Ten arty­kuł to pew­ne­go rodza­ju kon­ty­nu­acja poprzed­nie­go: Vendor lock-in. Starałem się tu wyja­śnić czym jest pro­jekt i wska­zać, że pew­ne wywo­dy praw­ni­ków wyda­ją się nie mieć żad­ne­go uzasadnienia. 

Prawo autorskie

Pomysł, aby ochro­nę roz­wią­zań bran­ży IT oprzeć na pra­wie autor­skim nie był spe­cjal­nie szczę­śli­wy. Prawo autor­skie stwo­rzo­no z myślą o twór­cach oraz odbior­cach. (źr.: Prawa autor­skie w pro­jek­tach IT. Głównie o róż­ni­cach mię­dzy prze­nie­sie­niem praw a licen­cja­mi)

Zaskakuje mnie taka teza, bo pra­wo autor­skie, jak sama nazwa wska­zu­je, stwo­rzo­no z myślą o auto­rach. To, że ta kon­kret­na usta­wa zawie­ra wie­le odnie­sień np. do muzy­ki nie zmie­nia fak­tu, że regu­lu­je wszel­kie prze­ja­wy twór­czej dzia­łal­no­ści o indy­wi­du­al­nym cha­rak­te­rze”. Ta usta­wa dosko­na­le sobie radzi z każ­dą inży­nie­rią, i uwa­żam, że inży­nie­ria opro­gra­mo­wa­nia nie jest tu żad­nym wyjąt­kiem. Być może Pan Maruta dzia­ła tu jako lob­by­sta edżaj­lo­wych pro­gra­mi­stów”, cze­mu chy­ba daje wyraz, np. tu:

Wdrożenia sys­te­mów infor­ma­tycz­nych to zde­cy­do­wa­nie jed­ne z naj­bar­dziej skom­pli­ko­wa­nych przed­się­wzięć w bran­ży IT. Ta oczy­wi­sta oczy­wi­stość znaj­du­je swo­je potwier­dze­nie cho­ciaż­by w kosz­tach zwią­za­nych z reali­za­cją wdro­żeń oraz ska­lą ryzy­ka wyni­ka­ją­cą z ewen­tu­al­ne­go nie­po­wo­dze­nia pro­jek­tów wdro­że­nio­wych. (źr.: Jak pisać umo­wy dla pro­jek­tów IT reali­zo­wa­nych w mode­lu Agile? Cz. I.)

Słowa oczy­wi­sta oczy­wi­stość” to czę­sty wybieg reto­rycz­ny praw­ni­ków, mówią­cy roz­mów­cy nawet nie pró­buj pod­wa­żać tego co powie­dzia­łem”. Otóż nie­ste­ty wiel­ko­ści budże­tów nie są jakieś spe­cjal­nie wiel­kie na tle innych inży­nie­rii (Pan Maruta stra­szy kil­ko­ma ewe­ne­men­ta­mi, rzecz w tym, że podał przy­kła­dy głów­nie złe­go zarzą­dza­nia zakre­sem pro­jek­tów), a ska­la ryzy­ka pro­jek­tów IT jest dale­ko mniej­sza, bo nie­po­wo­dze­nia pro­jek­tów IT nie powo­du­ją np. ofiar w ludziach jak w przy­pad­ku kata­strof budow­la­nych czy komu­ni­ka­cyj­nych. A więc nie jest to żad­na oczy­wi­sta oczywistość”. 

