Przypadki użycia i UML: jak modelować

Moim zda­niem błę­dem wie­lu pro­jek­tan­tów pro­gra­mów (sys­te­mów) jest mnie­ma­nie, że pro­jek­tu­ją biz­nes”. Nie! Projektują narzę­dzie biz­ne­su a to jest istot­na róż­ni­ca. Krawiec nie mode­lu­je i nie szy­je czło­wie­ka tyl­ko pro­jek­tu­je i szy­je to, co czło­wiek na sie­bie zało­ży, dla­te­go dobry gar­ni­tur musi mieć roz­po­rek ale już nie koniecz­nie kie­szeń na papier toa­le­to­wy. Jednak ten mane­kin musi być taki jak czło­wiek”, model biz­ne­su w opro­gra­mo­wa­niu także.

Kiedy i po co modelują?

Co to są te przy­pad­ki uży­cia? Najogólniej to lista czyn­no­ści, któ­re opi­su­je­my tak by pro­gra­mi­sta na ich pod­sta­wie wie­dział jakie funk­cjo­nal­no­sci ma reali­zo­wać pro­gram. Moja pra­ca nie raz doty­czy wyko­na­nia spe­cy­fi­ka­cji wyma­gań na sys­tem IT a to czę­sto są wła­śnie przy­pad­ki uży­cia. Praca moja na przy­pad­kach uży­cia się koń­czy. Dalej już pro­gra­mi­ści a ja nim nie jestem. Ale do rze­czy. Opis przy­pad­ków uży­cia jest tak na praw­dę zbio­rem pod­sta­wo­wych wyma­gań funk­cjo­nal­nych i musi być jed­no­znacz­ny, spój­ny i kompletny.

Jak ja sobie z tym radzę? 

Po wie­lu podej­ściach do two­rze­nia przy­pad­ków uży­cia uzna­łem, że nale­ży naj­pierw opi­sać co jest w ogó­le celem two­rze­nia tego sys­te­mu, co on ma wspo­ma­gać lub auto­ma­ty­zo­wać. Jak? Należy naj­pierw zamo­de­lo­wać tę wspo­ma­ga­ną czyn­ność w zupeł­nym ode­rwa­niu od sys­te­mów. Jak już zde­fi­niu­je­my i zop­ty­ma­li­zu­je­my samą czyn­ność moż­na zabie­rać się do wyszcze­gól­nia­nia przy­pad­ków uży­cia czy­li tak na praw­dę zapro­jek­to­wać tę dru­ga stro­nę lustra”.

Jak ja to robię? 

Tworzę model pro­ce­sów (uży­wam nota­cji i meto­dy­ki BPMN ale w prost­szych przy­pad­kach może to być np. dia­gram czyn­no­ści UML), od któ­re­go pro­po­nu­ję zacząć. Potem wska­zu­ję (wybie­ram) te czyn­no­ści, któ­re będą kom­pu­te­ry­zo­wa­ne” (bo nie koniecz­nie wszyst­kie). W meto­dy­ce któ­rą sto­su­ję jest poję­cie czar­nej skrzyn­ki. Jest to np. pro­jek­to­wa­ny jesz­cze hipo­te­tycz­ny sys­tem. Tworząc model pro­ce­sów łączę czar­ną skrzyn­kę z wybra­ny­mi czyn­no­ścia­mi (pro­ce­sa­mi) i opty­ma­li­zu­je tak powsta­ły model. Prosty przy­kład poniżej:

Proszę zwró­cić uwa­gę, że prze­ry­wa­ne linie od mode­lu do czar­nej skrzyn­ki to kom­plet­na lista przy­pad­ków uży­cia. Wystarczy je tyl­ko zebrać i udo­ku­men­to­wać np. tak jak w RUPie opi­so­wo za pomo­cą tabel lub struk­tu­ral­ne­go tak­stu. Podejście to wyma­ga trosz­kę wię­cej pra­cy ale ryzy­ko pomi­nię­cia cze­goś istot­ne­go jest mini­mal­ne dla­te­go war­to ten czas poświę­cić. Po dru­gie klient może łatwo taki model zwe­ry­fi­ko­wać i zatwier­dzić bo jest zro­zu­mia­ły dla nie­fa­chow­ców. Kto choć raz zetknął z odbio­rem sys­te­mu ten wie jak to ważne.

