PERSPEKTYWY 2018 – ERP, CRM, ECM, MRP, Business Intelligence, MRP

Jako part­ner mery­to­rycz­ny rapor­tu zapra­szam do lektury:

Rynek jest prak­tycz­nie nasy­co­ny w tym sen­sie, że prak­tycz­nie nie ma już firm nie mają­cych opro­gra­mo­wa­nia wspo­ma­ga­ją­ce­go zarzą­dza­nie. Tu war­to pod­kre­ślić, że skrót ERP (ang. Enterprise Resource Planning) rozu­mia­ny sze­rzej to nie tyl­ko jeden uni­wer­sal­ny i zin­te­gro­wa­ny pakiet opro­gra­mo­wa­nia jed­ne­go pro­du­cen­ta, to każ­dy sys­tem, mono­li­tycz­ny lub zło­żo­ny z kil­ku zin­te­gro­wa­nych apli­ka­cji, obej­mu­ją­cy swo­im zasię­giem dzia­ła­nia wszyst­kie obsza­ry dzia­ła­nia orga­ni­za­cji. (Jarosław Żeliński IT​-Consulting​.pl) […]
Trzeba sobie szcze­rze powie­dzieć, że sko­ro peł­na 100% iden­ty­fi­ka­cja potrzeb infor­ma­tycz­nych na wcze­snym eta­pie pro­jek­tu, czy­li szcze­gó­łów gra­ni­czy z cudem, więc meto­dy­ki kla­sycz­ne zwa­ne potocz­nie water­fal­l’o­wy­mi nie pro­wa­dzą nas do suk­ce­su. (Janusz Pieklik, Business Global Consulting Polska, www​.bgc​.com​.pl)

Polecam cały raport, infor­ma­cje od dostaw­ców opro­gra­mo­wa­nia i dwa duże opra­co­wa­nia o wdro­że­nia dwóch nie­za­leż­nych i doświad­czo­nych eks­per­tów: PERSPEKTYWY 2018 – ERP​-view​.pl – ERP, CRM, ECM, MRP, Business Intelligence, MRP

to samo dla każdego

Kilka uwag na temat systemów ERP II, ich historii i metod ich wyboru

to samo dla każdego

Problem pole­ga na tym, że nie­mal­że każ­dy dostaw­ca sys­te­mu ERP twier­dzi, że jego pro­dukt pasu­je dla każ­dej fir­my. Czy na pew­no? Ale po kolei…

Systemy kla­sy ERP to sze­ro­ka gama opro­gra­mo­wa­nia wspo­ma­ga­ją­ce­go zarzą­dza­nie przed­się­bior­stwa­mi i orga­ni­za­cja­mi. Skrót ERP ozna­cza [[Enterprise Resource Planning]] (z ang. Planowanie Zasobów Organizacji). Systemy tego typu wywo­dzą się ewo­lu­cyj­ne z sys­te­mów MRP (Material Requirement Planning, Planowanie Potrzeb Materiałowych) i MRP II (Manufacturing Resource Planning, Planowanie Zasobów Produkcyjnych).

ERP jest opi­sy­wa­ne jako MRP III czy­li Money Resource Planning – Planowanie Zasobów Finansowych, w tym:

  1. jest sys­te­mem obej­mu­ją­cym całość pro­ce­sów pro­duk­cji i dystrybucji;
  2. inte­gru­je róż­ne obsza­ry dzia­ła­nia przedsiębiorstwa;
  3. uspraw­nia prze­pływ kry­tycz­nych dla jego funk­cjo­no­wa­nia informacji;

Od kil­ku lat obec­ne jest poję­cie ERP II. Podstawową cechą odróż­nia­ją­cą sys­te­my ERP II od poprzed­ni­ków jest to, że oprócz funk­cjo­nal­no­ści umoż­li­wia­ją­cej pla­no­wa­nie zaso­bów rze­czo­wych i finan­so­wych przed­się­bior­stwa, zawie­ra­ją opro­gra­mo­wa­nie pozwa­la­ją­ce na zarzą­dza­nie kon­tak­ta­mi z klien­tem (tzw. CRM – Customer Relationship Management) oraz doko­ny­wa­nie zaawan­so­wa­nych ana­liz, pro­wa­dze­nia tak zwa­ne­go kon­tro­lin­gu, mają funk­cjo­nal­no­ści zaawan­so­wa­ne­go rapor­to­wa­nia (pod­sys­tem wspo­ma­ga­nia podej­mo­wa­nia decy­zji, Business Intelligence). Cechą tych sys­te­mów, obec­nie już wyma­ga­ną, jest tak­że moż­li­wość korzy­sta­nia z nich poprzez sieć WWW.