Teza Pana Maruty i jego wywo­dy o IT natych­miast przy­po­mnia­ły mi inny arty­kuł (pole­cam):

TWÓJ PRAWNIK ROZUMIE KONTRAKT LEPIEJ NIŻ TWOI LUDZIE Z BIZNESU? COŚ TU JEST NIE TAK (źr.: https://www.linkedin.com/pulse/tw%C3%B3j-prawnik-rozumie-kontrakt-lepiej-ni%C5%BC-twoi-ludzie-warchol-lewicka/ )

Teza auto­ra (Marcin Maruta): Pomysł, aby ochro­nę roz­wią­zań bran­ży IT oprzeć na pra­wie autor­skim nie był spe­cjal­nie szczę­śli­wy”, jest co naj­mniej nie­zro­zu­mia­ła, a sam autor jej nie uza­sad­nia. Autor wska­zu­je na rosną­cą kom­pli­ka­cje tego pra­wa, ale nie­ja­ko sam wska­zu­je źró­dło: lob­bing pra­co­daw­ców w celu zła­go­dze­nia ochro­ny twór­ców (auto­rów czy­li ich pra­cow­ni­ków: pro­gra­mi­stów, pro­jek­tan­tów, archi­tek­tów opro­gra­mo­wa­nia). Ten wątek pozo­sta­wię bez komentarza. 

USTAWA z dnia 4 lute­go 1994 r. o pra­wie autor­skim i pra­wach pokrew­nych , mówi mie­dzy innymi: 

Art. 1. 1. Przedmiotem pra­wa autor­skie­go jest każ­dy prze­jaw dzia­łal­no­ści
twór­czej o indy­wi­du­al­nym cha­rak­te­rze, usta­lo­ny w jakiej­kol­wiek posta­ci,
nie­za­leż­nie od war­to­ści, prze­zna­cze­nia i spo­so­bu wyra­że­nia (utwór).

To zna­czy, że istot­ny jest indy­wi­du­al­ny cha­rak­ter czy­li uni­kal­ność powsta­łej tre­ści, nie jest istot­ny spo­sób jej wyra­że­nia (tekst, rysun­ki, głos), istot­ny jest fakt jej utrwa­le­nia (usta­le­nie). Artykuł ten jest bar­dzo istot­ny, bo zapis ten cał­ko­wi­cie abs­tra­hu­je od bran­ży, zasto­so­wa­nia i przy­dat­no­ści utwo­ru. Coś jest utwo­rem bo jest uni­kal­ne i powsta­ło w wyni­ku twór­czej (a więc celo­wej) dzia­łal­no­ści czło­wie­ka (czło­wie­ka bo Prawo doty­czy ludzi). Ustawa mówi wprost: 

2. W szcze­gól­no­ści przed­mio­tem pra­wa autor­skie­go są utwo­ry:
1) wyra­żo­ne sło­wem, sym­bo­la­mi mate­ma­tycz­ny­mi, zna­ka­mi gra­ficz­ny­mi
(lite­rac­kie, publi­cy­stycz­ne, nauko­we, kar­to­gra­ficz­ne oraz pro­gra­my
kom­pu­te­ro­we);[…]

3. Utwór jest przed­mio­tem pra­wa autor­skie­go od chwi­li usta­le­nia, cho­ciaż­by miał postać nieukończoną

Jak widać for­ma (treść lite­rac­ka, sche­ma­ty, wzo­ry mate­ma­tycz­na, pro­gram kom­pu­te­ro­wy itp.) nie ma żad­ne­go zna­cze­nia, liczy się wyłącz­nie fakt zma­te­ria­li­zo­wa­nia się utwo­ru w jakiej­kol­wiek postaci. 

Art. 2. 1. Opracowanie cudze­go utwo­ru, w szcze­gól­no­ści tłu­ma­cze­nie,
prze­rób­ka, adap­ta­cja, jest przed­mio­tem pra­wa autor­skie­go bez uszczerb­ku dla pra­wa do utwo­ru pier­wot­ne­go.
2. Rozporządzanie i korzy­sta­nie z opra­co­wa­nia zale­ży od zezwo­le­nia twór­cy utwo­ru pier­wot­ne­go (pra­wo zależ­ne), chy­ba że autor­skie pra­wa mająt­ko­we do utwo­ru pier­wot­ne­go wyga­sły. W przy­pad­ku baz danych speł­nia­ją­cych cechy utwo­ru zezwo­le­nie twór­cy jest koniecz­ne tak­że na spo­rzą­dze­nie opracowania

