do­wy wykres docho­dów net­to i brutto:

http://biznes.onet.pl/praca/zarobki/mediana-plac-w-polsce-w-2014-roku/0z99lj
źr.

W kon­se­kwen­cji nie ist­nie­je mecha­nizm, któ­ry miał by spo­wo­do­wać spa­dek docho­dów Państwa z powo­du wzro­stu podat­ków w kolej­nych pro­gach. Ogromną naiw­no­ścią jest tak­że przy­ję­cie tezy, że boga­ci będą pła­ci­li podat­ki od bar­dzo wyso­kich wyna­gro­dzeń, z pro­ste­go powo­du: wyso­ki poda­tek w kolej­nych pro­gach nie ma na celu wzro­stu wpły­wów, ma na celu stwo­rze­nie warun­ków, w któ­rych nie opła­ci się ich mieć. Jeżeli pra­co­daw­cy i mene­dże­ro­wie budu­ją swo­je docho­dy (zyski) na ogra­ni­cza­niu kosz­tów, a jed­nym z nich są kosz­ty pra­cy, to zna­czy, że nie będzie mia­ło eko­no­micz­ne­go sen­su obni­ża­nie (zani­ża­nie) wyna­gro­dzeń zwy­kłych pra­cow­ni­ków”, sko­ro Ci będą zara­bia­li wię­cej (albo nie będą zara­bia­li mniej) to wpły­wy budże­tu w zasa­dzie zale­żą wyłącz­nie od kon­dy­cji gospo­dar­ki a nie od zawy­ża­ne­go” podat­ku docho­do­we­go (bo raczej od licz­by podat­ni­ków). Czy obni­że­nie podat­ku spo­wo­du­je wzrost wpły­wów do budże­tu, z powo­du chę­ci bycia uczci­wym? Taka teza do czy­sta spe­ku­la­cja, nie ma ona pod­staw logicz­nych ani pokry­cia w fak­tach. Jest gorzej: obni­że­nie podat­ku powo­du­je obser­wo­wal­ny wzrost zysków i ten­den­cji do gro­ma­dze­nia mająt­ku (nie prze­je­my wię­cej niż może­my) wiec nie tyko nie wzro­sną docho­dy budże­tu ale i gospo­dar­ka stra­ci (efekt podob­ny do wywo­że­nia kapi­ta­łu za gra­ni­cę). Co cie­ka­we, na świe­cie nie obser­wu­je się ten­den­cji do wzro­stu staw­ki pod­sta­wo­wej podat­ku a jedy­nie sta­wek dla wyż­szych progów.

Uznając pod­sta­wo­we pra­wo ryn­ku”, pra­wo popy­tu i poda­ży, pra­cu­je­my by uzy­skać co naj­mniej tyle by zaspo­ko­ić swo­je potrze­by i nie wię­cej niż jeste­śmy w sta­nie sprze­dać na ryn­ku. Jeżeli narzę­dzia są dzier­ża­wio­ne” jest to pro­por­cjo­nal­ny koszt wszyst­kich Pracujących, jeże­li posia­dacz narzę­dzi jest mono­po­li­stą, koszt dzier­ża­wy sta­je się kosz­tem spekulacyjnym.

Nic nie prze­ma­wia za ist­nie­niem nie­wi­dzial­nej ręki ryn­ku ? to chy­ba jed­na z naj­le­piej strze­żo­nych tajem­nic eko­no­mii. Po ponad 100 latach badań, któ­re mia­ły­by udo­wod­nić jej dzia­ła­nie, w latach 70. ubie­głe­go wie­ku teo­re­ty­cy eko­no­mii osta­tecz­nie stwier­dzi­li, że nie ma powo­dów uwa­żać, iż ryn­ki są pod wpły­wem nie­wi­dzial­nej ręki, któ­ra pro­wa­dzi je do sta­nu opty­mal­nej rów­no­wa­gi, czy też rów­no­wa­gi w ogó­le. Przekaz ten jakoś nigdy nie prze­bił się jed­nak do świa­do­mo­ści ich kole­gów prak­ty­ków, któ­rzy z wiel­kim zaan­ga­żo­wa­niem udzie­la­ją rad nie­mal na każ­dy temat. Większość z nich nigdy nawet nie sły­sza­ła o wnio­skach teo­re­ty­ków albo też cał­ko­wi­cie je igno­ro­wa­ła. ?5?