Systemy te umoż­li­wia­ją two­rze­nie ser­wi­sów inter­ne­to­wych dla klien­tów przed­się­bior­stwa, koope­ran­tów czy wresz­cie pra­cow­ni­ków. Portale takie umoż­li­wia­ją bez­po­śred­nią komu­ni­ka­cję użyt­kow­ni­ków z sys­te­mem infor­ma­cyj­nym przed­się­bior­stwa. Klienci mogą prze­glą­dać aktu­al­ną ofer­tę fir­my, zama­wiać wyro­by czy uzy­ski­wać na bie­żą­co infor­ma­cje o sta­nie wcze­śniej zło­żo­nych zamó­wień. Podwykonawcy mogą sami spraw­dzić bie­żą­cy stan zapa­sów pro­du­ko­wa­ne­go przez sie­bie ele­men­tu i dopa­so­wać swój plan pro­duk­cyj­ny do zamó­wień gene­ro­wa­nych przez sys­tem MRP odbior­cy. Pracownicy przed­się­bior­stwa, nawet będąc poza nim, mogą zdo­być infor­ma­cje o bie­żą­cym sta­nie wybra­nych przez sie­bie dzie­dzin dzia­łal­no­ści. (na pod­sta­wie http://​www​.mrp​.malic​ki​.info/​e​r​p​2​.​h​tml)

Jak widać są to bar­dzo zło­żo­ne sys­te­my. Lista funk­cjo­nal­no­ści takie­go pakie­tu ERP II obej­mu­je ponad 6 tys. cech! Planowanie ich wdro­że­nia a wcze­śniej spe­cy­fi­ko­wa­nie wyma­gań, wybór pro­duk­tu i jego dostaw­cy nie może być typo­wym pro­ce­sem wybo­ru opro­gra­mo­wa­nia: nikt nie jest w sta­nie zarzą­dzać taką masą wyma­gań w jed­nym projekcie.

Dlatego meto­dy­ka, któ­rą sto­su­ję bazu­je na twier­dze­niu, że sys­te­my obsłu­gu­ją­ce stan­dar­do­we obsza­ry dzia­ła­nia, powin­ny być obsłu­gi­wa­ne stan­dar­do­wy­mi narzę­dzia­mi. Ich defi­nio­wa­nie nie pole­ga na spe­cy­fi­ko­wa­niu wszyst­kich ich cech, któ­rych są set­ki a powo­ły­wa­niu się na nor­my i prze­pi­sy, z któ­ry­mi muszą być (lub chce­my by były) zgod­ne. Wymagania na całość wystar­czy uzu­peł­nić o klu­czo­we para­me­try naszych pro­ce­sów i doku­men­tów (naj­wy­żej kil­ka­dzie­siąt!) oraz testy czy kon­kret­ny sys­tem je spełnia.

Projekty, któ­rych celem jest wdro­że­nie sys­te­mu ERP II powin­ny być pro­wa­dzo­ne w spo­sób pozwa­la­ją­cy jak naj­szyb­ciej zde­fi­nio­wać obszar sta­no­wią­cy klucz prze­wa­gi kon­ku­ren­cyj­nej, sta­no­wią­cy spe­cy­fi­kę danej orga­ni­za­cji, to co odróż­nia ją od resz­ty. Praktyka poka­zu­je, że jest to kil­ka do kil­ku­na­stu pro­cent dzia­łań (nie wię­cej niż 20%). To zało­że­nie pozwa­la pro­wa­dzić pro­jekt w nastę­pu­ją­cy sposób:

  1. ana­li­za biznesowa,
  2. ana­li­za prze­wa­gi konkurencyjnej,
  3. wyło­nie­nie obsza­ru budu­ją­ce­go prze­wa­gą na rynku,
  4. zde­fi­nio­wa­nie wyma­gań na tak okre­ślo­ny obszar,
  5. wska­za­nie stan­dar­dów, któ­re opi­su­ją pozo­sta­łe dzia­ła­nia w organizacji,
  6. pro­jekt logi­ki archi­tek­tu­ry systemu.

