Notacja EPC

Dyrektorzy mówią Dość! Biznes wychodzi z objęć monolitycznego systemu ERP

Krótki wstęp

Od cza­su do cza­su są takie momen­ty, że świat pod­su­wa mi goto­we tek­sty do publi­ka­cji. Każdy kto mnie zna i czy­ta wie, że od lat odra­dzam wdra­ża­nie wiel­kich mono­li­tów ERP, uza­sad­nie­nie tego z moich ust naj­czę­ściej jest jed­nak odbie­ra­ne jako moje spe­ku­la­cje (mimo, że zawsze uza­sad­niam swo­je zda­nie a przy­kła­dów nie bra­ku­je). A o tym sądzą dyrek­to­rzy firm?

Czytaj dalej… Dyrektorzy mówią Dość! Biznes wycho­dzi z objęć mono­li­tycz­ne­go sys­te­mu ERP”

Porażka za 2 mld zł Lidl wycofuje się z wdrożenia SAP

Zbyt czę­sto nie czy­ta­my takich gorą­cych nowi­nek, jed­nak war­to wie­dzieć, że o więk­szo­ści takich pora­żek nigdy się nie dowie­my z powo­du zapi­sów o pouf­no­ści w umo­wach mie­dzy dostaw­ca­mi opro­gra­mo­wa­nia a ich klien­ta­mi. Tym bar­dziej taka infor­ma­cja jak ta, jest war­ta uwa­gi z uwa­gi na sam fakt, że się poja­wi­ła w pra­sie: naj­wy­raź­niej komuś puści­ły nerwy :):

Po sied­miu latach przy­go­to­wań, któ­re pochło­nę­ły 500 mln euro, naj­więk­sza w Europie sieć mar­ke­tów spo­żyw­czych Lidl prze­rwa­ła pra­ce zmie­rza­ją­ce do zaim­ple­men­to­wa­nia sys­te­mu SAP do zarzą­dza­nia towa­rem w skle­pach. ?Strategicznych celów zde­fi­nio­wa­nych na począt­ku nie dało się osią­gnąć przy akcep­to­wal­nych kosz­tach? ? napi­sał w liście do pra­cow­ni­ków szef kon­cer­nu Jesper Hoyer. 1

Wiele gazet i por­ta­li opu­bli­ko­wa­ło nie­mal­że tę samą infor­ma­cję pra­so­wą, część redak­to­rów doda­ła komen­ta­rze od sie­bie. Tu kil­ka moich komentarzy.

W 2010 roku pisałem

celem dostaw­cy goto­we­go sys­te­mu ERP jest wdro­żyć go bez żad­nych mody­fi­ka­cji bo (jej kosz­ty) zja­da­ją mar­żę dostaw­cy. Celem kupu­ją­ce­go opro­gra­mo­wa­nie ERP, jest wspar­cie swo­ich pro­ce­sów biz­ne­so­wych a nie kopia cudzych. To dwa sprzecz­ne inte­re­sy. Silna fir­ma wymu­si na dostaw­cy ERP zmia­ny, sła­ba nie raz pod­da­je się wie­rząc tezom dostaw­cy, że nowy sys­tem upo­rząd­ku­je stan ich orga­ni­za­cji i da prze­wa­gę nad kon­ku­ren­cją. Kto tu ma rację? 2

a arty­kuł koń­czy­łem słowami:

To jest to co róż­ni mnie od wie­lu dostaw­ców ERP, ale też nie ja jeden tak uwa­żam (pole­cam M.E.Porter ? Strategia kon­ku­ren­cji, napi­sał tam, że fir­my kopiu­jąc tech­no­lo­gie od kogoś tym samym podej­mu­ją decy­zje że zre­zy­gno­wa­ły już z kon­ku­ro­wa­nia na ryn­ku). Źródłem prze­wa­gi ryn­ko­wej jest tyl­ko to co odróż­nia fir­mę od jej kon­ku­ren­tów. Studiuje tak­że lite­ra­tu­rę z zakre­su zarzą­dza­nia i mar­ke­tin­gu: nigdzie na świe­cie nie potwier­dza się teza, że sko­pio­wa­nie metod kon­ku­ren­ta daje cokol­wiek poza usta­wie­niem się za nim.

Na stro­nie Hacker News, kil­ka dni temu, wywią­za­ła się dys­ku­sja na temat tej poraż­ki (pole­cam całą dys­ku­sję)3, poka­zu­je ona jak róż­ne (i nie raz sprzecz­ne) są cele dostaw­ców i odbior­ców opro­gra­mo­wa­nia, ale tu tak­że padło stwierdzenie:

Don’t custo­mi­ze softwa­re to your pro­cess unless the pro­cess is your com­pe­ti­ti­ve advan­ta­ge. 3

(nie dosto­so­wuj opro­gra­mo­wa­nia do swo­je­go pro­ce­su, chy­ba że pro­ces ten jest Twoją prze­wa­gą konkurencyjną).

Popatrzmy jak na tym tle wyglą­da przy­pa­dek LIDL’a. (cyta­ty pocho­dzą z COMPUTERWORLD1).

Łącznie w pra­ce zaan­ga­żo­wa­nych było prze­szło 1000 spe­cja­li­stów: pra­cow­ni­ków Lidla, SAP, jego part­ne­rów oraz zewnętrz­nych kon­sul­tan­tów. SAP miał zostać wdro­żo­ny we wszyst­kich oddzia­łach Lidla, tak­że w Polsce.

Zawsze zasta­na­wia­ła mnie w tego typu pro­jek­tach taka armia osób zaan­ga­żo­wa­nych ludzi. Bardzo czę­sto widu­ję mega-zespo­ły pra­cu­ją­ce z uży­ciem współ­dzie­lo­nych fol­de­rów na dys­ku, maila jak głów­ne­go narzę­dzia komu­ni­ka­cji w pro­jek­cie, armii stu­den­tów zatrud­nio­nych jako młod­szych kon­sul­tan­tów. Ich pra­ca nie­mal­że w cało­ści opie­ra się na pro­wa­dze­niu wywia­dów z pra­cow­ni­ka­mi zama­wia­ją­ce­go, spi­sy­wa­niu ich tre­ści, porząd­ko­wa­niu i prze­ka­zy­wa­niu jako wyma­gań swo­im pro­gra­mi­stom. To dro­ga do klę­ski. To moje obser­wa­cje z audy­to­wa­nych wdro­żeń a nie opis tego pro­jek­tu dla LIDLA (nie poda­no skła­du zespołu).

Dostawcy sys­te­mów ERP (SAP nie jest tu wyjąt­kiem) wysy­ła­ją w trak­cie ana­li­zy i wdro­że­nia rze­sze kon­sul­tan­tów, każ­dy wyspe­cja­li­zo­wa­ny w swo­im modu­le (dzie­dzi­nie) i każ­dy pra­cu­ją­cy nie­za­leż­nie od pozo­sta­łych. Kastomizacje tak­że są wpro­wa­dza­ne przez nich od sie­bie nie­za­leż­nie, w efek­cie nie raz bywa­ją sprzecz­ne a błę­dy sypią się jak domino.

Czytam, że:

W kwiet­niu 2017 roku SAP uho­no­ro­wał Lidla nagro­dą dla jed­ne­go z naj­lep­szych klientów

Jak znam pro­du­cen­tów sys­te­mów ERP, nagro­da była wyni­kiem war­to­ści kon­trak­tu a nie mery­to­rycz­nych osią­gnięć w toku wdro­że­nia… Co widać i tu. Warto o tym wie­dzieć, czy­ta­jąc w pra­sie o takich nagrodach.

Dziwi mnie, że nie wyko­na­no ana­li­zy i pro­jek­tu (gdy­by powstał, wia­do­mo było by jakich funk­cjo­nal­no­ści nie da się wdro­żyć akcep­to­wal­nym kosz­tem), pilo­to­we­go wdro­że­nia w jed­nym, mało ryzy­kow­nym dla fir­my oddzia­le, opra­co­wa­niu wnio­sków i pro­ce­du­ry roll-up (para­me­try­zo­wa­ne powie­la­nie). Wdrożony jed­nak osob­no w kil­ku loka­li­za­cjach i mimo kło­po­tów, nadal brnię­to w pro­jekt i koszty.

