Refleksje – IT w czasach nowych wyzwań rynkowych

Chwila spo­ko­ju w kolej­ny naj­dłuż­szy week­end” więc jest czas na reflek­sje. Ja mam taki zwy­czaj, że prze­glą­dam od cza­su do cza­su pro­gno­zy z przed lat by porów­nać z dniem dzi­siej­szym czym z tym co pro­gno­zo­wa­no”. Popatrzmy tu, w roku 2003 napi­sa­łem, że:

Nadwieszą war­tość ma sama apli­ka­cja a tak na praw­dę funk­cjo­nal­ność jaką oferuję.

(Zarządzanie IT w cza­sach nowych wyzwań ryn­ko­wych).

Powyższy dia­gram to pro­gno­zy nakła­dów na poszcze­gól­ne ele­men­ty sys­te­mów IT. Powyższe bada­nia były publi­ko­wa­ne w 2003 roku. Rok 2010, Gartner publi­ku­je wyni­ki ankiet (dane fak­tycz­ne za 2010):

  • sprzęt kom­pu­te­ro­wy – 353 mld USD (25%),
  • opro­gra­mo­wa­nie – 232 mld USD(17%),
  • usłu­gi IT – 821 mld USD (58%),

Tu nale­ży się uwa­ga, że znacz­ny udział usług to obec­nie usłu­gi zwią­za­ne z two­rze­niem opro­gra­mo­wa­nia tak zwa­ne­go dedy­ko­wa­ne­go lub jego dosto­so­wy­wa­nia. Moim zda­niem moż­na uznać pro­gno­zę IDC z 2003 roku za tra­fio­ną. Obserwując nie tyl­ko prze­tar­gi pro­por­cje te wyda­ją się jak naj­bar­dziej trafne.

Warto zwró­cić uwa­gę, że obec­na zło­żo­ność opro­gra­mo­wa­nia wspo­ma­ga­ją­ce­go biz­nes, prak­tycz­nie unie­moż­li­wia sku­tecz­ne wdro­że­nie bez wspar­cia. Czasy gdy kupu­ją­cy sam sobie coś zro­bił” raczej bez­pow­rot­nie minę­ły. To co obser­wu­ję, to migra­cja znacz­nej czę­ści usług z obsza­ru tech­no­lo­gicz­ne­go (głów­ny pro­blem to insta­la­cja i uru­cho­mie­nie) do obsza­ru biz­ne­so­we­go (głów­ny pro­blem to zmia­na orga­ni­za­cji jaką powo­du­je wdro­że­nie nowych narzę­dzi IT).

Na tym eta­pie poja­wia się potrze­ba poprze­dze­nia insta­la­cji opro­gra­mo­wa­nia (wybór, zakup i wdro­że­nie) ana­li­zą i pro­gno­zo­wa­niem (pre­dyk­cją, prze­wi­dy­wa­niem) skut­ków tego wdro­że­nia. Bardzo istot­ne jest, nie to czy pro­dukt zadzia­ła” a to do cze­go pla­nu­je­my go użyć i czy się spraw­dzi. Na nad­cjo­dzą­cy okres IDC prze­wi­su­je, że:

Motorem roz­wo­ju jest wymia­na prze­sta­rza­łych i skom­pli­ko­wa­nych sys­te­mów infor­ma­tycz­nych w pol­skich przed­się­bior­stwach. Według Jarosława Smulskiego, ana­li­ty­ka IDC, usłu­gi i opro­gra­mo­wa­nie w Polsce będą coraz bar­dziej docho­do­we. Na świe­cie seg­men­ty te oraz sprzęt mają mniej wię­cej po jed­nej trze­ciej udzia­łu w sprze­da­ży, w tym kie­run­ku będzie zmie­rzał i pol­ski rynek. IDC jed­no­cze­śnie wska­zu­je czyn­nik ryzy­ka, któ­ry może prze­szko­dzić w reali­za­cji pro­gno­zo­wa­ne­go sce­na­riu­sza. Są nim ostroż­ne wydat­ki inwe­sty­cyj­ne firm, zwią­za­ne z moż­li­wą kolej­ną falą kry­zy­su. (za Artykuły ? Raporty i ana­li­zy: IDC: 2011 r. na ryn­ku IT ? CRN).