Popatrzmy na Krzywą Laffera inaczej:

  1. co do zasa­dy pra­ca jest wyko­ny­wa­na za okre­ślo­ne wyna­gro­dze­nie, pra­ca za zero­we wyna­gro­dze­nie to spe­ku­la­cja, coś co nigdy nie zaj­dzie (nawet nie­wol­ni­ka trze­ba kar­mić wiec nie pra­cu­je za dar­mo), więc zero­we wyna­gro­dze­nie, jako ele­ment teo­rii, jest absur­dem (przy­po­mi­nam, że nauka wyja­śnia fak­ty nawet uto­pij­ne ale nie nie­moż­li­we, snu­cie nie­re­al­nych spe­ku­la­cji nie ma nic wspól­ne­go z nauką),
  2. zero­wy poda­tek jest moż­li­wy, ale poda­tek 100% ozna­czał­by zero­we wyna­gro­dze­nie, więc patrz punkt powyżej,
  3. krzy­wa Laffera bazu­je na podat­ku linio­wym, jest więc jako teo­ria prak­tycz­nie nie wery­fi­ko­wal­na w prak­ty­ce, dla­te­go że żaden kraj nigdy nie wpro­wa­dził tak wyso­kie­go linio­we­go podat­ku, by moż­na było testo­wać (wery­fi­ko­wać) pra­wą stro­nę tej krzy­wej, teo­ria ta nie jest więc naukowa,

Co więc może­my powie­dzieć o podat­kach? Na pew­no nie ma sen­su o nich mówić pomi­ja­jąc fakt, że wyso­kość wyna­gro­dzeń jest róż­na (w żad­nym kra­ju wyna­gro­dze­nie nie jest takie samo bez wzglę­du na rodzaj pra­cy). Po dru­gie, ist­nie­nie jedy­nie rela­tyw­nie małe­go linio­we­go podat­ku powo­du­je, że opła­cal­ne jest mak­sy­ma­li­zo­wa­nie zysku (wyna­gro­dze­nia net­to) w celach spe­ku­la­cyj­nych co odby­wa się głów­nie for­so­wa­niem mini­ma­li­za­cji wyna­gro­dzeń głów­nej gru­py zatrud­nio­nych. W arty­ku­le o wyna­gro­dze­niach pisałem:

Mając powyż­szy opis mecha­ni­zmu wyja­śnia­ją­ce­go celo­wość defi­nio­wa­nia skraj­nych pozio­mów wyna­gra­dza­nia, moż­na wycią­gnąć pew­ne wnio­ski:
1. ma sens wypła­ta (pomi­jam for­mę) okre­ślo­ne­go mini­mal­ne­go świad­cze­nia socjal­ne­go,
2. szko­dli­we spo­łecz­nie jest dopusz­cza­nie wyna­gro­dze­nia za pra­cę poni­żej mini­mum socjal­ne­go, bo pro­wa­dzi do degra­da­cji spo­łe­czeń­stwa,
2. ist­nie­je powód uza­sad­nia­ją­cy bar­dzo wyso­kie podat­ki dla naj­wię­cej zara­bia­ją­cych (kara za chci­wość).?6?