Tu waż­na uwa­ga: moż­na bez pro­ble­mu opra­co­wy­wać cudze utwo­ry do szu­fla­dy”, jed­nak jakie­kol­wiek roz­po­rzą­dza­nie takim opra­co­wa­niem (nawet publi­ka­cja), wyma­ga już zgo­dy auto­ra utwo­ru pier­wot­ne­go. To bar­dzo istot­ne, bo w inży­nie­rii reali­za­cje są opra­co­wa­niem ich pro­jek­tu. Tak jak budow­la jest reali­za­cją jej pro­jek­tu wyko­na­ne­go na desce kre­ślar­skiej, tak opro­gra­mo­wa­nie może być reali­za­cją (opra­co­wa­niem) pro­jek­tu logi­ki dzia­ła­nia i archi­tek­tu­ry opro­gra­mo­wa­nia wyra­żo­nych sło­wem, sym­bo­la­mi mate­ma­tycz­ny­mi, zna­ka­mi gra­ficz­ny­mi” (parz tak­że ).

Innymi sło­wy jeże­li pro­gram powstał bez takie­go pro­jek­tu, jest on fak­tycz­nie samo­dziel­nym utwo­rem pro­gra­mi­sty (co zresz­tą bar­dzo czę­sto ma miej­sce). Jeżeli jed­nak pro­gram (opro­gra­mo­wa­nie, apli­ka­cja) powstał jako opra­co­wa­nie pro­jek­tu wyra­żo­ne­go w for­mie j.w. (sche­ma­ty blo­ko­we, wzo­ry, tabli­ce, algo­ryt­my itp. ) jest wyłącz­nie imple­men­ta­cją (efekt sta­ran­ne­go dzia­ła­nia), lub utwo­rem zależ­nym, jeże­li autor oddał pew­ną okre­ślo­ną swo­bo­dę pro­ga­mi­ście. To, że to jest to rzad­ka sytu­acja (ist­nie­nie pro­jek­tu), nie zmie­nia fak­tu, że jest pro­gram nie jest tu utwo­rem a wyko­na­niem utwo­ru .

Rzesze pro­gra­mi­stów (i ich praw­ni­ków) zwal­cza­ją tą tezę bo ude­rza ona w ich monopol. 

Uważam, że orzecz­nic­two jest jed­nak po stro­nie pro­jek­tan­tów i archi­tek­tów sys­te­mów, w tym opro­gra­mo­wa­nia. Więcej o tym zagad­nie­niu napi­sa­łem w arty­ku­le Ochrona know-how. Tu sku­pię się na pro­jek­cie opro­gra­mo­wa­nia jako samo­dziel­nym i peł­no­praw­nym utwo­rze będą­cym spe­cy­fi­ka­cją opro­gra­mo­wa­nia jakie ma powstać (pro­jekt jako wymaganie).

Projektowanie

Zacznijmy od pro­ste­go przy­kła­du i słyn­ne­go zara­zem wyna­laz­ku i paten­tu (w USA). Poniższy rysu­nek to model (spe­cy­fi­ka­cja) mecha­ni­zmu dzia­ła­nia regu­la­to­ra. Nie jest to nawet rysu­nek tech­nicz­ny wyko­naw­czy. Jest to utwór w rozu­mie­niu usta­wy, bo: sta­no­wi prze­jaw dzia­łal­no­ści twór­czej o indy­wi­du­al­nym cha­rak­te­rze, usta­lo­ny zna­ka­mi gra­ficz­ny­mi. Nie mniej jed­nak sta­no­wi bar­dzo pre­cy­zyj­ny opis mecha­ni­zmu dzia­ła­nia odśrod­ko­we­go regu­la­to­ra obrotów. 