Patrząc na pro­jek­ty, któ­re znam lub w któ­rych bra­łem udział teza wyda­je się być wia­ry­god­na. Osobiście mam inne wąt­pli­wo­ści: jakość tych pro­jek­tów nie raz dale­ko odbie­ga od ocze­ki­wań nabyw­ców… nie­jed­no­krot­nie dosta­je listy o tre­ści zbli­żo­nej do (frag­ment auten­tycz­ne­go listu ini­cju­ją­ce­go jeden z moich projektów):

Niestety mimo naj­wyż­szej sta­ran­no­ści i zaan­ga­żo­wa­nia z naszej stro­ny jeden z GoldPartnerów i jed­no­cze­śnie lau­re­at nagro­dy part­ne­ra roku fir­my Microsoft zdo­łał mode­lo­wo poło­żyć na łopat­ki” nasz pro­jekt. W związ­ku z tym pew­nie będę miał przy­jem­ność popra­co­wać z Panem. Jak się domy­ślam, praw­do­po­dob­nie w ten wła­śnie spo­sób tra­fia do Pana więk­szość klientów.

Niestety tak wła­śnie jest, są to skut­ki łącze­nia roli ana­li­ty­ka, pro­jek­tan­ta i wykonawcy…

Zarządzanie IT w czasach nowych wyzwań rynkowych

Diagnoza sta­nu obec­ne­go i nie­da­le­kiej historii. 

Kryzys na ryn­ku opro­gra­mo­wa­nia to naj­więk­szy pro­blem z jakie­go się wydo­sta­ją zarów­no twór­cy i dosta­wy opro­gra­mo­wa­nia jak i jego odbiorcy.

Odbiorcy bory­ka­ją się z nie­uda­ny­mi wdro­że­nia­mi, mniej­szą od ocze­ki­wa­nej wydaj­no­ścią kadr korzy­sta­ją­cych z zaku­pio­ne­go opro­gra­mo­wa­nia. Dostawcy cier­pią z powo­du rosną­cej nie­chę­ci do pono­sze­nia przez kupu­ją­cych ogrom­nych kosz­tów wdro­żeń i bra­nia całe­go ryzy­ka na sie­bie. Poniższy dia­gram obra­zu­je wizję pro­ce­su ewo­lu­cji opro­gra­mo­wa­nia wraz z pro­gno­zą na naj­bliż­sze lata.

Ewolucja opro­gra­mo­wa­nia to natu­ral­ny pro­ces roz­wo­ju usług na ryn­ku IT. Długoterminowo to odbior­cy tych tech­no­lo­gii mają decy­du­ją­cy wpływ na kształt i funk­cjo­nal­ność tech­no­lo­gii IT gdyż tak na praw­dę to oni są głów­ny­mi inwe­sto­ra­mi w fir­my inte­gra­tor­skie. Każdy duży pro­jekt infor­ma­tycz­ny to tak napraw­dę pro­jekt inwe­sto­wa­nia w fir­mę wdra­ża­ją­cą przez odbior­cę wdra­ża­ne­go roz­wią­za­nia. Mając to na uwa­dze łatwo zro­zu­mieć dla­cze­go nowe tren­dy wyge­ne­ro­wa­ne przez inno­wa­cyj­ne fir­my nie zawsze znaj­du­ją swój dal­szy ciąg. Bywa, że poja­wia­ją się za wcze­śnie a bywa, że tak na praw­dę potrze­ba wykre­owa­na przez taką inno­wa­cyj­na fir­mę jest fał­szy­wą potrze­bą. To zna­czy, potrze­ba ist­nie­je ale jej zaspo­ko­je­nie przy­no­si efek­ty dale­ko mniej­sze od ofe­ro­wa­nych. Tak było z dotcomm?ami, w dużym stop­niu tak­że z sys­te­ma­mi MRP/ERP czy CRM (kil­ka firm w Polsce zban­kru­to­wa­ło z powo­du bra­ku ocze­ki­wa­ne­go zwro­tu z inwe­sty­cji w sys­tem infor­ma­tycz­ny). Jednym z pod­sta­wo­wych mier­ni­ków oce­ny takich inwe­sty­cji sta­ją się TCO, ROI, bench­mar­king. Jeżeli trud­no jest oce­nić zwrot z inwe­sty­cji (ROI) moż­na porów­nać (bench­mar­king) swój pro­jekt z inny­mi spraw­dzo­ny­mi w innych podob­nych fir­mach. Przed zaku­pem oce­nić kosz­ty posia­da­nia (TCO) sys­te­mu infor­ma­tycz­ne­go obec­nie eks­plo­ato­wa­ne­go i pla­no­wa­ne­go do wdrożenia.