_______

2012: obec­nie sto­su­ję meto­dę prost­szą, ozna­cza­nie czyn­no­ści zakwa­li­fi­ko­wa­nych jako przy­pad­ki uży­cia, zamiast budo­wa­nia zło­żo­ne­go dia­gra­mu zawie­ra­ją­ce­go pulę System. Więcej o przej­ściu z mode­lu pro­ce­su na przy­pad­ki uży­cia.

Modelowanie biznesowe, czy to już dojrzała dyscyplina?

Na razie widzę, że kla­ru­ją się dwa podejścia:

- IDEF0 lub ICOM i pochod­ne (w tym EPC i eEPC)

- inne idą w kie­run­ku UML

IDEF0 to kom­plet­ny model logicz­ny uwzględ­nia­ją­cy zaso­by i cele biz­ne­so­we (któ­re nie­ste­ty czę­sto zatra­ca się w pro­ce­sie mode­lo­wa­nia!). UML to dro­ga do zapro­jek­to­wa­nia apli­ka­cji. Myślę, że tą dro­gą w środ­ku spo­tka­ją się ana­li­ty­cy i pro­gra­mi­ści. W miej­scu gdzie mamy model pro­ce­so­wy i pro­ce­du­ry (work­flow) na naj­niż­szym pozio­mie dekom­po­zy­cji pro­gra­mi­sta obiek­to­wy ma wszyst­kie infor­ma­cje by z pomo­cą UML zapro­jek­to­wać i napi­sać kod apli­ka­cji. Każdy pro­sty ?blo­czek? mode­lu oraz inter­fej­sy (for­mat­ki doku­men­tów) mogą teraz zostać zaim­ple­men­to­wa­ne w sys­te­mie. Być może od stro­ny mode­lo­wa­nia BPMN (Business Process Modeling Notation) a od stro­ny kodo­wa­nia BPEL wnio­są uła­twie­nie pole­ga­ją­ce na umoż­li­wie­niu pew­nej auto­ma­ty­za­cji two­rze­nia pro­gra­mów jed­nak w moim prze­ko­na­niu waż­niej­sze jest by pre­cy­zyj­nie wska­zać gra­ni­ce kom­pe­ten­cji pomię­dzy ana­li­ty­kiem a inży­nie­rem i dokład­nie na tej gra­ni­cy umie­ścić styk narzę­dzi ana­li­tycz­nych i inżynierskich.

Modelowanie to dzie­dzi­na pra­wie tak sta­ra jak sys­te­my infor­ma­tycz­ne dla biz­ne­su. Podstawowym celem mode­lo­wa­nia pro­ce­sów jest opi­sa­nie fir­my, okre­śle­nie celu pro­jek­tu reor­ga­ni­za­cyj­ne­go i jego zakre­su, okre­śle­nie wyma­gań na two­rzo­ne opro­gra­mo­wa­nia a wcze­śniej opty­ma­li­za­cji orga­ni­za­cji i przy­go­to­wa­nie jej do wdro­że­nia. Stworzenie opi­su funk­cjo­nal­ne­go tego co będzie­my opro­gra­mo­wy­wać zawsze było wyzwa­niem trud­nym. Drugim, być może jesz­cze trud­niej­szym jest (do dzi­siaj) nawią­za­nie nici poro­zu­mie­nia i zro­zu­mie­nia pomię­dzy sfe­rą biz­ne­su a inży­nie­ra­mi i programistami.

Jedna z ról jaką ma do ode­gra­nia wyko­na­ny przez ana­li­ty­ków model jest stwo­rze­nie szkie­le­tu apli­ka­cji lub przy­naj­mniej opi­su tego szkie­le­tu. Naturalnym dąże­niem jest tak­że pró­ba unik­nię­cia ręcz­ne­go prze­pi­sy­wa­nia” pra­cy ana­li­ty­ków biz­ne­so­wych mode­lu i wyge­ne­ro­wa­nie na jego pod­sta­wie kodu apli­ka­cji lub przy­naj­mniej jej mode­lu np. w posta­ci UML.

Notacje i meto­dy­ki mode­lo­wa­nia moż­na podzie­lić na dwie grupy:

  1. mode­lo­wa­nie do pro­wa­dze­nia ana­liz i opty­ma­li­za­cji pro­ce­sów i zda­rzeń gospo­dar­czych (pro­ce­sów biznesowych)
  2. mode­lo­wa­nie do celów two­rze­nia oprogramowania

Na świe­cie nadal naj­po­pu­lar­niej­sze są: IDEF wśród ana­li­ty­ków i UML wśród programistów.

