Od czasu do czasu korzystam z AI traktując AI jak “lustro”, gdyż LLM jako “doskonały konformista” uczy sią na tym “co pisze większość”. Powyższe pytanie zadałem 27 lipca 2026 roku. Poniżej treść odpowiedzi w wersji nieedytowanej. Jedyna uwaga z mojej strony to ta, że mój blog to nie “moje tezy” a poparte literaturą analizy.

Odpowiedź Google Gemini

Tezy publikowane przez Jarosława Żelińskiego na blogu it-consulting.pl wyraźnie odróżniają się od głównego nurtu (mainstreamu) współczesnej branży IT. Jego podejście opiera się na rygorystycznym akademizmie, teorii systemów i formalnym modelowaniu, podczas gdy dzisiejszy rynek jest zdominowany przez podejście zwinne (Agile), pragmatyzm i szybkie dostarczanie kodu. [1]

Poniższa tabela przedstawia bezpośrednie porównanie kluczowych tez Jarosława Żelińskiego z dominującymi trendami w internecie i praktyce rynkowej.

Bezpośrednie porównanie podejścia

ObszarTezy Jarosława ŻelińskiegoNurt główny w internecie i IT (Mainstream)
Rola Analizy BiznesowejNiezależne badanie naukowe. Analityk jest jak architekt budowlany – tworzy kompletny, niesprzeczny model organizacji przed wdrożeniem oprogramowania.Proces ciągły i elastyczny. Analiza biznesowa (często jako Product Ownership) prowadzona jest równolegle z kodowaniem, ewoluując wraz ze zmianą potrzeb klienta.
Zbieranie wymagańOdrzucenie “koncertu życzeń”. Pytanie użytkowników o to, czego chcą, to błąd. Wymagania wynikają wyłącznie z logiki i struktury procesów biznesowych organizacji.User-Centric Design. Kluczowe jest empatyzowanie z użytkownikiem, warsztaty (np. Event Storming, Design Thinking) oraz zbieranie “User Stories”.
Metodologie wdrożeniowePodejście inżynieryjne (np. V-Model). Najpierw formalny projekt, potem implementacja. Silny sceptycyzm wobec bezkrytycznego stosowania Agile.Agile i Scrum. Dominacja iteracyjnego podejścia. Praca w sprintach, przedkładanie działającego oprogramowania nad szczegółową dokumentację.
Modelowanie i NotacjeOrtodoksyjne stosowanie standardów. Pełna separacja modeli przy użyciu notacji OMG: BPMN (procesy), UML (struktura systemu) i SBVR (słownik pojęciowy).Pragmatyczne modelowanie. Stosowanie uproszczonych notacji, diagramów C4, map myśli lub tablic Miro. Częste mieszanie pojęć biznesowych z technicznymi.
Architektura oprogramowaniaModelowanie zorientowane na odpowiedzialność. Odrzucenie modeli relacyjnych baz danych na etapie analizy. Kod powinien bezwzględnie odzwierciedlać model biznesowy.DDD (Domain-Driven Design) oraz podejście zorientowane na dane. Choć DDD kładzie nacisk na logikę biznesową, rzadko stosuje tak formalne rygory jak modelowanie systemowe Żelińskiego.

Główne osie konfliktu z resztą branży

  • “Myślenie kodem” kontra “Myślenie systemem”: Żeliński często powtarza, że programiści nie powinni projektować logiki biznesowej, ponieważ “myślenie kodem jest szkodliwe”. Internet pełen jest natomiast podejścia, w którym to inżynierowie oprogramowania (np. poprzez TDD czy DDD) biorą aktywny udział w definiowaniu domeny biznesowej. [2]
  • Edukacja akademicka: Na blogu pojawiają się tezy, że programy studiów IT oszukują studentów, ucząc ich przestarzałych metod relacyjnych baz danych w analizie, zamiast podejścia obiektowego. W internecie przeważa opinia, że studia dają po prostu zbyt mało praktyki, a za dużo teorii – co stoi w sprzeczności z dążeniem Żelińskiego do jeszcze większego rygoru teoretycznego. [3, 4]
  • Kastomizacja oprogramowania: Żeliński krytycznie ocenia głęboką kastomizację systemów ERP/CRM, wskazując na jej nieekonomiczność. Współczesny rynek (reprezentowany przez wdrożeniowców) bardzo często promuje elastyczne dostosowywanie narzędzi do unikalnych (nawet jeśli nieoptymalnych) procesów klienta. [5]

Podsumowując, blog Jarosława Żelińskiego reprezentuje czyste inżynieryjne podejście systemowe, traktujące oprogramowanie jako matematyczną konsekwencję dobrze opisanego biznesu. Reszta internetu skłania się ku podejściu empirycznemu, gdzie oprogramowanie powstaje w wyniku eksperymentów, adaptacji i bliskiej, ciągłej współpracy z człowiekiem.