Popatrzmy teraz na wpły­wy pań­stwa a pod­no­sze­nie podat­ków. Najpierw obec­na struk­tu­ra wynagrodzeń:

Minimum socjal­ne neto to 1916 zł / m‑c (za rok 2017), zaś kwo­ta rzę­du 25 tys./m‑c to gór­ny próg czy­li poziom gdy czło­wiek osią­ga peł­nię szczę­ścia” (wg. Kahnemana zarob­ki powy­żej tej kwo­ty nie prze­kła­da­ją nie już na popra­wę jako­ści życia, poczu­cia dobro­sta­nu, sta­no­wią wyłącz­nie zawłasz­cza­nie, czy­li są nie­ja­ko wyco­fa­ne z sys­te­mu eko­no­micz­ne­go i słu­żą spe­ku­la­cyj­ne­mu ogra­ni­cza­niu dostę­pu do zaso­bów). Popatrzmy na pro­po­zy­cję pew­nej par­tii (zastrze­gam, że cytat nie ma nic wspól­ne­go poli­ty­ką i sym­pa­tia­mi autora):

Jakie są kon­kret­ne pro­gi podat­ko­we w pro­po­zy­cji Razem? 0% dla osób, któ­re uzy­sku­ją docho­dy poni­żej mini­mum socjal­ne­go. Stawka 22% obej­mie więk­szość pol­skich pra­cow­ni­ków, 33% zapła­cą wyso­ko wykwa­li­fi­ko­wa­ni, dobrze zara­bia­ją­cy spe­cja­li­ści. 44% i 55% to staw­ki dla bar­dzo wyso­kich docho­dów, odpo­wied­nio od kwot powy­żej 120 i 250 tysię­cy rocz­nie. Tyle zapła­cą ban­kie­rzy albo zamoż­ni wła­ści­cie­le firm. Listę koń­czy staw­ka 75% ? poda­tek ?dla pre­ze­sów? ? odpro­wa­dzo­ny od nad­wyż­ki ponad 0,5 mln zło­tych.?4?

Czy to rewo­lu­cja? Nie, podob­ne staw­ki podat­ko­we obo­wią­zy­wa­ły w USA po II Wojnie świa­to­wej aż do prze­ło­my lat 70/80 tych XX w.

Niestety, kry­zys w latach trzy­dzie­stych oraz wizja mię­dzy­na­ro­do­wych kon­flik­tów znów zmu­si­ły rzą­dy do pod­nie­sie­nia sta­wek. Po tym jak się oka­za­ło, że wiel­kie woj­ny trze­ba nume­ro­wać, i gospo­dar­ki znów zosta­ły zruj­no­wa­ne, podat­ki zosta­ły pod­nie­sio­ne do hor­ren­dal­nych war­to­ści. W USA staw­ka dla naj­bo­gat­szych oby­wa­te­li się­gnę­ła 94%, a w Niemczech 90%. Natomiast w Wielkiej Brytanii aż do 98% i na tej wyso­ko­ści utrzy­ma­ła się aż do roku 1953.?7?

I co cie­ka­we, takie pod­nie­sie­nie sta­wek – wbrew krzy­wej Laffera – spo­wo­do­wa­ło wzrost wpły­wów do budże­tu a nie spadek!

Na zakoń­cze­nie pole­cam podob­ny, cie­ka­wy i dobrze udo­ku­men­to­wa­ny artykuł:

Pomimo tego, że roz­wój myśli eko­no­micz­nej dostar­czył inte­lek­tu­al­nych środ­ków dla uwol­nie­nia się od prze­są­dów, któ­re tak nachal­nie pro­pa­gu­ją libe­ra­ło­wie, to jed­nak pod­ręcz­ni­ki eko­no­micz­ne sta­le udzie­la­ją swej gościn­no­ści libe­ral­nym mitom, a eko­no­mia pozo­sta­je cały czas pod wpły­wem tej ide­olo­gii.?8?


  1. ?*?
    Ten cytat doda­no kil­ka dni po publi­ka­cji arty­ku­łu, z uwa­gi na postę­pu­ją­cy kry­zys, publi­ka­cji na ten temat sta­le przy­by­wa. Nie są nie­ste­ty przy­chyl­ne ani wol­ne­mu ryn­ko­wi ani niskim podat­kom. Ta publi­ka­cja w OKO​.Press powsta­ła na bazie rapor­tu noblisty. 
  2. ???
    wybra­ne sfor­mu­ło­wa­nia w tym tek­ście odsy­ła­ją do arty­ku­łów zawie­ra­ją­cych szer­sze omó­wie­nie tematu
  3. ???
    Patrz tak­że K.Popper Logika odkry­cia naukowego”