Modele analityczne

Tu się nie­wie­le zmie­ni­ło. Nadal w uży­ciu jest IDEF0 i jego odmia­ny a raczej warian­ty czy­li ICOM i mniej zna­ny IGOE. Skrót ICOM to: Input, Controll, Output, Mechanizm czy­li Wejście, Sterowanie, Wyjście, Mechanizm (tu cho­dzi o zaso­by). Skrót IGOE ma roz­wi­nie­cie: Input, Guide (odpo­wied­nik ste­ro­wa­nia), Output, Enabler (tu cho­dzi o zaso­by w kon­tek­ście ini­cja­to­ra reali­za­cji danej funk­cji). W obu przy­pad­kach ogól­ny sche­mat pro­ce­su w tych kon­wen­cjach przed­sta­wia­ny jest za pomo­cą pro­sto­ką­ta sym­bo­li­zu­ją­ce­go funk­cję reali­zo­wa­ną przez pro­ces oraz strzał­ki obra­zu­ją­ce wymie­nio­ne czte­ry jego atrybuty :

Na tym pozio­mie powsta­ło wie­le pro­duk­tów, któ­re nie­ste­ty zawie­ra­ją swo­je uni­kal­ne roz­sze­rze­nia sym­bo­li i reguł. Doprowadziło to powsta­nia wie­lu narzę­dzi do mode­lo­wa­nia, któ­rych pro­duk­ty są ze sobą nie­kom­pa­ty­bil­ne już na pozio­mie uży­tych sym­bo­li. Nie wymie­nia­jąc ich tu napi­sze, tyl­ko, że w dość powszech­nym uży­ciu jest ich pra­wie dzie­sięć a Gartner ziden­ty­fi­ko­wał ich na ryn­ku trzy­dzie­ści sześć. Z tego też powo­du uży­wam w pra­cy sym­bo­li ICOM pro­stych i zro­zu­mia­łych dla biz­ne­su zaś w przy­pad­kach bar­dziej sfor­ma­li­zo­wa­nych” uży­wam IDEF0. Z uwa­gi na sta­ły roz­wój tak­że tych metod osta­nio zain­te­re­so­wą­łem się nota­cją BPMN.

Modelowanie do celów tworzenia oprogramowania

Ten temat jest dużo trud­niej­szy, gdyż dąże­nie do reali­za­cji sprzę­gu” pomię­dzy ana­li­ty­kiem a infor­ma­ty­kiem to temat ist­nie­ją­cy od począt­ku cza­sów two­rze­nia opro­gra­mo­wa­nia do celów biz­ne­so­wych. Krótka histo­ria narzę­dzi do mode­lo­wa­nia na potrze­by two­rze­nia opro­gra­mo­wa­nia (rok powsta­nia i nazwa metody):

  • 1962: sie­ci Petriego (Carl Petri Network)
  • 1970: ANSI Flow charts
  • 1979: DFD (Data Flow Diagram)
  • 1982: ISO TC87 (ISO Conceptual Schema Model)
  • 1992: Merise (Methode d’Etude et de Realisation Informatique pour les Systemes d’Enterprice)
  • 1992; EPC (Eventdriven Process Chains)
  • 1995: IDEF3 (Integrated Definition Method 3, Process Description Capture Method)
  • 2001: ebXML v.1.1 (elec­tro­nic busi­ness using eXtesible Markup Language)
  • 2002: BPML v.1.1 (Busines Process Modeling Language)
  • 2002: WSCi v.1.0
  • 2003: BPEL4WS (Business Process Execution Language for Web Services)
  • 2004: BPMN (Business Process Modeling Notation)

(na pod­sta­wie Process mode­ling – A Maturing Discipline?”, Michael Rosemann, Maria Indulska, Peter Green, Quinsland University of tech­no­lo­gy Information).

Sieci Petriego są nadal uwa­ża­ne za jed­no z naj­sku­tecz­niej­szych narzę­dzi do mode­lo­wa­nia jed­nak ich głów­nym ogra­ni­cze­niem jest dość skom­pli­ko­wa­ny model mate­ma­tycz­ny oraz brak hie­rar­chi­za­cji funk­cji jak to ma miej­sce w real­nych orga­ni­za­cjach. Nie zawie­ra też w sobie narzę­dzi do opi­su archi­tek­tu­ry obiek­to­wej opro­gra­mo­wa­nia. Metody two­rze­nia opro­gra­mo­wa­nia zorien­to­wa­ne obiek­to­wo dopro­wa­dzi­ły do powsta­nia narzę­dzi typu UML jed­nak są one bar­dzo trud­ne do zasto­so­wa­nia w mode­lo­wa­niu biz­ne­so­wym gdyż natu­ra orga­ni­za­cji jest hie­rar­chicz­na a nie obiek­to­wa. Modele obiek­to­we są po pierw­sze prak­tycz­nie nie­zro­zu­mia­łe dla biz­ne­su po dru­gie nie spraw­dza­ją się jako narzę­dzie do opi­su orga­ni­za­cji, któ­ra żyje i ewo­lu­uje. Stale roz­wi­ja­ją­ce się meto­dy zarzą­dza­nia ewo­lu­ują w stro­nę pro­ce­sów biz­ne­so­wych ich natu­ra zaś jest jest hie­rar­chicz­na. Kolejną pró­bą roz­wią­za­nia pro­ble­mu jest powsta­nie BPMN.