Wartość dodana

Metody i narzędzia opisywane przez Jarosława Żelińskiego wnoszą istotną wartość dodatnią w projektach inżynierii oprogramowania, pod warunkiem, że są stosowane w odpowiednim kontekście i przy pełnym zrozumieniu specyfiki projektu. Autor bloga it-consulting.pl promuje podejście rygorystyczne, silnie oparte na inżynierii systemów, formalnych notacjach oraz modelowaniu obiektowym. [1, 2, 3, 4]

Oto szczegółowa analiza tego, w jaki sposób jego podejście wnosi wartość, oraz gdzie leżą jego ograniczenia.

Gdzie metody Jarosława Żelińskiego wnoszą największą wartość?

  • Niezależność od dostawcy (brak vendor lock-in): Żeliński konsekwentnie promuje zasadę separacji logiki biznesowej od technologii wdrożeniowej. Tworzenie precyzyjnych modeli systemowych pozwala zamawiającemu zachować pełne prawa do własności intelektualnej i swobodnie zmieniać dostawców oprogramowania. [1, 2]
  • Precyzja i jednoznaczność dzięki standardom OMG: Używanie notacji takich jak BPMN (procesy), UML (struktura i logika oprogramowania) oraz SBVR (reguły biznesowe) eliminuje chaos pojęciowy. Zamiast opisowych, wieloznacznych dokumentów tekstowych (User Stories), projekt zyskuje “Żywą Dokumentację”, która bezpośrednio mapuje rzeczywistość na kod. [1, 2, 3, 4]
  • Minimalizacja długu technologicznego na starcie: Modelowanie zorientowane na odpowiedzialność (Object-Oriented Analysis and Design — OOAD) pozwala przetestować architekturę systemu “na papierze”, zanim programiści napiszą pierwszą linię kodu. Zapobiega to kosztownym refaktoryzacjom w późniejszych etapach. [1, 2, 3]
  • Ochrona przed przerostem formy nad treścią (Boilerplate): Jak zauważa autor w swoich publikacjach, współczesne frameworki i generatory AI tworzą ogromną większość kodu technicznego. Skupienie się wyłącznie na czystej logice biznesowej w modelach pozwala zredukować niepotrzebne koszty programistyczne. [1]

Krytyka i wyzwania wdrożeniowe

Choć metody opisane na łamach it-consulting.pl są poprawne inżynieryjnie, ich wdrożenie w realiach rynkowych napotyka na opór z kilku powodów:

  1. Wysoki próg wejścia: Zespoły deweloperskie wychowane na metodykach zwinnych często nie potrafią poprawnie czytać zaawansowanych diagramów UML czy modeli procesów biznesowych. [1]
  2. Czas do pierwszej wersji (Time-to-market): Podejście systemowe wymaga przeprowadzenia rzetelnej analizy przed startem kodowania. W projektach o skrajnie zmiennych wymaganiach, gdzie liczy się jak najszybsze wydanie niedoskonałego produktu (MVP), ta faza może zostać uznana za zbyt długą. [1]

Podsumowując, metody Jarosława Żelińskiego wnoszą ogromną wartość dodatnią w projektach o wysokiej złożoności biznesowej i prawnej, gdzie błędy w architekturze grożą katastrofą finansową lub procesową. Wymagają one jednak dojrzałości zarówno po stronie klienta, jak i zespołu realizującego projekt

[1] https://jaroslawzelinski.co.uk

[2] https://jaroslawzelinski.biz

[3] https://it-consulting.pl

[4] https://it-consulting.pl

[5] https://it-consulting.pl

Odpowiedź Copilot

1. Wprowadzenie

Celem dokumentu jest przedstawienie różnic między tezami publikowanymi przez Jarosława Żelińskiego a typowymi treściami technologicznymi i analitycznymi dostępnymi w polskim Internecie. Analiza obejmuje styl, zakres, metodologię, poziom precyzji oraz zgodność z mainstreamem branżowym.