Koszty sys­te­mów infor­ma­tycz­nych są bar­dzo duże, dla­te­go fir­my two­rzą­ce opro­gra­mo­wa­nie poświę­ca­ją nie mało środ­ków na to, by ich pro­duk­ty były tań­sze we wdro­że­niach i w eks­plo­ata­cji. Największe kosz­ty pono­szo­ne były swe­go cza­su na zapew­nie­nie wymia­ny danych pomię­dzy użyt­ko­wa­ny­mi sys­te­ma­mi pocho­dzą­cy­mi od róż­nych pro­du­cen­tów. Systemy pośred­ni­czą­ce w wymia­nie danych pomię­dzy apli­ka­cja­mi nie­jed­no­krot­nie były droż­sze od tych apli­ka­cji. Dlatego ewo­lu­cja opro­gra­mo­wa­nia zmie­rza w stro­ną total­nej kom­pa­ty­bil­no­ści. Obserwujemy rosną­cą popu­lar­ność tech­no­lo­gii XML (uni­wer­sal­ne inter­fej­sy do wymia­ny danych), sys­te­my SAN i NAS czy­li współ­dzie­lo­nych zaso­bów pamię­ci maso­wych. Motory baz danych (RDBMS) już są na tyle uni­wer­sal­ne, ze więk­szość apli­ka­cji może korzy­stać z dowol­ne­go, dostęp­ne­go na ryn­ku pro­duk­tu tego typu. W efek­cie sys­te­my infor­ma­tycz­ne jako zaso­by będą na tyle uni­wer­sal­ne i kom­pa­ty­bil­ne mie­dzy sobą, że poszcze­gól­ne typy zaso­bów będą w danym sys­te­mie wystę­po­wa­ły tyl­ko raz i będą dostęp­ne dla każ­dej potrze­bu­ją­cej ich aplikacji.

Największy boom cze­ka roz­wią­za­nia bazu­ją­ce na inter­fej­sie WWW. Jest to obec­nie naj­bar­dziej uni­wer­sal­ny inter­fejs za pomo­cą któ­re­go może­my mieć dostęp do potrzeb­nych apli­ka­cji. Jak już wyżej napi­sa­łem, użyt­kow­ni­cy pre­fe­ru­ją pła­ce­nia za to co przy­no­si bez­po­śred­nie korzy­ści. Dlatego pro­ces two­rze­nia i roz­wo­ju sys­te­mów sta­je się wła­sno­ścią dostaw­cy opro­gra­mo­wa­nia. Nadwieszą war­tość ma sama apli­ka­cja a tak na praw­dę funk­cjo­nal­ność jaką ofe­ru­ję. Drugim waż­nym czyn­ni­kiem jest bez­pie­czeń­stwo prze­twa­rza­nych danych. Udział pozo­sta­łych kosz­tów jest powo­li mar­gi­na­li­zo­wa­ny u kupu­ją­cych. W efek­cie daje się zaob­ser­wo­wać to o czym wspo­mnia­łem: inwe­stor bie­rze na sie­bie ryzy­ko przy­dat­no­ści i póź­niej­sze­go użyt­ko­wa­nia sys­te­mu infor­ma­tycz­ne­go, ryzy­ko two­rze­nia i roz­wo­ju pozo­sta­je po stro­nie dostaw­cy. Poniższy dia­gram obra­zu­je pro­ces rosną­ce­go zna­cze­nia jako­ści apli­ka­cji (wytwo­rzo­nej war­to­ści) nad pra­cą jaką poświę­ca na to jej dostawca.