PODSTAWY CYBERNETYKI REGULACJA PROCESÓW FIZJOLOGICZNYCH - ppt video online  pobierz

Poniższe zdję­cie to jed­na z wie­lu moż­li­wych imple­men­ta­cji (opra­co­wa­nia) powyż­sze­go mecha­ni­zmu. I co cie­ka­we, udo­wod­nie­nie, że jest to imple­men­ta­cja (utwór zależ­ny) mecha­ni­zmu opi­sa­ne­go powy­żej, nie zaj­mie żad­ne­mu sądo­wi zbyt wie­le czasu. 

Historia automatyki - Wikiwand

Tak więc jed­no jest tu pew­ne: kon­kret­na kon­struk­cja na zdję­ciu powy­żej jest opra­co­wa­niem utwo­ru jakim jest sche­mat opi­su­ją­cy mecha­nizm dzia­ła­nia odśrod­ko­we­go regu­la­to­ra obro­tów Watta. I nie­za­leż­nie od tego ile wła­snej inwen­cji wło­żył w to inży­nier kon­struk­tor tego kon­kret­ne­go regu­la­to­ra, jest to – kon­struk­cja na zdję­ciu – utwór zależ­ny. Poniżej inna kon­struk­cja (imple­men­ta­cja) tego same­go mecha­ni­zmu, to tak­że jest utwór zależny. 

Regulator odśrodkowy obrotów silnika rozbryzgiwacz oleju Briggs 691968 -  skladczesci.pl

Pewną cie­ka­wost­ką jest sta­no­wi­sko pol­skie­go usta­wo­daw­cy, mówią­ce że: 

Art. 28 pkt. 5 usta­wy o wła­sno­ści prze­my­sło­wej sta­no­wi, iż za wyna­la­zek nie może być uzna­wa­ny ?pro­gram do maszyn cyfro­wych?. Wynika z tego jasno, iż pro­gram kom­pu­te­ro­wy nie może być zatem zgło­szo­ny do wła­ści­we­go urzę­du paten­to­we­go celem jego reje­stra­cji i uzy­ska­nia sto­sow­ne­go paten­tu. Autorzy pro­gra­mu kom­pu­te­ro­we­go mogą pró­bo­wać jedy­nie opa­ten­to­wać wyna­la­zek, któ­ry wspo­ma­ga­ny jest pro­gra­mem kom­pu­te­ro­wym, nie­zbęd­nym do jego pra­wi­dło­we­go funk­cjo­no­wa­nia. (źr.: Ochrona praw­na pro­gra­mów kom­pu­te­ro­wych)

Absolutnie nie jestem zwo­len­ni­kiem paten­to­wa­nia opro­gra­mo­wa­nia, a nawet gene­ral­nie jestem prze­ciw­ni­kiem paten­tów, czy­li trwa­łych mono­po­li na wyna­laz­ki ludz­kie. Skąd teza mówią­ca, że za wyna­la­zek nie może być uzna­wa­ny ?pro­gram do maszyn cyfro­wych?”?. Wydaje się ona nielogiczna.

Popatrzmy na to. Poniżej zdję­cie mecha­ni­zmu mecha­nicz­ne­go pro­gra­ma­to­ra pral­ki: zawie­ra sil­nik i tak zwa­ne krzyw­ki ste­ru­ją­ce sty­ka­mi sterownika. 

Mechaniczny pro­gra­ma­tor pralki

Identyczne funk­cje, jako mecha­nizm ste­ru­ją­cy, reali­zu­je poniż­szy nowo­cze­sny ste­row­nik będą­cy tak na praw­dę kom­pu­te­rem (mikro­kon­tro­ler)

Programator pralki Aquamatic AQUA 100 +blokada+ silnik Sosnowiec -  Sprzedajemy.pl
Mikrokontroler peł­nią­cy funk­cję pro­gra­ma­to­ra pral­ki automatycznej. 

