Początek dobry a potem coraz gorzej czyli MVP jako Koń Trojański
Wprowadzenie Od kilku już lat jestem, jako ekspert, angażowany jako rzeczoznawca do sporządzania opinii na zlecenie sądów (opinia biegłego) lub jednej ze stron sporu (opinia prywatna). Są to spory dotyczące nieudanych dostaw i wdrożeń oprogramowania, nie tylko ERP, bardzo często także dedykowanego. Wiele moich projektów to ratowanie lub zaczynanie od nowa tych wdrożeń. MVP to Koń Trojański. Pewien deweloper, zapytany o szczegóły, w końcu przyznał: System XXX pozwala przede wszystkim pracować z listami odpowiednio przefiltrowanymi (również z użyciem kreatora warunków, nie pozwalamy na pisanie własnego SQL, ale możemy dodawać takie…


