RODO Ochrona danych osobowych czyli ochrona czego? Cz. I

Temat ochro­ny danych oso­bo­wych cho­dzi za mną od dłuż­sze­go cza­su, do tej pory mówi­łem sobie: jutro napi­szę. I mówi­łem tak codzien­nie rano od kil­ku lat :). Jednak nad­cho­dzi RODO1, posta­no­wi­łem więc zając się tym bli­żej, tym bar­dziej, że dotych­cza­so­we prze­pi­sy już nastrę­cza­ły wie­lu problemów.

Dzisiaj o obec­nym sta­nie praw­nym, na dniach o RODO…

Generalnie pra­wo to nor­my praw­ne czy­li regu­ły. Reguły w każ­dym języ­ku budo­wa­ne są z pojęć o okre­ślo­nym zna­cze­niu i pre­dy­ka­tów. Tym razem posta­no­wi­łem wska­zać przy­czy­ny pro­ble­mów jakie są z obec­nym pra­wem i jakie nad­cho­dzą, ze sto­so­wa­niem nowe­go pra­wa o ochro­nie danych osobowych.

Kluczem są poję­cia i ich zna­cze­nia, bo one i ich defi­ni­cje, wska­zu­ją na okre­ślo­ne desy­gna­ty, czy­li to cze­go (jakie­go pod­mio­tu lub przed­mio­tu) te poję­cia doty­czą. Przykład: jeże­li ktoś usta­no­wi nor­mę mówią­cą, że (nigdy) nie wol­no wpro­wa­dzać psów na teren szpi­ta­la, to sto­so­wa­nie tej nor­my (lub uka­ra­nie za nie zasto­so­wa­nie się) wyma­ga rozu­mie­nia i inter­pre­ta­cji pojęć: wpro­wa­dzić, pies i szpi­tal (nigdy i nie wol­no to pre­dy­ka­ty). Definicje tych pojęć muszą być ści­słe, czy­li muszą pozwa­lać na bez­względ­ne odróż­nia­nie np. psów od nie­psów czy szpi­ta­la od nie­szpi­ta­la. Bez tego sto­so­wa­nie nor­my sta­je się prak­tycz­nie nie­moż­li­we lub bar­dzo trud­ne z powo­du trud­ne­go kla­sy­fi­ko­wa­nia zda­rzeń (czy­nów) i przedmiotów.

Popatrzmy więc na wybra­ne defi­ni­cje i nor­my, w któ­rych ich uży­to. Na począ­tek jed­nak kil­ka defi­ni­cji słow­ni­ko­wych (sjp​.pwn​.pl):

dane: 2. ?infor­ma­cje prze­twa­rza­ne przez komputer?
infor­ma­cja: 1. ?to, co powie­dzia­no lub napi­sa­no o kimś lub o czymś, tak­że zako­mu­ni­ko­wa­nie czegoś?
oso­ba: 1. ?jed­nost­ka ludzka?,
oso­ba fizycz­na: ?wobec pra­wa: każ­dy czło­wiek od chwi­li uro­dze­nia do chwi­li śmierci?
prze­cho­wy­wać: 3. ?uchro­nić coś przed zapomnieniem?
prze­twa­rzać: 3. ?opra­co­wać zebra­ne dane, infor­ma­cje itp., wyko­rzy­stu­jąc tech­ni­kę komputerową?
pry­wat­ny: 2. ?nie­pod­le­ga­ją­cy pań­stwu ani żad­nym insty­tu­cjom publicz­nym?, 3. ?doty­czą­cy czy­ichś spraw oso­bi­stych i rodzinnych?

GIODO, w kwe­stii ochro­ny danych oso­bo­wych, przy­wo­łu­je dwa niżej wymie­nio­ne arty­ku­ły Konstytucji z 1997 r., te sta­no­wią jedynie:

Art. 47. Każdy ma pra­wo do ochro­ny praw­nej życia pry­wat­ne­go, rodzin­ne­go, czci i dobre­go imie­nia oraz do decy­do­wa­nia o swo­im życiu osobistym.

Art. 51.
1. Nikt nie może być obo­wią­za­ny ina­czej niż na pod­sta­wie usta­wy do ujaw­nia­nia infor­ma­cji doty­czą­cych jego osoby.
2. Władze publicz­ne nie mogą pozy­ski­wać, gro­ma­dzić i udo­stęp­niać innych infor­ma­cji o oby­wa­te­lach niż nie­zbęd­ne w demo­kra­tycz­nym pań­stwie prawnym.
3. Każdy ma pra­wo dostę­pu do doty­czą­cych go urzę­do­wych doku­men­tów i zbio­rów danych. Ograniczenie tego pra­wa może okre­ślić ustawa.
4. Każdy ma pra­wo do żąda­nia spro­sto­wa­nia oraz usu­nię­cia infor­ma­cji nie­praw­dzi­wych, nie­peł­nych lub zebra­nych w spo­sób sprzecz­ny z ustawą.
5. Zasady i tryb gro­ma­dze­nia oraz udo­stęp­nia­nia infor­ma­cji okre­śla ustawa.