BPMN – Business Process Modeling Notation

Ideą twór­ców BPMN jest stwo­rze­nie narzę­dzia dla ana­li­ty­ków ale takie­go, któ­re­go pro­duk­ty da się tłu­ma­czyć” na BPEL4WS. Bazą dla BPMN są sie­ci Petriego i EPC. Dla tego z jed­nej stro­ny kom­plet­na lista sym­bo­li BPMN to 38 sym­bo­li obra­zu­ją­cych typo­we zda­rze­nia biz­ne­so­we dają­ce się odwzo­ro­wać za pomo­cą BPEL4WS, mode­lo­wać zaś moż­na już za pomo­cą sze­ściu pod­sta­wo­wych, któ­re pozwa­la­ją na zbu­do­wa­nie peł­ne­go mode­lu pro­ce­sów biz­ne­so­wych. Pozostałe sym­bo­le słu­żą do dodat­ko­we­go defi­nio­wa­nia zda­rzeń koniecz­nych z punk­tu widze­nia inży­nie­rii opro­gra­mo­wa­nia. Dlatego np. model wyko­na­ny za pomo­cą pod­sta­wo­we­go zesta­wu sym­bo­li przez ana­li­ty­ka da się łatwo uzu­peł­nić jako kon­ty­nu­acja pro­jek­tu o bra­ku­ją­ce ele­men­ty w celu wyge­ne­ro­wa­nia kodu dla BPEL. ten zaś być może będzie stan­dar­dem słu­żą­cych do gene­ro­wa­nia kodu apli­ka­cji jak daw­ne sys­te­mu typu CASE.

Notatka: W tym roku (2005) opu­bli­ko­wa­no wer­sję 1.0 nota­cji BPMN (Business Process Modeling Notation). 12 Września 2005 w Atlancie odby­ła się kon­fe­ren­cja BPMN Foundation na któ­rej mię­dzy inny­mi ogło­szo­no połą­cze­nie Notation Working Group z OMG i spe­cy­fi­ka­cję BPMN v.1.0. W pla­nie jest RFC.

Modelowanie biznesowe czyli pilnowanie hochsztaplerów

Jeżeli cze­goś nie moż­na nary­so­wać to zna­czy, że to nie ist­nie­je! To dewi­za, któ­ra przy­świe­ca mi w pra­cy jako doradcy.

Model fir­my powi­nien w spo­sób jasny i zro­zu­mia­ły dla pra­cow­ni­ków fir­my opi­sy­wać fir­mę, jej cel ryn­ko­wy oraz wszel­kie jej wewnętrz­ne i zewnętrz­ne zacho­wa­nia oraz reak­cje. Poza tym, jest nie­zbęd­ny do prze­wi­dy­wa­nia zacho­wań fir­my w tym tak­że do przy­go­to­wa­nia jej do wdro­że­nia sys­te­mów infor­ma­cyj­nych. Wiele firm dorad­czych i infor­ma­tycz­nych pod poję­ciem mapy i mode­lu pro­ce­sów biz­ne­so­wych dostar­cza nie­przy­dat­ne, utrwa­lo­ne na dzie­siąt­kach dia­gra­mów opi­sy czyn­no­ści reali­zo­wa­nych przez ankie­to­wa­nych pra­cow­ni­ków, któ­re nie wie­le mają wspól­ne­go z pla­no­wa­ny­mi zmia­na­mi na lepsze.