Kolejną tech­no­lo­gią prze­zy­wa­ją­cą boom jest są bez­prze­wo­do­we sys­te­my dostę­po­we. Zdalny dostęp a w kon­se­kwen­cji peł­na mobil­ność to pod­sta­wo­we cechy nowo­cze­sne­go sys­te­mu infor­ma­tycz­ne­go. Podstawowe korzy­ści jakie nie­sie ze sobą mobil­ność to łatwość wyko­na­nia potrzeb­nej pra­cy w dowol­nym miej­scu. Rzecz w tym, że pro­ce­sy biz­ne­so­we wspo­ma­ga­ne przez tech­no­lo­gie IT były do tej pory zwią­za­ne z zaso­ba­mi infor­ma­tycz­ny­mi, któ­re je wspie­ra­ły. W efek­cie wydaj­ność pra­cy nie zawsze mogła rosnąć lub kosz­ty nie­któ­rych pro­ce­sów były wie­sze. Podstawowym pro­ble­mem jest dostęp do infor­ma­cji i jej aktu­al­ność. Wielu pra­cow­ni­ków firm znacz­ną część cza­su prze­by­wa poza fir­mą, w miej­scach gdzie tra­dy­cyj­ny dostęp do zaso­bów IT macie­rzy­stej fir­my jest nie­moż­li­wy. Pierwszym ele­men­tem roz­wią­zu­ją­cym ten pro­blem w czę­ści jest sieć Internet, dzię­ki któ­rej może­my mieć dostęp do zaso­bów fir­my z każ­de­go miej­sca w któ­rym jest dostęp do sie­ci Internet. Jednak te wła­śnie miej­sca do tej pory były zwią­za­ne fizycz­nie z punk­tem ich insta­la­cji (biu­ra innych firm, kawia­ren­ki inter­ne­to­we itp.). Technologie bez­prze­wo­do­we uwal­nia­ją nas od tych ogra­ni­czeń. Przemieszczanie się z kom­pu­te­rem w ręku prze­sta­je ozna­czać brak dostę­pu do fir­mo­wej sie­ci. Rozwój tele­fo­nii komór­ko­wej i sprzę­tu prze­no­śne­go powo­li pro­wa­dzi do uwol­nie­nia zależ­no­ści tech­no­lo­gii infor­ma­tycz­nych od miej­sca pobytu.

Podsumowanie

Systemy infor­ma­tycz­ne sta­ją się coraz bar­dziej uni­wer­sal­ne patrząc na nie od stro­ny kom­pa­ty­bil­no­ści baz danych czy miejsc ich skła­do­wa­nia. W efek­cie moż­na już je podzie­lić na nie­za­leż­ne zbio­ry prze­twa­rza­nych danych oraz apli­ka­cje słu­żą­ce do wpro­wa­dza­nia, prze­twa­rza­nia i wypro­wa­dza­nia tych danych.

Firmy infor­ma­tycz­ne, szcze­gól­ne twór­cy opro­gra­mo­wa­nia muszą zacząć szcze­gól­nie dbać o jakoś dostar­cza­nych pro­duk­tów, gdyż ryzy­ko wyni­ka­ją­ce z ich jako­ści i przy­dat­no­ści coraz czę­ściej jest zrzu­ca­ne wła­śnie na nich. Odbiorcy sys­te­mów (spon­so­rzy pro­jek­tów) zaczy­na­ją wymu­szać w umo­wach rów­no­mier­ne roz­kła­da­nie ryzy­ka na obie stro­ny kontraktu.

Jednym z efek­tów tego pro­ce­su jest coraz czę­ściej spo­ty­ka­na meto­da opłat za roz­wią­za­nia infor­ma­tycz­ne na zasa­dzie ?za zuży­cie? a nie jako zakup na wła­sność. Jednym z tych tren­dów jest out­so­ur­cing. Opłacalny jest szcze­gól­nie tam, gdzie zaso­by infor­ma­tycz­ne są wyko­rzy­sty­wa­ne w spo­sób trud­ny do szcze­gó­ło­we­go zapla­no­wa­na albo w spo­sób bar­dzo nie­rów­no­mier­ny w cza­sie (np. wydru­ki fak­tur na koniec okre­su roz­li­cze­nio­we­go). Obserwujemy zarów­no zmia­ny w sys­te­mach opłat licen­cyj­nych za opro­gra­mo­wa­nie (cyklicz­ne opła­ty za okres użyt­ko­wa­nia opro­gra­mo­wa­nia zamiast jed­no­ra­zo­wej przy zaku­pie) jak i w sys­te­mach opłat za usłu­gi kon­sul­tin­go­we (poja­wia się skład­nik par­ty­cy­pa­cji finan­so­wej w efek­tach takiej pracy).

? Jarosław Żeliński (Źródło dia­gra­mów: mate­ria­ły kon­fe­ren­cyj­ne IDC., kon­fe­ren­cja odbę­dzie się w dniach 29 i 30 Września 2003. Koszt Udziału to 1.940 EUR w przy­pad­ku reje­stra­cji do koń­ca Lipca, 2.300 EUR po tym ter­mi­nie, szcze­gó­ły i for­mu­larz reje­stra­cyj­ny na stro­nach Konferencja Managing IT in Challenging Times).