Według ana­li­ty­ków zasad­ni­czych przy­czyn poraż­ki nale­ży szu­kać w nasta­wie­niu Lidla, któ­re­go zarząd miał nie godzić się na jakie­kol­wiek zmia­ny w orga­ni­za­cji pro­ce­sów fir­my, tak aby dosto­so­wać je do archi­tek­tu­ry sys­te­mu SAP.

I tu widzę klucz do wyja­śnie­nia: z jed­nej stro­ny zama­wia­ją­cy czę­sto bro­nią jak nie­pod­le­gło­ści tezy, że nie zmie­nią swo­ich dotych­cza­so­wych zwy­cza­jów, z dru­giej stro­ny dostaw­cy for­su­ją swo­je roz­wią­za­nie, ale też Ci dostaw­cy (zna­jąc poten­cjal­ne skut­ki!) godzą się na kasto­mi­za­cje, pod warun­kiem roz­li­czeń godzi­no­wych za ich wpro­wa­dza­nie, prze­rzu­ca­jąc tym samym wszel­kie kosz­ty i ryzy­ka z tego tytu­ły na zamawiającego.

Praktyka potwier­dza, że:

Źródłem prze­wa­gi ryn­ko­wej jest tyl­ko to co odróż­nia fir­mę od jej kon­ku­ren­tów (M.E.Porter, Strategia konkurencji).

Dlatego przy­go­to­wa­nie fir­my do wdro­że­nia jakie­go­kol­wiek opro­gra­mo­wa­nia wspo­ma­ga­ją­ce­go zarzą­dza­nie, to pew­ne mini­mal­ne kro­ki do wykonania:

  1. Przeprowadzić ana­li­zę całej fir­my i opra­co­wać model jej działania.
  2. Wskazać obsza­ry sta­no­wią­ce o prze­wa­dze ryn­ko­wej, w pozo­sta­łych wpro­wa­dzić (zapla­no­wać, opra­co­wać) standaryzację.
  3. Opracować dokład­ne wyma­ga­nia na opro­gra­mo­wa­nie wspie­ra­ją­ce obszar budu­ją­cy prze­wa­gę rynkową.
  4. Zapomnieć, że jaki­kol­wiek jeden wiel­ki zin­te­gro­wa­ny sys­tem sobie z tym pora­dzi.

O LIDL’u czy­ta­my, że w końcu:

Zarząd kon­cer­nu zapo­wie­dział, że nie tyl­ko fir­ma zosta­nie przy sta­rym sys­te­mie Wawi, ale będzie on nadal roz­wi­ja­ny przez wewnętrz­ny dział IT, któ­ry zatrud­nia ok 1200 osób, poło­wę poza Niemcami.

Jeżeli po całym tym okre­sie, wyda­niu 500 mln EUR, fir­ma doko­na­ła porów­na­nia kosz­tów utrzy­ma­nia wła­sne­go sys­te­mu z sys­te­mem GOTOWYM, ofe­ro­wa­nym przez SAP, i doszła do wnio­sku że dedy­ko­wa­ny jest bar­dziej ren­tow­ny to było to dro­gie badanie.

Od sie­bie na zakoń­cze­nie mogę powie­dzieć: nie znam przy­pad­ku by jaki­kol­wiek goto­wy sys­tem był tań­szy we wdro­że­niu i utrzy­ma­niu, gdy wdro­że­nie doty­czy obsza­ru sta­no­wią­ce­go o prze­wa­dze ryn­ko­wej fir­my, taki obszar to z zasa­dy nie­stan­dar­do­we pro­ce­sy i regu­ły. Co zro­bić? Po zro­zu­mie­niu jak fir­ma dzia­ła i wyróż­nie­niu w niej dzie­dzi­no­wych obsza­rów spe­cja­li­za­cji (jest ich naj­wy­żej kil­ka), wdro­żyć w każ­dym z nich stan­dar­do­we dzie­dzi­no­we opro­gra­mo­wa­nie dostęp­ne na ryn­ku a obszar nie­stan­dar­do­wy obsłu­żyć zamó­wio­nym, dedy­ko­wa­nym dla sie­bie, oprogramowaniem.

Ten wpis to nie jest ana­li­za tego przy­pad­ku, za mało danych mamy i pew­nie ofi­cjal­nie nigdy nie pozna­my szcze­gó­łów. Ten wpis to raczej memen­to”, dla kupu­ją­cych sys­te­my ERP, którzy:

  1. wie­rzą, że dostaw­ca jest bez­stron­ny w toku pro­wa­dze­nia ana­li­zy wyma­gań na wdro­że­nie tego co sam ofe­ru­je, że posia­da wła­ści­we kadry do wdrożenia,
  2. wie­rzą, że jako kupu­ją­cy zaawan­so­wa­ne usłu­gi, sami sobie pora­dzą z nad­zo­rem ich dostaw­cy (jak widać nawet wła­sna armia 1200 spe­cja­li­stów IT nie pomo­gła LIDL’owi).

W 2010 roku w arty­ku­le Kto jest win­ny poraż­ki wdro­że­nia ERP, o przy­czy­nach pora­żek wdro­żeń ERP pisałem:

Po pierw­sze: nale­ży dobrze poznać wła­sną fir­mę zanim cokol­wiek, nie tyl­ko wdro­ży­my, zanim podej­mie­my decy­zje by cokol­wiek wdra­żać.
Po dru­gie: nale­ży wdra­żać (kupo­wać) sys­tem w ?kawał­kach? po 20 – 50 funk­cjo­nal­no­ści zamy­ka­ją­cych się w kil­ku całych pro­ce­sach biz­ne­so­wych (a nie dzia­łach czy pio­nach), zamiast setek funk­cjo­nal­no­ści wraz z całym sys­te­mem ERP za jed­nym zama­chem.
Po trze­cie: z czy­ste­go bez­pie­czeń­stwa pro­jek­tu i zarzą­dza­nie ryzy­kiem ? wyma­ga­nia (a kon­kret­nie spe­cy­fi­ka­cja tego co ma zostać dostar­czo­ne) i nad­zór nad ich reali­za­cją, to nie jest pra­ca ani dla dostaw­cy ani dla kupu­ją­ce­go, pierw­szy naj­praw­do­po­dob­niej będzie kolo­ry­zo­wał swój pro­dukt a dru­gi posłu­ży się ste­reo­ty­pa­mi.. 4

Ciśnie mi się na usta: A nie mówi­łem? 🙂 Jednak nie cie­szy mnie to, że mogę tak napisać.

Dziwi mnie, że wszyst­kie te, doświad­czo­ne poraż­ką, fir­my mają dostęp do tej samej wie­dzy co np. ja, a mimo to zarzą­dy tych firm wie­rzą bez­gra­nicz­nie dostaw­com opro­gra­mo­wa­nia i wie­rzą, że opi­sy­wa­ne od lat przy­czy­ny pora­żek u nich nie wystąpią…

__________________
2.
Żeliński J. Projektowanie cze­goś dla goto­we­go ERP nie ma sensu…czy aby na pew­no? IT​-Consulting​.pl. https://it-consulting.pl//2010/10/29/projektowanie-czegos-dla-gotowego-erp/. Published October 29, 2010. Accessed August 11, 2018.
3.
LIDL can­cels SAP intro­duc­tion after spen­ding 500M Euro . Hacker News. https://​news​.ycom​bi​na​tor​.com/​i​t​e​m​?​i​d​=​1​7​5​4​1​092. Published July 20, 2018. Accessed August 11, 2018.
4.
Żeliński J. Kto jest win­ny poraż­ki wdro­że­nia ERP. IT​-Consulting​.pl. https://it-consulting.pl//2010/12/06/kto-jest-winny-porazki-wdrozenia-erp-application-development-computerworld-pl/. Published December 6, 2010. Accessed August 11, 2018.

