Zarządzanie i pra­wo czy­li cos dla CXO. Governance and law or some­thing for CXOs.

Normy i zgodność z nimi

Normy ISO, bo o nich będę tu pisał, to przedmiot wielu kontrowersji: zwolennicy i audytorzy namawiają, reszta zaleca rozwagę. Czym są Normy W kontekście norm ISO, słownikowa definicja normy brzmi: norma «ustalona, ogólnie przyjęta zasada»(https://sjp.pwn.pl/szukaj/norma.html) Normami nazywamy także zbiory zasad. Dla porządku będę używał słowa norma pisanego z małej litery w ogólnym słownikowym znaczeniu (zasada), oraz w formie Norma, pisanego z dużej litery, w rozumieniu tekstu (produktu) komitetu normalizacyjnego. Generalnie stosowanie Norm jest dobrowolne: CZY STOSOWANIE NORM JEST OBOWIĄZKOWE?Nie. Od 1 stycznia 2003 r. nowa Ustawa o normalizacji zniosła obligatoryjność…

Czytaj dalejNormy i zgodność z nimi

Prawo autorskie – czy jest skuteczne?

Wstęp

Prawo autor­skie sta­no­wi natu­ral­ny przed­miot zain­te­re­so­wa­nia każ­de­go, kogo efek­ty pra­cy są tym pra­wem chro­nio­ne. Czasami pra­wo to sta­je się przed­mio­tem badań, jak w moim przy­pad­ku, bo nie tyl­ko to co two­rzę, pod­le­ga ochro­nie praw­no­au­tor­skiej, ale też sta­no­wi to war­tość nie­ma­te­rial­ną dla bene­fi­cjen­tów mojej pra­cy: pod­mio­tów będą­cych przed­mio­tem moich audy­tów i ana­liz, prze­ka­zy­wa­ną im war­to­ścią tego co pro­jek­tu­ję: pro­jek­tów rozwiązań. 

Moje bada­nia nie doty­czą jed­nak aktu­al­ne­go sta­nu praw­ne­go, doty­czą mecha­ni­zmu powsta­wa­nia i praw­nej ochro­ny war­to­ści intelektualnych. 

Prawo autor­skie budzi wie­le emo­cji i kon­tro­wer­sji z wie­lu powo­dów. Jednym z nich jest to, że czę­sto sta­wia­ny jest mu zarzut, że jest nie­sku­tecz­ne w pew­nych obszarach:

Dla filo­zo­fa pra­wa wyjąt­ko­wo inte­re­su­ją­cym przed­mio­tem badań są pra­wa autor­skie. Wynika to z fak­tu, iż odkąd poja­wił się Internet, dotych­cza­so­we w peł­ni satys­fak­cjo­nu­ją­ce ure­gu­lo­wa­nia sta­ły się nieskuteczne. 

Autorka powyż­sze­go napi­sa­ła cie­ka­wy esej, do któ­re­go posta­ram się odnieść na grun­cie sys­te­mów infor­ma­cyj­nych i tech­no­lo­gii z nimi zwią­za­nych (wspo­mi­na­ny przez autor­kę Internet tak­że). Jest to pró­ba wyja­śnie­nia kry­ty­ko­wa­ne­go zja­wi­ska jakim jest łatwość kopio­wa­nia, oraz teza i jej obro­na, że nie pra­wo autor­skie jest tu źró­dłem pro­ble­mu a życze­nio­we podej­ście wie­lu posia­da­czy praw mająt­ko­wych, do jego sto­so­wa­nia. W 2012 roku pisa­łem, że nie moż­na się obra­żać” na postęp:

Prostą, nadal funk­cjo­nu­ją­cą, barie­rą blo­ku­ją­cą powie­la­nie (two­rze­nie replik, repro­duk­cji ory­gi­na­łów np. rzeźb) dzieł mate­rial­nych jest wyma­ga­na umie­jęt­ność porów­ny­wal­na do tej, jaką cechu­je się autor ory­gi­na­łu. W przy­pad­ku dzieł nie­ma­te­rial­nych ta barie­ra nie ist­nie­je, bo do sko­pio­wa­nia naj­lep­sze­go nawet utwo­ru lite­rac­kie­go czy muzycz­ne­go wystar­czy np. kom­pu­ter, nie są potrzeb­ne żad­ne, poza obsłu­gą kom­pu­te­ra, umiejętności.

(źr.: Prawo autor­skie i war­to­ści nie­ma­te­rial­ne – ana­li­za sys­te­mo­wa)

Powyższy arty­kuł z 2012 roku, pole­cam jako lek­tu­rę początkową. 