Pierwsze trzy to ele­ment stu­dium moż­li­wo­ści. Pozostałe trzy, uzu­peł­nio­ne o ofer­ty dostaw­ców, to stu­dium wyko­ny­wal­no­ści: w tym miej­scy moż­na zre­zy­gno­wać z pro­jek­tu lub przede­fi­nio­wać jego zakres i nie ma tym nic złego.

Kolejny wnio­sek z wie­lu wdro­żeń zło­żo­nych sys­te­mów: sys­tem IT nale­ży opi­sy­wać jako odręb­ne dzie­dzi­no­we pod­sys­te­my, wybie­rać, kupo­wać i wdra­żać osob­no (pole­cam arty­kuł fir­my K2Consulting: Jak zjeść sło­nia w ter­mi­nie i budże­cie i się przy tym nie udła­wić?).

Obecny poziom stan­da­ry­za­cji pozwa­la na rela­tyw­nie łatwą inte­gra­cję sys­te­mów róż­nych pro­du­cen­tów. Praktyka poka­zu­je, że wdro­że­nie kil­ku dobrze dobra­nych pod­sys­te­mów osob­no, jest znacz­nie tań­sze i trwa kró­cej niż kom­pro­mi­so­wy (naj­czę­ściej tak zwa­ny zgni­ły kom­pro­mis) wybór jed­ne­go uni­wer­sal­ne­go sys­te­mu i dosto­so­wy­wa­nie go do swo­ich potrzeb (tak zwa­na kastomizacja).

Struktura takie­go pro­jek­tu wyglą­da następująco:

(źr. Jarosław Żeliński, opra­co­wa­nie wła­sne, 2005 rok)

Analiza biz­ne­so­wa obej­mu­je wyłącz­nie obszar stra­te­gii i pro­ce­sów biz­ne­so­wych. Wdrożenie poprze­dza­ne jest ana­li­zą całej orga­ni­za­cji, wydzie­le­nie w niej nie­za­leż­nych obsza­rów dzie­dzi­no­wych (np. rachun­ko­wość, zarzą­dza­nie pro­ce­sa­mi pra­cy, zarzą­dza­nie wie­dzą, por­tal klien­ta, zarzą­dza­nie i ste­ro­wa­nie pro­duk­cją, zarzą­dza­nie pro­ce­sem sprze­da­ży, inne).

Każdy obszar cechu­je się tymi trze­ma pozio­ma­mi: stra­te­gia, pro­ce­sy, reali­za­cja. Na eta­pie ana­li­zy potrzeb pro­wa­dzi­my audyt i mode­lo­wa­nie pro­ce­sów. Zakładamy, że szcze­gó­ły tego ?jak pra­cu­je­my? i tak ule­gną zmia­nie po wdro­że­niu nowe­go narzę­dzia pra­cy, więc pomi­ja­my je na tym eta­pie (zosta­ną okre­ślo­ne pod­czas wdro­że­nia). Jeżeli ana­li­za wyka­że, że ist­nie­je obszar nie­stan­dar­do­wy w orga­ni­za­cji, tyl­ko dla tego obsza­ru pro­wa­dzi się szcze­gó­ło­wą ana­li­zę, gdyż w tym obsza­rze będzie (naj­praw­do­po­dob­niej) wdra­ża­ne roz­wią­za­nie dedykowane.

Co do czę­ści stan­dar­do­wej moż­na zro­bić to same­mu korzy­sta­jąc z tanich ofert dostęp­nych w sie­ci np. http://​rfp​-buil​der​.com/ (Ready-to-use RFI/RFP Templates Designed by expert ana­ly­sts for any softwa­re selec­tion pro­ject) gdzie moż­na nabyć gotow­ce. (patrz mój wcze­śniej­szy arty­kuł: Ile zapła­ci­łeś za wyko­na­nie SIWZ na sys­tem ERP?).

Tak więc zin­te­gro­wa­ny sys­tem ERP II nie musi ozna­czać od jed­ne­go dostaw­cy”. Po pierw­sze trud­no jest szcze­gó­ło­wo wyspe­cy­fi­ko­wać taki sys­tem, po dru­gie nie raz oka­zu­je się, że sys­te­my od wszyst­kie­go są do niczego”…

Opracowywanie wyma­gań to pla­no­wa­nie zmian. Nie ma sen­su spi­sy­wa­nie szcze­gó­łów tej pra­cy, jeże­li wdra­ża­ne zmian spo­wo­du­je powsta­nie np. nowych pro­ce­dur, wyni­ka­ją­cych z celu pro­jek­tu. Zupełnie wystar­czy wie­dza o pro­ce­sach i ich pro­duk­tach (co i po co robi­my). To jak one będą powsta­wa­ły (w jaki spo­sób) będzie efek­tem wdro­że­nia np. nowe­go sys­te­mu ERP i ist­nie­ją­cych ogra­ni­czeń, reguł biz­ne­so­wych. (cytat z arty­ku­łu: Modelowanie biz­ne­so­we c.d. ? know-how, gdzie ono jest?).