RE: RE: Duży ERP, czy integracja c.d.

Z pole­mi­ki roz­wi­ja się dia­log, ja jed­nak zakoń­czę to jako pre­zen­ta­cja poglą­dów. Adwersarz pisze w odpo­wie­dzi na moje uwagi:

Takim naj­bar­dziej pod­sta­wo­wym i nie­mal uni­wer­sal­nym zakre­sem pod­sta­wo­wym ERP, któ­ry jest abso­lut­nie nie­roz­dziel­ny są (prze­pra­szam ? sto­su­ję nota­cję z SAP jako mi dobrze znaną):

  1. FI (finan­so­wo-księ­go­wy),
  2. AM (księ­ga mająt­ku trwałego)
  3. CO (kon­tro­ling rozu­mia­ny jako kosz­to­wa część ksiąg),
  4. MM (gospo­dar­ka mate­ria­ło­wa i maga­zy­no­wa w tym w zna­cze­niu księ­gi dostawców)
  5. SD (sprze­daż i dys­try­bu­cja ? w tym w zna­cze­niu księ­gi odbiorców)

Wszelkie roz­wią­za­nia pole­ga­ją­ce na tym, że jakiś pod­zbiór funk­cji z wyżej wymie­nio­ne­go jest osob­nym sys­te­mem reje­stru­ją­cym zda­rze­nia osob­no od cen­tral­nej bazy danych i prze­sy­ła­ją­cym je póź­niej do niej w celu zare­je­stro­wa­nia upo­śle­dza sys­tem jako ERP. (za RE: Duży ERP, czy inte­gra­cja ? Dwóch mówi co inne­go, a to jest to samo? – ERP ‑view​.pl – System ERP, CRM, ERP, Business Intelligence, MRP).

Wydaje mi się, że powyż­sze tłu­ma­czy chy­ba nie­po­ro­zu­mie­nie. Dla mnie SAP nie jest refe­ren­cyj­ną (o ile taka ist­nie­je) imple­men­ta­cją sys­te­mu ERP, któ­re­go jed­na z defi­ni­cje (przy­to­czo­na prze­ze mnie z WIKI) opi­su­je ERP jako zakres funk­cji a nie coś z cen­tral­na bazą”. Przywołano nie­ro­ze­rwal­ne” modu­ły sys­te­mu SAP. W tym momen­cie mogę jedy­nie powie­dzieć, że: nie­wąt­pli­wie księ­ga głów­na jest cen­tral­nym ele­men­tem rachun­ko­wo­ści (bo sło­wo finan­se” ma sze­rze zna­cze­nie). Pozostałe funk­cjo­nal­no­ści od 2. do 5. (utoż­sa­miam je z tym co napi­sa­no w nawia­sach) to dostęp­ne na ryn­ku bez pro­ble­mu dedy­ko­wa­ne pod­sys­te­my, nie raz bar­dzo roz­bu­do­wa­ne, dosko­na­le spra­wu­ją­ce się jako pro­duk­ty nie­za­leż­nych dostaw­ców. Od sie­bie dodam, że zawę­ża­nie poję­cia kon­tro­lin­gu do kosz­to­wej czę­ści ksiąg”, w sytu­acji gdy dostaw­ca SAP nabył sys­tem [[Business Object]], któ­ry jest mie­dzy inny­mi sto­so­wa­ny do kon­tro­lin­gu» jest dziwne.

Pojęcie ERP samo z sie­bie nie ma ści­słej defi­ni­cji więc nie ma mowy o upo­śle­dza­niu cze­goś jako ERP”. Komentując dalej: ERP dla mnie nie jest żad­ną reli­gią, jest jed­nym z wie­lu dostęp­nych na ryn­ku pakie­tów opro­gra­mo­wa­nia. Skór ERP wystę­pu­je w tak wie­lu nazwach pro­duk­tów, tak wie­lu dostaw­ców, że trak­to­wa­nie go, moim zda­niem, jako cokol­wiek wię­cej niż zestaw opro­gra­mo­wa­nia kom­plek­so­wo wspo­ma­ga­ją­cy zarzą­dza­nie orga­ni­za­cją” jest chy­ba trud­ne do uza­sad­nie­nia. A sko­ro i tak do ERP” doda­je się dzie­dzi­no­we roz­wią­za­nia (logi­sty­ka, pro­duk­cja, HR, wie­le innych) to chy­ba dowo­dze­nie, że to mono­lit” w jakiej­kol­wiek czę­ści do nicze­go nie prowadzi.

Z ust adwer­sa­rza padło stwierdzenie:

Wszelkie roz­wią­za­nia pole­ga­ją­ce na tym, że jakiś pod­zbiór funk­cji z wyżej wymie­nio­ne­go jest osob­nym sys­te­mem reje­stru­ją­cym zda­rze­nia osob­no od cen­tral­nej bazy danych i prze­sy­ła­ją­cym je póź­niej do niej w celu zare­je­stro­wa­nia upo­śle­dza sys­tem jako ERP.

Dziwi mnie to, bo np. pro­sty pro­ces zatwier­dza­nia kosz­tów mają­cy co naj­mniej dwa eta­py: reje­stra­cja fak­tu­ry obcej oraz jej zatwier­dze­nie (lub odrzu­ce­nie) i uzna­nie w księ­gach to co naj­mniej dwu­eta­po­wy pro­ces i nie ma tu więk­sze­go zna­cze­nia miej­sce prze­cho­wy­wa­nia pośred­nich sta­tu­sów bo w rze­czy­wi­sto­ści i tak księ­gi” widzą efekt osta­tecz­ny (uzna­nie na kon­tach) a poprze­dza­ją­ce eta­py wery­fi­ka­cji kosz­tów (pro­ces biz­ne­so­wy) dzie­ją się” poza księ­ga­mi. Dziwi mnie ta opi­nia z ust Adwersarza tym bar­dziej, że sam SAP zale­ca np. do obsłu­gi pro­ce­sów biz­ne­so­wych, w tym takich jak wie­lo­eta­po­we zatwier­dza­nie kosz­tów, sto­so­wa­nie zewnętrz­ne­go opro­gra­mo­wa­nia typu worl­flow (SAP dostar­cza dedy­ko­wa­ny inter­fejs dla OpenText).

Moim zda­niem brak ści­słej defi­ni­cji poję­cia System ERP” czy dal­szą dys­ku­sję bez­war­to­ścio­wą. Oprogramowanie SAP nie jest żad­nym refe­ren­cyj­nym pro­duk­tem ERP (choć wie­lu pró­bu­je tej tezy bro­nić) i posłu­gi­wa­nie się jego przy­kła­dem jako wzo­rem” w moich oczach nie jest żad­nym argu­men­tem. Nie twier­dze, ze SAP to pro­dukt zły. To po pro­stu pro­dukt jeden z wie­lu na ryn­ku… ma swo­je wdro­że­nio­we suk­ce­sy i ma poraż­ki jak inne.

Polecam cały arty­kuł, któ­re­go frag­ment przy­to­czy­łem. Autorem jest oso­ba zwią­za­na z pro­duk­tem i fir­mą SAP. Poznanie poglą­dów innych niż np. moje jest na pew­no cenne.

RE: Duży monolityczny ERP czy integracja

Pojawiła się pole­mi­ka do moje­go arty­ku­łu Duży mono­li­tycz­ny ERP czy inte­gra­cja (frag­ment, gorą­co pole­cam cały wpis):

Witam Kolegę Blogera i na powi­ta­nie mam małą pole­mi­kę. Otóż nie mogę się zgo­dzić na tak sze­ro­ko posta­wio­ne pyta­nie ?Duży ERP, czy inte­gra­cja? gdyż na nie odpo­wie­dzia­ła już Historia. Od ERP nie ma odwro­tu! (RE: Duży ERP czy inte­gra­cja – ERP ‑view​.pl – System ERP, CRM, ERP, Business Intelligence, MRP).?*?

