Prawo autorskie a produkty AI

Lawinowo pojawiają się pomysły prawnego regulowania AI, a nawet upodmiotowienia AI (patrz: Sztuczna inteligencja jest sztuczna, co jest już moim zdaniem kuriozalne). Ale po kolei. Prawo autorskie W ustawie z…

Czytaj dalej Prawo autorskie a produkty AI

Prawo autorskie – czy jest skuteczne?

Wstęp Prawo autorskie stanowi naturalny przedmiot zainteresowania każdego, kogo efekty pracy są tym prawem chronione. Czasami prawo to staje się przedmiotem badań, jak w moim przypadku, bo nie tylko to…

Czytaj dalej Prawo autorskie – czy jest skuteczne?

Prawo autorskie w projektach IT

Ten artykuł to pewnego rodzaju kontynuacja poprzedniego: Vendor lock-in. Starałem się tu wyjaśnić czym jest projekt i wskazać, że pewne wywody prawników wydają się nie mieć żadnego uzasadnienia. Prawo autorskie…

Czytaj dalej Prawo autorskie w projektach IT

Prawo autorskie i prawa pokrewne

Każdy analityk to nie tylko pisarz ;), to także, a nawet przede wszystkim, projektant. To także ktoś, kto dba o prawa (powinien!) swoich klientów. Dlatego gorąco polecam każdemu, kto w…

Czytaj dalej Prawo autorskie i prawa pokrewne

Model biznesowy Adblock Plus i prawo autorskie

Prawo autorskie to temat wielu debat ale też i wielu, nie tylko lobbystycznych, "przepychanek". Prawo autorskie ma dwa aspekty: autorskie prawo osobiste (ochrona treści i jej autora) i autorskie prawo…

Czytaj dalej Model biznesowy Adblock Plus i prawo autorskie

Prawo autorskie i wartości niematerialne – analiza systemowa

Problem w tym, że generalnie szwankuje etyka. Mało kto niestety postępuje etycznie, dowodem jest liczba użytkowników pirackich kopii. Z drugiej strony środowiska autorów raczej nie wychodzą na ulice protestować przeciwko prawu autorskiemu…

Ostatnie protesty moim zdaniem pokazały, że problem tkwi w rozumieniu twórców, rozumieniu praw autorskich i tego, że jednak istnieją wartości niematerialne. Jeżeli jedynym powodem, dla którego obecnie nie ma nielegalnych rzeźb Nike z Samotraki jest to, że stworzenie takiej nielegalnej kopii wymagało by talentu rzeźbiarza, to kim są kopiujący nielegalnie muzykę, książki czy filmy?

Osobiście odcinam się w tym artykule od relacji rząd a społeczeństwo, bo to dyskusja polityczna a nie systemowa. Nie znaczy to, że uchylam się od udziału w niej, po protu nie robię tego na ulicy. Martwi mnie to, że w rządzie chyba nikt nie myśli systemowo, w każdym razie nie widać tam produktów systemowego myślenia. Obym się mylił…

Kończąc, piratów należy ścigać, warto jednak to robić w imieniu autorów dzieł. Nie podoba mi się ściganie piratów z urzędu – pakowania tego do prawa karnego. Prawo autorskie to sprawy cywilne i powinien być poszkodowany i pozew a nie ściganie ‘bo tak”, to zmusi twórców do samodzielnego dbania o własny interes, bez przerzucania kosztów prowadzonej działalności (egzekwowanie swoich praw autorskich) na Państwo czyli na nas wszystkich. Po drugie nie da się uniknąć mecenasów, jednak warto zastanowić się nad czasem ochrony i patentowej i praw autorskich. Wydaje mi się, że ochrona z tytułu praw autorskich powinna wygasać wraz ze śmiercią autora. A ochrona patentowa powinna wygasać po upływie okresu zwrotu z inwestycji, który to okres łatwo sprawdzić w biznesplanie.

Twórca i jego dzieła musza być chronione ale posiadacze praw majątkowych nie powinni być dyktatorami… a posiadacze praw cudzych utworów: nie powinni być pasożytami… i to pasożytnictwo powinno być tępione a nie prawo autorskie i prawa autorów.

Czytaj dalej Prawo autorskie i wartości niematerialne – analiza systemowa

Prawo autorskie, szpiegostwo przemysłowe i projektowanie

Jak ustrzec się przed wyniesieniem z firmy tajemnicy jej funkcjonowania, tworzonej latami organizacji, procedur i procesów, reguł biznesowych? Jak zatrzymać w firmie wiedzę mino zamawiania oprogramowania, które siła rzeczy ja zawiera? Problem nie jest prosty. Sami prawnicy nie są między sobą zgodni co do tego, gdzie leży granica pomiędzy utworem literackim a szczegółowym opisem rozwiązania. Wydaje się, że kluczem jest to sposób tworzenia opisu tego co ma powstać. Standardem w IT jest opis wymagań, ten jednak z urzędu czyni autora oprogramowania także posiadaczem opisu logiki w nim zawartej, bo on jest autorem jej opisu. Wyjściem wydaje się zawarcie w umowie nie opisu wymagań na oprogramowanie a projektu oprogramowania. Metodą zdefiniowania granicy, za którą mamy nie utwór literacki (specyfikacje wymagań) a projekt wraz z algorytmami, jest metodyka MDA. Wtedy firma realizująca zamówione oprogramowanie tworzy dzieło zależne a zamawiający nie traci panowania nad tak powstałym produktem. Jest to sytuacja jaką znamy w branży budowlanej: developer dostaje projekt architektoniczny, i sam fakt, że postawił na jego podstawie obiekt nie daje mu żadnych praw do niego, gdyż wystarczająco szczegółowy projekt obiektu pozostaje dziełem projektanta a nie jego wykonawcy.

Jednak zawsze, bo nie ma złotej reguły, wymaga to konsultacji i szczegółowego określenia zawartości dokumentacji, która ma stać się “opisem przedmiotu zamówienia”.

Czytaj dalej Prawo autorskie, szpiegostwo przemysłowe i projektowanie