Zarządzanie IT w czasach nowych wyzwań rynkowych

Diagnoza sta­nu obec­ne­go i nie­da­le­kiej historii. 

Kryzys na ryn­ku opro­gra­mo­wa­nia to naj­więk­szy pro­blem z jakie­go się wydo­sta­ją zarów­no twór­cy i dosta­wy opro­gra­mo­wa­nia jak i jego odbiorcy.

Odbiorcy bory­ka­ją się z nie­uda­ny­mi wdro­że­nia­mi, mniej­szą od ocze­ki­wa­nej wydaj­no­ścią kadr korzy­sta­ją­cych z zaku­pio­ne­go opro­gra­mo­wa­nia. Dostawcy cier­pią z powo­du rosną­cej nie­chę­ci do pono­sze­nia przez kupu­ją­cych ogrom­nych kosz­tów wdro­żeń i bra­nia całe­go ryzy­ka na sie­bie. Poniższy dia­gram obra­zu­je wizję pro­ce­su ewo­lu­cji opro­gra­mo­wa­nia wraz z pro­gno­zą na naj­bliż­sze lata.

Ewolucja opro­gra­mo­wa­nia to natu­ral­ny pro­ces roz­wo­ju usług na ryn­ku IT. Długoterminowo to odbior­cy tych tech­no­lo­gii mają decy­du­ją­cy wpływ na kształt i funk­cjo­nal­ność tech­no­lo­gii IT gdyż tak na praw­dę to oni są głów­ny­mi inwe­sto­ra­mi w fir­my inte­gra­tor­skie. Każdy duży pro­jekt infor­ma­tycz­ny to tak napraw­dę pro­jekt inwe­sto­wa­nia w fir­mę wdra­ża­ją­cą przez odbior­cę wdra­ża­ne­go roz­wią­za­nia. Mając to na uwa­dze łatwo zro­zu­mieć dla­cze­go nowe tren­dy wyge­ne­ro­wa­ne przez inno­wa­cyj­ne fir­my nie zawsze znaj­du­ją swój dal­szy ciąg. Bywa, że poja­wia­ją się za wcze­śnie a bywa, że tak na praw­dę potrze­ba wykre­owa­na przez taką inno­wa­cyj­na fir­mę jest fał­szy­wą potrze­bą. To zna­czy, potrze­ba ist­nie­je ale jej zaspo­ko­je­nie przy­no­si efek­ty dale­ko mniej­sze od ofe­ro­wa­nych. Tak było z dotcomm?ami, w dużym stop­niu tak­że z sys­te­ma­mi MRP/ERP czy CRM (kil­ka firm w Polsce zban­kru­to­wa­ło z powo­du bra­ku ocze­ki­wa­ne­go zwro­tu z inwe­sty­cji w sys­tem infor­ma­tycz­ny). Jednym z pod­sta­wo­wych mier­ni­ków oce­ny takich inwe­sty­cji sta­ją się TCO, ROI, bench­mar­king. Jeżeli trud­no jest oce­nić zwrot z inwe­sty­cji (ROI) moż­na porów­nać (bench­mar­king) swój pro­jekt z inny­mi spraw­dzo­ny­mi w innych podob­nych fir­mach. Przed zaku­pem oce­nić kosz­ty posia­da­nia (TCO) sys­te­mu infor­ma­tycz­ne­go obec­nie eks­plo­ato­wa­ne­go i pla­no­wa­ne­go do wdrożenia.