Większość mode­li firm jakie widzia­łem to obraz­ki nie mają­ce wie­le wspól­ne­go z pro­ce­sa­mi. Zdarza mi się otrzy­my­wać zle­ce­nia, któ­rych głów­nym celem jest oce­na cudzej doku­men­ta­cji przed­wdro­że­nio­wej. Bardzo czę­sto jest to siecz­ka w posta­ci udo­ku­men­to­wa­nych życzeń i wyobra­żeń ankie­to­wa­nych pra­cow­ni­ków fir­my, w któ­rej to wdro­że­nie ma nastą­pić. Jeżeli ktoś potem nazy­wa to mapą pro­ce­sów biz­ne­so­wych to krę­ci sznur na wła­sny kark bo jest to tyl­ko opis tego co się w fir­mie aktu­al­nie dzie­je. Czemu to jest złe? Wyobraźmy sobie, że chce­my zapro­jek­to­wać sku­tecz­ny sys­tem wyna­gro­dzeń a zacna fir­ma, któ­ra ma go wdro­żyć ankie­tu­je w tym celu pra­cow­ni­ków fir­my pyta­jąc jak są wyna­gra­dza­ni i jak chcą być wyna­gra­dza­ni. Życzę powo­dze­nia tak przy­go­to­wy­wa­ne­mu projektowi.

Często fir­my ofe­ru­ją jako usłu­gę Model (mapę) Procesów Biznesowych. Co dają? Dają nie­udol­nie zro­bio­ny opis pro­ce­dur, nie­słusz­nie nazwa­nych pro­ce­sa­mi. Setki sche­ma­tów obra­zu­ją­cych kto, co i jak robi. A po co to robi? Tego tam z regu­ły nie opi­sa­no! Dziesiątki i set­ki stron dia­gra­mów, któ­re lądu­ją na pół­ce i nie są uży­wa­ne pod­czas wdro­że­nia. Powstaje opra­co­wa­nie, któ­re jest nie­zro­zu­mia­łe przez zarząd fir­my zle­ca­ją­cej tę pra­cę. Zarząd nie przy­zna się, że nie rozu­mie bo podob­no to zna­na fir­ma dorad­cza lub wdro­że­nio­wa opra­co­wa­ła. A moim zda­niem, jeże­li Zarząd nie potra­fi zro­zu­mieć udo­ku­men­to­wa­ne­go obra­zu wła­snej fir­my to doku­ment jest do kitu a nie Zarząd.

Procesy

Proces: zbiór dzia­łań wza­jem­nie powią­za­nych lub wza­jem­nie oddzia­łu­ją­cych, któ­re prze­kształ­ca­ją wej­ścia w wyj­ścia (wg. PN-EN ISO 9000:2000, p.3.4.1). Rozszerzając to na pro­ce­sy biz­ne­so­we moż­na powiedzieć:

Proces (defi­ni­cja ICOM): zespół czyn­no­ści lub dzia­łań, któ­rych celem jest osią­gnię­cie ocze­ki­wa­ne­go rezul­ta­tu. Rezultat ten jest osią­ga­ny poprzez prze­two­rze­nie sta­nu wej­ścia pro­ce­su w stan wyj­ścio­wy. Przetworzenie to ste­ro­wa­ne jest za pomo­cą z góry usta­lo­nych reguł. Do osią­gnię­cia tak okre­ślo­ne­go rezul­ta­tu wyma­ga­ne okre­ślo­ne zaso­by. (ICOM: Input,Controll, Output, Mecha­nizm).

Proces biz­ne­so­wy: spój­ny zespół dzia­łań, któ­rych celem jest osią­gnię­cie okre­ślo­nej war­to­ści w posta­ci pro­duk­tu. Do wytwo­rze­nia pro­duk­tu wyma­ga­ne są: zaso­by, inne pro­duk­ty lub pół­pro­duk­ty (surow­ce) oraz regu­ły (zasa­dy) według któ­rych two­rzo­ny jest pro­dukt. Produkt musi dać się opi­sać (zde­fi­nio­wać) i być mierzalny.

Powyżej poka­za­no pod­sta­wo­wą gra­ficz­ną repre­zen­ta­cje pro­ce­su na bazie defi­ni­cji ICOM. Symbol ten wystar­czy do wyko­na­nia kom­plet­nej, popraw­nej mapy pro­ce­sów biz­ne­so­wych. Jedną z pro­stych metod oce­ny wyko­na­nej mapy pro­ce­sów biz­ne­so­wych jest spraw­dze­nie czy dia­gram zawie­ra sym­bo­le decy­zyj­ne (z regu­ły są to rom­by z odno­śni­ka­mi tak/nie). Jeżeli są to nie jest to model pro­ce­sów! Diagramy ze ścież­ka­mi decy­zyj­ny­mi to pro­ce­du­ry a nie pro­ce­sy. Cechą cha­rak­te­ry­stycz­ną pro­ce­su w biz­ne­sie jest jego obli­ga­to­ryj­ność i jed­no­znacz­ność. Czyli jeże­li uzna­je­my, że dany pro­ces w fir­mie jest to zna­czy, że jest a przed­mio­tem dys­ku­sji może być jego wewnętrz­na organizacja.