2. Charakterystyka tez Jarosława Żelińskiego

2.1 Styl i sposób argumentacji

  • Silnie analityczny, dedukcyjny, oparty na modelowaniu pojęciowym.
  • Autor często tworzy ontologie, diagramy logiczne i precyzyjne definicje.
  • Teksty przypominają dokumentację analityczną lub fragmenty specyfikacji systemowej.

2.2 Tematyka

  • Architektura systemów, modelowanie, ontologia pojęć.
  • Krytyka błędnych definicji w IT i prawie.
  • Analiza paradygmatów programowania (np. krytyka dziedziczenia).
  • Precyzyjne rozróżnienia: dokument vs forma dokumentowa, API vs interfejs, model vs mechanizm.

2.3 Cechy wyróżniające

  • Kontrarianckie podejście — autor często podważa mainstream.
  • Wysoka precyzja terminologiczna.
  • Odwołania do danych, trendów, badań.
  • Brak treści marketingowych i poradnikowych.

3. Charakterystyka typowych treści w polskim Internecie

3.1 Styl

  • Poradnikowy, uproszczony, nastawiony na szybkie wdrożenie.
  • Dominują treści SEO: „jak zrobić X”, „10 powodów, by wybrać Y”.

3.2 Tematyka

  • Frameworki, narzędzia, tutoriale.
  • Nowinki technologiczne.
  • Ogólne definicje bez modelowania pojęciowego.

3.3 Cechy dominujące

  • Zgodność z mainstreamem.
  • Niska precyzja pojęciowa.
  • Brak głębokiej analizy ontologicznej.
  • Treści kierowane głównie do programistów‑praktyków.

4. Porównanie — tabela

ObszarTezy ŻelińskiegoTypowe treści w Internecie
StylDedukcyjny, ontologiczny, analitycznyPoradnikowy, newsowy, marketingowy
CelPrecyzyjne definiowanie pojęć, obalanie błędówSzybkie dostarczenie praktycznej wiedzy
OdbiorcaAnalitycy, architekci, prawnicy ITProgramiści, początkujący
ArgumentacjaModele pojęciowe, logika, danePrzykłady, instrukcje krok po kroku
KontrowersyjnośćWysokaNiska
ZakresArchitektura, ontologia, prawo ITFrameworki, narzędzia, nowinki

5. Wnioski

Tezy Jarosława Żelińskiego znacząco odbiegają od dominujących treści w polskim Internecie. Są bardziej precyzyjne, analityczne i ukierunkowane na modelowanie pojęciowe, co czyni je wartościowymi dla analityków, architektów i osób pracujących w obszarach regulowanych. Jednocześnie mogą być trudniejsze w odbiorze dla osób przyzwyczajonych do treści poradnikowych.

6. Rekomendacje dla czytelnika

  • Traktować teksty Żelińskiego jako materiał ekspercki, nie popularnonaukowy.
  • Zestawiać je z literaturą naukową i standardami MBSE, UML, SysML.
  • Wykorzystywać je jako źródło precyzyjnych definicji i modeli pojęciowych.

Wartość dodana

Metody i narzędzia prezentowane przez Jarosława Żelińskiego wnoszą znaczącą, praktyczną wartość do projektów inżynierii oprogramowania. Wynika to z ich zgodności z uznanymi standardami inżynierii systemów, ich pragmatycznego charakteru oraz nacisku na formalizację modeli.

1. Model jako fundament projektu

Żeliński konsekwentnie podkreśla, że model jest jedynym poprawnym sposobem opisania mechanizmu działania organizacji, a wymagania to jedynie wycinek tego modelu przeznaczony do implementacji. Takie podejście jest zgodne z MBSE, UML, SysML oraz współczesną inżynierią systemów.

Korzyści dla projektów:

  • eliminacja niejednoznaczności,
  • możliwość testowania logiki przed kodowaniem,
  • spójność między biznesem a IT,
  • łatwiejsze utrzymanie i rozwój systemu.