Życie pry­wat­ne to to, co robi­my poza prze­strze­nią publicz­ną, infor­ma­cje (wie­dza) o tym życiu to ele­ment naszej prywatności.

W rze­czo­nej Ustawie, są jed­nak pro­ble­my. Ustawodawca definiuje:

Art. 6.
1. W rozu­mie­niu usta­wy za dane oso­bo­we uwa­ża się wszel­kie infor­ma­cje doty­czą­ce ziden­ty­fi­ko­wa­nej lub moż­li­wej do ziden­ty­fi­ko­wa­nia oso­by fizycznej.

Jeżeli wszel­kie, to nie tyl­ko te doty­czą­ce życia pry­wat­ne­go ale tak­że te, doty­czą­ce jej prze­by­wa­nia w prze­strze­ni publicz­nej czy funk­cjo­no­wa­nia w życiu publicz­nym i gospo­dar­ce. To pro­wa­dzi do pew­ne­go pro­ble­mu: np. ktoś był w miej­scu publicz­nym i został zare­je­stro­wa­ny na zdję­ciu lub fil­mie, jest to repor­ter­ska rela­cja, któ­ra przede wszyst­kim będzie prze­cho­wy­wa­na w redak­cji, mate­riał może być wyko­rzy­sta­ny w pra­sie lub tele­wi­zji. Ktoś zło­żył rekla­ma­cje doty­czą­ca przed­mio­tu lub usłu­gi, któ­ra kupił, to fakt jaki miał miej­sce. A to tyl­ko frag­ment typo­wej rze­czy­wi­sto­ści. Jest bar­dzo wie­le nie­szko­dli­wych ankiet ulicz­nych, pety­cji itp. gdzie mamy dane oso­by, dane cza­su i miej­sca zło­że­nia podpisu.

2. Osobą moż­li­wą do ziden­ty­fi­ko­wa­nia jest oso­ba, któ­rej toż­sa­mość moż­na okre­ślić bez­po­śred­nio lub pośred­nio, w szcze­gól­no­ści przez powo­ła­nie się na numer iden­ty­fi­ka­cyj­ny albo jeden lub kil­ka spe­cy­ficz­nych czyn­ni­ków okre­śla­ją­cych jej cechy fizycz­ne, fizjo­lo­gicz­ne, umy­sło­we, eko­no­micz­ne, kul­tu­ro­we lub społeczne.

Możliwość iden­ty­fi­ka­cji oso­by mamy nie­mal­że zawsze, zapi­sa­nie imie­nia i nazwi­ska, zdję­cie, adres pocz­ty elek­tro­nicz­nej i numer tele­fo­nu są unikalne.

3. Informacji nie uwa­ża się za umoż­li­wia­ją­cą okre­śle­nie toż­sa­mo­ści oso­by, jeże­li wyma­ga­ło­by to nad­mier­nych kosz­tów, cza­su lub dzia­łań.2

Tu mój konik: jak brzmi defi­ni­cja nad­mier­no­ści”?

Art. 7. Ilekroć w usta­wie jest mowa o:
1) zbio­rze danych ? rozu­mie się przez to każ­dy posia­da­ją­cy struk­tu­rę zestaw danych o cha­rak­te­rze oso­bo­wym, dostęp­nych według okre­ślo­nych kry­te­riów, nie­za­leż­nie od tego, czy zestaw ten jest roz­pro­szo­ny lub podzie­lo­ny funkcjonalnie;

Nie mam poję­cia skąd ta potrze­ba by dane mia­ły jaką­kol­wiek struk­tu­rę, czyż­by spe­cja­li­sta od rela­cyj­nych baz danych maczał pal­ce w two­rze­niu tych defi­ni­cji? Jeżeli opi­sze jakąś oso­bę z uży­ciem nie­struk­tu­ral­nej pro­zy, to już nie są to dane osobowe?

2) prze­twa­rza­niu danych ? rozu­mie się przez to jakie­kol­wiek ope­ra­cje wyko­ny­wa­ne na danych oso­bo­wych, takie jak zbie­ra­nie, utrwa­la­nie, prze­cho­wy­wa­nie, opra­co­wy­wa­nie, zmie­nia­nie, udo­stęp­nia­nie i usu­wa­nie, a zwłasz­cza te, któ­re wyko­nu­je się w sys­te­mach informatycznych;

Tu nie­ste­ty kolej­ny pro­blem: zrów­na­no poję­cie prze­twa­rza­nia z prze­cho­wy­wa­niem. Ten zapis masa­kru­je wszel­kie usłu­gi outsourcingu.