Jako, że zosta­łem wywo­ła­ny do tabli­cy :), odpi­su­ję. Zakładam, że powyż­szą lek­tu­rę już Państwo mają za sobą, jeże­li jed­nak nie, cytu­je tre­ści, któ­re omawiam.

Na począ­tek pro­po­nu­ję uzgod­nić jed­ną rzecz: defi­ni­cję poję­cia System ERP. Skorzystam z suge­stii adwer­sa­rza i zacy­tu­ję defi­ni­cję z angiel­skiej WIKI:

?Enterprise reso­ur­ce plan­ning (ERP) sys­tems inte­gra­te inter­nal and exter­nal mana­ge­ment infor­ma­tion across an enti­re orga­ni­za­tion, embra­cing finance/accounting, manu­fac­tu­ring, sales and servi­ce, custo­mer rela­tion­ship mana­ge­ment, etc. ERP sys­tems auto­ma­te this acti­vi­ty with an inte­gra­ted softwa­re appli­ca­tion. The pur­po­se of ERP is to faci­li­ta­te the flow of infor­ma­tion betwe­en all busi­ness func­tions insi­de the boun­da­ries of the orga­ni­za­tion and mana­ge the con­nec­tions to out­si­de stakeholders.[źr. Bidgoli, Hossein, (2004). The Internet Encyclopedia, Volume 1, John Wiley & Sons, Inc. p. 707.]?

Kluczem jest oczy­wi­ście to: ?inte­gra­te inter­nal and exter­nal mana­ge­ment infor­ma­tion across an enti­re orga­ni­za­tion?. W efek­cie każ­de opro­gra­mo­wa­nie speł­nia­ją­ce powyż­sze wyma­ga­nia to sys­tem ERP. Co cie­ka­we defi­ni­cja ta jaw­nie uzna­je inte­gra­cję: ?..inter­nal and external..?.

Tak wiec to co tu nazwa­no ?ERP sys­tems? to jakiś okre­ślo­ny zestaw funk­cjo­nal­no­ści. W dal­szej czę­ści będę uży­wał z dużej lite­ry pisa­ne­go System ERP w rozu­mie­niu tak zwa­ne­go ?mono­li­tu?, a z małej, sys­tem ERP, w rozu­mie­niu pew­ne­go ?zesta­wu funk­cjo­nal­no­ści? w posta­ci zin­te­gro­wa­nych dzie­dzi­no­wych pod­sys­te­mów. Dodam tak­że jed­na waż­ną rzecz: inte­gra­cja to wymia­na danych a nie jakieś spi­na­nie sys­te­mów”. Kiedyś pod­pi­na­no” się do bazy danych inte­gro­wa­nych sys­te­mów, to pre­hi­sto­rycz­na i naj­gor­sza meto­da integracji.

Żaden System ERP (czym by w tym momen­cie nie był) nie jest wyspą na oce­anie, jest ?czymś? zin­te­gro­wa­nym z inny­mi w jego oto­cze­niu sys­te­ma­mi (np. z pomo­cą sys­te­mów EDI). Wniosek jest dość pro­sty: inte­gra­cja z inny­mi (cudzy­mi) kom­po­nen­ta­mi jest nie­ja­ko ?w stan­dar­dzie?. Pytanie brzmi: jakie ma zna­cze­nie to, czy kom­po­nen­tów tych jest pięć czy sześć i gdzie on są, sko­ro i tak będą to odręb­ne kom­po­nen­ty, od cze­go i tak tego nie ma uciecz­ki z uwa­gi na wyma­ga­ną e‑współpracę z inny­mi podmiotami.

Tak więc teza jako­by sys­tem poin­te­gro­wa­ny z kom­po­nen­tów dzie­dzi­no­wych tyl­ko teo­re­tycz­nie mógł­by być sys­te­mem ERP ? w prak­ty­ce nie będzie nim – bo nie może.” jest tu nie do obro­ny (i dla­cze­go nie może?).

Popatrzmy na poniż­sze ?klu­czo­we cechy?, argumenty:

  1. ?samo-uzgad­nial­ność? sys­te­mów ERP
  2. sys­tem stan­dar­do­wy i konfigurowalny
  3. wie­dza o uznanych
  4. bez­piecz­ny – wypo­sa­żo­ny w stan­dar­do­we narzę­dzia chro­nią­ce go i pozwa­la­ją­ce rozwijać”

Ad.1. ?Systemy ERP są sys­te­ma­mi dzia­ła­ją­cy­mi w cza­sie rze­czy­wi­stym (to doty­czy reje­stro­wa­nych zda­rzeń ale już nie­ko­niecz­nie skom­pli­ko­wa­nych raportów).?

Każdy sys­tem reje­stru­ją­cy zda­rze­nia pra­cu­je (może) w cza­sie rze­czy­wi­stym, nie jest to cecha wyróż­nia­ją­ca ERP.

?na koniec roku obro­to­we­go i ozna­cza­ło, że bar­dzo wie­lu ludzi będzie sie­dzieć po nocach cza­sem nawet w Sylwestra aby tyl­ko zapi­sy w księ­gach się zgo­dzi­ły. To jest też cecha imma­nent­na sys­te­mów poin­te­gro­wa­nych z kom­po­nen­tów dzie­dzi­no­wych choć inte­gra­to­rzy doko­ny­wa­li cudów aby to uzgad­nia­nie jak naj­bar­dziej zautomatyzować.?

Nie mam poję­cia dla­cze­go sie­dze­nie po nocach mia­ło by być imma­nent­ną cechą sys­te­mów ?poin­te­gro­wa­nych?. Powyższe sie­dze­nie i błę­dy są cechą każ­de­go źle prze­te­sto­wa­ne­go sys­te­mu, są np. z moje­go doświad­cze­nia ?imma­nent­ną? cechą kasto­mi­zo­wa­nych u klien­ta Systemów ERP. W kwe­stii rapor­tów: to pięk­ny przy­kład porze­ka­dła: sys­tem od wszyst­kie­go jest do nicze­go?, nawet pro­du­cent pakie­tu SAP uznał, że zewnętrz­ny zin­te­gro­wa­ny z SAP pro­gram Business Object (pro­du­cent SAP kupił to opro­gra­mo­wa­nie i ofe­ru­je jako osob­ny moduł, zale­ca­ny do inte­gra­cji pro­dukt) spra­wu­je się lepiej.

Owa ?uzgad­nial­ność? to kwe­stia popraw­no­ści imple­men­ta­cji. Dokumenty i zda­rze­nia gospo­dar­cze mojej fir­my są reje­stro­wa­ne w moim sys­te­mie, roz­li­cze­nia pro­wa­dzi mi biu­ro księ­go­we. Oba sys­te­my są zin­te­gro­wa­ne i nie mam pro­ble­mu z ?uzgad­nial­no­ścią?. Panie z biu­ra rachun­ko­we­go nicze­go po nocach nie uzgad­nia­ją, a pro­wa­dzą rachun­ko­wo­ści ponad stu firm na swo­im sys­te­mie, sys­te­my klien­tów i biu­ra rachun­ko­we­go mogą być zin­te­gro­wa­ne z sobą i dane są wymie­nia­ne (w cza­sie rze­czy­wi­stym). To dzia­ła i nie kosz­to­wa­ło mająt­ku. Ale biu­ro rachun­ko­we nie każe swo­im klien­tom koniecz­nie uży­wać swo­je­go sys­te­mu (kogo by na to namówili?).

Po dru­gie ?każ­de­mu dzia­ła­niu zwią­za­ne­mu z zaso­ba­mi przed­się­bior­stwa towa­rzy­szy zapis w księ­gach wg usta­lo­nych algo­ryt­mów, a księ­gi te są wspól­ne to żad­ne­go uzgad­nia­nia nie trze­ba już robić? argu­ment dla mnie dziw­ny, bo chy­ba nikt przy zdro­wych zmy­słach nie dzie­li księ­gi głów­nej na pół by ją potem inte­gro­wać?. Po dru­gie jed­no przed­się­bior­stwo ma jed­ną ?księ­gę? a nie ?księ­gi, któ­re trze­ba uzgad­niać?, uzgad­nia­nia wyma­ga­ją sal­da kont lub księ­gi holdingów.