Notatka: IDC orga­ni­zu­je w dniach 29 – 30 Września 2003r. corocz­ne spo­tka­nie dla CEO/CIO. W tym roku poświę­co­ne ono będzie temu jak tech­no­lo­gie IT mogą pomóc oso­bom zarzą­dza­ją­cym w cza­sie nowych ryn­ko­wych wyzwań.

Trzy pod­sta­wo­we tema­ty zosta­ły potrak­to­wa­ne jako priorytety:
– zasto­so­wa­nia tech­no­lo­gii IT
– sys­te­my pra­cu­ją­ce w opar­ciu o WWW
– sys­te­my mobil­ne i bezprzewodowe

Pojawi się VAN

A cóż to jest VAN? 

Rodzi się nowy trend w sie­ciach i e‑biznesie. Powoli na bazie upa­da­ją­cych dot.com’ów powsta­ją nowe, tym razem praw­dzi­wie inte­re­su­ją­ce (bo docho­do­we) tech­no­lo­gie i tren­dy. Jednym z nich jest idea sie­ci VAN. Pojęcie bar­dzo bli­skie do WAN i VPN jed­nak skrót ozna­cza Value Added Network. Otóż oka­zu­je się, że nie wszyst­ko trze­ba kupo­wać na wła­sność. W przy­pad­ku sze­ro­ko rozu­mia­ne­go e‑biznesu nie jest celem kup­no tech­no­lo­gii a korzy­sta­nie z niej. Jeśli tyl­ko oka­że się, że zakup jest nie­eko­no­micz­ny w porów­na­niu z korzy­sta­niem z usłu­gi to fir­my wybie­ra­ją usługę.

W tym przy­pad­ku doty­czy to trans­ak­cji elek­tro­nicz­nych w sie­ci Internet lub z uwa­gi na bez­pie­czeń­stwo w wydzie­lo­nej sie­ci, np. z pomo­cą tech­no­lo­gii VPN. W ten spo­sób powsta­ją idee sie­ci z war­to­ścią doda­ną”. Idea takiej sie­ci pole­ga na stwo­rze­niu moż­li­wo­ści korzy­sta­nia z nowych tech­no­lo­gii np. typu EDI lub innych na zasa­dach opła­ty za dostęp do usłu­gi (zamiast kup­na wła­sne­go sys­te­mu). Całość odby­wa się np. z pomo­cą sie­ci IP i danych prze­sy­ła­nych w for­ma­cie XML. W ten spo­sób moż­li­we będzie wysła­nie pod­pi­sa­nych elek­tro­nicz­nie danych do ser­we­ra świad­czą­ce­go wybra­ną usłu­gę (np. wysta­wie­nie towa­ru na aukcję, czy zle­ce­nia na gieł­dę itp.).

A co z B2B?

Prognozy dla Europy są obie­cu­ją­ce (źr.: IDC):

Obecny stan nasy­ce­nia” Internetem tak­że nie jest taki naj­gor­szy (dostęp do sie­ci nie rza­dziej niż raz w miesiącu):

Dynamika wzro­stu duża. Jak zawsze jest tu tak­że i Polska jed­nak aby uła­twić Państwu wła­sną oce­ną nasze­go kra­ju i moż­li­wo­ści w nim sko­rzy­stam z oka­zji jaką jest uzy­ska­na zgo­da wydaw­cy na udo­stęp­nie­nie stresz­cze­nia rapor­tu na temat ryn­ku B2B w Polsce opu­bli­ko­wa­ne­go przez Polish Market Review (odno­śnik do peł­ne­go stresz­cze­nia na koń­cu artykułu) .

Raport ten zawie­ra wie­le bar­dzo cen­nych infor­ma­cji, zwłasz­cza dla każ­de­go kto potrze­bu­je danych do oce­ny swo­je­go pro­jek­tu, biz­ne­spla­nu czy tez oce­ny wła­snej pozy­cji na ryn­ku. To pod­sta­wo­we dane jakie każ­da fir­ma obec­na na ryn­ku IT powin­na posia­dać. Firmy będą­ce użyt­kow­ni­ka­mi Internetu a w tym przy­pad­ku pla­nu­ją­ce w nie­da­le­kiej przy­szło­ści inwe­sty­cje w tech­no­lo­gie zwią­za­ne z elek­tro­nicz­nym biz­ne­sem powin­ny roz­wa­żyć sko­rzy­sta­nie z tych moż­li­wo­ści. Jest to oczy­wi­ście kolej­ny przy­kład out­so­ur­cin­gu czy nawet ASP (usłu­go­bior­ca takiej sie­ci VAN korzy­sta z udo­stęp­nio­ne­go opro­gra­mo­wa­nia do prze­pro­wa­dze­nia trans­ak­cji w tym przy­pad­ku do przetwarzania).

