Dyrektorzy mówią Dość! Biznes wychodzi z objęć monolitycznego systemu ERP

Krótki wstęp

Od cza­su do cza­su są takie momen­ty, że świat pod­su­wa mi goto­we tek­sty do publi­ka­cji. Każdy kto mnie zna i czy­ta wie, że od lat odra­dzam wdra­ża­nie wiel­kich mono­li­tów ERP, uza­sad­nie­nie tego z moich ust naj­czę­ściej jest jed­nak odbie­ra­ne jako moje spe­ku­la­cje (mimo, że zawsze uza­sad­niam swo­je zda­nie a przy­kła­dów nie bra­ku­je). A o tym sądzą dyrek­to­rzy firm?

Czytaj dalej… Dyrektorzy mówią Dość! Biznes wycho­dzi z objęć mono­li­tycz­ne­go sys­te­mu ERP”

Referencje ZWAE

Miło się czy­ta takie listy 🙂

Witam Panie Jarku,

Współpraca z Panem, trwa­ją­ca już od lat (zaczę­li­śmy pod koniec 2013?) była nie­zwy­kle inte­re­su­ją­cym i war­to­ścio­wym doświad­cze­niem, zarów­no z moje­go punk­tu widze­nia, jak i fir­my, z któ­rą się żegnam. Mógłbym napi­sać, że wie­le się od Pana nauczy­łem, ale chy­ba bar­dziej traf­ne będzie stwier­dze­nie, że prze­ko­na­łem się, jak duży jest jesz­cze zakres wie­dzy, któ­rą muszę zdo­być. Pragnę bar­dzo ser­decz­nie podzię­ko­wać za efek­tyw­ną i owoc­ną współ­pra­cę. Uważam, że zapro­sze­nie Pana do udzia­łu w pro­jek­cie było jed­ną z naj­bar­dziej traf­nych decy­zji, jakie pod­ję­li­śmy w toku wdro­że­nia zin­te­gro­wa­ne­go sys­te­mu infor­ma­tycz­ne­go dla ZWAE. To głów­nie Pana zasłu­ga, że ZWAE nie tkwi dziś w dedy­ko­wa­nym kon­fi­gu­ra­to­rze, będą­cym kal­ką zało­żeń sprzed 1,5 deka­dy. Uniknęliśmy też nie­rów­nej i z góry ska­za­nej na nie­po­wo­dze­nie wal­ki o custo­mi­za­cję goto­we­go, mono­li­tycz­ne­go sys­te­mu ERP, mają­cą dosto­so­wać go do sys­te­mu pra­cy wykształ­co­ne­go na prze­strze­ni lat sto­so­wa­nia nie­zbyt zaawan­so­wa­nych rozwiązań…

ZWAERef

(pobierz refe­ren­cje)

CRM w EXTREM

Tym razem małe case stu­dy”. Poniżej opis , tak wyglą­da więk­szość mich pro­jek­tów. Najczęściej mam kon­takt z fir­ma­mi, któ­re prze­ko­na­ły się, że zawar­cie umo­wy od razu na ana­li­zę wyma­gań i reali­za­cję pro­jek­tu bez pro­jek­to­wa­nia, i to w dodat­ku jako umo­wę T&M (czas i mate­riał) rodzi pro­ble­my. Prezes EXTREM, lubi zada­wać wie­le pytań, miał doświad­cze­nie z poprzed­nie­go wdro­że­nia (w zasa­dzie nie dopro­wa­dzo­ne­go nigdy do końca):

Firma EXTREM w 2013 roku roz­po­czę­ła pro­ces wyszu­ki­wa­nia na ryn­ku opro­gra­mo­wa­nia CRM i jego dostaw­cy. W toku pro­wa­dza­nych pre­zen­ta­cji oka­za­ło się, że ofer­ty róż­nią się od sie­bie znacz­nie, podej­ście dostaw­ców opro­gra­mo­wa­nia i firm wdro­że­nio­wych dale­ce odbie­ga­ło od naszych ocze­ki­wań, któ­rym było przede wszyst­kim wspar­cie naszej fir­my w pod­ję­ciu decy­zji orga­ni­za­cyj­nych zwią­za­nych z wdra­ża­niem nowe­go narzę­dzia pra­cy. Poprzednie wdro­że­nie wyka­za­ło, że roz­po­czę­cie takie­go pro­jek­tu od wybo­ru opro­gra­mo­wa­nia i jego dostaw­cy nie spraw­dza się, gdyż pro­ble­my orga­ni­za­cyj­ne i zwią­za­ne wyma­ga­ny­mi były roz­wią­zy­wa­ne meto­da prób i błę­dów z pomo­cą kolej­nych pro­to­ty­pów. W efek­cie wdro­że­nie to prak­tycz­nie nie zosta­ło cał­ko­wi­cie dokończone.

Po tej nauczce:

Tym razem posta­no­wi­li­śmy poprze­dzić wybór opro­gra­mo­wa­nia i wdro­że­nie rze­tel­nym przy­go­to­wa­niem się. Szukając wspar­cia tra­fi­li­śmy na Pana Jarosława Żelińskiego, któ­ry pro­wa­dzi dzia­łal­ność eks­perc­ką jako Jarosław Żeliński IT-Consulting. Umowę pod­pi­sa­li­śmy 12 Listopada 2013 roku.