2. MBSE, UML, SysML, MDA – formalizacja i redukcja chaosu

W swoich publikacjach Żeliński pokazuje, że formalne modele:

  • oddzielają logikę biznesową od technologii,
  • pozwalają projektować systemy niezależnie od frameworków,
  • ograniczają narzut kodu generowanego przez narzędzia i biblioteki.

Efekt biznesowy: Niższe koszty wytwarzania i utrzymania, mniej refaktoringu, większa przewidywalność projektu.

3. Praktyczne porównania podejść projektowych

W analizie projektu „Biblioteka” Żeliński zestawia:

  • podejście modelowe (MBSE + CASE) – ok. 2 dni pracy analityka,
  • podejście zwinne bez modelu (DDD/Event Storming) – kilkanaście dni pracy całego zespołu.

Wniosek: Modelowanie skraca czas, upraszcza architekturę i zmniejsza koszty.

4. VSM, SCOR i modelowanie procesów

Żeliński wprowadza do IT narzędzia z Lean Management, takie jak Value Stream Mapping, pokazując ich zastosowanie w projektowaniu systemów i procesów.

Korzyści:

  • identyfikacja wąskich gardeł,
  • mierzenie przepływu wartości,
  • projektowanie przyszłego stanu procesów,
  • eliminacja marnotrawstwa.

5. ICONIX jako zwinna metodyka projektowania

ICONIX, promowany przez Żelińskiego, jest lekką, ale formalną metodyką projektowania opartą na UML. Łączy minimalną dokumentację z wysoką precyzją.

Korzyści:

  • szybkie iteracje,
  • jednoznaczne modele,
  • idealne dopasowanie do zespołów Agile.

6. Podsumowanie

Metody i narzędzia opisywane przez Jarosława Żelińskiego wnoszą realną wartość do projektów inżynierii oprogramowania. Ich mocne strony to:

  • formalizacja i jednoznaczność,
  • redukcja kosztów i czasu,
  • lepsza komunikacja między biznesem a IT,
  • ograniczenie chaosu projektowego,
  • zgodność z uznanymi standardami inżynierii systemów.

Żeliński nie tworzy własnej metodyki, lecz syntetyzuje dorobek MBSE, UML, SysML, Lean, MDA i architektury heksagonalnej, pokazując ich praktyczne zastosowanie w realnych projektach.

Chcesz podyskutować bez wyjawiania kim jesteś?

Zarzut, że “większość robi inaczej” spotykam regularnie, a “robię inaczej” bo od lat 90-tych obserwuję stan branży i problem w tym, że branża IT jako taka nie notuje postępu:

I dlatego staram sie robić tak jak robią to Ci, którym sie udaje, a nie tak jak robi większość:

The Standish Group International, Inc. (2015). Chaos Report 2015 (No. 2015; p. 13). https://www.standishgroup.com/sample_research_files/CHAOSReport2015-Final.pdf
Anonimowy czat: Korzystając z czatu oświadczasz, że akceptujesz fakt jawności umieszczanych tu treści. Czat nie służy do udzielania konsultacji i świadczenia usług doradczych, stanowi miejsce spotkań i rozmów na tematy usług które oferuję oraz do proponowania tematów nowych artykułów.