Koszty sys­te­mów infor­ma­tycz­nych są bar­dzo duże, dla­te­go fir­my two­rzą­ce opro­gra­mo­wa­nie poświę­ca­ją nie mało środ­ków na to, by ich pro­duk­ty były tań­sze we wdro­że­niach i w eks­plo­ata­cji. Największe kosz­ty pono­szo­ne były swe­go cza­su na zapew­nie­nie wymia­ny danych pomię­dzy użyt­ko­wa­ny­mi sys­te­ma­mi pocho­dzą­cy­mi od róż­nych pro­du­cen­tów. Systemy pośred­ni­czą­ce w wymia­nie danych pomię­dzy apli­ka­cja­mi nie­jed­no­krot­nie były droż­sze od tych apli­ka­cji. Dlatego ewo­lu­cja opro­gra­mo­wa­nia zmie­rza w stro­ną total­nej kom­pa­ty­bil­no­ści. Obserwujemy rosną­cą popu­lar­ność tech­no­lo­gii XML (uni­wer­sal­ne inter­fej­sy do wymia­ny danych), sys­te­my SAN i NAS czy­li współ­dzie­lo­nych zaso­bów pamię­ci maso­wych. Motory baz danych (RDBMS) już są na tyle uni­wer­sal­ne, ze więk­szość apli­ka­cji może korzy­stać z dowol­ne­go, dostęp­ne­go na ryn­ku pro­duk­tu tego typu. W efek­cie sys­te­my infor­ma­tycz­ne jako zaso­by będą na tyle uni­wer­sal­ne i kom­pa­ty­bil­ne mie­dzy sobą, że poszcze­gól­ne typy zaso­bów będą w danym sys­te­mie wystę­po­wa­ły tyl­ko raz i będą dostęp­ne dla każ­dej potrze­bu­ją­cej ich aplikacji.

Największy boom cze­ka roz­wią­za­nia bazu­ją­ce na inter­fej­sie WWW. Jest to obec­nie naj­bar­dziej uni­wer­sal­ny inter­fejs za pomo­cą któ­re­go może­my mieć dostęp do potrzeb­nych apli­ka­cji. Jak już wyżej napi­sa­łem, użyt­kow­ni­cy pre­fe­ru­ją pła­ce­nia za to co przy­no­si bez­po­śred­nie korzy­ści. Dlatego pro­ces two­rze­nia i roz­wo­ju sys­te­mów sta­je się wła­sno­ścią dostaw­cy opro­gra­mo­wa­nia. Nadwieszą war­tość ma sama apli­ka­cja a tak na praw­dę funk­cjo­nal­ność jaką ofe­ru­ję. Drugim waż­nym czyn­ni­kiem jest bez­pie­czeń­stwo prze­twa­rza­nych danych. Udział pozo­sta­łych kosz­tów jest powo­li mar­gi­na­li­zo­wa­ny u kupu­ją­cych. W efek­cie daje się zaob­ser­wo­wać to o czym wspo­mnia­łem: inwe­stor bie­rze na sie­bie ryzy­ko przy­dat­no­ści i póź­niej­sze­go użyt­ko­wa­nia sys­te­mu infor­ma­tycz­ne­go, ryzy­ko two­rze­nia i roz­wo­ju pozo­sta­je po stro­nie dostaw­cy. Poniższy dia­gram obra­zu­je pro­ces rosną­ce­go zna­cze­nia jako­ści apli­ka­cji (wytwo­rzo­nej war­to­ści) nad pra­cą jaką poświę­ca na to jej dostawca.

Kolejną tech­no­lo­gią prze­zy­wa­ją­cą boom jest są bez­prze­wo­do­we sys­te­my dostę­po­we. Zdalny dostęp a w kon­se­kwen­cji peł­na mobil­ność to pod­sta­wo­we cechy nowo­cze­sne­go sys­te­mu infor­ma­tycz­ne­go. Podstawowe korzy­ści jakie nie­sie ze sobą mobil­ność to łatwość wyko­na­nia potrzeb­nej pra­cy w dowol­nym miej­scu. Rzecz w tym, że pro­ce­sy biz­ne­so­we wspo­ma­ga­ne przez tech­no­lo­gie IT były do tej pory zwią­za­ne z zaso­ba­mi infor­ma­tycz­ny­mi, któ­re je wspie­ra­ły. W efek­cie wydaj­ność pra­cy nie zawsze mogła rosnąć lub kosz­ty nie­któ­rych pro­ce­sów były wie­sze. Podstawowym pro­ble­mem jest dostęp do infor­ma­cji i jej aktu­al­ność. Wielu pra­cow­ni­ków firm znacz­ną część cza­su prze­by­wa poza fir­mą, w miej­scach gdzie tra­dy­cyj­ny dostęp do zaso­bów IT macie­rzy­stej fir­my jest nie­moż­li­wy. Pierwszym ele­men­tem roz­wią­zu­ją­cym ten pro­blem w czę­ści jest sieć Internet, dzię­ki któ­rej może­my mieć dostęp do zaso­bów fir­my z każ­de­go miej­sca w któ­rym jest dostęp do sie­ci Internet. Jednak te wła­śnie miej­sca do tej pory były zwią­za­ne fizycz­nie z punk­tem ich insta­la­cji (biu­ra innych firm, kawia­ren­ki inter­ne­to­we itp.). Technologie bez­prze­wo­do­we uwal­nia­ją nas od tych ogra­ni­czeń. Przemieszczanie się z kom­pu­te­rem w ręku prze­sta­je ozna­czać brak dostę­pu do fir­mo­wej sie­ci. Rozwój tele­fo­nii komór­ko­wej i sprzę­tu prze­no­śne­go powo­li pro­wa­dzi do uwol­nie­nia zależ­no­ści tech­no­lo­gii infor­ma­tycz­nych od miej­sca pobytu.