Przykład. Wykonujemy model Urzędu. Załóżmy, że jed­nym z celów funk­cjo­no­wa­nia tego Urzędu jest wyda­wa­nie decy­zji o malo­wa­niu tra­wy (Process). Na wej­ściu (Inputs) będzie proś­ba peten­ta (wraz z wyma­ga­ny­mi załącz­ni­ka­mi) o wyda­nie decy­zji a na wyj­ściu (Outputs) wyda­na decy­zja. Sposób podej­mo­wa­nia decy­zji okre­śla pro­ce­du­ra (!) i aktu­al­ny stan praw­ny (Control). Zasobem nie­zbęd­nym jest kom­pe­tent­ny pra­cow­nik (Resources). Decyzja jest zawsze, może zaś być pozy­tyw­na lub nega­tyw­na. Nie ma tu mowy o tym czy decy­zja jest w ogó­le wyda­wa­na bo JEST. Tak więc pro­ces jest zawsze, jego wynik może być róż­ny. Na popraw­nej mapie pro­ce­sów dla tego urzę­du będzie więc mię­dzy inny­mi sym­bol tego pro­ce­su ale żad­nych rom­bów”.

Romby są cechą opi­su prze­pły­wu pra­cy (pro­ce­dur). Znamy je mię­dzy inny­mi z doku­men­ta­cji pro­ce­dur ISO. Często spo­ty­ka­ne sche­ma­ty, na któ­rych pozio­me pasy ozna­cza­ją zaso­by a sym­bo­le podej­mo­wa­ne dzia­ła­nia wraz z warian­ta­mi. To nie są pro­ce­sy a pro­ce­du­ry! (work­flow). A to wła­śnie czę­sto oglą­dam na dzie­siąt­kach stron kosz­tow­nych opra­co­wań wie­lu zacnych lide­rów ryn­ku IT i kon­sul­tin­gu nazy­wa­nych model pro­ce­sów biznesowych”.

[przyp. auto­ra: cze­to mylo­ne są mapy pro­ce­sów z mode­la­mi pro­ce­sów, sto­su­je się poję­cie mapy pro­ce­sów dla dia­gra­mów poka­zu­ją­cych wza­jem­ne poło­że­nie pro­ce­sów wzglę­dem sie­bie, to jest ich ewen­tu­al­ne lub domnie­ma­ne następ­stwa, na tych dia­gra­mach raczej” nie sto­su­je się rom­bów” czy­li bra­mek decy­zyj­nych; nota­cja BPMN jako narzę­dzie do mode­lo­wa­nia i doku­men­to­wa­nia pro­ce­sów biz­ne­so­wych nie ope­ru­ję poję­cie mapy procesów”].

Jak zbu­do­wać peł­ny model firmy

Należy roz­róż­nić trzy głów­ne ele­men­ty mode­lo­wa­nia organizacji:

  1. model biz­ne­so­wy
  2. mapa pro­ce­sów biznesowych
  3. mapa prze­pły­wu pra­cy (pro­ce­du­ry, work­flow) dla poszcze­gól­nych procesów

Model biz­ne­so­wy

Model biz­ne­so­wy okre­śla inte­rak­cje z oto­cze­niem ryn­ko­wym. Jest to zwię­zły opis tego na czym i jak fir­ma zara­bia. Diagram powi­nien obra­zo­wać klu­czo­we pod­mio­ty na ryn­ku bio­rą­ce udział w two­rze­niu war­to­ści przez fir­mę, prze­pły­wy war­to­ści i prze­pły­wy pie­nię­dzy. Mówiąc ina­czej powi­nien obra­zo­wać kto, co i komu daje”. Dotyczy to zarów­no pro­duk­tów i pie­nię­dzy ale tak­że prze­ka­zy­wa­nych infor­ma­cji. Inaczej mówiąc model biz­ne­so­wy musi obra­zo­wać peł­ny prze­pływ korzy­ści. Korzyścią dla sprze­da­ją­ce­go jest zysk a korzy­ścią dla nabyw­cy jest pozy­ska­na funk­cjo­nal­ność lub inna cecha pro­duk­tu (nale­ży ją jasno okre­ślić). Jeżeli w tym obro­cie poja­wia się pośred­nik lub inny pod­miot mają­cy wpływ na ten obieg nale­ży go poka­zać i opi­sać jego rolę. Np. model biz­ne­so­wy pro­du­cen­ta sprzę­tu sie­cio­we­go powi­nien zawie­rać poza deale­ra­mi tak­że kanał infor­ma­cyj­ny, któ­rym prze­ka­zu­je­my spe­cjal­nie wyko­na­ne biblio­te­ki sym­bo­li dla pro­jek­tan­tów sie­ci, któ­rzy nie­ja­ko naga­nia­ją” popyt na nasze pro­duk­ty. Nie zapo­mi­naj­my też, że obsłu­ga ser­wi­so­wa to tak­że nasz produkt.