2a) sys­te­mie infor­ma­tycz­nym ? rozu­mie się przez to zespół współ­pra­cu­ją­cych ze sobą urzą­dzeń, pro­gra­mów, pro­ce­dur prze­twa­rza­nia infor­ma­cji i narzę­dzi pro­gra­mo­wych zasto­so­wa­nych w celu prze­twa­rza­nia danych;

To ten moment, gdy nie rozu­miem celu: po co umiesz­czać w usta­wie wska­za­nie na tech­no­lo­gię i meto­dę prze­twa­rza­nia i prze­cho­wy­wa­nia? Generalnie nie­ja­sny jest cel tej usta­wy, tym bar­dziej, że w pew­nych obsza­rach jest prak­tycz­nie nie­moż­li­wa do egze­kwo­wa­nia, głów­nie z tego powo­du, że poję­cie prze­cho­wy­wa­nia i prze­twa­rza­nia doty­czy tak­że metod ope­ru­ją­cych np. na papie­ro­wym nośni­ku, że nie wspo­mnę o ludz­kim umyśle.

Mam świa­do­mość, że powsta­nie tej usta­wy w obec­nym kształ­cie to efekt zabie­gów lob­by­stów, szcze­gól­nie osób i orga­ni­za­cji for­su­ją­cych idee pry­wat­no­ści w prze­strze­ni publicz­nej a tak­że rze­szy zwo­len­ni­ków usu­wa­nia danych o histo­rii, co jest nie­ste­ty absur­dal­ne. Skutkiem dzia­łań tych lob­by­stów są nie­spój­no­ści logicz­ne norm zawar­tych w tej usta­wie i ogrom­ne trud­no­ści w jej sto­so­wa­niu. Poniżej model poję­cio­wy dla dzie­dzi­ny danych osobowych:

Dane to infor­ma­cje, mogą doty­czyć oso­by i wte­dy nazy­wa­my jej dany­mi oso­bo­wy­mi. Jednak war­to mieć świa­do­mość, że dane są prze­cho­wy­wa­ne na nośni­kach, co do któ­rych nie zawsze mamy wie­dzę o ich miej­scu prze­cho­wy­wa­nia i nie zawsze dane są z nich usu­wal­ne. Dane oso­bo­we to gene­ral­nie infor­ma­cje o cechach osób i fak­tach ich doty­czą­cych. Cechy np. ludzi są ich imma­nent­nym ele­men­tem i są (raczej) nie­zmien­ne, jed­nak fak­ty to zapis tego co zaszło i przy­by­wa ich w cza­sie, to co zaszło to nie­zmien­na histo­ria. Fakty mogą doty­czyć zda­rzeń publicz­nych lub pry­wat­nych (ogól­nie nie­pu­blicz­nych) usu­wa­nie opi­sów wybra­nych fak­tów z histo­rii to jej fał­szo­wa­nie (cen­zu­ro­wa­nie). Warto nie zapo­mi­nać, że intym­ne cechy cia­ła czło­wie­ka tak­że nie są dany­mi publicz­ny­mi (np. zdję­cia nago) jed­nak to na tym czło­wie­ku spo­czy­wa odpo­wie­dzial­ność za ich pre­zen­ta­cję w miej­scach publicznych.

Podstawowe pro­ble­my z jaki­mi spo­ty­ka­ją się pod­mio­ty prze­twa­rza­ją­ce dane to sto­so­wa­nie się do tej usta­wy w obsza­rach danych pozy­ska­nych w miej­scach publicz­nych, pozy­ska­nych w toku legal­nej dzia­łal­no­ści, zare­je­stro­wa­nych danych o fak­tach jakie zaszły w miej­scach publicz­nych oraz kwe­stie usu­wa­nia infor­ma­cji o histo­rii. Przestrzeń publicz­na z natu­ry nie two­rzy fak­tów o pry­wat­no­ści, są one – infor­ma­cje o tym co zaszło w prze­strze­ni publicz­nej – powszech­nie dostęp­ne, szcze­gól­nie dla ludzi obec­nych w tym samym miej­scu i cza­sie. W efek­cie posia­da­nie danych publicz­nych o danej oso­bie jest moż­li­we, nie wyma­ga ani jej zgo­dy ani łama­nia pra­wa, by dane te posia­dać. Kolejny pro­blem to kwe­stia tak zwa­ne­go pra­wa do zapo­mnie­nia. Jeden z wie­lu przy­kła­dów pro­ble­mu opi­sa­ła rok temu Gazeta Prawna:

Choć por­tal ten jest lustrza­nym odbi­ciem infor­ma­cji zawar­tych w KRS, to coraz wię­cej osób doma­ga się usu­wa­nia swo­ich danych. Co naj­mniej raz w tygo­dniu ktoś albo bez­po­śred­nio, albo poprzez kan­ce­la­rię praw­ną prze­sy­ła taki wnio­sek. Powód zawsze jest ten sam ? nie chce być koja­rzo­ny z jakąś dzia­łal­no­ścią z prze­szło­ści. Rodzi się pyta­nie, czy ma pra­wo do bycia zapo­mnia­nym? (źr. : Prawo do bycia zapo­mnia­nym nie ma cha­rak­te­ru abso­lut­ne­go – Prawo i wymiar spra­wie­dli­wo­ści – GazetaPrawna​.pl)