W pew­nych obsza­rach mecha­nizm wyko­na­ny (opra­co­wa­ny, wyna­le­zio­ny) jako kon­struk­cja mecha­nicz­na (moż­li­wa do opa­ten­to­wa­nia) może być zre­ali­zo­wa­ny w 100% z uży­ciem kom­pu­te­ra: mecha­nicz­ny aryt­mo­metr został zastą­pio­ny elek­tro­nicz­nym kal­ku­la­to­rem (to jest kom­pu­ter), mecha­nicz­ny zegar tak­że pro­gra­mem kom­pu­te­ra (czy­taj tak­że Model czy abs­trak­cja). Ładnie to opi­su­je autor publi­ka­cji nauko­wej zaty­tu­ło­wa­nej Komputer jako uni­wer­sal­ny mecha­nizm . Innymi słowy: 

sko­ro kom­pu­ter to pro­ce­sor, pamięć i pro­gram, i sko­ro 100% reali­zo­wa­nych funk­cji kom­pu­te­ra reali­zu­je pro­gram, to zna­czy sam pro­gram, bez wzglę­du na for­mę jego wyra­zu, z zasa­dy jest tu kom­plet­nym opi­sem mecha­ni­zmu dzia­ła­nia, pod­le­ga­ją­cym poten­cjal­nie ochro­nie praw­no-autor­skiej i/lub know-how.

Dokładnie z tego same­go powo­du gar­nek nie jest inte­gral­ną czę­ścią chro­nio­ne­go prze­pi­su potra­wy kuli­nar­nej (a są one chro­nio­ne pra­wem np. jako pro­duk­ty spo­żyw­cze regio­nal­ne, np. takie jak oscypek). 

Od dekad mamy do czy­nie­nia z postę­pem tech­no­lo­gii gdzie jeden z obsza­rów inży­nie­rii: sze­ro­ko poję­te sys­te­my ste­ro­wa­nia, jest sys­te­ma­tycz­nie pochła­nia­ny przez kom­pu­te­ry. Mechaniczne kon­struk­cje takie jak sys­te­my zli­cza­ją­ce, cza­so­mie­rze, kal­ku­la­to­ry, ste­ro­wa­nie opar­te o cię­gna, sys­te­my auto­ma­ty­ki, sys­te­my zobra­zo­wa­nia (np. wska­zów­ko­we: moni­tor zamiast mecha­nicz­ne­go wskaź­ni­ka) itp. są zastę­po­wa­ne przez kom­pu­ter (rozu­mia­ny jako pro­ce­sor, pamięć i pro­gram). Kolejne kon­struk­cje, do nie­daw­na wyłącz­nie mecha­nicz­ne, są zastę­po­wa­ne kom­pu­te­rem (patrz tak­że nie­daw­ny arty­kuł: Inteligentna pral­ka czy­li czym jest mecha­tro­ni­ka). Proces ten postę­pu­je, powsta­ła nota­cja (roz­sze­rze­nie UML) pozwa­la­ją­ca na mode­lo­wa­nie (spe­cy­fi­ko­wa­nie) takich mie­sza­nych kon­struk­cji: SysML:

Wszystkie powyż­sze kon­struk­cje są chro­nio­ne pra­wem autor­skim, jako ich pro­jek­ty wyko­na­ne w posta­ci udo­ku­men­to­wa­nych (usta­lo­nych) opi­sów (spe­cy­fi­ka­cji) wyko­na­nych z uży­ciem sche­ma­tów blo­ko­wych, zapi­sów związ­ków logicz­nych i wzo­rów mate­ma­tycz­nych. Tak więc teza, jako­by opro­gra­mo­wa­nie wyma­ga­ło jakie­goś inne­go spe­cjal­ne­go podej­ścia, jest moim zda­niem nie do obro­ny: jeże­li kom­pu­ter (czy­li tak­że pro­gram) może być rów­no­praw­nym funk­cjo­nal­nie zamien­ni­kiem kon­struk­cji mecha­nicz­nej (co wyka­za­no powy­żej), to zna­czy że moż­na wobec nie­go i kon­struk­cji mecha­nicz­nych, sto­so­wać te same zapi­sy w prawie. 