Mapa pro­ce­sów biznesowych

To obraz przed­sta­wia­ją­cy wszyst­kie funk­cje jakie wewnątrz orga­ni­za­cji są reali­zo­wa­ne w celu wytwo­rze­nia final­ne­go pro­duk­tu (lub pro­duk­tów). Do zobra­zo­wa­nia mapy pro­ce­sów powin­na wystar­czyć sym­bo­li­ka ICOM. Bardziej roz­bu­do­wa­ne sys­te­my mode­lo­wa­nia pozwa­la­ją dodat­ko­wo na zarzą­dza­nie takim pro­jek­tem, defi­nio­wa­nie szcze­gó­łów zaso­bów i opi­sa­nie ich kore­la­cji z procedurami.

Produktem może być przed­miot ale tak­że usłu­ga. Wszystko co ma cechy i cenę oraz przed­sta­wia jakąś war­tość dla kupu­ją­ce­go jest pro­duk­tem. Cechą funk­cji na mapie pro­ce­sów jest jej ist­nie­nie i brak moż­li­wo­ści pomi­nię­cia. Np. pro­ces wyda­wa­nia decy­zji w Urzędzie jest reali­zo­wa­ny bo decy­zja zawsze musi się poja­wić w odpo­wie­dzi na zło­że­nie poda­nie o jej wyda­nie. Może ona być pozy­tyw­na lub nega­tyw­na, może wyma­gać opi­nii bie­głe­go lub nie, może wyma­gać spraw­dze­nia wcze­śniej­szych innych decy­zji itp. To jed­nak okre­śla pro­ce­du­ra wyda­wa­nia decy­zji. Proces jest niezmienny.

Mapa prze­pły­wu pracy

Procedury to wła­śnie opi­sy spo­so­bu reali­za­cji funk­cji opi­sa­nych przez pro­ce­sy. Tu dopie­ro jest miej­sce na rom­by”. Procedurami defi­niu­je się np. spo­sób pra­cy sys­te­mów obie­gu doku­men­tów (infor­ma­cji) w fir­mach. Procedura to jeden z ele­men­tów nazy­wa­nych Controll w defi­ni­cji pro­ce­su. Procedury są opi­sy­wa­ne za pomo­cą sym­bo­li takich jak czyn­ność, decy­zja, doku­ment, inter­fejs itp.

Na zakoń­cze­nie

Ten krót­ki arty­kuł to przede wszyst­kim prze­stro­ga przed nad­mier­nym zaufa­niem dla nie­któ­rych firm ofe­ru­ją­cych usłu­gi wdro­że­nio­we i dorad­cze. Niestety na ryn­ku tym, jak na każ­dym innym, jest dużo niskiej jako­ści” a przede wszyst­kim chęć zara­bia­nia a nie­chęć do ucze­nia się i stu­dio­wa­nia. Modelowanie to dość trud­na dzie­dzi­na wie­dzy. Porównał bym ja do pra­cy copyw­ri­te­ra. Nie ma zna­cze­nia ile cza­su nad tym spę­dził zna­cze­nie ma jakiej jako­ści tekst napi­sał. Bywa, że po mie­sią­cu otrzy­ma­my rewe­la­cyj­ne jed­noz­da­nio­we hasło rekla­mo­we. W mode­lo­wa­niu biz­ne­so­wym mamy do czy­nie­nia z podob­nym zja­wi­skiem. Czasami wie­le dni cięż­kiej pra­cy owo­cu­je kil­ko­ma stro­na­mi kom­plet­ne­go, spój­ne­go i zro­zu­mia­łe­go dla kadry opi­su firmy.