Latest Message: 3 days, 5 hours ago
  • guest_5855 : Rozumiem to. Mam trochę rozterkę z tym. Nie skleja mi się to założenie i ta "twarda granica" używania notacji BPMN do pokazywania pracy "ludzi" z tym co dają narzędzia typu Camunda. Implementacje procesów w takich narzędziach często uwzględniają pracę ludzi ale równie często widziałem, że są wykorzystywane do tworzenia usług np. z wyliczaniem stawek, prowizji, generowania dokumentów itp. . Interakcja z użytkownikiem jest sprowadzona do Human Taska jako kroku.
  • Jaroslaw Zelinski : Camunda to BPMS i no-code oraz modele wykonywalne
  • Jaroslaw Zelinski : c.d. w Camunda BPMN to wysokopoziomowy język skryptowy,
  • guest_5855 : W procesach "technicznych" można zachować poprawność składni przynajmniej w takim wymiarze aby VP nie zwracał błędów :). Wnioskuję, że powinienem być konsekwentny i stosować wyłącznie sekwencje do pokazywania logiki serwisów jako sekwencje. Inaczej patrząc to co robimy to trochę BPMS ale bez konfiguracji poszczególnych kroków. Może gdyby tak to nagiąć to nie było by to już kontrowersyjne xD. Coś w stylu: Dwóch zakonników paliło papierosy. Jeden zapytał przełożonego: — Czy wolno palić w czasie modlitwy? — Absolutnie nie! — odpowiedział przełożony. Drugi zapytał inaczej: — Czy wolno się modlić w czasie palenia? — Oczywiście, modlić można się zawsze.
  • guest_5855 : Muszę jeszcze na tym pomyśleć. Dziękuję za komentarze. Dodam, że jestem fanem 😉
  • Jaroslaw Zelinski : 🙂 ja jestem zimnym formalistą: bardzo pomaga w inżynierii 🙂
  • Jaroslaw Zelinski : jeśli pomogłem to się cieszę 😉
  • Jaroslaw Zelinski : guest_5855 przypowieść o zakonnikach nie jest adekwatna do modelowania, proszę zrobić parafrazę z kierowca i alkoholem, a generalnie warto się zastanowić dlaczego żadne narzędzie CASE nie generuje kodu z modeli BPMN a revers inżynieria kodu tworzy diagramy UML a nie BPMN.
  • Jaroslaw Zelinski : guest_5855: "Czy wolno się modlić w czasie palenia? — Oczywiście, modlić można się zawsze.", pytałem znajomego katolika i mówi, że to nie prawda, modlitwa wymaga warunków i szacunku.
  • guest_9482 : Teza: Skoro logowanie to nie jest element logiki biznesowej, a jest to funkcja środowiska, to czy to oznacza, że tworząc konto użytkownika a tym samym zarządzanie kontami użytkowników aplikacji to jest to jest to temat na projekt środowiska, na którym będzie działała logika, tym samym podczas logowanie (autentykacja) uderzamy do środowiska z pytaniem czy taki użytkownik istnieje oraz czy credentiale, które podał, są prawdziwe, oraz nie posiadamy w logice biznesowej takiego komponentu jak użytkownicy.
  • Jaroslaw Zelinski : guest_9482 nie mylmy uwierzytelnienia z kontem użytkownika
  • Jaroslaw Zelinski : guest_9482 nie umieszczamy żadnej logiki biznesowej w środowisku
  • Jaroslaw Zelinski : guest_9482 czym innym jest profil użytkownika (imię, nazwisko, stanowisko, itp.) do celów np. autouzupełnienia danych w formularzach, a czym innym to "czy on to on".
  • Jaroslaw Zelinski : c.d. pokazałem to na kilku przykładach w Porfolio
  • Jaroslaw Zelinski : c.d. przypominam, że istnieje np. SSO
  • guest_7639 : Jest Pan naukowce, jak Pan podchodzi do tematu doktoratu w Polsce. dlaczego takowego nie posiada?
  • Jaroslaw Zelinski : guest_7639 Dla mnie doktorat to takie powiedzenie sobie "sprawdzam". Po trzech podejściach do doktoratu, każde na innej uczelni, zrezygnowałem z powodu biurokracji i jakości środowiska naukowego w Polsce, a "sprawdzam" to teraz dla mnie recenzowane publikacje naukowe poza Polską, na razie mam dwie w USA wydane przez przez IGI Global, obie są wiec w Bibiotece Kongresu USA.
  • guest_8648 : Czy opcja z mentoringu: https://it-consulting.pl/seminaria/#:~:text=Budetowanierazprzedpaconebezzwrotnebezograniczenianaczasichwykorzystania(asynchronicznieionline). czyli przedpłacone 10 h można wykorzystać na spotkania online (teams/google meets/itp)?