(wię­cej…)

Czytaj dalejPrawo autorskie – czy jest skuteczne?

Ochrona programów komputerowych w prawie własności intelektualnej

Wstęp Na stronie PARP od pewnego czasu jest dostępny tekst pod powyższym tytułem: Ochrona programów komputerowych w prawie własności intelektualnej . Autor zaczyna od słów: Wraz ze wzrostem znaczenia programów komputerowych w obrocie gospodarczym, rośnie także potrzeba ich należytej ochrony przed naruszeniami. Jej obecny kształt w polskim prawie jest rezultatem długoletnich prac, zarówno na szczeblu międzynarodowym, jak i krajowym. Opracowanie jest godne uwagi gdyż rzeczowo opisuje stan prawny rynku oprogramowania w obszarze wartości intelektualnych. Z uwagi na to, że autor dokonał analizy z perspektywy prawnej, postanowiłem na przykładach praktycznych pokazać…

Czytaj dalejOchrona programów komputerowych w prawie własności intelektualnej

Cyfrowa Transformacja a dziedzictwo IT

Wstęp

Transformacja cyfro­wa, jest przez dostaw­ców tech­no­lo­gii infor­ma­tycz­nych, naj­czę­ściej defi­nio­wa­na jako inte­gra­cja tech­no­lo­gii cyfro­wej z dzia­łal­no­ścią fir­my. Poniżej wybra­ne defi­ni­cje, któ­re naj­czę­ściej znaj­du­je­my w sieci:

Transformacja cyfro­wa defi­niu­je się jako inte­gra­cję tech­no­lo­gii cyfro­wej ze wszyst­ki­mi obsza­ra­mi funk­cjo­no­wa­nia fir­my. Dzięki niej moż­li­we jest wyko­rzy­sta­nie gro­ma­dzo­nych danych do two­rze­nia inno­wa­cyj­nych usług i posze­rze­nia dotych­cza­so­wej oferty.

Cyfrowa trans­for­ma­cja to nic inne­go jak inte­gra­cja tech­no­lo­gii cyfro­wej we wszyst­kich obsza­rach dzia­łal­no­ści fir­my oraz zmia­na spo­so­bu, w jaki dzia­łasz i zapew­niasz klien­tom war­tość. To tak­że zmia­na kul­tu­ro­wa, któ­ra wyma­ga od orga­ni­za­cji cią­głe­go rzu­ca­nia sobie wyzwań, eks­pe­ry­men­to­wa­nia, ale rów­nież godze­nia się z poraż­ką. Transformacja cyfro­wa jest pro­ce­sem nie­unik­nio­nym, nie­za­leż­nie od roz­mia­ru przedsiębiorstwa.

Transformacja cyfro­wa odno­si się do pro­ce­sów i stra­te­gii wyko­rzy­sta­nia tech­no­lo­gii cyfro­wej do rady­kal­nej zmia­ny spo­so­bów, w jakie przed­się­bior­stwa pro­wa­dzą dzia­łal­ność i obsłu­gu­ją klien­tów. Termin ten stał się w epo­ce cyfry­za­cji wszech­obec­ny. Spowodowane jest to tym, że każ­da orga­ni­za­cja ? nie­za­leż­nie od jej roz­mia­ru i bran­ży ? coraz bar­dziej opie­ra się na danych i tech­no­lo­gii, aby zwięk­szać wydaj­ność swo­jej dzia­łal­no­ści i zapew­niać war­tość swo­im klientom.

Ogólne idee wie­dzy jako fun­da­men­tu nowej gospo­dar­ki i infor­ma­cji jako naj­waż­niej­sze­go zaso­bu wypeł­nia­ją się tre­ścią i rodzą nowe poję­cia: smart devi­ces i weare­ables, Big Data, mobil­ność, chmu­ra obli­cze­nio­wa, plat­for­my spo­łecz­no­ścio­we, bio- i nano­tech­no­lo­gie, Internet of Things, ener­gia odna­wial­na czy sha­re economy?