Ad.2. ?Cechą sys­te­mów ERP jest, że są to sys­te­my zawie­ra­ją­ce stan­dar­do­we funk­cje biz­ne­so­we, któ­rych dzia­ła­nie deter­mi­no­wa­ne jest poprzez usta­wio­ne parametry.?

Po pierw­sze poję­cie stan­dar­do­wej funk­cji biz­ne­so­wej, gdy­by ist­nia­ło, zna­czy­ło by, że sko­ro jest taka stan­dar­do­wa to zna­czy, że łatwo ją ?wytwo­rzyć? więc jej ist­nie­nie nie jest żad­nym ?osią­gnię­ciem?.

?Dopisywanie pro­gra­mów powin­no być ści­śle limi­to­wa­ne gdyż zawsze w istot­ny spo­sób zwięk­sza ryzy­ko błę­dów pomi­mo znacz­nie inten­syw­niej­sze­go testo­wa­nia takich dodatków.?

Dopisywanie owszem, ale kup­no goto­wych nie, w koń­cu System ERP to tak­że kupio­ne goto­we oprogramowanie.

?Komponenty dzie­dzi­no­we mogą zapew­ne w podob­ny spo­sób być para­me­try­zo­wa­ne ale ich wła­ści­we wza­jem­ne dzia­ła­nie – ponie­waż zosta­ło indy­wi­du­al­nie skon­stru­owa­ne ‑pod­le­ga ryzy­ku jak dla napi­sa­nych programów.?

Nie rozu­miem dla­cze­go? Komponent dzie­dzi­no­wy to taki twór, któ­ry na zewnątrz postrze­ga­ny jest jako źró­dło stan­dar­do­wej infor­ma­cji (danych). Cała spe­cy­fi­ka (indy­wi­du­alizm) jest w nim zamknię­ty. Standardową infor­ma­cją jest np. treść fak­tu­ry VAT, doku­men­tu WZ, PZ, zamó­wie­nia. Dokumenty te (te dane) są wytwa­rza­ne w jed­nych fir­mach i księ­go­wa­ne w innych, dzie­je się to bez żad­ne­go pro­ble­mu, nie ma tu zna­cze­nia czy odby­wa się to poprzez prze­pi­sa­nie z papie­ru czy dro­gą elek­tro­nicz­ną po zin­te­gro­wa­niu sys­te­mów kon­tra­hen­tów. W ramach jed­nej fir­my (wie­le firm tak pra­cu­je) fak­tu­ry są wysta­wia­ne w sys­te­mach CRM i księ­go­wa­ne w sys­te­mach ERP w tej samej for­mie, fak­tu­ry obce są czę­sto wpro­wa­dza­ne do sys­te­mu work­flow, spraw­dza­ne i zatwier­dza­ne, a potem auto­ma­tycz­nie (sys­tem zin­te­gro­wa­ny!) lądu­ją w księ­gach sys­te­mów ERP. Przykładów moż­na przy­ta­czać masę. Nie ma żad­ne­go z tym pro­ble­mu, wygo­da jest taka, że w opi­sa­nym ukła­dzie każ­dy z tych sys­te­mów moż­na wymie­nić na inny (ERP, work­flow, CRM). Mając to wszyst­ko w jed­nym Systemie ERP było by to nie­moż­li­we, a nie raz zmia­ny w fir­mach wymu­sza­ją takie potrze­by. Kolejny przy­kład: pro­du­cent SAP nie tyl­ko sam ofe­ru­je odręb­ny sys­tem BI jakim jest Business Object ale też zale­ca uży­wa­nie (i inte­gro­wa­nie) cudze­go opro­gra­mo­wa­nia: OpenText, jako sys­te­mu work­flow do obsłu­gi zaawan­so­wa­nych obie­gów doku­men­tów. SAP ma już nawet spe­cjal­ne do tego wbu­do­wa­ne interfejsy.

Ad.3. ?Wiedza na temat funk­cjo­no­wa­nia zna­nych sys­te­mów sta­je się wie­dzą publicz­ną co znacz­nie uła­twia szko­le­nie jak i pozy­ski­wa­nie już prze­szko­lo­nych pra­cow­ni­ków. Syndrom pra­cow­ni­ka posia­da­ją­ce­go ogrom­ną uni­kal­na wie­dzę, któ­ry zni­ka z dowol­ne­go powo­du zabie­ra­jąc ją ze sobą przy uży­wa­niu sys­te­mu ERP we wła­ści­wy spo­sób nie ma pra­wa wystąpić.?

Nie wiem co autor miał na myśli, jaką stan­da­ry­za­cję, bio­rąc pod uwa­gę fakt, że Systemów ERP są na ryn­ku set­ki. Zmiana miej­sca pra­cy w zasa­dzie zawsze ozna­cza zmia­nę narzę­dzia pra­cy. Owa uni­kal­na ?zni­ka­ją­ca? z fir­my wie­dza to efekt złe­go zarzą­dza­nia a nie takie­go czy inne­go sys­te­mu ERP, zresz­tą nie doty­czy to ERP a pro­ce­dur wewnętrz­nych (a raczej ich bra­ku, sko­ro wie­dza opu­ści­ła” firmę).

Ad.4. ?No i tak docho­dzi­my do waż­kiej kwe­stii odpo­wie­dzial­no­ści za sys­tem ? kto i w jakim zakre­sie ją za sys­tem ponosi??

To aku­rat jest pro­ste: to zale­ży jak w fir­mie zde­fi­nio­wa­ne są upraw­nie­nia i obo­wiąz­ki. To co adwer­sarz opi­su­je to nic inne­go jak popraw­ne zarzą­dza­nie pra­wa­mi i Systemy ERP nie mają tu jakiej­kol­wiek wyłączności.

Boję się myśleć, dla­cze­go adwer­sarz porów­nu­je obec­ne Systemy ERP z wada­mi pro­duk­tów z lat 90?tych. Obecnie są to ?wady? nie­spo­ty­ka­ne. Owszem są na ryn­ku pro­duk­ty złe, z błę­da­mi itp. ale doty­czy to w rów­nym stop­niu Systemów ERP jak i sys­te­mów ERP.

Pojęcie ?dłu­ba­ni­ny?, podob­nie jak jakieś ?poin­te­gro­wa­nie? sys­te­mów rozu­miem jako pejo­ra­tyw­ne okre­śle­nie niskiej jako­ści usług i pro­duk­tów ale nie o tym tu, mam nadzie­ję, mowa. Jeżeli jed­nak mia­ło tu miej­sce porów­na­nie niskiej jako­ści sys­te­mów inte­gro­wa­nych z wyso­kiej jako­ści Systemem ERP to nie­ste­ty jest to tyl­ko demagogia.

Ku moje­mu zasko­cze­niu, na koń­cu lek­tu­ry, znaj­du­ję: ?Taką [dzie­dzi­no­wą] funk­cjo­nal­no­ścią mogą pod pew­ny­mi warun­ka­mi być sys­te­my nali­cza­nia płac jako że ich inte­gra­cja z resz­tą ERP pod­le­ga na księ­go­wa­niu listy płac co i tak zacho­dzi w posta­ci cze­goś w rodza­ju pacz­ki.?. Bingo! Tak wła­śnie się popraw­nie inte­gru­je dzie­dzi­no­we sys­te­my. Dodam jed­nak, że poza listą płac (jeden doku­ment) nie raz prze­no­szo­ne są tak­że dane o prze­le­wach dla poszcze­gól­nych pra­cow­ni­ków czy­li poszcze­gól­ne pozy­cje listy płac także.

I dalej mamy: ?Takich funk­cjo­nal­no­ści, któ­re wyod­ręb­nia­ją się z ERP lub do nie­go dołą­cza­ją jest coraz wię­cej co owo­cu­je powsta­wa­niem archi­tek­tur otwar­tych na taką inte­gra­cję nazy­wa­nych SOA reali­zo­wa­nych w SAP poprzez SAP NetWeaver.? Bingo! Mamy jed­nak dobrze ?poin­te­gro­wa­ne? systemy!