Opisane w tym arty­ku­le żąda­nia wręcz prze­czą pra­wom fizy­ki. Prawo do zapo­mnie­nia jest prak­tycz­nie nie­moż­li­we do reali­za­cji w ludz­kiej pamię­ci czy set­kach papie­ro­wych kopii ist­nie­ją­cych doku­men­tów. Pisałem już o tym pro­ble­mie już w 2014 roku:

?Założyciel Wikipedii, Jimmy Wales nie owi­ja w baweł­nę ? jego zda­niem ?pra­wo do bycia zapo­mnia­nym? to po pro­stu cen­zu­ra?. I moim zda­niem ma tro­chę racji, ale to ?pra­wo? to po pro­tu pró­ba ?łama­nia praw fizy­ki?, histo­rii nie zmieniamy?W kwe­stii chciej­stwa ludzi: Amerykański kon­cern Google poin­for­mo­wał w czwar­tek, że w cią­gu mie­sią­ca otrzy­mał 70 tys. wnio­sków od euro­pej­skich użyt­kow­ni­ków chcą­cych usu­nię­cia pew­nych wyni­ków poda­wa­nych przez jego wyszu­ki­war­kę w ramach zagwa­ran­to­wa­nia ?pra­wa do bycia zapo­mnia­nym? (Google otrzy­mał 70 tys. wnio­sków o ?bycie zapo­mnia­nym? ? It). Niestety real­nie, w natu­rze, i tak nikt nie ma gwa­ran­to­wa­ne­go ?pra­wa do bycia zapo­mnia­nym?. (źr. : Praw fyzy­ki Pan nie zła­miesz i nie bądź Pan głąb | | Jarosław Żeliński IT-Consulting) 

Wprowadzanie do pra­wa sta­no­wio­ne­go norm gwał­cą­cych pra­wa przy­ro­dy, to brak logi­ki któ­ry zawsze pro­wa­dzi do nad­użyć i pato­lo­gicz­ne­go sto­so­wa­nia tego prawa.

Co przed nami? W RODO np. czy­ta­my, że Ochrona osób fizycz­nych w związ­ku z prze­twa­rza­niem danych oso­bo­wych jest jed­nym z praw pod­sta­wo­wych. Art. 8 ust. 1 Karty praw pod­sta­wo­wych Unii Europejskiej” ale już trzy aka­pi­ty dalej czy­ta­my, że Prawo do ochro­ny danych oso­bo­wych nie jest pra­wem bez­względ­nym;”, więc mamy to pra­wo czy go nie mamy? Dokument Rozporządzenie 2016/679 o ochro­nie danych oso­bo­wych (RODO) ROZPORZĄDZENIE PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwiet­nia 2016 r. w spra­wie ochro­ny osób fizycz­nych w związ­ku z prze­twa­rza­niem danych oso­bo­wych i w spra­wie swo­bod­ne­go prze­pły­wu takich danych oraz uchy­le­nia dyrek­ty­wy 95/46/WE w znacz­nej mie­rze sta­no­wi sobą listę enu­me­ra­tyw­nie wyszcze­gól­nio­nych przy­pad­ków prze­twa­rza­nia danych i ich ochro­ny, sto­so­wa­nie tego pra­wa będzie bar­dzo trudne.

Za zakoń­cze­nie. Nie było tu moim celem dawa­nie wska­zó­wek, jak wdra­żać RODO, jest wie­le publi­ka­cji na ten temat. Celem moim było zro­zu­mie­nie i poka­za­nie dla­cze­go jego wdra­ża­nie nie będzie łatwe… Należy życzyć powo­dze­nia i cier­pli­wo­ści admi­ni­stra­to­rom ser­we­rów oraz inwen­cji stro­nom praw­ni­ków w nad­cho­dzą­cych spo­rach… Mi pozo­sta­je ubo­le­wa­nie nad tym, że pra­wo współ­two­rzą lobbyści…

c.d.n.

Przypisy

1.
GIODO. GIODO. https://​gio​do​.gov​.pl/​p​l​/​5​6​9​/​9​276. Published May 4, 2018. Accessed May 4, 2018.
2.
Ustawa z 29 sierp­nia 1997 r. o ochro­nie danych oso­bo­wych (tekst jed­no­li­ty, Dz.U. z 2016 r. poz 922),.
Dom bez planów

Podatkowy słownikowy kłopot

Ty razem pew­na cie­ka­wost­ka, poka­zu­ją­ca jak waż­ne są ści­słe dzie­dzi­no­we, logicz­ne ana­li­zy poję­cio­we oraz jak waż­ne jest by nor­my (regu­ły biz­ne­so­we) budo­wać w spo­sób zgod­ny z regu­ła­mi logi­ki i w opar­ciu o popraw­nie zde­fi­nio­wa­ne poję­cia. Tą cie­ka­wost­ką jest nie­daw­ne orze­cze­nie Trybunału Konstytucyjnego:

W wyro­ku z 13 grud­nia Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 1a ust. 1 pkt 2 usta­wy z 12 stycz­nia 1991 r. o podat­kach i opła­tach lokal­nych w zakre­sie, w jakim umoż­li­wia uzna­nie za budow­lę obiek­tu budow­la­ne­go, któ­ry speł­nia kry­te­ria bycia budyn­kiem, prze­wi­dzia­ne w art. 1a ust. 1 pkt 1 powo­ła­nej usta­wy, jest nie­zgod­ny z zasa­dą szcze­gól­nej okre­ślo­no­ści regu­la­cji dani­no­wych, wywo­dzo­ną z art. 84 w związ­ku z art. 217, w związ­ku z art. 64 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.1

Zamieszanie było spo­wo­do­wa­ne poję­cia­mi uży­ty­mi w Ustawach. Najpierw przy­ta­czam spor­ne poję­cia w brzmie­niu z ustaw:

Art. art. 1a wspo­mnia­nej usta­wy brzmi2:

Art. 1a. 1. Użyte w usta­wie okre­śle­nia oznaczają:
1) budy­nek ? obiekt budow­la­ny w rozu­mie­niu prze­pi­sów pra­wa budow­la­ne­go, któ­ry jest trwa­le zwią­za­ny z grun­tem, wydzie­lo­ny z prze­strze­ni za pomo­cą prze­gród budow­la­nych oraz posia­da fun­da­men­ty i dach;

2) budow­la ? obiekt budow­la­ny w rozu­mie­niu prze­pi­sów pra­wa budow­la­ne­go nie­bę­dą­cy budyn­kiem lub obiek­tem małej archi­tek­tu­ry, a tak­że urzą­dze­nie budow­la­ne w rozu­mie­niu prze­pi­sów pra­wa budow­la­ne­go zwią­za­ne z obiek­tem budow­la­nym, któ­re zapew­nia moż­li­wość użyt­ko­wa­nia obiek­tu zgod­nie z jego prze­zna­cze­niem;

Prawo budow­la­ne:

Art. 3. Ilekroć w usta­wie jest mowa o:
1) obiek­cie budow­la­nym ? nale­ży przez to rozu­mieć budy­nek, budow­lę bądź obiekt małej archi­tek­tu­ry, wraz z insta­la­cja­mi zapew­nia­ją­cy­mi moż­li­wość użyt­ko­wa­nia obiek­tu zgod­nie z jego prze­zna­cze­niem, wznie­sio­ny z uży­ciem wyro­bów budowlanych;
2) budyn­ku ? nale­ży przez to rozu­mieć taki obiekt budow­la­ny, któ­ry jest trwa­le zwią­za­ny z grun­tem, wydzie­lo­ny z prze­strze­ni za pomo­cą prze­gród budow­la­nych oraz posia­da fun­da­men­ty i dach;
2a) budyn­ku miesz­kal­nym jed­no­ro­dzin­nym ? nale­ży przez to rozu­mieć budy­nek wol­no sto­ją­cy albo budy­nek w zabu­do­wie bliź­nia­czej, sze­re­go­wej lub gru­po­wej, słu­żą­cy zaspo­ka­ja­niu potrzeb miesz­ka­nio­wych, sta­no­wią­cy kon­struk­cyj­nie samo­dziel­ną całość, w któ­rym dopusz­cza się wydzie­le­nie nie wię­cej niż dwóch loka­li miesz­kal­nych albo jed­ne­go loka­lu miesz­kal­ne­go i loka­lu użyt­ko­we­go o powierzch­ni cał­ko­wi­tej nie­prze­kra­cza­ją­cej 30% powierzch­ni cał­ko­wi­tej budynku;
3) budow­li ? nale­ży przez to rozu­mieć każ­dy obiekt budow­la­ny nie­bę­dą­cy budyn­kiem lub obiek­tem małej archi­tek­tu­ry, jak: obiek­ty linio­we, lot­ni­ska, mosty, wia­duk­ty, esta­ka­dy, tune­le, prze­pu­sty, sie­ci tech­nicz­ne, wol­no sto­ją­ce masz­ty ante­no­we, wol­no sto­ją­ce trwa­le zwią­za­ne z grun­tem tabli­ce rekla­mo­we i urzą­dze­nia rekla­mo­we, budow­le ziem­ne, obron­ne (for­ty­fi­ka­cje), ochron­ne, hydro­tech­nicz­ne, zbior­ni­ki, wol­no sto­ją­ce insta­la­cje prze­my­sło­we lub urzą­dze­nia tech­nicz­ne, oczysz­czal­nie ście­ków, skła­do­wi­ska odpa­dów, sta­cje uzdat­nia­nia wody, kon­struk­cje opo­ro­we, nad­ziem­ne i pod­ziem­ne przej­ścia dla pie­szych, sie­ci uzbro­je­nia tere­nu, budow­le spor­to­we, cmen­ta­rze, pomni­ki, a tak­że czę­ści budow­la­ne urzą­dzeń tech­nicz­nych (kotłów, pie­ców prze­my­sło­wych, elek­trow­ni jądro­wych i innych urzą­dzeń) oraz fun­da­men­ty pod maszy­ny i urzą­dze­nia, jako odręb­ne pod wzglę­dem tech­nicz­nym czę­ści przed­mio­tów skła­da­ją­cych się na całość użytkową;
3a) obiek­cie linio­wym ? nale­ży przez to rozu­mieć obiekt budow­la­ny, któ­re­go cha­rak­te­ry­stycz­nym para­me­trem jest dłu­gość, w szcze­gól­no­ści dro­ga wraz ze zjaz­da­mi, linia kole­jo­wa, wodo­ciąg, kanał, gazo­ciąg, cie­pło­ciąg, ruro­ciąg, linia i trak­cja elek­tro­ener­ge­tycz­na, linia kablo­wa nad­ziem­na i, umiesz­czo­na bez­po­śred­nio w zie­mi, pod­ziem­na, wał prze­ciw­po­wo­dzio­wy oraz kana­li­za­cja kablo­wa, przy czym kable w niej zain­sta­lo­wa­ne nie sta­no­wią obiek­tu budow­la­ne­go lub jego czę­ści ani urzą­dze­nia budowlanego;
4) obiek­cie małej archi­tek­tu­ry ? nale­ży przez to rozu­mieć nie­wiel­kie obiek­ty, a w szczególności:
a) kul­tu reli­gij­ne­go, jak: kaplicz­ki, krzy­że przy­droż­ne, figury,
b) posą­gi, wodo­try­ski i inne obiek­ty archi­tek­tu­ry ogrodowej,
c) użyt­ko­we słu­żą­ce rekre­acji codzien­nej i utrzy­ma­niu porząd­ku, jak: pia­skow­ni­ce, huś­taw­ki, dra­bin­ki, śmietniki;
5) tym­cza­so­wym obiek­cie budow­la­nym ? nale­ży przez to rozu­mieć obiekt budow­la­ny prze­zna­czo­ny do cza­so­we­go użyt­ko­wa­nia w okre­sie krót­szym od jego trwa­ło­ści tech­nicz­nej, prze­wi­dzia­ny do prze­nie­sie­nia w inne miej­sce lub roz­biór­ki, a tak­że obiekt budow­la­ny nie­po­łą­czo­ny trwa­le z grun­tem, jak: strzel­ni­ce, kio­ski ulicz­ne, pawi­lo­ny sprze­da­ży ulicz­nej i wysta­wo­we, prze­kry­cia namio­to­we i powło­ki pneu­ma­tycz­ne, urzą­dze­nia roz­ryw­ko­we, bara­ko­wo­zy, obiek­ty kon­te­ne­ro­we;3