Dominuje inte­gra­cja tech­no­lo­gii cyfro­wej z dzia­łal­no­ścią fir­my”. Osobiście jestem zwo­len­ni­kiem tezy, że nie tyle fir­my co gene­ral­nie czło­wie­ka. Czym jest tu sama inte­gra­cja tech­no­lo­gii z dzia­łal­no­ścią czło­wie­ka? Maszyny nie myślą, jed­nak prze­twa­rza­ją dane. Człowiek nada­je zna­cze­nie danym, potra­fi je tak­że prze­kształ­cać. Cyfrowa trans­for­ma­cja to pro­ces prze­no­sze­nia prze­twa­rza­nia danych z czło­wie­ka na maszy­ny: to już nie my ludzie wyszu­ku­je­my doku­men­ty w archi­wach, robi to elek­tro­nicz­ne archi­wum, nie my ludzie obsłu­gu­je­my klien­tów za ladą, coraz czę­ściej robi to Internetowy Sklep. Cyfrowa trans­for­ma­cja to wła­śnie pro­ces prze­no­sze­nia czę­ści pra­cy z czło­wie­ka na maszyny. 

Aby trans­for­ma­cja cyfro­wa była w ogó­le moż­li­wa, musi­my prze­nieść te dane (tre­ści, infor­ma­cje) z papie­ru do kom­pu­te­ra”, w spo­sób nie­nisz­czą­cy obec­nych moż­li­wo­ści i pozwa­la­ją­cy na two­rze­nie nowych. 

Trzeba też zni­we­lo­wać posia­da­ny dług tech­no­lo­gicz­ny. Dług tech­no­lo­gicz­ny to posia­da­ne dzie­dzic­two, to zapóź­nie­nie, to pozo­sta­wa­nie w tyle za trwa­ją­cym postę­pem tech­no­lo­gicz­nym. Dług taki ma bar­dzo wie­le firm. Co z nim zro­bić i jak z nie­go wyjść?

(wię­cej…)

Czytaj dalejCyfrowa Transformacja a dziedzictwo IT

Kastomizacja oprogramowania standardowego, aspekty ekonomiczne: Recenzja i rekomendacje

Jarosław Żeliński Date. (2021). Metody kasto­mi­za­cji opro­gra­mo­wa­nia stan­dar­do­we­go – aspek­ty eko­no­micz­ne: Recenzja. https://​doi​.org/​1​0​.​1​3​1​4​0​/​R​G​.​2​.​2​.​2​2​2​9​2​.​0​1​927

Wstęp

Publikacja Jędrzeja Wieczorkowskiego (dalej: recen­zo­wa­ne opra­co­wa­nie) o poniż­szym tytu­le uka­za­ła się w 2015 roku:

Jędrzej Wieczorkowski
Instytut Informatyki i Gospodarki Cyfrowej
Szkoła Główna Handlowa w Warszawie
Metody kasto­mi­za­cji opro­gra­mo­wa­nia stan­dar­do­we­go: aspek­ty eko­no­micz­ne.

Autor recen­zo­wa­ne­go tek­stu odno­si sie do skut­ków eko­no­micz­nych, pomi­ja jed­nak cał­ko­wi­cie skut­ki praw­ne kasto­mi­za­cji kodu opro­gra­mo­wa­nia, któ­re mają wpływ na kosz­ty i ochro­nę war­to­ści inte­lek­tu­al­nych. Autor pisze we wstępie:

Celem niniej­sze­go opra­co­wa­nia jest ana­li­za moż­li­wych metod kasto­mi­za­cji sys­te­mów infor­ma­tycz­nych zarzą­dza­nia prze­pro­wa­dzo­na z eko­no­micz­ne­go punk­tu widze­nia, w tym w szcze­gól­no­ści opła­cal­no­ści sto­so­wa­nia opro­gra­mo­wa­nia stan­dar­do­we­go i wyko­rzy­sta­nia poszcze­gól­nych metod jego adap­ta­cji. […] Kastomizację sys­te­mu infor­ma­tycz­ne­go ogól­nie nale­ży rozu­mieć jako jego adap­ta­cję do potrzeb kon­kret­ne­go pod­mio­tu. M. Flasiński okre­ślił kasto­mi­za­cję, jako ?kon­fi­gu­ra­cję sys­te­mu, osa­dze­nie w sys­te­mie za pomo­cą prac pro­gra­mi­stycz­nych dodat­ko­wych funk­cjo­nal­no­ści oraz mody­fi­ka­cję ist­nie­ją­cych funk­cjo­nal­no­ści systemu?

Dostarczanie opro­gra­mo­wa­nia i jego wdra­ża­nie, wią­że się jego ewen­tu­al­nym dosto­so­wa­niem do potrzeb użyt­kow­ni­ka. Autor powyż­sze­go opra­co­wa­nia, sto­su­jąc nie­pre­cy­zyj­ne defi­ni­cje pojęć, wpro­wa­dza czy­tel­ni­ka w błąd, opi­su­jąc przy­czy­ny i kon­se­kwen­cje zwią­za­ne z sze­ro­ko poję­tym dosto­so­wa­niem opro­gra­mo­wa­nia do potrzeb użyt­kow­ni­ka. Niestety z tego doku­men­tu korzy­sta wie­lu praw­ni­ków, nazy­wa­jąc go nie raz nawet wykład­nią”.