Bardzo mi się podo­ba puen­ta adwersarza:

?Architektura sys­te­mów biz­ne­so­wych, któ­rych skład­ni­kiem jest ERP przy­po­mi­na obec­nie archi­tek­tu­rę kom­pu­te­rów (przy­naj­mniej tych sprzed 20 lat, któ­re zna­łem) gdzie róż­ne samo­dziel­ne lub ?pół-samo­dziel­ne? kom­po­nen­ty typu ERP, BW, CRM itd. inte­gro­wa­ne są za pomo­cą stan­dar­do­wej magi­stra­li danych. Co jako elek­tro­nik z wykształ­ce­nia z pew­nym roz­ba­wie­niem odno­to­wu­ję. Do cze­go to pro­wa­dzi ? czy poja­wią się (a może już są) odpo­wied­ni­ki mikro­pro­ce­so­rów wie­lor­dze­nio­wych albo super wypa­sio­nych kart gra­ficz­nych, któ­re wkła­da się w ?slot? ewen­tu­al­nie wgry­wa do tego jakieś ste­row­ni­ki i już działa?.

Ja tak­że jestem elek­tro­ni­kiem z wykształ­ce­nia i tak­że podo­ba mi się to, że powsta­ły stan­dar­do­we inter­fej­sy i mode­le danych, któ­re podob­nie jak ?slot? słu­żą do łatwej inte­gra­cji sys­te­mów dzie­dzi­no­wych. W inży­nie­rii opro­gra­mo­wa­nia nazy­wa się to API. Mam stan­dar­do­we pro­to­ko­ły: webse­rvi­ce czy REST i to są owe ?szy­ny komu­ni­ka­cyj­ne?. Mamy stan­dar­do­we struk­tu­ry danych (stan­da­ry­zo­wa­ne mode­le np. na potrze­by EDI czy SCM).

Z lek­tu­ry pole­mi­ki adwer­sa­rza wnio­sku­je, że pod poję­ciem System ERP kry­je się tak zwa­ny ?korzeń? biz­ne­so­wy, finan­se czy­li sze­ro­ko rozu­mia­ne dowo­dy księ­go­we i wszel­kie ope­ra­cje z nimi zwią­za­ne. Jest to nic inne­go jak sys­tem dzie­dzi­no­wy (jeden z wie­lu). Faktem jest, że to cen­tral­ny sys­tem biz­ne­so­wy ale tego nikt nie negu­je. Autor sam przy­ta­cza przy­kład SOA jako ?kle­ju? do budo­wy zin­te­gro­wa­nych śro­do­wisk (ERP plus CRM, plus BI plus work­flow itd.), ja jedy­nie zwra­cam uwa­gę, że SOA to model archi­tek­tu­ry a nie tech­no­lo­gia. Technologią są raczej kon­kret­ne pro­duk­ty z gru­py ESB. Tak poj­mo­wa­ne­go Systemu ERP (finan­se i oko­li­ce) nikt roz­sąd­ny nie będzie roz­dzie­lał, ale pamię­taj­my, że nowo­cze­sne zarzą­dza­nie już daw­no zaadap­to­wa­ło poję­cie poza­bi­lan­so­wych metod zarzą­dza­nia dany­mi (głów­nie kosz­ty) w fir­mach, a to nic inne­go jak wła­śnie wydzie­la­nie dzie­dzi­no­wych ?pod­sys­te­mów? w obsza­rze firm i inte­gro­wa­nie ich prze­ka­zu­jąc stan­dar­do­we, prze­two­rzo­ne dane ?pacz­ka­mi? do cen­tral­nej rachun­ko­wo­ści (dane bilansowe).

Takie podej­ście, dzie­dzi­no­we dzia­ły w fir­mach ? dzie­dzi­no­we pod­sys­te­my dla nich, w ogó­le umoż­li­wia spraw­ne dzia­ła­nie. Coraz powszech­niej­sze sta­je wydzie­la­nie pod­mio­tów zależ­nych lub ich wchła­nia­nie. Mając jeden wiel­ki System ERP nie­moż­li­we jest pro­ste” wydzie­le­nie zależ­nej spół­ki logi­stycz­nej czy obsłu­gi HR. Nie raz widy­wa­łem praw­ni­cze łama­nie gło­wy jako podzie­lić licen­cję ERP na kawał­ki lub połą­czyć w przy­pad­ku pącz­ko­wa­nia czy fuzji spółek.

Praktyka poka­zu­je, że opro­gra­mo­wa­nie jest tym lep­sze im lepiej odwzo­ro­wu­je świat rze­czy­wi­sty orga­ni­za­cji i firm, a ten nie jest mono­li­tycz­ny. Po dru­gie sam fakt rosną­ce­go zna­cze­nia elek­tro­nicz­nej wymia­ny danych pomię­dzy fir­ma­mi powo­du­je, że już nic nie będzie jed­nym mono­li­tycz­nym sys­te­mem, a na inte­gra­cję jeste­śmy ska­za­ni. Czy ona jest zła? Nie, cie­szy­my się, że moż­na już kupić atra­ment czy toner inne­go pro­du­cen­ta do posia­da­nej dru­kar­ki, że moż­na użyć uni­wer­sal­nej łado­war­ki do tele­fo­nu komór­ko­we­go, ciesz­my się, że moż­na użyć np. inne­go HR niż ten od nasze­go ERP?

Na począt­ku swo­je­go wywo­du mój adwer­sarz pisze:

?ERP jest obec­nie powszech­ną tech­no­lo­gią infor­ma­cyj­ną pozwa­la­ją­cą ogar­nąć zaso­by firm i orga­ni­za­cji na całym Świecie. Czy te wszyst­kie fir­my i orga­ni­za­cje mylą się i idą uwie­dzio­ne tyl­ko jakąś nie­ra­cjo­nal­na modą??

Tu moim skrom­nym zda­niem: ERP to nie tech­no­lo­gia, to pewien pakiet funk­cjo­nal­no­ści, co potwier­dza defi­ni­cja, na któ­rą sam adwer­sarz się powo­łu­je. Nie znam fir­my, któ­ra nie mia­ła by choć jed­ne­go dzie­dzi­no­we­go pod­sys­te­mu zin­te­gro­wa­ne­go z posia­da­nym ERP. Jeżeli ERP (czy ERP II) uzna­je­my za pewien zestaw funk­cjo­nal­no­ści (są na ryn­ku nawet do kupie­nia takie stan­dar­do­we spe­cy­fi­ka­cje), to nie znam z prak­ty­ki ani z lite­ra­tu­ry, żad­ne­go przy­pad­ku potwier­dza­ją­ce­go tezę, że sys­tem ERP w fir­mie to jeden pakiet opro­gra­mo­wa­nia od jed­ne­go dostaw­cy, bo to raczej nazy­wa­ło by się ven­dor lock, jest to coś cze­go więk­szość firm raczej unika.

Czuje tu pew­ne nie­po­ro­zu­mie­nie. Dlaczego? Autor pole­mi­ki sam pisze: Architektura sys­te­mów biz­ne­so­wych, któ­rych skład­ni­kiem jest ERP…”. Tak więc fak­tycz­nie, zawę­ża­jąc nie­co poję­cie sys­tem ERP”, fak­tycz­nie jest on pra­wie zawsze skład­ni­kiem … więk­szej – zin­te­gro­wa­nej – całości.

Na koniec pole­cam tak­że mój wpis na podob­ny temat: Projektowanie cze­goś dla goto­we­go ERP nie ma sensu?czy aby na pewno?


  1. ?*?
    2019-05-12 nie­ste­ty pier­wot­ny arty­kuł został usu­nię­ty, dla­te­go jako mate­riał pozo­sta­ją tu cyta­ty, moż­na je jed­nak trak­to­wać jako repre­zen­ta­tyw­ne zarzu­ty i argumenty”. 