Aktywną dzia­łal­ność w tym zakre­sie pro­wa­dzi obec­nie tyl­ko ok. 13% firm. Nie jest to dużo, wie­dząc, że prak­tycz­nie nie ma od tego odwro­tu (jest kwe­sta meto­dy) każ­da fir­ma zaczy­na­ją­ca jako jed­na z pierw­szych zabez­pie­cza sobie wize­ru­nek inno­wa­cyj­nej fir­my a co za tym idzie następ­ne wcho­dzą­ce w ten rynek będą się kon­tak­to­wa­ły głów­nie z fir­ma­mi posia­da­ją­cy ni refe­ren­cje. Nie da się ich zdo­być w tydzień czy mie­siąc. Rynek elek­tro­nicz­ny pole­ga w dużym stop­niu na zaufa­niu do part­ne­ra (nie­za­leż­nie co powie­my o bez­pie­czeń­stwie w sie­ci i pod­pi­sie elek­tro­nicz­ny,). Podobnie jak to ma miej­sce w ser­wi­sach aukcyj­nych licz­ba dobrych opi­nii” będzie tu jed­nym z decy­du­ją­cych argu­men­tów przy wybo­rze partnera.

Nie jest to miej­sce by powta­rzać to stresz­cze­nie (jest udo­stęp­nio­ne, patrz koniec arty­ku­łu) jed­nak połą­cze­nie danych z tego opra­co­wa­nia oraz oce­na i być może wery­fi­ka­cja wła­snej stra­te­gii w tej sfe­rze to dobry fun­da­ment do roz­po­czę­cia pla­nów roz­wo­ju tej czę­ści fir­my Internetowy kanał sprze­da­ży sta­no­wi co praw­da uła­mek cało­ści obro­tów na ryn­ku w danym kra­ju czy regio­nie jed­nak kwo­ta ta jest na tyle kuszą­ca by łatwo z niej nie rezy­gno­wać. Ważnym argu­men­tem jest tak­że znacz­na ren­tow­ność popraw­nie wyska­lo­wa­ne­go sys­te­mu w sto­sun­ku do tra­dy­cyj­nych metod sprze­da­ży. Wsparcie Działu Handlowego tym nowym kana­łem (a nie budo­wa nowe­go dot.com’a) może przy­nieść dobre efek­ty. Pamiętajmy, ze nie zawsze musi­my być wła­ści­cie­lem roz­wią­za­nia, z któ­re­go korzy­sta­my. Celem naszym powin­na być potrzeb­na funk­cjo­nal­ność a jej zakup lub dzier­ża­wa to zupeł­nie osob­ne rozważania.

Na zakoń­cze­nie cie­ka­wa sta­ty­sty­ka na temat mene­dże­rów IT poda­na przez eMarketer:

Wnioski

Dla przy­szłych użyt­kow­ni­ków jest to infor­ma­cja o cha­rak­te­rze nie­mal­że stra­te­gicz­nym a mia­no­wi­cie nikt nie ma wąt­pli­wo­ści, że rynek elek­tro­nicz­ny zdo­mi­nu­je część trans­ak­cji o cha­rak­te­rze aukcyj­nym i licy­ta­cyj­nym oraz te, w któ­rych sprze­daż cechu­je się bra­kiem nego­cja­cji warun­ków (pro­duk­ty o niskich i sta­łych cenach). Problemem jest teraz wybór dro­gi do tego celu. Ja pole­cam wszel­kie meto­dy korzy­sta­nia z ser­wi­sów usłu­go­wych, chy­ba zakup na wła­sność znaj­du­je eko­no­micz­ne uza­sad­nie­nie. Uzasadnienie takie poja­wia się np. gdy duża fir­ma budu­je mecha­nizm obsłu­gi wła­snej sprze­da­ży do setek małych firm, deale­rów itp. Wtedy sta­je rodza­jem usłu­go­daw­cy dla wła­snych part­ne­rów han­dlo­wych: ofe­ru­je dostęp do narzę­dzia przez sieć (VAN) aby tą dro­gą uspraw­nić współ­pra­cę i obni­żyć koszty.

___

Reminiscencje. Mamy rok 2012, idea [[clo­ud com­pu­ting]] jest u szczy­tu popu­lar­no­ści, ale czy to nie jest idea sie­ci z war­to­ścią dodaną”?