(wię­cej…)

Czytaj dalejKastomizacja oprogramowania standardowego, aspekty ekonomiczne: Recenzja i rekomendacje

Dokumenty w Krajowym Systemie e‑Faktur i nie tylko te dokumenty

Wstęp

Tym razem opi­su­ję kwe­stie doku­men­tu, doku­men­to­wej posta­ci czyn­no­ści praw­nej i fak­tur w wer­sji elek­tro­nicz­nej, któ­rych wysta­wia­nie jest jak naj­bar­dziej czyn­no­ścią praw­ną, i o inno­wa­cji jaką Minister Finansów ser­wu­je nam od nowe­go roku. 

W 2018 roku opi­sy­wa­łem meto­dy uwia­ry­god­nia­nia tre­ści (doku­men­tów) podsumowując: 

Tego typu meto­dy zabez­pie­cze­nia (tak zwa­ne sys­te­mo­we, w prze­ci­wień­stwie do tech­nicz­nych, jaką jest kwa­li­fi­ko­wa­ny pod­pis elek­tro­nicz­ny), są opar­te na zało­że­niu, że sfał­szo­wa­nie tre­ści doku­men­tu jest nie­moż­li­we (lub jest wykry­wal­ne w 100%) przy zacho­wa­niu usta­lo­nej pro­ce­du­ry dorę­cze­nia doku­men­tu (patrz: Zasada Kerckhoffs?a). Wymagania nakła­da­ne for­mal­nie na pod­miot sta­no­wią­cy Trzecią stro­nę zaufa­nia (nota­riusz) powo­du­ją, że ryzy­ko nie­wy­kry­cia fał­szer­stwa jest bli­skie zeru. Opisane powy­żej meto­dy wymia­ny doku­men­tów nie wyma­ga­ją kosz­tow­ne­go i trud­ne­go w uży­ciu kwa­li­fi­ko­wa­ne­go pod­pi­su elek­tro­nicz­ne­go (źr.: Przesyłki sądo­we dostar­cza­ne przez inter­net czy­li e‑dokumenty c.d.)

Generalnie cho­dzi­ło o alter­na­ty­wę dla e‑podpisu, któ­ry nadal uwa­żam za śle­pą ulicz­kę. Od wie­lu lat, pro­jek­tu­jąc sys­te­my infor­ma­tycz­ne, sto­su­ją zasa­dę mówią­cą. że sys­tem infor­ma­tycz­ny, jako roz­wią­za­nie, nie powi­nien two­rzyć nowych, sztucz­nych bytów infor­ma­cyj­nych, bo im wię­cej takich sztucz­nych (nie ist­nie­ją­cych w rze­czy­wi­sto­ści) bytów powsta­nie, tym bar­dziej sys­tem odsta­je od realiów rze­czy­wi­sto­ści, któ­rą (podob­no) ma wspie­rać. Praktyka poka­zu­je, że pró­by imple­men­ta­cji w sys­te­mach infor­ma­cyj­nych mecha­ni­zmów dale­kich od realiów życia, koń­czy się ogrom­nym kosz­tem i czę­sto po pro­stu porażką. 

Warto mieć świa­do­mość, że struk­tu­ral­ne i sta­łe w cza­sie dane, sta­no­wią mniej niż 20% pro­cent wszyst­kich danych jakie czło­wiek two­rzy, pró­by sto­so­wa­nia mode­lu rela­cyj­ne­go i SQL do pozo­sta­łych ponad 80% danych (doku­men­tów) to dro­ga do klęski. 