Po tej lek­tu­rze zapo­znaj­my się z opi­sem orzeczenia:

Trybunał Konstytucyjny stwier­dził, że za akcep­ta­cją kwe­stio­no­wa­ne­go zapa­try­wa­nia mia­ły prze­ma­wiać dwa nie­zbyt kla­row­ne argu­men­ty ? języ­ko­wy i celo­wo­ścio­wy. Ich kry­tycz­na ana­li­za dopro­wa­dzi­ła do wnio­sku, iż są one nie­uza­sad­nio­ne. Argument języ­ko­wy opie­rał się na przy­ję­ciu, że sko­ro usta­wo­daw­ca nie zastrzegł w defi­ni­cji poję­cia budyn­ku warun­ku, iż nie może on być budow­lą, czy­niąc jedy­nie zastrze­że­nie w defi­ni­cji poję­cia budow­li, iż nie może być ona budyn­kiem, to nie jest wyklu­czo­ne, by pew­ne budyn­ki uznać za budow­le, z czym osta­tecz­nie nie spo­sób się zgo­dzić ze wzglę­du na twier­dze­nia samej logi­ki ? rela­cja wyklu­cza­nia się zbio­rów jest bowiem syme­trycz­na. Argument celo­wo­ścio­wy, powią­za­ny wprost z argu­men­tem języ­ko­wym, opie­rał się z kolei na kon­sta­ta­cji, że sko­ro nie­któ­re budyn­ki moż­na uznać za budow­le, to doko­nu­jąc takiej rekwa­li­fi­ka­cji nale­ży odwo­łać się do ? nie­prze­wi­dzia­nej przez usta­wo­daw­cę ? prze­słan­ki funk­cji dane­go obiek­tu, bio­rąc pod uwa­gę, przy­kła­do­wo, jego prze­zna­cze­nie, wypo­sa­że­nie oraz spo­sób i moż­li­wość wyko­rzy­sta­nia. Uwzględnienie tej prze­słan­ki pro­wa­dzi­ło­by jed­nak do roz­sze­rza­ją­cej wykład­ni defi­ni­cji budow­li, powo­du­jąc zara­zem zwę­ża­ją­cą wykład­nię defi­ni­cji budyn­ku. W kon­se­kwen­cji, taki zabieg sta­no­wił­by nie­ak­cep­to­wal­ną na grun­cie pol­skiej kul­tu­ry praw­nej inge­ren­cję w treść defi­ni­cji legal­nej, a co wię­cej skut­ko­wał­by funk­cjo­nal­ną rein­ter­pre­ta­cją regu­la­cji podat­ko­wej na nie­ko­rzyść podat­ni­ka. 4

Po powyż­szym wywo­dzie słow­nym” (patrz wytłusz­cze­nia) popa­trz­my na poniż­szy diagram.