Artykuł ten napi­sa­łem głów­nie po to by mogli Państwo tak­że sami oce­nić pra­cę firm, któ­rym pła­ci­cie za tego typu usłu­gi. Na pew­no mode­lo­wa­nie wyma­ga dłu­gich stu­diów i doświad­cze­nia ale efek­ty muszą być zro­zu­mia­łe. Nie jest ono moż­li­we bez udzia­łu wyż­szej kadry fir­my. Bieganie z ankie­ta­mi po fir­mie to doku­men­to­wa­nie sta­nu obec­ne­go a nie mode­lo­wa­nie. Dokumentowanie pro­ce­dur jest przy­dat­ne jako kolej­ny etap przy­go­to­wań do napi­sa­nia dedy­ko­wa­ne­go opro­gra­mo­wa­nia ale jest nie potrzeb­ne przed wdro­że­niem goto­we­go sys­te­mu, któ­ry tyl­ko pod­le­ga para­me­try­za­cji. Po dru­gie przed wdro­że­niem czy napi­sa­niem sys­te­mu koniecz­ne jest zbu­do­wa­nie mode­lu fir­my choć­by po to by upew­nić się, że jest on opty­mal­ny. W prze­ciw­nym wypad­ku może­my dopro­wa­dzić do utrwa­le­nia w sys­te­mie złych i nie­efek­tyw­nych pro­ce­sów a w skraj­nym przy­pad­ku panu­ją­ce­go w niej bałaganu.

W przy­go­to­wa­niu mam dla Państwa bogat­sze opra­co­wa­nie na temat mode­lo­wa­nia i metod sto­so­wa­nych do tego celu. Dodatkowe mate­ria­ły zgro­ma­dzi­łem dla Państwa tu: https://​it​-con​sul​ting​.pl/​p​u​b​/​C​a​s​e​S​t​u​dy/

Dostępne na ryn­ku narzę­dzia do modelowania

Na ryn­ku jest wie­le dobrych narzę­dzi wspie­ra­ją­cych two­rze­nie dia­gra­mów i mode­lo­wa­nie. W prost­szych przy­pad­kach z powo­dze­niem moż­na sto­so­wać np. pakiet MS Visio i biblio­te­kę IDEF0 lub audit dia­gram. Jednak do poważ­niej­szych pro­jek­tów dla dużych orga­ni­za­cji pro­wa­dzo­nych w gru­pach zada­nio­wych i wyma­ga­ją­cych kon­tro­li spój­no­ści dia­gra­mów wyma­ga­ne jest zasto­so­wa­nie narzę­dzi wspie­ra­ją­cych dodat­ko­wo pra­ce w gru­pie, wer­sjo­no­wa­nie, symu­la­cje oraz moż­li­wość inte­gra­cji w mode­lu tak­że pro­jek­tów zwią­za­nych z zarzą­dza­niem kosz­ta­mi pro­ce­sów. Cechą wie­lu sys­te­mów do wspo­ma­ga­nia mode­lo­wa­nia jest moż­li­wość ich inte­gra­cji z apli­ka­cja­mi ERP. Nowoczesne sys­te­mu kla­sy ERP to sys­te­my o pro­ce­so­wej orga­ni­za­cji. Pozwalają one na import wyko­na­nej mapy pro­ce­sów co zna­ko­mi­cie uspraw­nia i skra­ca wdro­że­nie sys­te­mu oraz obni­ża jego koszt. Można tu pole­cić pakiet ARIS opra­co­wa­ny i ofe­ro­wa­ny przez IDS Scheer.

Jako kon­sul­tant pro­wa­dzę tak­że pro­jek­ty zwią­za­ne z wybo­rem sys­te­mu infor­ma­tycz­ne­go nie wią­że się jed­nak z żad­nym z jego dostaw­ców na ryn­ku. Narzędzia słu­żą­ce do mode­lo­wa­nia wspie­ra­ją te dzia­ła­nia dla­te­go wymie­niam tu te, któ­rych uży­wam. Ich wybór jest podyk­to­wa­ny sku­tecz­no­ścią z jaką wspie­ra­ją pra­cę np. moją. Nie deter­mi­nu­ją one tego jakie­go sys­te­mu wspie­ra­ją­ce­go zarzą­dza­nie uży­je­my w przy­szło­ści po wyko­na­niu ana­li­zy i czy w ogó­le. Jako prak­tyk jed­nak spo­koj­nie mogę pole­cić pro­gra­my, któ­rych sam używam.

Na rynek wcho­dzi [[nota­cja BPMN]], wyglą­da na to, że sta­nie się standardem.