On top of this, the­re is sim­ply much more unstruc­tu­red data than struc­tu­red. Unstructured data makes up 80% and more of enter­pri­se data, and is gro­wing at the rate of 55% and 65% per year. (źr.: Structured vs Unstructured Data 101: Top Guide | Datamation)

(wię­cej…)

Czytaj dalejDokumenty w Krajowym Systemie e‑Faktur i nie tylko te dokumenty

Opracowanie analizy potrzeb i wymagań w zamówieniach publicznych

Niedawno ukazały się Wskazówki dla Zamawiających... (streszczenie i dokument do pobrania poniżej). Rada Zamówień Publicznych, doceniając wagę analizy potrzeb i wymagań, o której mowa w art. 83 ustawy z dnia 11 września 2019 r. (Dz.U. z  2019 r. poz. 2019 ze zm.),  dla przygotowania i przeprowadzenia procesu zakupowego udzielenia zamówień klasycznych o wartościach równych i przekraczających progi unijne zgodnie z celami nowej ustawy, jakimi są w szczególności podniesienie efektywności oraz konkurencyjności udzielanych zamówień, a także otwarcie na nowe propozycje rynkowe, przygotowała wskazówki interpretacyjne nowego przepisu, mając nadzieję, iż okażą się one przydatne…

Czytaj dalejOpracowanie analizy potrzeb i wymagań w zamówieniach publicznych

WISHFUL THINKING RZĄDZI W IT

Powyższy tytuł to oryginalny tytuł jednego z cytowanych poniżej artykułów. Wybrałem go, bo obrazuje pewien problem na rynku IT (ale nie tylko na tym rynku). Ten problem to właśnie tak zwane "życzeniowe myślenie". Dotyczy ono zarówno oczekiwań jak i zobowiązań, tak dostawców jak i nabywców oprogramowania. Celowo nie piszę usługodawców IT, bo znakomita większość tak zwanych "projektów IT" ma za cel tylko to, by nabywca zyskał oprogramowanie, którego użyje jako narzędzia w prowadzonej przez siebie działalności. To czy kupi gotowe i wdroży, czy zleci jego stworzenie dla siebie, czy też…

Czytaj dalejWISHFUL THINKING RZĄDZI W IT

Dokument i jego struktura jako metoda zarządzania danymi

Wprowadzenie

Bardzo wie­le pro­ble­mów w toku wdro­żeń IT rodzą wadli­wie zapro­jek­to­wa­ne struk­tu­ry doku­men­tów. Dotyczy to w szcze­gól­no­ści zarzą­dza­nia dostę­pem do tre­ści, a patrząc sze­rzej: do infor­ma­cji. Ostatnie lata to mię­dzy inny­mi pro­ble­my urzę­dów z udzie­la­niem dostę­pu do infor­ma­cji publicz­nej, od dwóch lat dodat­ko­wo pro­ble­my stwa­rza RODO. Źródłem pro­ble­mów jest treść doku­men­tów, rozu­mia­na jako pyta­nie: Czy te infor­ma­cje muszą być zawar­te w tym doku­men­cie”. Najpierw opi­szę mecha­nizm powsta­wa­nia przy­czyn pro­ble­mów i spo­sób ich roz­wią­za­nia. W pod­su­mo­wa­niu wska­żę jak i gdzie sobie z tym radzić. 

(wię­cej…)

Czytaj dalejDokument i jego struktura jako metoda zarządzania danymi

Opis przedmiotu zamówienia

Nieco ponad dwa lata temu napisałem, że od lat stosuję w swoich analizach i projektach (między innymi) różnego rodzaju diagramy. Pomagają one ustalić precyzyjnie wszelkie aspekty i prawne i projektowe w umowach, do czego gorąco zachęcam. Niestety wielu prawników przyjmuje za cel swojej pracy ?obudowanie? paragrafami tego, czego żądają  od nich w umowach ich klienci. Owszem firmy płacą prawnikom za to, że Ci chronią ich interes, ale wiele z tych umów to niestety manipulacje i korzystanie z niewiedzy partnera, nie raz z jego gorszej znajomości (niezrozumienia) prawa. ?(Żeliński, 2017)? W tym artykule…

Czytaj dalejOpis przedmiotu zamówienia

RODO Ochrona danych osobowych czyli ochrona czego? Cz. I

Temat ochrony danych osobowych chodzi za mną od dłuższego czasu, do tej pory mówiłem sobie: jutro napiszę. I mówiłem tak codziennie rano od kilku lat :). Jednak nadchodzi RODO1, postanowiłem więc zając się tym bliżej, tym bardziej, że dotychczasowe przepisy już nastręczały wielu problemów. Dzisiaj o obecnym stanie prawnym, na dniach o RODO...   Generalnie prawo to normy prawne czyli reguły. Reguły w każdym języku budowane są z pojęć o określonym znaczeniu i predykatów. Tym razem postanowiłem wskazać przyczyny problemów jakie są z obecnym prawem i jakie nadchodzą, ze stosowaniem…

Czytaj dalejRODO Ochrona danych osobowych czyli ochrona czego? Cz. I

Koniec treści

Nie ma więcej stron do załadowania