Podsumowanie

Systemy infor­ma­tycz­ne sta­ją się coraz bar­dziej uni­wer­sal­ne patrząc na nie od stro­ny kom­pa­ty­bil­no­ści baz danych czy miejsc ich skła­do­wa­nia. W efek­cie moż­na już je podzie­lić na nie­za­leż­ne zbio­ry prze­twa­rza­nych danych oraz apli­ka­cje słu­żą­ce do wpro­wa­dza­nia, prze­twa­rza­nia i wypro­wa­dza­nia tych danych.

Firmy infor­ma­tycz­ne, szcze­gól­ne twór­cy opro­gra­mo­wa­nia muszą zacząć szcze­gól­nie dbać o jakoś dostar­cza­nych pro­duk­tów, gdyż ryzy­ko wyni­ka­ją­ce z ich jako­ści i przy­dat­no­ści coraz czę­ściej jest zrzu­ca­ne wła­śnie na nich. Odbiorcy sys­te­mów (spon­so­rzy pro­jek­tów) zaczy­na­ją wymu­szać w umo­wach rów­no­mier­ne roz­kła­da­nie ryzy­ka na obie stro­ny kontraktu.

Jednym z efek­tów tego pro­ce­su jest coraz czę­ściej spo­ty­ka­na meto­da opłat za roz­wią­za­nia infor­ma­tycz­ne na zasa­dzie ?za zuży­cie? a nie jako zakup na wła­sność. Jednym z tych tren­dów jest out­so­ur­cing. Opłacalny jest szcze­gól­nie tam, gdzie zaso­by infor­ma­tycz­ne są wyko­rzy­sty­wa­ne w spo­sób trud­ny do szcze­gó­ło­we­go zapla­no­wa­na albo w spo­sób bar­dzo nie­rów­no­mier­ny w cza­sie (np. wydru­ki fak­tur na koniec okre­su roz­li­cze­nio­we­go). Obserwujemy zarów­no zmia­ny w sys­te­mach opłat licen­cyj­nych za opro­gra­mo­wa­nie (cyklicz­ne opła­ty za okres użyt­ko­wa­nia opro­gra­mo­wa­nia zamiast jed­no­ra­zo­wej przy zaku­pie) jak i w sys­te­mach opłat za usłu­gi kon­sul­tin­go­we (poja­wia się skład­nik par­ty­cy­pa­cji finan­so­wej w efek­tach takiej pracy).

? Jarosław Żeliński (Źródło dia­gra­mów: mate­ria­ły kon­fe­ren­cyj­ne IDC., kon­fe­ren­cja odbę­dzie się w dniach 29 i 30 Września 2003. Koszt Udziału to 1.940 EUR w przy­pad­ku reje­stra­cji do koń­ca Lipca, 2.300 EUR po tym ter­mi­nie, szcze­gó­ły i for­mu­larz reje­stra­cyj­ny na stro­nach Konferencja Managing IT in Challenging Times).

Notatka: IDC orga­ni­zu­je w dniach 29 – 30 Września 2003r. corocz­ne spo­tka­nie dla CEO/CIO. W tym roku poświę­co­ne ono będzie temu jak tech­no­lo­gie IT mogą pomóc oso­bom zarzą­dza­ją­cym w cza­sie nowych ryn­ko­wych wyzwań.

Trzy pod­sta­wo­we tema­ty zosta­ły potrak­to­wa­ne jako priorytety:
– zasto­so­wa­nia tech­no­lo­gii IT
– sys­te­my pra­cu­ją­ce w opar­ciu o WWW
– sys­te­my mobil­ne i bezprzewodowe