Biznes wychodzi z objęć systemu … monolitycznego ERP

Koniec roku się zbli­ża, czas na pod­su­mo­wa­nia i pro­gno­zy :), pierw­sze publi­ka­cje już są. Co się pisze o ERP:

Monolityczne roz­wią­za­nia wspie­ra­ją­ce zarzą­dza­nie to prze­szłość. Dziś liczą się: wszech­stron­ność, otwar­tość na zmia­ny, pro­sto­ta obsłu­gi, moż­li­wo­ści inte­gra­cyj­ne. Wybór naj­lep­sze­go sys­te­mu ERP sta­je się coraz trud­niej­szy. (za Biznes wycho­dzi z objęć sys­te­mu – Computerworld).

Jak osią­gnąć wszech­stron­ność i otwar­tość na zmia­ny”? Na począ­tek może małe review moich wcze­śniej­szych tek­stów na ten temat:

Przewiduję powol­ne odcho­dze­nie od idei sys­te­mów zin­te­gro­wa­nych. Dotychczasowa ich zale­ta czy­li peł­na inte­gra­cja prze­sta­je być zale­tą a sta­je się gar­bem. System zin­te­gro­wa­ny moż­na już ?skle­ić? ze spe­cja­li­zo­wa­nych apli­ka­cji, kom­po­nen­tów. […] Drugim powo­dem prze­wi­dy­wa­ne­go odej­ścia od tej idei są ogrom­ne kło­po­ty z oce­ną ren­tow­no­ści wdro­że­nia sys­te­mu ERP. Nie raz jest to po pro­stu wręcz nie­moż­li­we z powo­du bra­ku moż­li­wo­ści oce­ny jakim kosz­tem wspie­ra­my poje­dyn­czy pro­ces biz­ne­so­wy bo trud­no z jed­ne­go ogrom­ne­go sys­te­mu wykro­ić” koszt wspar­cia poje­dyn­cze­go pro­ce­su. (Marzec 2007, Czy to już nad­cho­dzą­cy koniec zin­te­gro­wa­nych ERP?)

Jeżeli dostaw­ca duże­go ERP mówi, że duży ERP jest naj­lep­szy to nale­ży to trak­to­wać tak samo jak ofer­tę dostaw­cy duże­go zesta­wu garn­ków ze sta­li nie­rdzew­nej, z któ­rych i tak na co dzień uży­wa­my jed­ne­go a nale­śni­ki i tak robi­my z pomo­cą kupio­nej wcze­śniej dobrej teflo­no­wej patel­ni bo do nale­śni­ków lep­sza a zamia­na jej na nową z nie­rdzew­ki tyl­ko dla­te­go, że ?z kom­ple­tu? prze­czy zdro­we­mu roz­sąd­ko­wi i uży­wa się jej mimo, że pokryw­ka z zesta­wu lek­ko wysta­je ? ale przy­kry­wa bo taki jest jej głów­ny cel (w zasa­dzie tyl­ko nie powin­na być mniej­sza ani zbyt duża). (Listopad 2009 Nigdy wię­cej ERP w jed­nym kawał­ku!).

Jak zacząć? Najpierw ana­li­za tego co i jak robi­my. Potem podział tego na obsza­ry stan­dar­do­we, któ­re obsłu­ży­my narzę­dziem uni­wer­sal­nym i pozo­sta­łe, któ­rych z regu­ły jest bar­dzo mało ale są bar­dzo waż­ne dla nas. te dru­gie obsłuż­my po swo­je­mu ale nie pakuj­my się w niszo­we lub prze­sta­rza­łe tech­no­lo­gie. Nie dawaj­my tak­że wia­ry w to, że kup­no tego co ma (powie­le­nie tego co robi) nasz kon­ku­rent uczy­ni nas bar­dziej kon­ku­ren­cyj­ny­mi bo prak­ty­ka poka­zu­je coś zupeł­nie odwrot­ne­go. (sier­pień 2010, Wymagania na opro­gra­mo­wa­nie ERP wspo­ma­ga­ją­ce zarzą­dza­nie: dwie kup­ki).

Nowe sys­te­my zin­te­gro­wa­ne ERP będą pew­ny­mi zesta­wa­mi goto­wych funk­cjo­nal­no­ści, zbu­do­wa­ny­mi w opar­ciu o szkie­le­ty opro­gra­mo­wa­nia zaś inte­gra­cja będzie bazo­wa­ła nie na współ­dzie­le­niu danych, a na wymia­nie ich pomię­dzy modu­ła­mi i zewnętrz­ny­mi sys­te­ma­mi na rów­nych pra­wach. Rozwój sys­te­mu w takim przy­pad­ku pole­ga na two­rze­niu nowych modu­łów tym śro­do­wi­sku a nie na mody­fi­ka­cji już ist­nie­ją­cych. (Styczeń 2011, Frameworks Introduction ? czy­li jak się psu­je dobre ERP).1

Bo nie­za­leż­nie od tego jak ?uni­wer­sal­ny? jest sys­tem ERP zawsze będzie gor­szy od kil­ku dobrze dobra­nych ale nie­za­leż­nych kom­po­nen­tów. Gorszy nie dla­te­go, że ?brzyd­szy? ale dla­te­go, że będzie kulą u nogi fir­my, któ­ra powin­na jed­nak reago­wać na zmia­ny na ryn­ku w cią­gu tygo­dni a nie lat? Po dru­gie mody­fi­ka­cja jakie­go­kol­wiek opro­gra­mo­wa­nia zawsze wyma­ga testo­wa­nia cało­ści, tak więc im mniej­sze kawał­ki mamy tym szyb­ciej i taniej wpro­wa­dza się do nich zmia­ny bo ich odda­nie do użyt­ku po mody­fi­ka­cji jest łatwiej­sze i szyb­sze zara­zem. Pamiętajmy pew­ną sta­rą rekla­mę: ?Banki od wszyst­kie­go są do nicze­go??. (Kwiecień 2011, Czego naj­bar­dziej bra­ku­je sys­te­mom kla­sy ERP?).

Od lat mówi się o SOA, jako o meto­dzie budo­wy i inte­gra­cji sys­te­mów (tu już mamy inte­gra­cję a nie tyl­ko zdal­ne uży­cie). Jednak poja­wia się tu potrze­ba two­rze­nia pośred­ni­czą­ce­go, kosz­tow­ne­go, ele­men­tu archi­tek­tu­ry (ESB) co sku­tecz­nie ogra­ni­czy­ło zasto­so­wa­nie tej meto­dy (a raczej tech­no­lo­gii) inte­gra­cji sys­te­mów. Cloud Computing to zupeł­nie inne podej­ście. To kom­po­nen­to­wa archi­tek­tu­ra zna­na od lat. (Październik 2011, Cloud Computing to archi­tek­tu­ra sys­te­mu).2

Pojawia się teza:

ERP jest dziś narzę­dziem do gro­ma­dze­nia i skła­do­wa­nia wszel­kich infor­ma­cji potrzeb­nych do podej­mo­wa­nia decy­zji w biz­ne­sie. Jako takie jest dziś waż­niej­sze niż kie­dy­kol­wiek wcze­śniej” – pod­kre­śla Nidal Haddad.3 (za Biznes wycho­dzi z objęć sys­te­mu – Computerworld).