Podsumowanie

Czy moż­li­we jest więc opra­co­wa­nie spe­cy­fi­ka­cji dla wyko­na­nia opro­gra­mo­wa­nia, ana­lo­gicz­nej jak dla urzą­dze­nia mecha­nicz­ne­go? Oczywiście! Powyższa pozy­cja lite­ra­tu­ry to jed­na z wie­lu tego typu. Na tym blo­gu jest wie­le przy­kła­dów takich spe­cy­fi­ka­cji. Stawianie tezy, że jedy­ną moż­li­wą for­mą usta­le­nia opro­gra­mo­wa­nia jest kod źró­dło­wy, nie ma żad­ne­go uza­sad­nie­nia w fak­tach: mamy na świe­cie ogrom­ną ilość doku­men­ta­cji sta­no­wią­cej pre­cy­zyj­ną spe­cy­fi­ka­cje opro­gra­mo­wa­nia jakie ma powstać. Oczywiście nie ma obo­wiąz­ku two­rze­nia takich doku­men­tów (meto­dy nazy­wa­ne agi­le) ale po pierw­sze jest to moż­li­we, po dru­gie jest to jed­nak nadal naj­sku­tecz­niej­sza meto­da zama­wia­nia opro­gra­mo­wa­nia. Panu Marucie, świet­ne­mu praw­ni­ko­wi, pole­cam jed­nak kon­fron­to­wa­nie poglą­dów pro­gra­mi­stów któ­rych repre­zen­tu­je, z dostęp­ną lite­ra­tu­rą i nauko­wą i popu­lar­ną z zakre­su inży­nie­rii opro­gra­mo­wa­nia oraz orzecz­nic­two w tym zakre­sie, np. poniższe: 

Dokumentacja i inne mate­ria­ły doty­czą­ce pro­jek­to­wa­nia pro­gra­mu kom­pu­te­ro­we­go nale­ży trak­to­wać jako pro­gram kom­pu­te­ro­wy (imple­men­ta­cja dyrek­ty­wy Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/24/WE dnia 23 kwiet­nia 2009 (wer­sja ujed­no­li­co­na dyrek­ty­wy Rady Wspólnoty Europejskich nr 91/250 z dnia 14 maja 1991): ?dla celów niniej­szej dyrek­ty­wy poję­cie ?pro­gram kom­pu­te­ro­wy? obej­mu­je rów­nież przy­go­to­waw­cze pra­ce pro­jek­to­we i mate­riał projektowy?.

Co potwier­dza­ją tak­że auto­rzy naj­now­szych publi­ka­cji nauko­wych, np. 

Programming is not sole­ly abo­ut con­struc­ting software?programming is abo­ut desi­gning softwa­re”. .

Podsumowując: moż­li­we jest opra­co­wa­nie doku­men­ta­cji opro­gra­mo­wa­nia opi­su­ją­cej (wyma­ga­ny) mecha­nizm jego dzia­ła­nia i archi­tek­tu­rę. Oprogramowanie powsta­łe na bazie takiej doku­men­ta­cji to imple­men­ta­cja pro­jek­tu i sta­no­wi ono utwór zależ­ny w sto­sun­ku do utwo­ru jakim jest pier­wot­na spe­cy­fi­ka­cja. Prawo autor­skie jest tu wręcz dosko­na­łym mecha­ni­zmem kon­tro­l­nym nad wyko­naw­cą opro­gra­mo­wa­nia: mając pra­wa mająt­ko­we do pro­jek­tu tech­nicz­ne­go, z zasa­dy dys­po­nu­je­my w peł­ni opro­gra­mo­wa­niem wyko­na­nym na nasze zamó­wie­nie i na pod­sta­wie takiej doku­men­ta­cji. Jeżeli dostaw­ca stwo­rzy zamó­wio­ne opro­gra­mo­wa­nie ina­czej bo po swo­je­mu, to zna­czy tyl­ko tyle, nie zre­ali­zo­wał zawar­tej umo­wy i nie nale­ży mu płacić. 