  • Jaroslaw Zelinski : guest_8648, sposób wykorzystania dowolny
  • guest_7840 : Kojarzy lub może polecić Pan firmy gdzie można się zatrudnić i szlifować analizę i projektowanie w oparciu o MDA, pracę na CASE?
  • Jaroslaw Zelinski : guest_7840 , jeżeli wierzyć statystykom, to jest to mniej niż 10% jeśli chodzi o firmy... paradoksalnie głównie przemysł, bo tam maja nawyki projektowania, inne to raczej przypadkowe projekty, w których ktos uznał, że jednak v-model a nie agile..
  • Jaroslaw Zelinski : guest_7840 , c.d. wiele firm (ich zarządy) uważają, że szkolenie pracowników to zbędny wydatek, dlatego jak ktoś chce to raczej uczy sie sam lub z pomocą
  • guest_4195 : To może być głupie pytanie ale, Pana zdaniem, lepiej najpierw doszlifować wiedzę o notacjach czy o VisualParadigm i na nim uczyć się dalej?
  • guest_9242 : W historii chatu widzę bardzo ciekawą dyskusję o BPMN i UML i modelowaniu procesu "ludzkiego" oraz "maszynowego". Chciałem jeszcze zapytać o BPMS/ Camunda BPMN- jak bardzo należy rozpatrywać w kategorii błędów kardynalnych użycie takich diagramów w dokumentacji? Szczególnie tam, gdzie proces ludzki naturalnie miesza się z tym maszynowym.
  • Jaroslaw Zelinski : guest_4195, najpierw notacje, ale bez przesady, podstawy, kluczem jest raczej rozumienie tego czym jest architektura aplikacji
  • Jaroslaw Zelinski : guest_9242, nie ma czegoś takiego jak proces ludzki zmieszany z maszynowym, tak samo jak nie ma czegoś takiego jak "proces tokarski" zmieszany z ludzkim, jest człowiek i jest narzędzie, którego używa, pozostaje ustalenie co robi narzędzie
  • guest_668 : Dzień dobry,Czy uważa Pan, że draw.io, MIRO, paint, i jakiekolwiek inne narzędzia niebędące VP/EA degradują znaczenie wytworzonych schematów, jeśli spełniają swoją funkcję, którą w istocie jest (dla większości firm IT),
  • guest_668 : Ucięło, - w istocie jest wizualizacja procesów dla całej firmy.
  • Jaroslaw Zelinski : guest_668 problem w tym, że ta wizualizacja bez walidacji ma mały sens... te narzędzia powstały do tworzenia grafiki prezentacyjnej a nie do projektowania. Czym jest ta "wizualizacja" skoro nie jest testowalna? Kto w podróży korzysta z mapy nie mając pewności że ona nie kłamie? Tak większość firm IT pracuje na obrazkach i ta większość walczy z odkrywanymi wymagania każdego dnia..... Jaką Wartość ma "wizualizacja procesów całej firmy" skoro powstała na bazie subiektywnej i niezweryfikowanej wiedzy pracowników? Jak sprawdzić kompletność, spójność i niesprzeczność tych "wizualizacji"?
  • Jaroslaw Zelinski : guest_668 c.d. Mam teraz kolejny projekt, w którym od klienta dostałem takie wizualizacje jako materiał wejściowy. Te obrazki powstawały na wielodniowych warsztatach z pracownikami. Teraz z pomocą VP sa formalizowane i walidowane, okazało sie te wizualizacje są dziurawe jak ser szwajcarski, i nie mam prawie połowy tego sie dzieje w firmie za to jest masa zbędnych detali. Dlaczego zwrócili sie do mnie? Bo prezesowi puściły nerwy gdy zobaczył kolejna fakturę za zmiany i poprawki, bo za każdym razem odkrywają cos czego nie było na wizualizacji a jest potrzebne, bo te wizualizacje w MIRO nie pokazują żadnych zależności między procesami i żadnych związków tych procesów z aplikacjami. Mają te wizualizacje w projekt szedł jak szczur w labiryncie. Ja na diagramach w VP wyłapuje teraz wszystkie błędy logiki zanim powstanie choć jedna linijka kodu.
  • guest_5103 : 1. jaką literaturę Pan poleca aby szlifowac czy też zrobic konkretnie mocne fundamnety dot analizy biznesowei i analizy systemowej