Jest to model poję­cio­wy zbu­do­wa­ny na grun­cie semio­ty­ki (trój­kąt semio­tycz­ny), sto­so­wa­nej w sys­te­mo­wej meto­dzie budo­wa­nia reguł biz­ne­so­wych, w któ­rej poję­cia (ter­mi­ny) sto­so­wa­ne do budo­wy norm (reguł), muszą mieść ści­słe defi­ni­cje. Definicje pojęć muszą speł­niać logicz­ne zasa­dy, w szcze­gól­no­ści regu­łę wyłą­czo­ne­go środ­ka (brzmią­cą jeże­li coś jest czymś to nie jest niczym innym”). Poniżej tak­so­no­mia poję­cia obiekt budow­la­ny zbu­do­wa­na na bazie tre­ści przy­ta­cza­nych ustaw ustawy:

Pojęcie obiekt budow­la­ny ma dwa typy kate­go­rii: (1) wg. trwa­ło­ści: tym­cza­so­wy i trwa­ły obiekt budow­la­ny, (2) wg. rodza­ju: budy­nek, budow­la, obiekt małej archi­tek­tu­ry. Z zasa­dy logi­ki two­rze­nia prze­strze­ni poję­cio­wych wywo­dzi­my, że każ­dy obiekt budow­la­ny moż­na zakwa­li­fi­ko­wać wyłącz­nie do jed­nej z kate­go­rii w ramach typu. Innymi jeże­li coś jest budyn­kiem, to nie jest niczym innym, jeże­li coś jest budow­lą, to nie jest niczym innym, więc budyn­kiem też nie jest.

Powyższy model tre­ści usta­wy (w obsza­rze defi­ni­cji pojęć) wska­zuj na pew­ną w niej wadę: otóż co do zasa­dy jeże­li poję­cie ma typy to muszą musi być co naj­mniej dwa. Jeżeli poję­cie ma jeden dodat­ko­wy typ, z zasa­dy oba są syno­ni­ma­mi. Zakładam (muszę tak zało­żyć, jeże­li wie­rzę w popraw­ność tych defi­ni­cji, a chce wie­rzyć), że inten­cją pra­wo­daw­cy jest wła­śnie wska­za­nie kate­go­rii. Tak więc nale­ży wywieść, że budyn­ki dzie­li­my na budyn­ki miesz­kal­ne jed­no­ro­dzin­ne oraz budyn­ki miesz­kal­ne nie będą­ce budyn­ka­mi jed­no­ro­dzin­ny­mi (co moż­na spo­tkać w posta­ci poję­cia budow­nic­twa wie­lo­ro­dzin­ne­go). Analogicznie budow­le mogą być obiek­ta­mi linio­wy­mi oraz inny­mi obiek­ta­mi. Jeżeli usta­wo­daw­ca defi­niu­je tym­cza­so­wy obiekt budow­la­ny, ozna­cza to że ist­nie­ją nie­tym­cza­so­we” czy­li trwa­łe obiek­ty budow­la­ne. To jed­nak mate­riał na inny spór…

Dziwi mnie, że trze­ba było aż TK by to roz­strzy­gnąć, jed­nak z dru­giej stro­ny nie­ste­ty spo­ty­kam nie raz u praw­ni­ków, zarów­no repre­zen­tu­ją­cych urzę­dy, jaki i repre­zen­tu­ją­cych podat­ni­ków i przed­się­bior­ców, owe celo­wo­ścio­we” (nie­ste­ty pozba­wio­ne logi­ki) wywo­dy, któ­re w moich oczach, moż­na zali­czyć do ery­stycz­nych zabie­gów praw­ni­ków obu stron tego typu sporów.

Jako uzu­peł­nie­nie przy­to­czę frag­ment swo­je­go tek­stu sprzed dwóch lat:

To dla­te­go regu­ły biz­ne­so­we są ?regu­ła­mi postę­po­wa­nia? a nie ?regu­ła­mi podej­mo­wa­nia decy­zji?. Decyzja to kon­kret­ne posta­no­wie­nie, zacho­wa­nie się w kon­kret­nej sytu­acji i kon­kret­nych warun­kach. Podejmowanie decy­zji może być opi­sa­ne pro­ce­du­rą, sekwen­cją kro­ków, moż­na je zapi­sać w posta­ci tabli­cy decyzyjnej.Bardzo waż­ne jest poję­cie ?ter­min?, jest to defi­ni­cja pozwa­la­ją­ca na zakla­sy­fi­ko­wa­nie cze­goś jako tego co okre­ślo­no nazwą ?ter­min? (ter­min czy­li poję­cie w słow­ni­ku ter­mi­nów, pojęć). Słownik pojęć to lista ter­mi­nów będą­cych kla­sy­fi­ka­to­ra­mi. Np. ter­min pismo musi mieć defi­ni­cję pozwa­la­ją­ca odróż­niać pisma od ?nie­pism? a spam od ?nie­spa­mu?. 5