Jeżeli fak­tycz­nie tak dostaw­cy postrze­ga­ją sys­te­my ERP (co zresz­tą wyda­je się być wła­ści­we) to nie dzi­wi fakt, że np. zarzą­dza­nie doku­men­ta­mi, wspo­ma­ga­nie prze­pły­wu pra­cy (work­flow) czy wspo­ma­ga­nie podej­mo­wa­nia decy­zji (sys­te­my rapor­to­we, busi­ness inte­li­gen­ce) to coraz czę­ściej jed­nak odręb­ne, inte­gro­wa­ne pod­sys­te­my. Widać ten trend już na ryn­ku. Np. jeden z lide­rów ryn­ku ERP, fir­ma SAP, kupił pro­dukt (fir­mę) Business Object włą­cza­jąc go do swo­jej ofer­ty jako narzę­dzie BI,4 do zarzą­dza­nia doku­men­ta­mi i ich prze­pły­wem SAP pole­ca dedy­ko­wa­ny do tego celu sys­tem OpenText. 5SAP nie jest tu jedy­nym dostaw­cą ERP. Podobną stra­te­gię zaczy­na­ją pre­zen­to­wać i inni lide­rzy ryn­ku ERP. Tak więc już nie jeden ERP II… O czym to świad­czy? O roz­pa­dzie” idei sys­te­mu zintegrowanego:

Uniwersalność opro­gra­mo­wa­nia wspie­ra­ją­ce­go zarzą­dza­nie powo­du­je, że zacie­ra­ją się histo­rycz­ne podzia­ły bran­żo­we. Wcześniej myśla­no o sys­te­mach kla­sy ERP jako o narzę­dziach dają­cych prze­wa­gę kon­ku­ren­cyj­ną. Dzisiaj roz­wią­za­nia tego typu sta­ły się bar­dziej powszech­ne. Standaryzacja poprzez ERP nie daje prze­wa­gi nad kon­ku­ren­cją” – pod­kre­śla Tomasz Bejm, Technology Consulting Leader w fir­mie PrcewaterhouseCoopers.3.

I jak widać nie ja jeden tak uwa­żam, powie­la­nie roz­wią­zań nie daje prze­wa­gi a wręcz ją zabi­ja. wspo­mi­na­łem o tym już w 2007 roku (cytat na począt­ku tekstu).

Pora na Cloud Computing:

Analitycy są zgod­ni, że szcze­gól­ną rolę w zakre­sie roz­wo­ju opro­gra­mo­wa­nia biz­ne­so­we­go odgry­wać będzie tech­no­lo­gia Cloud Computing. W mia­rę roz­wo­ju tech­no­lo­gii inter­ne­to­wych spo­dzie­wać się moż­na wzro­stu uży­tecz­no­ści opro­gra­mo­wa­nia biz­ne­so­we­go ofe­ro­wa­ne­go w mode­lu usłu­go­wym.3 .

Jednak tu nale­ży się pew­ne wyja­śnie­nie. Cloud Computing (CC) to nie zwy­kły out­so­ur­cing opro­gra­mo­wa­nia w posta­ci zna­nej od ponad 10 lat jako ASP czy ostat­nie SaaS (oso­bi­ście nie widzę róż­ni­cy poza tech­no­lo­gią). CC to roz­bu­do­wa­ne, ofe­ro­wa­ne na ryn­ku, goto­we do uży­cia kom­po­nen­ty. Moim zda­niem poda­wa­nie jako przy­kła­du CC roz­wią­zań, któ­rych uży­wa się jak innych apli­ka­cji jest błę­dem. CC to coś do posze­rza moż­li­wo­ści posia­da­ne­go opro­gra­mo­wa­nia ale w tle:

Moim zda­niem każ­dy, chcą­cy liczyć się na ryn­ku dostaw­ca ERP, w zasa­dzie musi się z tym pogo­dzić lub wypad­nie z ryn­ku. Najpierw rynek zmu­sił dostaw­ców ERP do udo­stęp­nia­nie inter­fej­sów inte­gra­cyj­nych, tak zwa­nych API (ang. appli­ca­tion pro­gam­ming inter­fejs) , choć nadal są opor­tu­ni­ści wśród dostaw­ców tych sys­te­mów. Teraz pora pogo­dzić się z tym, że powsta­ją (będą) kom­po­nen­ty roz­sze­rza­ją­ce funk­cjo­nal­no­ści pod­sta­wo­wych wer­sji ERP a koszt udo­stęp­nie­nia API (licen­cjo­no­wa­nie) będzie spa­dał. Możliwości udo­stęp­nia­ne przez te API od pew­ne­go cza­su pozwa­la­ją już na budo­wa­nie ?chmur?6.

Podsumowanie

Rynek sta­le się roz­wi­ja i doj­rze­wa. Praktycznie każ­da więk­sza fir­ma doświad­czy­ła w jakiejś for­mie wdro­że­nia goto­we­go, dosto­so­wy­wa­ne­go do potrzeb, opro­gra­mo­wa­nia ERP. Warto jed­nak pod­kre­ślić, że idea jed­ne­go super sys­te­mu” ERP II, odcho­dzi powo­li do lamu­sa. Moim zda­niem to kwe­stia roku, dwóch. Pierwsze symp­to­my to zale­ce­nia pro­du­cen­tów dużych sys­te­mów: wdra­żać goto­we opro­gra­mo­wa­nie w posta­ci goto­wej” tyl­ko tam gdzie pasu­je, obsza­ry spe­cy­ficz­ne dla fir­my opi­sać i zapro­jek­to­wać dla nich dedy­ko­wa­ne roz­wią­za­nie i zin­te­gro­wać. Dobry sys­tem ERP to śro­do­wi­sko pro­gra­mi­stycz­ne (tak zwa­ny fra­me­work, szkie­let). Systemy, nazwę je zapóź­nio­ne”, nadal wyma­ga­ją inge­ren­cji w ich kod by cokol­wiek osią­gnąć. Kompromisem jest sytu­acja, w któ­rej sys­tem ERP ma boga­ty inter­fejs (tak zwa­ne [[API, Application Programming Interface]]) pozwa­la­ją­cy na inte­gra­cję dedy­ko­wa­nych pod­sys­te­mów lub wła­śnie zewnętrz­nych kom­po­nen­tów czy­li korzy­sta­nia z moż­li­wo­ści jakie daje Cloud Computing). Przyszłość to komponenty…

(J.Ż. 2011)

Rok 2018

Polskie fir­my odcho­dzą od wdra­ża­nia sys­te­mów mono­li­tycz­nych. W cza­sach cyfro­wej trans­for­ma­cji i dyna­micz­nych zmian na ryn­ku trwa­ją­ce ponad rok wdro­że­nia mono­li­tycz­nych sys­te­mów ERP nie zapew­nia­ją dosta­tecz­nej ela­stycz­no­ści. Długotrwałe, czę­sto kasto­mi­zo­wa­ne roz­wią­za­nia prak­tycz­nie unie­moż­li­wia­ją wpro­wa­dza­nie nowych funk­cji czy zmia­nę logi­ki sys­te­mu w trak­cie wdro­że­nia. Oznacza to duże ryzy­ko utra­ty jego zasad­no­ści przed zakoń­cze­niem prac, a jesz­cze więk­sze, zanim zaku­pio­ny sprzęt czy licen­cje zosta­ną zamor­ty­zo­wa­ne. Monolityczne sys­te­my wią­żą przed­się­bior­stwo z okre­ślo­nym dostaw­cą, co w śred­niej i dłu­giej per­spek­ty­wie cza­so­wej utrud­nia wpro­wa­dza­nie zmian i zwięk­sza kosz­ty. 7

Przypisy

1.
Frameworks… IT​-Consulting​.pl. https://it-consulting.pl//index.php/2011/02/03/frameworks-introduction-czyli-jak-sie-psuje-dobre-erp/. Published April 17, 2018. Accessed April 17, 2018.
2.
Cloud Computing. IT-Consulting. https://it-consulting.pl//index.php/2011/10/11/cloud-computing-to-architektura-systemu/. Published April 17, 2018. Accessed April 17, 2018.
4.
SAP Software Solutions | Business Applications and Technology. SAP. . Published April 17, 2018. Accessed April 17, 2018.
5.
SAP Software Solutions | Business Applications and Technology. SAP. . Published April 17, 2018. Accessed April 17, 2018.
6.
Zelinski J. Cloud com­pu­ting – czy aby na pew­no nowin­ka… | Jarosław Żeliński IT-Consulting. Jarosław Żeliński IT-Consulting – Analiza Biznesowa i Systemowa, Wymagania. https://it-consulting.pl//index.php/2010/11/25/cloud-computing-czy-aby-na-pewno-nowinka/. Published November 25, 2010. Accessed April 17, 2018.