Na czym pole­ga moja rola w takich projektach?

Pan Żeliński prze­ko­nał nas do prze­pro­wa­dze­nia ana­li­zy pole­ga­ją­cej na opi­sa­niu logi­ki dzia­ła­nia naszej for­my i spraw­dze­niu czy nie moż­na jej uspraw­nić. Mimo, tego że fir­ma nasza spraw­nie dzia­ła, prze­ko­nał nas do opra­co­wa­nia pisem­nej wer­sji stra­te­gii fir­my, co pozwo­li­ło dopre­cy­zo­wać zakres wdro­że­nia, zmie­nić prio­ry­te­ty i zmo­dy­fi­ko­wać zakres pro­jek­tu, któ­ry stał się dzię­ki temu nie­co mniej­szy. Opracowanie mode­li pro­ce­sów i na ich pod­sta­wie wyma­gań na opro­gra­mo­wa­nie, pozwo­li­ło na bar­dzo pre­cy­zyj­ne opi­sa­nie wyma­gań, ich licz­ba była mniej­sza niż w poprzed­nim wdro­że­niu, ich pre­cy­zja więk­sza mimo pew­ne­go sto­pie­nia ogól­no­ści, pozwo­li­ły z jed­nej stro­ny łatwiej wyło­nić dostaw­cę a dru­giej unik­nąć kosz­tow­nych dodat­ko­wych prac, któ­re nie wnio­sły by wie­le do spraw­no­ści dzia­ła­nia fir­my a pod­nio­sły­by koszty.

Po wybo­rze dostawcy:

W toku nad­zo­ru autor­skie­go, Pan Jarosław Żeliński spra­wo­wał pie­cze nad pra­ca­mi usłu­go­daw­ców i zarzą­dzał wyma­ga­nia­mi i ich realizacją.

Tą dro­gą po raz kolej­ny dzię­ku­ję za zaufa­nie Panu Prezesowi Piotrowi Siebertowi, któ­ry pisze, że:

Usługi Pana Jarosława Żelińskiego może­my pole­cić każ­dej fir­mie, któ­ra nie boi się korzy­stać z zewnętrz­nej pomo­cy i jest goto­wa na zmiany.

Piotr Siebert, Prezes Zarządu EXTREM Sp. z.o.o. Sp. Kom. (źr. List refe­ren­cyj­ny z EXTREM)

Niestety z uwa­gi na ochro­nę know-how fir­my EXTREM, nie mogę poka­zać tre­ści doku­men­tów jakie powsta­ły, jed­nak publi­ko­wa­ne przy­kła­dy w tym blo­gu nie odbie­ga­ją od nich zbytnio.

Mając porów­na­nie (poprzed­ni pro­jekt wdro­że­nio­wy w tej samej fir­mie pro­wa­dzo­ny jako kasto­mi­za­cja sys­te­mu ERP meto­dą warsz­ta­tów z pra­cow­ni­ka­mi) osza­co­wa­li­śmy, że pro­wa­dze­nie pro­jek­tu opi­sa­ną wyżej meto­dą dało efekt szyb­ciej i pra­wie dwu­krot­nie taniej (osza­co­wa­nie na bazie ofert otrzy­ma­nych przed moim poja­wie­niem się w pro­jek­cie i doświad­czeń z poprzed­nie­go wdro­że­nia). Praktycznie cała ana­li­za i pro­jek­to­wa­nie pole­ga­ły na szcze­gó­ło­wej ana­li­zie doku­men­tów i okre­so­wych spo­tkań z dwo­ma oso­ba­mi zna­ją­cy­mi bar­dzo dobrze spo­sób funk­cjo­no­wa­nia fir­my, co tak­że bar­dzo obni­ży­ło jej kosz­ty, bo nie pro­wa­dzo­no kosz­tow­nych dla fir­my zbio­ro­wych cało­dnio­wych warsz­ta­tów. Zdalna pra­ca (posia­dam sys­tem zdal­ne­go, reje­stro­wa­ne­go recen­zo­wa­nia doku­men­tów ana­li­tycz­nych on-line) zmniej­szy­ła licz­bę moich wyjaz­dów do Poznania do nie­zbęd­ne­go mini­mum (więc kolej­ne kosz­ty obcię­to), a recen­zen­tom (pra­cow­ni­cy EXTREM) swo­bo­dę wybo­ru dogod­nej pory dnia na pra­cę. Na tej samej zasa­dzie nad­zo­ro­wa­na była pra­ca deve­lo­pe­rów. Powstał pro­jekt logi­ki sys­te­mu, deve­lo­per zgła­szał ewen­tu­al­ne zastrze­że­nia, reali­zo­wał pro­jekt. Próby inte­gra­cji ” na żywioł” (się­ga­nie do baz danych itp.) zosta­ły prze­ze mnie zablo­ko­wa­ne, w efek­cie już pierw­sze zmia­ny kon­fi­gu­ra­cji inte­gra­cji oka­za­ły się łatwiej­sze i tań­sze (mimo dodat­ko­wych nakła­dów na zapro­jek­to­wa­nie i wyko­na­nie adap­te­ra dla sys­te­mu ERP, któ­ry miał bar­dzo ubo­gie API).

… c.d.n.