Odsyłacze:

  1. 1.
    Nielsen R. The Mythical Laffer Curve. Whistling In The Wind Economics, Politics, Religion and Esperanto Home Economics Politics Religion. https://​whi​stlin​gin​the​wind​.org/​2​0​1​2​/​0​9​/​0​7​/​t​h​e​-​m​y​t​h​i​c​a​l​-​l​a​f​f​e​r​-​c​u​r​ve/. Accessed May 9, 2019.
  2. 2.
  3. 3.
  4. 4.
    Razem: pod­nie­sie­my podat­ki dla naj­bo­gat­szych, śred­nio zara­bia­ją­cy zapła­cą mniej – Partia Razem – Inna poli­ty­ka jest moż­li­wa! Partia Razem – Inna poli­ty­ka jest moż­li­wa! http://​par​tia​ra​zem​.pl/​2​0​1​5​/​1​0​/​r​a​z​e​m​-​s​p​r​a​w​i​e​d​l​i​w​e​-​p​o​d​a​t​k​i​-​p​i​t​-​i​-​k​a​l​k​u​l​a​t​o​r​-​p​o​d​a​t​k​o​wy/. Published October 7, 2015. Accessed July 30, 2018.
  5. 5.
  6. 6.
    Żeliński J. Systemowe pod­sta­wy oce­ny wyna­gro­dzeń i podat­ków w eko­no­mii. IT​-Consulting​.pl. https://it-consulting.pl//2016/02/16/systemowe-podstawy-oceny-wynagrodzen-i-podatkow-w-ekonomii/. Published February 16, 2016. Accessed May 9, 2019.
  7. 7.
  8. 8.

[ rok 2020]

Zacznijmy od począt­ku. Nie od śmier­ci Georga Floyda, ale znacz­nie wcze­śniej. Na począt­ku poprzed­nie­go stu­le­cia i w dal­szych latach uku­ło się stwier­dze­nie American Dream, u któ­re­go pod­staw leża­ła cięż­ka pra­ca dzię­ki któ­rej każ­dy mógł zro­bić karie­rę od pucy­bu­ta do milio­ne­ra. Tak było.

Najmocniej było to dostrze­gal­ne zaraz po II woj­nie świa­to­wej. Wówczas wra­ca­ją­cym z fron­tów żoł­nie­rzom, któ­rzy prze­le­wa­li krew za kraj posta­no­wio­no znacz­nie uła­twić życie w USA. To wła­śnie wte­dy naj­bied­niej­szym obni­żo­no podat­ki, a cię­żar utrzy­ma­nia pań­stwa prze­rzu­co­no na naj­bo­gat­szych, któ­rzy na ogół na fron­tach w Europie i na Pacyfiku nie wal­czy­li. Miało to być swe­go rodza­ju podzię­ko­wa­nie dla tych, któ­rzy wró­ci­li z woj­ny i pró­ba uła­twie­nia im życia.

Z cza­sem jed­nak zaczę­ło to ule­gać zmia­nie i koszt utrzy­ma­nia pań­stwa oraz pro­wa­dze­nia wojen, do któ­rych USA bar­dzo chęt­nie przy­stę­po­wa­ły zaczę­ły być coraz moc­niej prze­no­szo­ne na zwy­kłych oby­wa­te­li, z kolei naj­bo­gat­si pła­ci­li pro­cen­to­wo coraz mniej­sze podatki. 

https://​obser​wa​tor​go​spo​dar​czy​.pl/​2​0​2​0​/​0​6​/​0​3​/​p​r​o​t​e​s​t​y​-​w​-​u​s​a​-​w​-​o​g​o​l​e​-​n​i​e​-​d​z​i​w​i​a​-​o​n​e​-​b​y​l​y​-​n​i​e​u​n​i​k​n​i​o​ne/

Inne artykuły na podobny temat

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany

Komentuj i zadawaj pytania autorowi.

Identyfikator *
E-mail *
Witryna internetowa

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.