Tak zwa­ne pro­jek­ty «agi­le» to cał­ko­wi­ty brak kon­tro­li nad wyko­naw­cą i nad wła­snym know-how. Trudno się więc dzi­wić, że jest to meto­da for­so­wa­na przez dostaw­ców opro­gra­mo­wa­nia i ich prawników. 

(pole­cam tak­że ana­lo­gicz­ny pra­wo­moc­ny wyrok doty­czą­cy muzy­ków gra­ją­cych z nut pod dyk­tan­do dyry­gen­ta)

Źródła

Wolak, G. J. (2019). Umowa o dzie­ło jako zobo­wią­za­nie rezul­ta­tu. https://​doi​.org/​1​0​.​3​4​6​9​7​/​2​451 – 0807-SP-2019 – 1‑006
Murawski, R. (Ed.). (2015). Filozofia mate­ma­ty­ki i infor­ma­ty­ki. Copernicus Center Press.
Friedenthal, S., Moore, A., & Steiner, R. (2009). OMG Systems Modeling Language (OMG SysMLTM) Tutorial September, 2009. 132.
Ozkaya, I. (2020). Building Blocks of Software Design. IEEE Software, 37(2), 3 – 5. https://​doi​.org/​1​0​.​1​1​0​9​/​M​S​.​2​0​1​9​.​2​9​5​9​049

Jarosław Żeliński

BIO: Od roku 1991 roku, nieprzerwanie, realizuję projekty z zakresu analiz i projektowania systemów, dla urzędów, firm i organizacji. Od 1998 roku prowadzę także samodzielne studia i prace badawcze z obszaru analizy systemowej i modelowania (modele jako przedmiot badań: ORCID). Od 2005 roku, jako nieetatowy wykładowca akademicki, prowadzę wykłady i laboratoria (ontologie i modelowanie systemów informacyjnych, aktualnie w Wyższej Szkole Informatyki Stosowanej i Zarządzania pod auspicjami Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Oświadczenia: moje badania i publikacje nie mają finansowania z zewnątrz, jako ich autor deklaruję brak konfliktu interesów.

Ten post ma 3 komentarzy

  1. Harnaś

    Dziękuję za ten artykuł.
    Jest on też waż­ny w kon­tek­ście ulgi IP BOX.

    Zastanawiam się też (uprosz­czo­ne podej­ście laika) nad zasad­no­ścią ujmo­wa­nia całej pra­cy pro­gra­mi­stów jako twór­czej do celów podat­ko­wych oraz celem prze­ka­za­nia praw autor­skich fir­mie dla któ­rej pra­cu­ją. W jakimś zakre­sie i w pew­nych przy­pad­kach jest to czę­sto pra­ca twór­cza, ale w wie­lu przy­pad­kach to wyrob­ni­cy, jak mura­rze, któ­ry kodują/murują wg otrzy­ma­ne­go projektu.

