Sens i znaczenie – Pisma semantyczne Fregego

Najpierw przy­po­mnę moją tezę z arty­ku­łu napi­sa­ne­go w 2011 roku:

Zaryzykuje tezę: ?Im więk­sza nie­jed­no­znacz­ność doku­men­tu wyma­gań tym więk­sze ryzy­ko, że pro­jekt będzie miał kłopoty?.Powyższe nie sta­no­wi żad­ne­go odkry­cia co nie zmie­nia fak­tu, że jakość więk­szo­ści doku­men­tów wyma­gań (owe 70%) jest sła­ba, na co wska­zu­ją sami ankie­to­wa­ni. (Źródło: Analityk biz­ne­so­wy czy­li wyple­nić dwu­znacz­ność z doku­men­tów ana­li­tycz­nych! | Jarosław Żeliński IT-Consulting)

Mam nadzie­ję, że to – ta krót­ka recen­zja – będzie sku­tecz­nym począt­kiem zachę­ca­nia do czy­ta­nia tego co powszech­nie nazy­wa się filozofią.

Ta pozy­cja to zbiór pism, wykła­dów Fregego, ja jed­nak pole­cam tę książ­kę głów­nie z powo­du dwóch z nich.

Pierwszy to Sens i zna­cze­nie”. Nie raz pisa­łem, a raczej ubo­le­wa­łem nad jako­ścią doku­men­tów będą­cych tak zwa­ny­mi ana­li­za­mi, jakie wpa­da­ją mi w ręce. Są to opa­słe i zara­zem pozba­wio­ne tre­ści doku­men­ty pisa­ne potocz­nym języ­kiem. Ich przy­dat­ność” nie raz raczej nale­ża­ło by nazwać szko­dli­wo­ścią”.

Nie da się stre­ścić, książ­ki któ­ra sama w sobie jest zwię­złym wywo­dem, lecz na pocie­sze­nie i zachę­tę nad­mie­nię, że książ­ka zawie­ra bar­dzo mało sym­bo­licz­nych wywo­dów. Frege pisze o logi­ce języ­kiem mówio­nym”, więc rów­nań sym­bo­licz­nych, zna­nych z lek­cji logi­ki, jest tam bar­dzo mało, a w tym roz­dzia­le ich nie ma…

Drugi obo­wiąz­ko­wy roz­dział to Co to jest funk­cja. Tu dowie­my się czym jest wyni­ka­nie. Oba te ese­je trak­tu­ją o, klu­czo­wych dla ana­li­zy, kwe­stiach defi­ni­cji pojęć, zro­zu­mia­ło­ści zdań i logi­ki ich kon­struk­cji, czy­li wszyst­kim tym co gwa­ran­tu­je jed­no­znacz­ność tre­ści, sądu. Sądem w logi­ce nazy­wa­my wynik wywo­du a w ana­li­zie i opi­sie wyma­gań, jest to pod­sta­wa zro­zu­mia­ło­ści i jed­no­znacz­no­ści tre­ści tego co opi­su­je­my: rekomendacji.

Analityk to nie ste­no­ty­pi­sta na spo­tka­niach i warsz­ta­tach. Zaryzykuję tezę, że każ­dy kto chce być ana­li­ty­kiem biz­ne­so­wym, musi posiąść umie­jęt­ność pozna­nia tego co pod­le­ga ana­li­zie, zapro­jek­to­wa­nia roz­wią­za­nia pro­ble­mu oraz wyar­ty­ku­ło­wa­nia rapor­tu, któ­ry musi być logicz­nie spój­nym i jed­no­znacz­nym tekstem. 

Pisma seman­tycz­ne, Gottlob Frege
Tłumaczenie: Bogusław Wolniewicz
Wydanie: drugie
Wydawnictwo Naukowe PWN, 2014
Wybór naj­waż­niej­szych prac nie­miec­kie­go filo­zo­fa Gottloba Fregego, któ­re poło­ży­ły fun­da­men­ty pod współ­cze­sną logi­kę i filo­zo­fię mate­ma­ty­ki. Autor przed­sta­wił sfor­ma­li­zo­wa­ny sys­tem aksjomatyczny.

Inne artykuły na podobny temat

Komentarze

  1. dawid 12 września 2015 at 23:18

    Wszystkie pro­ble­my ludzi, wyni­ka­ją z tego że posłu­gu­ją się róż­nym zna­cze­niem pojęć. Czyżowski

    • Jaroslaw Zelinski 13 września 2015 at 21:39

      dla­te­go war­to roz­wi­jać umie­jęt­no­ści komu­ni­ka­cji.… w tym zawo­dzie szczególnie…

  2. dawid 12 września 2015 at 23:22

    Ja bym pole­cił dzie­ło Spinozy: Etyka w porząd­ku matematycznym. 

    Żadnemu ana­li­ty­ko­wi się by dziś nie śni­ło to co 500 lat temu filo­zo­fom, aby postę­po­wa­nie warun­ko­wać od systemu:)

  3. Pawel Zubkiewicz 17 września 2015 at 12:08

    Poprawie komu­ni­ka­cji poma­ga rów­nież stan­da­ry­za­cja pojęć i zależ­no­ści mię­dzy nimi (meta­mo­del).

    Polecam BABOK Guide jako model” refe­ren­cyj­ny, sys­te­ma­ty­zu­ją­cy prak­ty­kę ana­li­zy biz­ne­so­wej. Korzystam z nie­go w swo­jej pra­cy od jakiś 5 – 6 lat i uwa­żam go za nie­sa­mo­wi­cie przy­dat­ny. Szczególnie w dużych orga­ni­za­cjach, gdzie doj­rza­łość prak­ty­ki ana­li­zy biz­ne­so­wej jest bar­dzo niska (to się da zmie­rzyć -> 1) i każ­dy ana­li­tyk sobie rzep­kę skrobie”.

    1. Kathleen Hass stwo­rzy­ła Business Analysis Practice Maturity Model – war­to się z nim zapoznać
    http://www.kathleenhass.com/Whitepapers-docs/BA%20and%20PM%20Assessments.pdf

    • Jaroslaw Zelinski 17 września 2015 at 14:43

      Do popraw­nej komu­ni­ka­cji potrzeb­na jest seman­ty­ka (model poję­cio­wy) a nie meta­mo­del. Wiele firm ma obsza­ry z pew­ną swo­ją istot­ną spe­cy­fi­ką i bar­dzo czę­sto wyma­ga­ją one opra­co­wa­nia dedy­ko­wa­ne­go” mode­lu poję­cio­we­go (nie meta­mo­de­lu), nie wszę­dzie da się zasto­so­wać na żyw­ca” model refe­ren­cyj­ny, chy­ba że mówi­my o czymś co w lite­ra­tu­rze jest nazy­wa­ne star­ting point”.…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany

Komentuj i zadawaj pytania autorowi.

Identyfikator *
E-mail *
Witryna internetowa

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.