Tak więc usta­wo­daw­ca, uży­wa­ją pojęć zde­fi­nio­wa­nych, two­rzy nor­my postę­po­wa­nia, nie ma tu miej­sca na podej­mo­wa­nie decy­zji (np. o kwa­li­fi­ka­cji budow­li), takie decy­zje zapa­da­ją w momen­cie two­rze­nia defi­ni­cji pojęć uży­tych w nor­mie (two­rze­nia samej nor­my). Tak zwa­ne celo­wo­ścio­we inter­pre­ta­cje” to pró­by inge­ro­wa­nia w decy­zje pra­wo­daw­cy, któ­ry – umiesz­cza­jąc w nor­mie defi­ni­cje uży­tych w niej pojęć – pod­jął już wyma­ga­ne decyzje.

Dla porząd­ku przy­wo­ły­wa­ne wyżej zapi­sy Konstytucji:

Art. 64. 1. Każdy ma pra­wo do wła­sno­ści, innych praw mająt­ko­wych oraz pra­wo dziedziczenia.
2. Własność, inne pra­wa mająt­ko­we oraz pra­wo dzie­dzi­cze­nia pod­le­ga­ją rów­nej dla wszyst­kich ochro­nie prawnej.
3. Własność może być ogra­ni­czo­na tyl­ko w dro­dze usta­wy i tyl­ko w zakre­sie, w jakim nie naru­sza ona isto­ty pra­wa własności.
Art. 84. Każdy jest obo­wią­za­ny do pono­sze­nia cię­ża­rów i świad­czeń publicz­nych, w tym podat­ków, okre­ślo­nych w ustawie.
Art. 217. Nakładanie podat­ków, innych danin publicz­nych, okre­śla­nie pod­mio­tów, przed­mio­tów opo­dat­ko­wa­nia i sta­wek podat­ko­wych, a tak­że zasad przy­zna­wa­nia ulg i umo­rzeń oraz kate­go­rii pod­mio­tów zwol­nio­nych od podat­ków nastę­pu­je w dro­dze ustawy.

Przypisy

1.
Podatkowy kło­pot. Firmy będą mogły żądać od gmin milio­nów zło­tych z tytu­łu nad­pła­co­ne­go podat­ku od nie­ru­cho­mo­ści. PAP. . Accessed December 22, 2017.
2.
USTAWA z dnia 12 stycz­nia 1991 r. o podat­kach i opła­tach lokalnych.
3.
USTAWA z dnia 7 lip­ca 1994 r. Prawo budowlane.
4.
Ważny wyrok TK. Budynek to nie budow­la – Aktualności, NL Aktualności – Czytaj – podat​ki​.abc​.com​.pl. Wolters Kluwer Podatki. http://​www​.podat​ki​.abc​.com​.pl/​c​z​y​t​a​j​/​-​/​a​r​t​y​k​u​l​/​w​a​z​n​y​-​w​y​r​o​k​-​t​k​-​b​u​d​y​n​e​k​-​t​o​-​n​i​e​-​b​u​d​o​wla. Accessed December 22, 2017.
5.
Zelinski J. Reguły biz­ne­so­we, decy­zje i poję­cia | | Jarosław Żeliński IT-Consulting. Jarosław Żeliński IT-Consulting – Analiza Biznesowa i Systemowa, Wymagania. https://it-consulting.pl//2015/11/01/reguly-biznesowe-decyzje-i-pojecia/. Published November 1, 2015. Accessed December 25, 2017.
Reguły biznesowe

Rola reguł biznesowych i polityk w dużej organizacji

Dwa mie­sią­ce temu pisa­łem o zarzą­dza­niu z per­spek­ty­wy two­rze­nia reguł biznesowych:

Dzisiaj o zarzą­dza­niu zorien­to­wa­nym na regu­ły biz­ne­so­we. Temat, z któ­rym pierw­szy raz zetkną­łem się jakieś 15 lat temu w jed­nym z wydaw­nictw Harvard Business Review. Nie będę tu stresz­czał tego tek­stu (pew­nie nawet nie mogę ;)), gene­ral­nie prze­sła­nie brzmiało:organizacją moż­na zarzą­dzać two­rząc regu­ły a nie wyda­jąc pole­ce­nia przy każ­dym zda­rze­niu. (Źródło: Reguły biz­ne­so­we i poli­ty­ki jako mecha­nizm dzia­ła­nia orga­ni­za­cji | | Jarosław Żeliński IT-Consulting)

Dzisiaj o roli tych reguł w rozu­mie­niu poli­ty­ki i pro­ce­dur wpły­wa­ją­cych na cią­głość dzia­ła­nia. Czytaj dalej… Rola reguł biz­ne­so­wych i poli­tyk w dużej orga­ni­za­cji”