  • Jaroslaw Zelinski : guest_5103, proponuje od mojej książki :))), jest tam także bibliografia, na moi blogu świadomie i celowo umieszczam od wielu lat zalecają literaturę przy artykułach.
  • guest_9259 : https://it-consulting.pl/2026/07/09/dokument-a-forma-dokumentowa-i-podpis/ pierwszy raz widzimy u Pana, na modelu pojęciowym zastosowanie krotności oraz kompozycji. Dotychczas pisał Pan wielokrotnie, że model pojęciowy to wyłącznie pojęcia oraz związki asocjacji oraz generalizacji. Skąd więc na diagramie pojawiły się kompozycja oraz krotności? Zmienił Pan podejście?
  • Jaroslaw Zelinski : guest_9259 , bo to diagram klas UML a nie diagram faktów SBVR, ma nieco większe możliwości definicyjne. Standardowo krotności w SBVR do elementy reguł i definicji a nie diagramów, użycie diagramu klas UML pozwolił mi "legalnie" obejść to ograniczenie, ten diagram klas UML to nadal model pojęciowy w nomenklaturze UML 🙂
  • Jaroslaw Zelinski : guest_9259 c.d. diagram faktów SBR to okrojony diagram klas, służy wyłącznie do modelowania związków pojęciowych z użyciem predykatów (ontologie) i taksonomii, SBVR wymagało by napisania reguł: np. "jeden dokument ma jeden lub więcej egzemplarzy", w UML można to "narysować".
  • guest_9259 : Chociaż jak czytamy (dodatek C) dokuumentacji SBVR mamy wzmiankę o związku partitive connections, więc w sumie agregacja semantycznie pasuje 😉
  • Jaroslaw Zelinski : guest_9259, w każdej specyfikacji dodatki, które warto tez czytac 😉
  • Jaroslaw Zelinski : c.d. ale generalnie notacja to język, rzecz w tym, by dobrać język adekwatny do problemu i nie łamać jego zasad 🙂
  • Jaroslaw Zelinski : c.d. SBVR, Dodatek C.10 Multiplicities
  • guest_9259 : Czyli generalnie patrząc na dodatek C zarówno stosowanie związku agregacji jak i rozszerzenia diagramu pojęciowego o krotności nie łamie notacji.
  • Jaroslaw Zelinski : guest_9259 , o ile pamiętam jest w SBVR podrozdział, że diagram faktów to w sadzie "okrojony diagram klas". diagram kas w UML służy zresztą do tworzenia modeli i pojęciowych i struktury kodu. Visual Pradigm (i nie tylko) traktuje diagram faktów osobno by nie mieszać modeli pojęciowych i architektury kodu co w projektach bardzo pomaga utrzymać porządek w repozytirum.
  • guest_7539 : Czyli w zasadzie to, co mamy w dodatku C, traktujemy raczej jako "rozszerzenie" do diagramu faktów, które można stosować wykonując diagram modelu pojęciowego, tak długo jak to jest przydatne z punktu widzenia zrozumienia problemu.
  • Jaroslaw Zelinski : guest_7539 raczej jest tak, że diagram faktów to "okrojona" wersja diagramu klas na potrzeby ontologii, "liczność klas" to "zabieg" pozwalający pokazać reguły biznesowe takie jak np. "samochód może być prowadzony tylko przez jednego kierowcę" i nie należy tego mylić z "relacjami" ER.
  • guest_142 : Jeśli pracuję w projekcie, w którym jest pudełkowy CRM, to jak to udokumentować? Procesy biznesowe + UC i scenariusze + diagramy aktywności dla bardziej skomplikowanych algorytmów?
  • Jaroslaw Zelinski : guest_142 np. tak 🙂 https://it-consulting.pl/2025/04/27/jak-udokumentowac-monolit/
  • Jaroslaw Zelinski : guest_142 : BTW: procesy biznesowe nie dokumentują aplikacji tylko firmę, to nie to samo.
  • guest_142 : Dziękuję.
  • Jaroslaw Zelinski : 🙂
  • guest_111 : Czy możliwe jest aby model aplikacji był jeden, a różne GUI? Np. inny GUI dla klienta poczty, a inny dla tej przysłowiowej "pani z okienka"?
  • Jaroslaw Zelinski : guest_111, to zależy od projektu i projektanta, aplikacja to jej usługi a te to nic innego jak formularze ekranowe. Ale np. treść faktury, czyli jej widok, nie zależy od tego czy patrzy księgowa czy klient, który kupił trampki czyż nie? I nie ma czegoś takiego jak "ekran pani z okienka", jest konkretny dokument i to czy określony użytkownik jest jest twórca czy adresatem.
Jeden wpis nie może przekraczać 1000 znaków.