    1. Jarosław Żeliński

      Owszem, ujmo­wa­nia całej pra­cy pro­gra­mi­stów jako twór­czej” jest pato­lo­gią, jeże­li koder pra­cu­je pod dyk­tan­do archi­tek­ta pro­jek­tan­ta, fak­tycz­nie jest wyłącz­nie wyrob­ni­kiem jak murarz a ujmo­wa­nie tego w pra­wo autor­skie jest co naj­mniej nad­uży­ciem. Np. tłu­ma­cze­nia prac nauko­wych czy doku­men­tów praw­nych, a nawet obszer­nej doku­men­ta­cji tech­nicz­nej, to tak­że takie rze­mio­sło. Utworem dopie­ro tłu­ma­cze­nia powie­ści czy poezji, bo dopie­ro tu tu tłu­macz ma swo­bo­dę by dru­gim języ­ku oddać sens a nie lite­ral­na treść. Jest to iden­tycz­ny pro­blem jak rosz­cze­nia muzy­ków sesyj­nych czy człon­ków orkiestr: pra­cu­ją z nut pod dyk­tan­do dyry­gen­ta, nie ma tu żad­nej sztu­ki, jest świet­ne rze­mio­sło. Wyrok sądu na ten temat obu­rzył twór­ców i arty­stów” (opis i wyrok). Identycznie obu­rza­ją sie pro­gra­mi­ści (wie­lu), nie­ste­ty podob­nie jak opi­sa­ni muzy­cy, prze­gry­wa­ją w sądach takie spo­ry. I nie­ste­ty w każ­dej z tych branż, jest to pró­ba opty­ma­li­za­cji podatkowej.

  2. Kilka osób pyta­ło mnie o opi­nię: Pomysł, aby ochro­nę roz­wią­zań bran­ży IT oprzeć na pra­wie autor­skim nie był spe­cjal­nie szczę­śli­wy.” Pana mec. Maruty (https://​maru​ta​.pl/​p​r​a​w​a​-​a​u​t​o​r​s​k​i​e​-​w​-​p​r​o​j​e​k​t​a​c​h​-​i​t​-​g​l​o​w​n​i​e​-​o​-​r​o​z​n​i​c​a​c​h​-​m​i​e​d​z​y​-​p​r​z​e​n​i​e​s​i​e​n​i​e​m​-​p​r​a​w​-​a​-​l​i​c​e​n​c​j​a​mi/).

    Niestety nie uza­sad­nił jej w powyż­szym tek­ście. Pan Maruta narze­ka na to, że
    Ze wzglę­du na swo­iste ukształ­to­wa­nie praw mająt­ko­wych do pro­gra­mu kom­pu­te­ro­we­go (art. 74.4 p.a.) prze­nie­sie­nie praw przez twór­cę ozna­cza dla nie­go de fac­to brak moż­li­wo­ści dal­sze­go dys­po­no­wa­nia kodem. Nie może on go nie tyl­ko dalej roz­po­wszech­niać (co jest natu­ral­ną kon­se­kwen­cją odda­nia praw), lecz tak­że zwie­lo­krot­niać czy modyfikować.”

    Jednak autor pomi­ja bar­dzo waż­ny fakt: to opro­gra­mo­wa­nie powsta­ło na zle­ce­nie i pod dyk­tan­do zama­wia­ją­ce­go, któ­ry pokrył całość kosz­tów jego powsta­nia, czy to opro­gra­mo­wa­nie powsta­ło na bazie pomy­słu i na koszt jego twórcy? 

    Autor pisze: Nic dziw­ne­go, że z punk­tu widze­nia dostaw­cy taka ope­ra­cja zawie­ra olbrzy­mi koszt, któ­ry wpły­wa na wyce­nę tych praw lub w ogó­le wyklu­cza daną trans­ak­cję. „. Otóż nie! Jeżeli zama­wia­ją­cy pokrył w 100% te kosz­ty (np. w posta­ci wyna­gro­dze­nia T&M dla tego pro­gra­mi­sty) to nie ma żad­ne­go powo­du, by ten pro­gra­mi­sta zacho­wał pra­wa mająt­ko­we­go do tego co powsta­ło, bo wyko­nał pra­cę sta­ran­ne­go działania. 

    Reszta arty­ku­łu sku­pia sie na róż­ni­cy mię­dzy licen­cją a zaku­pem praw mająt­ko­wych, cze­go tu już nie będę komentował.

    Polecam też mój now­szy artykuł:
    Ochrona pro­gra­mów kom­pu­te­ro­wych w pra­wie wła­sno­ści intelektualnej
    Kastomizacja opro­gra­mo­wa­nia stan­dar­do­we­go, aspek­ty eko­no­micz­ne: Recenzja i rekomendacje

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.